Dodaj do ulubionych

nerwy mi puściły...

01.12.06, 19:02

nawrzeszczałam dzisiaj na koleżankę która w pracy zrobiła jakiś super deal
naalegro i chciała mi się pochwalić co kupiła
a ja jej że połowa biura siedzi na alegro a ja ciągle po godzinach
bez sensu źle mi z tym a dodatku PMS
koleżankę przeprosiłam napisałam jej SMS bo co ona winna
jestem wykorzystywanym pracoholikiem
im więcej robię tym więcej mi dokładają , kręcę sie coraz szybciej a mam
wrażanie że ciągle za wolno i jeszcze moja chorobliwa ambicja..
dobre słowo please...
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 19:07
      w ostatnim cyklu pms tak mnie przycisnal ze nadarlam mordse na meza tak, ze
      normalny facet by sie juz dawno wyprowadziltongue_out Bywa. alczkowliek fajnie tzrymac
      ozor na smyczytongue_out
    • arnikaarnika [...] 01.12.06, 19:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mbwj88 Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 19:10
        dzięki za dobre słowo
        osobiście przeproszę w poniedziałek bo teraz już jestem w domku na szczęście
        w pracy nei mam czasu wchodzić na forum niestety
        • oxygen100 Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 19:19
          eee wscieklica naprawde nie prowadzi do niczgeo dobrego. Ale czasami czlowiek
          musi inaczej sie udusi. To czasem bardzo oczyszcza atmosferetongue_out
    • anngal Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 19:19
      nie dawaj sie wykorzystywać, rób swoje, jestes pop prostu przemęczona , zła i w
      końcu pękłaś to normalne. Ja tez miałam podobnie, ale uczę się zwalniać tempo,
      bo już i zdrowie mi zaczyna szwankować. głowa do góry. Jak odpoczniesz, poprawi
      Ci się humor i wtedy zaprosisz koleżankę na ciacho i bedzie O.K.
    • monia145 Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 19:21
      No cóż wyobraziłam sobie tę sytuację i kto wie, czy sama bym po niej nie
      pojechałasmileTo tak, jakby osoba z batonikiem w ręku podeszła do będącej na
      diecie i zachwalała jego wyjątkowy smaksmile
      Na serio: stało się, trudno. Przeprosiłaś...ja bym Ci wybaczyła i pewnie od
      razu wzięła sie ostro do pracysmile
      • arnikaarnika Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 19:23
        nieusprawiedliwiajcie jej....
        • monia145 Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 19:24
          Nie usprawiedliwiamy. Przyznajemy tylko prawo do popełniania najgorszych nawet
          błędów. Człwiekiem ci ona jest...smile
      • mbwj88 Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 19:25
        wybaczyła, odpisała że wie że jestem zmęczona
        to sie gdzieś nagromadziło i akurat na nią padło
        od wtorku mam tydziń urlopu
        moze nie bedą bez przerwy dzwonić?
        • arnikaarnika Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 19:26
          chlorelni Katolicy każdego usprawiedliwiać będą ...
          • mbwj88 Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 19:28
            a ty może chciała aby zdołowanego człowieka z objawami PMS wszyscy skopali ,
            powiesili czy no rozwiń fanzję proszę....
    • demarta Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 19:43
      mbwj88 nie molestuj się psychicznie, bo nie ma powodu. czasami trzeba być
      umiarkowanym egoistą i za taki epizod uważam twój mały wybryk. miałaś dwa
      wyjścia: albo wrzasnąć na koleżankę nie dbając o skutki, przez co wylałaś ze
      swoich trzewii trochę żółci i zrobiłaś samej sobie dobrze, albo zdusić wszystko
      w sobie i z podwójną siłą rozpętać wojnę w domu, z udziałem męża i nie tylko.
      wybrałas wyjście optymalne. z ciebie spłynęło, a najbliżsi ocaleni. a koleżanka
      głupia nie jest i spłynie po niej jak po kaczce. wink))))
    • denea Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 21:12
      Ale przeprosiłaś za wrzask a nie za treść ? Masz czas na Allegro w pracy ? A
      płacą Ci więcej niż koleżance ? Wyluzuj, kobieto, widać masz za dużo na głowie,
      jesteś po prostu zmęczona a perfekcjonizm się mści bo z postu wynika że jeżdżą
      po Tobie jak po łysej kobyle, za przeproszeniem. "Pracę trzeba szanować" -
      powiedziała mi kiedyś starsza koleżanka siedząc trzecią godzinę nad jedną
      tabelką abyż ona była idealną... Może i ja dojdę kiedyś do takiej wprawy wink
      Pomyśl - już weekend, zaraz urlop, mam nadzieję że spokojny, a koleżanka
      zrozumiała. Nie jest źle smile
      Pozdrawiam !
      • mbwj88 Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 21:59
        dzięki wielkie
        staram się wyluzować
        mam wrażenie że ciagle mnie obgadują a po takiej akcji to już strach zamknąć
        za sobą drzwi


        • demarta Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 22:03
          przesadzasz kobito. walnij browara, wyluzuj się i nie rozpamiętuj w kółko, bo
          jesteś z pewnością jedyną osobą, która jeszcze o tym pamięta. nie zrobiłaś
          niczego, co mogłoby ci spędzić sen z powiek.
          • arnikaarnika Re: nerwy mi puściły... 01.12.06, 22:16
            jestem pewna że wszystkie mówiące "nic się niestało" "wyluzuj się " wyznają
            światopogląd katolicki
            • demarta arnika 01.12.06, 22:19
              no zgadłeś. jestem praktykującą katoliczką. w wolnych chwilach handluję
              dewocjonaliami pod pałacem kultury. zapraszam, a nuż znajdziesz coś dla
              siebie... obiecuję rabacik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka