Gość: oto_ja
IP: *.*
21.08.02, 15:12
Od pewnego czasu przyglądam się dyskusji na temat aborcji i aż mnie krew zalewa. Co wy moje drogie wiecie na ten temat, która z was poddała się zabiegowi?Trzy lata temu zostałam brutalnie zgwałcona przez 6 chłopaków. Przez dwa tygodnie leżałam nieprzytomna i o mały włos nie umarłam. Kiedy oprzytomniałam czekał mnie kolejny szok. Lekarz beznamiętnie oznajmił mi :jest pani w drugim tygodniu ciąży, co chce pani z tym zrobić?. Nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć. Oboje z mężem przez kilka dni biliśmy się z myślami i w końcu podjęliśmy decyzję. Trudno stało się co się stało, ale to jest dziecko. Postanowiliśmy je mieć. W 10 tygodniu lekarz podjął decyzję o badaniach prenatalnych i kolejny szok. Dziecko ma wadę genetyczną, urodziłoby się bez kończyn górnych. Kolejny dylemat, urodzić czy nie?Moja mama dostała zawału przez całą tą sytuację, a ja stałam się "trędowatą" w swoim mieście. Każdy taktował mnie jakbym to ja była winna całej sytuacji.W końcu podjęliśmy decyzję o aborcji. Nie żałuję, nie mam wyrzutów sumienia.Kobiety, które nigdy nie były w takiej sytuacji nie mają prawa oceniać innych. Nie rozumieją co się wtedy dzieje i jak człowiek się czuje, a pisanie, że jest się katolikiem i należy bronić każdego życia uważam za hipokryzję. Która z was szła do ołtarza jako dziewica, która nie używa środków antykoncepcyjnych i najważniejsze gdzie miłosierdzie i wybaczenie, które jest podstawą wiary katolickiej. Nie po to Bóg dał człowiekowi wolną wolę, aby obłudnice miały ją ograniczać. Niech każdy ocenia siebie swoim sumieniem.