Dodaj do ulubionych

Jedno dziecko???!!!

IP: *.* 12.08.02, 15:52
Zdaje sobie sprawę że post ten może wielu osobom się nie spodobać. Ale tak właśnie myślę. I mam nadzieję że na forum jest kilka mam, które są wspaniałymi mamami i myślą podobnie. A może ja jestem wcale nie taką dobrą mamą? Mam 10 misięcznego, wspaniałego synka. Ostatnio zaczęliśmy z mężem zastanawiać się nad drugim dzieckiem. Tak czy nie.Zawsze chciałam mieć 2 dzieci a jednak teraz kiedy myślę o tym to chyba jedno wystarczy mi. Jest wiele powodów na tak i nie.Dlaczego nie?1) Mimo tego że teraz nasza sytuacja finansowa jest dobra to nie wiemy co będzie w przyszłość. Następne kilkanaście lat w tym kraju nie zapowiada się optymistycznie.2) Co z tego że duża rodzina skoro oprócz miłości nie mogę niczego więcej dać dzieciom. Ja osobiście mam kilkoro rodzeństwa. Bardzo miło spotkać się i pogadać ale... Moi rodzice nie należą do zamożnych ludzi (są rolnikami), nigdy nie było ich stać na jakiekolwiek wczasy dla nas i dla siebie. Mi się udało ale moje rodzeństwo przy obecnej sytuacji na rynku pracy mają nikłe szanse na ucieczkę ze wsi.3) Przez te 10 miesięcy zajmuję się moim Skarbem sama. Rodzice daleko, mąż musi zarabiać. Jestem zmęczona, brakuje mi znajomych, troszeczkę wolność. A zdaję sobie sprawę z tego że drugie dziecko to conajmniej klejne 2 lata w domu. Nie wyobrażam sobie przegapienia pierwszych słów i kroków dziecka. Muszę być z nim przynajmniej pierwszy rok.4) Chcę dać mojemu dziecku wszystko co najlepsze. Ułatwić mu stard w życiu. Wiem z własnego doświadczenia że jest to bardzo ważne i dużo łatwiej jest nie zaczynać od zera.Koszty utrzymania dziecka są duże. Teraz jest on malutki ale jak będzie starszy, jak zaczną się np. szkoły (najlepiej zagranicą).5) Może jestem trochę egoistką ale sama też chcę w końcu coś zobaczyć i przeżyć.Przepraszam że wyszło długo i może chaotycznie ale mam taki mętlik w głowie i chyba troszeczkę dołek.Czy uważacie że przesadzam? Może tylko trochę jestem zmęczona siedzeniem w domu.Czy ktoś z Was chce mieć również tylko jedno dziecko?Pozdrawiam,DP.S.Jestem pewna że gdyby "trafiło :-)))" się nam drugie dziecko bylibyśmy bardzo szczęśliwi, ale świadomie podjąć tą decyzję jest bardzo trudno.
Obserwuj wątek
    • Gość: DorotaB Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 12.08.02, 15:54
      Przepraszam za kilka literówek, ale mój synek siedzi na moich kolanach i usiłuje dodać coś od siebie.
      • Gość: Brenda Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 12.08.02, 16:08
        Ja Cię doskonale rozumiem... Sama mam dwójkę rodzeństwa, ale na drugie dziecko chyba się nie zdecyduję (no, chyba że będzie wpadka :))) Powody są dokładnie takie same jak u Ciebie. Chociaż kocham mojego synka nad życie, nie mam ochoty na kolejne nieprzespane noce, notoryczne zmęczenie, zesztwniałe z niewyspania mięśnie, ból głowy w pracy, itd. O pieniądzach nie wspomnę, bo ja nie wspominam dobrze donaszania ubrań po siostrze i bracie, braku własnego pokoju i ciągłego ciułania grosza. Dlatego jestem pełna podziwu dla wszystkich rodziców, którzy mimo wszystko zdecydowali się na więcej niż jedno dziecko. Ukłony drogie Mamy i Tatusiowie :jap:
        • Gość: DorotaB Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 12.08.02, 16:16
          Bardzo dziękuję za odpowiedź.Odnośnie rodzin z dziećmi to czasami tylko zastanawiam się ile procent z nich myśli o sobie a ile o dziecku?Wiem że jest wiele wspaniałych i kochających rodzin ale to co czasami widzę na ulicy i w miejscach publicznych daje wiele do myślenia.
    • Gość: kasiap. Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 12.08.02, 16:50
      A ja nigdy nie mialam watpliwosci, czy chce drugie, to bylo dla mnie i dla meza oczywiste - po prostu, gdy przyszla odpowiednia pora - zrealizowalismy zamiar.Za to teraz mamy olbrzymie watpliwosci - czy miec trzecie??? Chcemy baaaaardzo, ale wlasnie wygrywaja argumenty przytoczone przez Ciebie. Sami mamy jescze dwojke rodzenstwa i bardzo chcielibysmy naszej dwojce dac jeszcze kogos, kto bedzie dla nich przyjacielem, oparciem, po prostu kims bardzo bliskim. Ale nie chcemy, zeby nasze dzieci cierpialy z powodu stanu naszych finansow (teraz to nie ma znaczenia, ale pozniej bedzie mialo - chcemy dac wszystkim naszym dzieciom jednakowe szanse, np. nauka jezyka, w dobrej szkole, przyjemnosci, poznawanie swiata itp. Nie wyobrazam sobie sytuacji, kiedy faworyzuje w jakikolwiek sposob ktores z dzieci).No i pewnie zostaniemy przy naszej dwojce... chyba, ze przytrafi sie jakas wpadeczka....I coz, doskonale rozumiem Twoje rozterki... sa mojeI Twoja decyzjeKaska
      • Gość: _Tosiaa_ Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 12.08.02, 17:02
        Myślę ,że po prostu nie dorosłaś do myśli o drugim dziecku.Zmęczenie pierwszym ,chęć poznania życia ,czegoś więcej jest zrozumiała mi osobiście ciężko jest przyjąć tak materialny stosunek do posiadania dziecka wszak uważam że jeśli stać cię na jedno to będzie i na drugie ,przecież to nie cała klasamam dwie córcie ,zupełnie nie wyobrażam sobie posiadania jedynaczki ,jakoś tak ...koszty wcale nam nie wzrosły ,myślę że uda nam się wyposażyć je na życie i będą szczęśliwe że się mająwedług mnie w kwestii posiadania dziecka powinniśy troszkę posłuchać naszych pragnień(oczywiscie zdrowy rozsądek tuż obok) bo zawsze znajdą się jakieś "ale"Gosia :hello:
        • Gość: kocurek Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 12.08.02, 21:39
          Tosiu, ja tak nie na temat...Spację stawia się PO przecinku :)Sorki :hello: Kicia
    • Gość: DorotaB Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 12.08.02, 16:59
      Stosunki pomiędzy rodzeństwem.Często zdarza się że pomiędzy rodzeństwem jest wielka więź. Jednak równie często zdarza się że stosunki te psują się później. Znam wiele osób które nie mają najlepszych układów z rodzeństwem z wielu powodów.To smutne ale prawdziwe.Nigdy nie możemy być pewni że nasze pociechy w przyszłości będą się kochały tak jak teraz.
      • Gość: magdako Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 12.08.02, 17:16
        na dzień dzisiejszy tez chce poprzestać na jednym dziecku moja córeczka ma 2 miesiące - jest zdrowa, śliczna, grzeczna i taka kochana - budzi powszechny zachwyt wśród rodziny i znajomych............no właśnie, boje sie , wręcz obsesyjnie, ze drugi raz juz sie nie uda, że dziecko będzie chore albo z jakąś wadai tak całą ciążę bałam sie strasznie o moja małą !ten obsesyjny lęk wynika z tego ze mam siostre z zespołem downa i wiem jak ciężko jest wtedy (siostre bardzo kocham)ten lęk jest silniejszy ode mniepozdrawiammagda
    • Gość: komaja Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 12.08.02, 17:45
      Cześć ja jestem jedynaczką i mąż też jest jedynakiem . Zawsze chciałam mieć rodzeństwo ,najpierw aby mieć z kim bawić się pięknymi zabawkami,póżniej żeby z kimś pogadać wieczorem , bycie jedynakiem jest trudne ,teraz gdy jesteśmy dorośli uwaga naszych rodziców koncentruje się nadal tylko na naszej rodzinie i to jest dość uciążliwe, a w przyszłości sami będziemy musieli zaopiekować się starszymi rodzicami.Mamy dwóch synów 8 lat i 1 rok i ja bardzo chciałabym jeszcze jedno dziecko ,ale przedstawione przez Ciebie względy biorą górę ,chociaż moze za 3-4 lata kto wie ? (teraz to by było zbyt męczące)nie musisz mieć 2 dzieci od razu ,poczekaj kilka lat i zobaczycie co dalej pozdrawiam gorąco Magda K aha wrodzony egoizm jedynaka mimo że jesteśmy po ślubie 9 lat cały czas bierze górę , z tego się chyba nie wyrasta i u nas przybrał formę ciągłej walki o dominację w rodzinie pa pa
    • Gość: Ika Słowo od jedynaczki... IP: *.* 12.08.02, 18:41
      Dorota, rozumiem Twoje obawy. Ale w kwestii finansów to jest tak, że jak się wychowa jedno, to i drugie też :) Ja chciałabym mieć trójkę dzieci :crazy: ale dwoje to absolutne minimum! Jako jedynaczka od zawsze powtarzałam, że nie zafunduję czegoś takiego swojemu dziecku. Czasem lepiej mieć jedne dżinsy mniej, ale mieć kogoś bliskiego. Masz rację, że czasami po latach rodzeństwo nie żyje ze sobą tak wspaniale, ale myślę, że wiele też zależy od wychowania :) Jeśli dasz dzieciom ciepło i miłość i nauczysz je tego, to będą razem :)Rodzice też nie są wieczni. Kiedyś ich zabraknie. Jedynak zostaje wtedy sam. Oczywiście, zakłada własną rodzinę itd, ale... to zupełnie inna bajka :)Nigdy ktoś, kto ma rodzeństwo, nie zrozumie jedynaka i tego, jak to jest, kiedy po nocach się śni, że jest ktoś drugi, podobny, bliski. Po prostu brat. Po prostu siostra.Pozdrawiam :)
      • Gość: lea Re: Słowo od jedynaczki... IP: *.* 12.08.02, 21:45
        ja mam brata i nie wyobrażam sobie życia bez NIEGO !!!! KOCHAM GO !!!! :)Nam jest cholernie ciężko, ale jak tylko się poprawi, a mam taką nadzieję, to chcę brata albo siostrzyczkę dla Bartusia !Masz obawy - to ludzkie, może kiedyś zmienisz zdanie. Myślę jednak,że chyba się jeszcze zastanowisz, bo raczej nie jesteś o tym przekonana w 100% skoro poruszyłas ten temat?serdeczne pozdrowionka pa :hello: lea
      • Gość: DorotaJ Re: Słowo od jedynaczki... IP: *.* 13.08.02, 13:53
        Dokładnie tak, Iko.PozdrawiamDorotaJ (jedynaczka!)
    • Gość: Horska Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 12.08.02, 20:15
      Ja pochodzę z wielodzietnej rodziny (mam trzy siostry) i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Róznie między nami jest , ale to zawsze rodzina, co by nie było mam kogoś.Ja podobnie jak Ika będę miała minimum dwójkę, nie pozbawię dziecka rodzeństwa. Może mnie ktoś nazwie nieodpowiedzialną bo nie mam pracy, ale kto wie może się polepszy. Nie dla pieniędzy i własnej wygody żyję, ja urodziłam się by być matką.Widziałam jak moja mama dawała sobie radę z czwórką dzieci, choć nie było u nas zamożnie. Ja też dam radę . Wierzę w to. Pozdrawiam Ciebie i inne mamusie
      • Gość: Agusek Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 13.08.02, 06:59
        Mam 9 miesięczną córę. Pomimo że z moim o 2 lata starszym bratem tłukliśmy się przez 16 lat życia - teraz jedno za drugiego w ogień by poszło. ja mam 28 lat. może i późno na pierwsze dziecko, ale z tej perspektywy wiem, że nie mogło być inaczej. Bardzop ciężko jest zdecydować się na drugie dziecko, ale wiem że będzie. Jak Bóg da. Oby dał. I oby było lepiej. teraz z mężem pracujemy oboje w upadającej zbrojeniówce. jak stracimy pracę to oboje. Mimo to, że może być gorzej niż jest NIE POZWOLE BY MOJE DZIECKO BYŁO SAMO NA ŚWIECIE. my poumieramy i trzeba o tym pamietać. Ktoś by powiedział, że przecież Ala będzie miała męża i dzieci i swoją drugą rodzinę. Ale po naszej śmierci nawet nie będzie miała z kim o nas pogadać. Postawcie się drogie mamy w sytuacji swoich jedynaków za 30 lat. Mam nadzieję, że mimo to iż sytuacja w kraju nie napawa optymizmem zdecydujecie się przynajmniej na dwoje. Dla nich a nie dla siebie. Bo nasze dzieci w rzeczywistości nie są nasze. One są SWOJE. Pozdrawiam gorąco ;)
    • Gość: anamej Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 13.08.02, 07:31
      Wszyscy tak usilnie namawiają do posiadania większej ilośći dzieci a ja nie. Jeśli ktoś nie chce to czemu ma robić coś na siłę? I czy rodzeństwo zawsze jest dla siebie oparciem?! Nie sądzę. Sama mam brata, młodszego o kilka lat, ale naprawdę niewiele mnie z nim łączy. Oczywiście, gdyby potrzebował mojej pomocy nie odmówię, ale już bliżej jestem z grupą moich przyjaciół lub z kuzynami niż z nim. Nawet życzeń imieninowych czasem mi nie składa choć się widzimy. Mój mąz podobnie. Też ma rodzeństwo a jakby go nie miał. A wszyscy mieszkamy w jednym mieście. Na szczęście nie ma mięzy nami zazdrości o to co kto ma albo dostał od rodziców, bo tu akurat wszyscy po równo możemy liczyć na siebie. Ale znam rodzinę gdzie wszystkie cztery siostry prawie cały czas się kłócą bo jedna ma lepiej, druga gorzej, trzecia na utrzymaniu rodziców a czwarta rodzicom pomaga. Ten argument dla mnie odpada. A poza tym dlaczego tak namiętnie namawiacie kogoś na drugie dziecko, jeśli po prostu nie ma się na nie ochoty? Może Dorota sama kiedyś dojrzeje do tej myśli.
    • Gość: Gosia_wiecznie_mŁoda Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 13.08.02, 08:24
      Jakos tak sie zawsze dzieje, ze gdy rozmowa schodzi na jedno dziecko- padaja wzniosle argumenty o solidarnosci rodzenstwa i nie byciu samym,no i wychodzi ze jedynak jest bardziej nieszczesliwy.Jestem jedynaczka, w dodatku niezbyt szczesliwa. Kiedys faktycznie kladlam to na karb jedynactwa. Teraz mysle ze mialam dwojke lekko zagubionych w pragnieniach i autorytarnych rodzicow, ktorzy nie umieli podejscdo mnie personalnie i dac mi to czego JA najbardziej potrzebowalam. Mialam ubranka, szkole, jezyki, swoj pokoj, rodzicow tylko dla siebie. A nie mialam wspolnych wakacji, rozmow, chociaz bylam jedynaczka i bylo moich rodzicow na to stac. Mysle ze kazda z nas w duzym stopniu kieruje sie egoizmem rodzac dzieci. No, nikt mi chyba nie powie ze rodzi dzieci z misja dla swiata ;) rodzimy sobie slodkiego bobaska, ktorego natura juz tak rozkosznie skonstruowala zeby nam serca topnialy za kazdym razem gdy na niego patrzymy. Wsrod moich przyjaciol najwiecej jest jedynakow. Szczesliwych. Moj maz tez jest jedynakiem, szczesliwym. Ja sama nie myslalam nawet o jednym dziecku, moj maz jak sie okazuje nie ma ochoty poprzestac na 4. Nasza niepewna sytuacja finansowa nei ma dla nas znaczenia, bo jesli u tak jej nie mozna przewidziec to nie bedziemy sobie glowy lamac. Juz kiedys wbijalismy zeby w parkiet z glodu. Ale nei wbijamy. Moze znowu bedziemy wbijali,ale wtedy tez zrobimy wszystko by tak nie bylo. Dac dziecku to co najlepsze- wlasnie to robie w moim przekonaniu. Ty tez to robisz- w czym problem. A ze najwazniejsze rzeczy sa dla nas inne.....Kazde dziecko ma rowna szanse bycia szczesliwym- czy bedzie- zalezy od niego samgo i od jego rodzicow. Ja nie umialabym wychowacjedynaka- sama jestem egoistka i mysle ze nie umialabym nauczyc dzielenia sie jednego dzievcka. Jestem tez histeryczna, a moje nastroje czasami wala we wszystko co sie rusza. I mysle ze wazne ze w takich chwilach moje dzieci maja siebie i zamiast sie bac i przejmowac, potrafia powiedziec- mamo swirujesz- i pojsc na podworko.Mysle ze kazdedziecko, z racji swojej pozycji w rodzinie- uczy sie troche innej roli spolecziej. Ja myslalam ze nie rozpieszczam Zuzy, no bo Ania taka malutka, ze najmuje sie nimi tak samo. Natomiast gdy urodzila sie Ola, Zuzia przeszla klasyczna faze zazdrosci- bolesnie odczula fakt ze nie jest najmlodsza. Bylam w szoku prawde mowiac- ani jej ne nosilam, ani nie bylam zbyt poblazliwa...... ale najmlodsze jest najmlodsze. Starsze dziecko automatycznie przyzwyczaja sie do ustepowania, jak bysmy sie przed tym nie bronili. Tera moje najmlodsze jest starsza siostra i uczy sie ustepowania samo. ja- wieczna jedynaczka od 11 lat ucze sie zycia bez wlasnego pokoju i markowych ciuchow. Nie ma co zastanawiac sie czy lepiej maja jedynacy czy dzieci z rodzenstwem. Nalezy postawic sobie pytanie- jak wychowac szczesliwego czlowieka, ciekawego swiata, z celami, z charakterem, z zasadami. W odpowiedzi na to pytanie u mnie pojawil sie podpunkt rodzenstwo. Ale nie jest to podpunkt obowiazkowy ;)
      • Gość: Agna Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 13.08.02, 10:26
        Chciałabym dołączyć do grupki namawiającej na rodzeństwo - sama jestem jedynaczką i zawsze chciałam miec rodzeństwo - teraz mam dwoje dzieci i bezskutecznie staram się o trzecie...Myślę jednak, że bardzo wiele racji mają dziewczyny, które mówią, że do tego trzeba dojrzeć, że tego trzeba po prostu chcieć. Nie ma co słuchać zachęcających i tylko dlatego, "w słusznej sprawie" decydować się na dziecko - to zbyt powazna decyzja i trzeba jej być pewnym.Zastanawia mnie jedno: stwierdzenie, że "gdyby była wpadka, to byśmy się cieszyli". Czy to przypadkiem nie oznacza: chciałabym, lecz boję się? Jesli tak - to się nie bój! Dzieci to nie tylko zmęczenie, ale przecież przede wszystkim frajda!
      • Gość: Agna Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 13.08.02, 10:27
        Chciałabym dołączyć do grupki namawiającej na rodzeństwo - sama jestem jedynaczką i zawsze chciałam miec rodzeństwo - teraz mam dwoje dzieci i bezskutecznie staram się o trzecie...Myślę jednak, że bardzo wiele racji mają dziewczyny, które mówią, że do tego trzeba dojrzeć, że tego trzeba po prostu chcieć. Nie ma co słuchać zachęcających i tylko dlatego, "w słusznej sprawie" decydować się na dziecko - to zbyt powazna decyzja i trzeba jej być pewnym.Zastanawia mnie jedno: stwierdzenie, że "gdyby była wpadka, to byśmy się cieszyli". Czy to przypadkiem nie oznacza: chciałabym, lecz boję się? Jesli tak - to się nie bój! Dzieci to nie tylko zmęczenie, ale przecież przede wszystkim frajda!
        • Gość: DorotaB Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 13.08.02, 15:54
          Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Szczerze mówiąc to nie spodziewałam się aż tak wielu.Dziękuję bardzo.Chyba faktycznie nie dorosłam do drugiego dziecka. może dlatego że mam dopiero 24 lata.Może za bardzo chcę mieć wszystko zaplanowane i poukładane w życiu (Mój synek był planowany). Napisałam że gdyby była wpadka było by bardzo fajnie. Rzeczywiście chyba jest tak że chciałabym drugie dziecko, ale tak świadomie decydować się na kolejne lata w domu -to za dużo. Po tym okresie w domu ja muszę troszeczkę odpocząć. A z drugiej strony jeżeli chce wrócić do pracy to muszę szukać nowej (stara -no cóż polska rzeczywistość;-(((( ) Jak zacznę nową pracę to będę chciała "wspinać się po szczebelkach kariery". Jak to śmiesznie brzmi. Ale czyż każda z nas nie myśli czasami o tym aby być kobietą sukcesu nie tylko w dziedzinie rodziny.Wiem że jak wrócę do pracy, synek będzie starszy, zasmakuję niezależności i trudno będzie mi ponownie wrócić do Pampersów i kaszek.Z drugiej strony mam wspaniałego synka i jeżeli jest mi pisane drugie dziecko to moja matczyna część odezwie się głośniej jak przyjdzie na to czas. Co do rodzeństwa to chyba jednak się nie zgadzam z niektórymi opiniami.Rodzeństwo jak rodzeństwo. Dużo zależy od wychowania ale czy tylko....?Ciągle słyszymy w Wiadomościach o tym co brat lub siostra zrobiła rodzeństwu. Ktoś powie -to chory margines społeczeństwa, tak zgadzam się ale jak duży obecnie.
      • Gość: Duszek Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 14.08.02, 06:20
        Wszystko co piszecie to prawda, każda z nas ma wątpliwości czy może pozwolić sobie na urodzenie drugiego dziecka. Ja też się nad tym zastanawiam i nie chcę już myśleć, że muszę najpierw zrobić coś innego,poczekać aż synek trochę urośnie, aż będę miała stałą umowę, aż spłacę samochód. Ja chciałabym jużmieć dziecko ale mój mąż ma niestety inne poglądy i przedstawia m właśnie powyższe argumety....
    • Gość: agacz2905 Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 13.08.02, 17:59
      Myślę, że nikt tu nikomu nie odradzi ani tym bardziej nie doradzi drugiego i kolejnego dziecka... Ja sama reprezentuję postawe chciałabym, ale się boję. Teraz zwycięza we mnie postawa: hulaj dusza, piekła nie ma, czyli niech się dzieje co chce (w kwestii poczęcia naszego ewentualnego drugiego dziecka). Sama jestem osobowością często wylewną, często histeryczną (podobnie jak to wyżej opisała Gosia_wiecznie_młoda). Dla mojego synka nie jest to za dobre...Ale pomijając kwestię osobowości - wiele mądrych osób, które znają bliżej moja sytuację osobistą, zdrowotną, finansową, mieszkaniową - doradza mi drugiego malucha. Sama już do tego doszłam, ze złamię sobie głowę na myśleniu, ale nie wymyślę i nie przewidzę, czy moje drugie dziecko byłoby zdrowe, chore, z zespołem Downa, padaczką, czy czymkolwiek innym, co chora wyobraźnia mi nieraz podpowiada...Budujący jest dla mnie fakt, że Szymek nie "odziedziczył" po mnie wady st.biodrowych i to mi pomaga w przymierzaniu się do powtórki z macierzyństwa. Faktem jest, że mój synek nie ma ani jednego dziecka "do towarzystwa" w bliższej, ani dalszej rodzinie. Mąż ma jednego brata - zatwardziałego kawalera, ja też mam braciszka (co prawda młokos, 21 lat, ale twardo deklaruje, że nie będzie miał dzieci, bo zamierza żyć wyłącznie dla siebie). Ostatnio pediatra, którego wezwałam do Szymka, powiedział w ten sposób, że jedynakowi będzie strasznie ciężko (zwłaszcza biorac pod uwagę moją histeryczną osobowość), a dwójka dzieci wychowa mamusię, a i same sobą czasami się zajmą :). Owszem, traktuję to wszystko trochę żartem, trochę serio, ale coś w tym jest. Sama doszłam do wniosku, że łamanie sobie głowy konsekwencjami zdrowotnymi i ekonomicznymi w kontekście planowania drugiego dziecka NIE MA SENSU. I tak się wszystkiego nie przewidzi. Lepiej więc zaufać Panu Bogu, na ile potrafię i....zobaczymy, czy kiedyś będzie mi dane napisać tu na forum, że jestem w ciąży nr 2 :lol::hello: Agnieszka, mama Szymka
    • Gość: isabellla Re: Jedno dziecko???!!! IP: *.* 13.08.02, 18:36
      Jak patrzę na moją siostrę to odechciewa mi się drygiego dziecka. Przytoczone argument jaknajbardziej popieram.PozdrawiamIsabellla

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka