Gość: JolaS
IP: *.*
06.05.02, 13:44
Drobie Czytelniczki eDziecka! Majowy weekend spędziłam w Zakopanem. Była piękna pogoda, ale tak duzo turystów, ze nie daliśmy rady dostać się np. nad Morskie Oko, czy też Kasporwy (mamy małe dzieci). Ale pogoda byłasuper, okolice prześlcizne... i do tego COŚ tam przeżyłam.Zupelnie przypadkiem trafilam do domu pani Marty, ratownika TOPR, który 30.XII. zginął pod lawiną (25 lat). Duzo z nią rozmawialam, duzo nasłuchałam opowieści o Nim, trochę się poryczałam... Ta historia nie daje mi teraz spokoju. Wiem, że moje myślenie nie wróci tej kobiecie tego wspanialego Syna, bez ktorego nie ma, jak to sama powiedziala, "dla kogo żyć".Prosiłabym Was bardzo, jakbyście wiedziały coś więcej na temat tej tragedii z grudnia 2001, jakbyście miały jakieś artykuły prasowe na ten temat - to proszę podzielcie się ze mną. Będę tam wracać do Pani Marty. Zresztą jestem jej winna dwa znicze na Jego grób (w piatek "pożyczyła" mi dwa, gdy jechałyśmy do Niego na cmentarz). Urocz kobieta. Smutna, ale pogodna. Mówiła mi, że czuję opiekę z nieba...Odezwijcie się proszę, jeśli byście wiedziały coś na ten temat.