Dodaj do ulubionych

wrocilam chociaz sama

IP: *.* 11.08.02, 22:35
... bo bez meza....Od dwoch tygodni jestem kobieta samotna. Sama sie budze i klade spac, sama robie zakupy, podcieram pupy, chodze na spacerki, sama gotuje obiad, sama odkurzam......I z podziwu wyjsc nie moge, ze tak wiele znazy obecnosc drugierj osoby. Bo przeciez moj maz utrzymuje spora rodzinke co wiaze sie z nieobecnoscia w domu- udzilal mi wsparcia raczej duchowego......Maz pojechal za chlebem i awansem do Anglii.... pewnie- powie ktos, ta to ma fajnie.... ale kazdy czlowiek ma problemy na swoja miare, a ja sie nigdzie daleko nie wybieralam, nie mam marzen o magicznej zagraniy gdzie lepiej..... mialam marzenia o studiach i wlasnie dlatego zostalam- zeby je zaczac. Zeeby dzieci szkoly nie zmienialy i pouczyly sie tego jezyka obcego....Maz zabral nas na 2 tygodnie na wakacje. Po 4 dniach przytulil i pojechal a my zostalysmy, ale na wakacjach sie tak tej samotnosci nie odczuwa..... ale tu w miescie- wszystko mnie boli z tesknoty za nim. laze bez sensu po miszkaniu i robie wszystko a nawet dwa razy wiecej, z bolesna swiadomoscia ze jak dobrze pojdzie to zobaczymy sie na Boze Narodzenie, bo on sie martwil jak ja sobie dam rade ze studiami, plastykami, karatami ;) jezykami i szkolami, nie mowiac juz o kolezankach i imieninach ;) i strzelilismy sobie samochod, co pomiesci taka rodzine..... samochod ktory kojarzy mi sie wylacznie z rozlaka i spale go uroczyscie jak maz wroci. Boze nigdy tak nie marudzilam..... nie na trzezwo przynajmniej.....
Obserwuj wątek
    • Gość: patsik Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 11.08.02, 22:51
      Gosiu kochana!nos do góry!czas szybko płynie i ani się spostrzeżesz a Mąż będzie Cię z powrotem przytulał.zaś rozłąka wzmocni Wasze uczucia.no i możecie do siebie pisać miłosne liściki :-))a tak naprawdę to nie wiem, jak Cię pocieszyć, bo doskonale wiem, jak bardzo jest smutno, kiedy "połówka" daleko...jak chcesz, to możemy się umówić na kawę, spacer albo imprezę. ale Ty nie chcesz z nieukami :-((pozdrowionka
    • Gość: _Tosiaa_ Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 11.08.02, 23:09
      Gosiu!ściskam cie mocno mocno((((((((((( :) ))))))))))))))trzymaj sie tam cieplutko z tymi plastykami, karatami :lol: :lol: dasz radę ,okiełznasz wszystkie sprawy w oka mgnieniu mąż wróci stęskniony i radosny ale będzie radochy na święta hohohohoho :wahoo::bounce: :bounce: :bounce: :bounce: :bounce: Don`t worry,be happy :bounce: :bounce: :bounce: :bounce: :bounce:Gosia
    • Gość: Kleo Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 12.08.02, 08:59
      Och gosia- bedzie dobrze! pomysl ze jest internet i telefony! moja mama zostala z nasza czworka jak jak ja najstarsza mialam chyba z 10 lat bo moj tata wyjechal do Stanow na pare miesiecy. A to byl ciezki prl w koncu- zero telefonu itd...poradzisz sobie na pewno -pisz listy i mejle jak najczesciej - moze kup taka kamerke do komputera? moja przyjaciolka mowi ze to niedrogie i chce zamontowac zeby moc widziec sie ze swoim oddalonym o kontynent facetem.mysle o Was cieplocleo
    • Gość: magusia Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 12.08.02, 09:11
      Oj Gosia!Ty przynajmniej już wiesz jak to jest a mnie czeka chrzest bojowy! Mój mąż wyjeżdza za 2 tygodnie i prawdopodobnie zobaczymy się w pażdzierniku ( na 2 dni!). Mam ten komfort że mogę trochę pomieszkać u rodziców ale i to się skończy. Jeśli będzie mi ciężko napiszę do Ciebie może mnie pocieszysz? A somochodu nie pal! Przyda się nawey kiedy Twój stęskniony mężczyzna wróci!!
    • Gość: Mela Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 12.08.02, 09:28
      a ja jestem przeciwko ;)Twojej decyzji.No, wycofuje się rakiem, już....Mój mąż od jest męzem wekendowym, a to i nie na każdy wekend (raczej nie z powodów fonansowych). I nie jest to dobre rozwiązanie. Własnie zamierzamy je zmienić. Rownież mój ojciec przez dziesięć lat był wekendowym męzęm i ijcem. I widziałąa, jak powoli zaczyna być coraz mniej miejsca dla niego w rodzinie. Gosia! Jeśli tylko to możliwe - pakuj się, pakuj dzieci i jedz za mężem. Taka fantastyczna zmiana! Dzieci wrócą do polskiej szkoły po roku, dwóch, przecież ślubu z nią nie brały. Studia też poczekają. Zamkną uniwersytet???? Ja już bym się pakowała ( w kłopoty) ;)Przepraszam za tak bezceremonialne włażenie w Twoje życie z radami. Szkoda ze ja nie byłam wcześniej taką mądralą.melaxxx@poczta.onet.plZapraszam do mnie na pogaduchy tym wstrętnym ;) rodzinnym samochodem. W przyszłym tygodniu już moja starsza córka jest w domu - i starsze i młodsze twoje córy bedą miały towarzystwo. Przyjedz!!!!!
    • Gość: sawlb Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 12.08.02, 10:36
      A ja z innej beki.:)Gosia, Ty mi nie powiesz ze bylas w Angolomanii i slowka nie zipnelas.:gun:No chyba,ze gdzie indziej te wakacje. Prosze mi tu sie wytlumaczyc publicznie.:cry:A tak chcialam wyprobowac jak to jest miec 9 dzieci w domu.:cry:Mela ma racje. pakuj dzieci, manele i tuptusiu w droge. Jezyk podszkolisz. Dzieci tez skorzystaja a przede wszystkim bedziecie razem.:bounce:
      • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 12.08.02, 10:52
        wakacje nie w Anglii bynajmniej ale na sielskim polskim zadupiu z kuchnia weglowa i woda ze studni.dziewczyny- moj maz mojechal na pol roku- do lutego. Potem sie okaze czy kontrakt sie przedluza czy nie. Dlatego wlasne z nim nie pojechalam. Dziecibeda chodzic na angielski, ja bede studiowac i jesli maz uzna ze propozycja jest godna uwagi to OCZYWISCIE z nim pojade, z dziecmi itd. Ale uznalam ze przewracanie zycia wszystkim ludziom na pol roku to przesada, tym bardziej ze promotor mnie poinformowal ze zalatwienie stypendium i kontynuacja studiow tam w moim kierunku to nic prostrzego i on mi to zalatwi osobiscie ;) dlatego wlasnie zdecydowalam sie studia roz[poczac....Wysylamy do siebie SMSy az sie telefon rozgrzewa, ale oboje nie jestesmy dobrzy w slowach i samotnosc... coz.... boli...., a jak dzieci tesknia....
        • Gość: sawlb Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 12.08.02, 11:18
          jej Gosia, chcialam cie pocieszyc a ja tu rycze jak glupia.:cry:Teraz rozumiem.Rzeczywiscie tak chyba lepiej. Sama zreszta wiesz. Madra z ciebie kobita.Niech Wam ten czas szybko uplywa, a moze w miedzyczasie spotkacie sie chociaz. Sciskam mocno i Ciebie i dzieciaczki. Chlip ,chlip Bogusia
        • Gość: Mela Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 12.08.02, 12:31
          Ach te rozsądne decyzje :cry: Nienawidzę rozsądnych decyzji! Rozsądne decyzje precz!!!!Ale w tym smutku rozpiera Cię duma, że nie ograniczasz męzą, prawda? Rzadki to dar i umiejętnosć :)Mela - mądrala :p , co to 8 lat temu, po 3 latach bycia kurą domową, zostawiła męża i dziecko i pojechała za pracą. A rodzina dołączyła po 3 miesiącach. Warto było :) Ta decyzja zmieniła całe moje życie. Na ciekawsze.
        • Gość: AnetaW Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 13.08.02, 00:07
          Gosiu droga - jakbym czytala o sobie :-)Moj maz wyjechal do Irlandii jak Weronika miala prawie 15 miesiecy. Tez nie chcielismy "wywracac" wszystkiego do gory nogami (moja praca) i na poczatku byl to "wyjazd na probe". Przyjechal na Boze Narodzenie, potem na Wielkanoc i wreszcie w czerwcu po nas :-)W lipcu minely dwa lata jak jestesmy razem na obczyznie. Uwazam, ze podjelismy wtedy wlasciwa decyzje, choc naprawde bylo ciezko i to obojgu z nas. Ale dalismy rade i ta rozlaka - o dziwo (na szczescie ;-) ) - wzmocnila nasze malzenstwo. A ze boli.. to prawda, ale pomysl, ze gdyby nie bolalo, to bylby to zly znak ;-)Trzymaj sie dzielnie, zobaczysz jak to bedzie radosc w grudniu!Aneta
    • Gość: Lia Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 12.08.02, 17:04
      Cześć, zawsze podziwiałam odważne i dzielne kobiety. Jestem pełna podziwu dla Ciebie - jakim cudem dajesz sobie rade? Ja sobie z dwójką ledwo radzę, dom powoli zaczyna przypominać plac zabaw - nie ma kto posprzątać. Rano budze się 0 5-30, robię obiad, potem szybkie śniadanie - i do pracy. A po pracy - staram się więcej być z dziewczynami, na domowe roboty nie mam zupełnie czasu. Czy jestem już taka do niczego - mąż co prawda niby jest, ale właściwie tylko śpi z nami - dużo pracuje, nawet w weekendy. Po prostu podziwiam Cię... brak mi słów! Trzymaj się, wzorcowa!!! Ucałuj dziewczynki!! Lia.
    • Gość: Justys Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 12.08.02, 18:07
      Mój mąż też wyjeżdża do Anglii (a raczej Szkocji) już za tydzień i nie wiem, jak to będzie, i już się boję... Ale mój wyjeżdża na trzy miesiące, które- mam nadzieję- szybko miną. Pocieszam się, że przecież mamy forum, na którym można się wyżalić w trudnych chwilach...:hello: Justyna
    • Gość: Gabi01 Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 12.08.02, 19:06
      Mogłabym powiedzieć że wiem co czujesz ale nie powiem. Bo mimo że mój mąż też pracuje daleko od domu to nie aż tak daleko!!! i nie rozstajemy sie na tak długo. Boże to musi być dla Ciebie koszmar. Ja po 2 tygodniach nieobecności męża jestem chora z tensknoty. Nie mam ochoty na nic! Jedynie córeczka dodaje jasnych stron mojej egzystencji - bo wtedy ja już tylko wegetuję. Przesadzam? wierz mi nie. Najgorsze jest że po takiej nieobecności on spędza weekend w domu i znowu jedzie. To jest jak niekończący się koszmar. Czasami jedziemy z nim ale wtedy brakuje nam domu, dziadków, przyjaciół. I tak w kółko. Chciałaby żeby to się wkrótce skończyło, ale to tylko marzenie. Niestety po raz kolejny pieniądze biorą górę nad wszystkimi innymi sprawami. Trzymaj się jakoś. Pozdrawiam!
    • Gość: Saskia Re: wrocilam chociaz sama IP: *.* 12.08.02, 22:15
      Gosiu,podziwiam, chylę czoła, trzymam kciuki za całokształt i mocno pozdrawiam :) :) :)Saskia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka