Dodaj do ulubionych

Mamusiu, ładny masz tyłeczek

03.12.06, 20:03
... taki komplement usłyszałam dzisiaj rano od mojego 3,5-letniego syna :0

Zna się chłopak na rzeczy - już w tym wieku widzi różnicę pomiędzy codziennym
strojem a niedzielnymi sexi pończochami na przynętę mężawink
Tylko zachodzę w głowę jak dostrzegł tę różnicę - byłam przecież kompletnie
ubrana! Widać spodobała mu się moja połyskliwa złotawa spódnica...
Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • lidia23 Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 03.12.06, 20:05
      hehehe Mój syn (4,5) często mówi mi że ładnie wyglądam, że mam ładne cycuszki
      itp. smile
      lidia23.blox.pl
      • arnikaarnika Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 09:35
        oznacza to że stałaśsię obiektem sexualnym dla twojego dziecka ...myśle że
        twoje dziecko jest wykożystywane sexualnie ....zgłaszam to na niebieską linię !!
        • joanna266 [...] 04.12.06, 09:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • adsa_21 Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 10:13
        moj synek (tez 3,5 roku) czesto mi mowi, ze jestem ladna, ze mam ladne ubranko
        na sobie itpsmile))
        • arnikaarnika [...] 04.12.06, 10:14
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • bea58 arnika 04.12.06, 12:01
            jak, ja cię nie lubię! Ty masz skojarzenia pedofilskie! Moderator powinien
            złozyć doniesienie w prokuraturze na te twoje komentarze! Ps. Słowo "ty"
            specjalnie piszę z małej litery bo nie mam dla ciebie żadnego szacunku!
            • arnikaarnika Re: arnika 04.12.06, 13:14
              po pierwszenie mam bloga po drugie nie pokazuje dziecku tyłka i nie kręci mnie
              kiedy mały chłopiec komplementuje moje piersi - jesteście pedofilkami .
              • joanna266 a ty jestes nekrofilką 04.12.06, 13:16
                jedynie umarlak chcialby sie bzykac z tobą
                • m.fiorella Re: a ty jestes nekrofilką 04.12.06, 13:32
                  nekrofilia to jeszcze mały pikuś ale ta jej monotematyczność to przegiecie
                  • sebaga Re: a ty jestes nekrofilką 04.12.06, 13:47
                    Dziewczyny a nie prościej przestać odpowiadać na posty tego albo tej.. arniki??
                    Jej wypowiedzi i tak totalnie nic nie wnoszą, są płytkie i głupie. Jedynie
                    ignorowanie tych wpisów coś da. Wkońcu osobnikowi ukrywającemu się pod nickiem
                    arnika znudzi się zabawa.

                    pozdrawiam
                    • joanna266 sebaga tak tez od dziaj postanowiłam czynić:-) 04.12.06, 13:50
                      ta osoba to dno kompletne.a z zarzucaniem matkom pedofilii przeszła sama
                      siebie.jak dla mnie to niebezpieczny osobnik
                      • sebaga Re: sebaga tak tez od dziaj postanowiłam czynić:- 04.12.06, 13:59
                        Witaj Joasiu smile
                        Jak samopoczucie brzuszkowe?

                        pozdrawiam
                        aga
                        • joanna266 Re: sebaga :-) 04.12.06, 14:01
                          coraz ciezej ale okwink))juz nie moge sie doczekac mojej drugiej panienkismile)))
                          • sebaga Re: sebaga :-) 04.12.06, 14:09
                            Będę trzymać kciuki, żeby szybciutko się wyłoniła wink
                            Moja koleżanka też rodzi na początku lutego, ale ona już teraz ledwo chodzi,
                            kręgosłup jej siada sad

                            buziaki
                          • adsa_21 Re: sebaga :-) 04.12.06, 14:14
                            gratuluje dziewuszki!
                            A ktory to miesiac?
                            • joanna266 adsa 04.12.06, 15:15
                              tydzien 32 czyli prawie 8 miesiacsmile)))
                              • adsa_21 Re: adsa 04.12.06, 17:14
                                o kurcze, to juz niedlugo rodzisz..myslalam ze to dopiero 4 lub 5-tysmile
                                jak sie czujesz?
                                duzo przytylassmile?
      • kartoflana Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 13:59
        to, ż eładnie wyglądasz - ok, ale dalszy komentarz? skąd ma dzieciak porówanie?
        albo powtarza co usłyszał - jedyne wytłumaczenie
        • mama_kotula Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 14:09
          kartoflana napisała:

          > to, ż eładnie wyglądasz - ok, ale dalszy komentarz? skąd ma dzieciak porówanie?
          > albo powtarza co usłyszał - jedyne wytłumaczenie

          Oj, Kartoflana, czepiasz się, imho (skrzywienie zawodowe? ;-P).
          To my traktujemy owe "cycuszki" jako obiekt seksualny, dziecko 3,5-letnie raczej
          traktuje je jak rękę/nogę/brwi/ucho i uważa, że opinia "mamo, ładne masz
          cycuszki" jest taką samą opinią jak "mamo, masz ładne włosy".
          Ale ja się nie znam na psychologi dziecięcej, jak już gdzieś ;-PP wspominałam.
          • kartoflana Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 14:14
            traktuje je jak rękę/nogę/brwi/ucho i uważa, że opinia "mamo, ładne masz
            > cycuszki" jest taką samą opinią jak "mamo, masz ładne włosy".

            --------
            przekonuje mnie to co piszesz
            ale w kontekście komentarza w pierwszym poście to wygląda nieco inaczej
            • mama_kotula Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 14:32
              kartoflana napisała:

              > traktuje je jak rękę/nogę/brwi/ucho i uważa, że opinia "mamo, ładne masz
              > > cycuszki" jest taką samą opinią jak "mamo, masz ładne włosy".
              >
              > --------
              > przekonuje mnie to co piszesz
              > ale w kontekście komentarza w pierwszym poście to wygląda nieco inaczej

              Chodzi ci o ten komentarz:
              "Zna się chłopak na rzeczy - już w tym wieku widzi różnicę pomiędzy codziennym
              strojem a niedzielnymi sexi pończochami na przynętę mężawink" ?

              Tam jest emotikonka smile)) albo nadinterpretacja. Moje dziecko też odróżnia moje
              domowe dżinsy od seksownej sukienki smile), po prostu jako części garderoby.
              A w ogóle to po kilkukrotnym przeczytaniu pierwszego postu już nic nie rozumiem:
              czy dziecko komplementowało tyłek matki w sukience, czy bez (no bo te
              pończochy??). Grunt to nie czytać za wiele razy, bo się człowiek pogubi, no i
              myśleć zaczyna ;-PPPPPPP
              • kartoflana Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 14:45
                Grunt to nie czytać za wiele razy, bo się człowiek pogubi, no i
                myśleć zaczyna ;-PPPPPPP
                ------
                czasem myślę, że grunt to w ogóle nie czytać, albo w ogóle nie myśleć tongue_out

                Bo na przykład to zdanie:

                Tam jest emotikonka smile)) albo nadinterpretacja.

                też jest wieloznaczne. Bo gdzie jest ta nadinterpretacja? Jeżeli w tym
                komentarzu (czyli "tam") to się zgadzam - jest. tongue_out
          • kartoflana Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 14:47
            Oj, Kartoflana, czepiasz się, imho (skrzywienie zawodowe? ;-P).
            ----------
            to jak już się bawimy w rozbiór zdania to wytłumacz mi to jeszcze smile
            • mama_kotula Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 14:59
              kartoflana napisała:

              > Oj, Kartoflana, czepiasz się, imho (skrzywienie zawodowe? ;-P).
              > ----------
              > to jak już się bawimy w rozbiór zdania to wytłumacz mi to jeszcze smile

              Szyk przestawny i skrót myślowy.
              Powinno być "Wg mnie czepiasz się, czyżby z powodu skrzywienia zawodowego <tu
              uśmiech i mrugnięcie okiem, oznaczające żart>.
              Jezuuu, ja zmęczona jestem, przeprowadzkę mam na głowie, a ty mi się każesz
              polskiego uczyć? ;-PPPP
    • kartoflana Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 13:58
      moim zdaniem jakieś to dziwne

      3,5 latek z takimi komentarzami - może usłyszał, jak ktoś tak mówił i uznał, że
      to jest fajne, ale moim zdaniem nie w porządku
      potem go oskarżą o molestowanie koleżanek w przedszkolu jak wyjedzie z takim
      tekstem
      • mamciakam Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 15:06
        kartoflana napisała:
        potem go oskarżą o molestowanie koleżanek w przedszkolu jak wyjedzie z takim
        > tekstem

        przepraszam ,ja wiem ze duzo sie teraz w mediach mówi o wykozystywaniu
        seksualnym ludzi w róznym wieku , ale czy z tego powodu na forum muszą a padac
        takie komentarze?
        tzn ze teraz przy dzieciach lepiej nie pocałowac się z mężęm nie przytulic nie
        mówic glosno że się kocha ,bo z dzieci pedoile itp. potworki wyrosną???????????
        smile)))))))))
    • janka007 Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 18:36
      mama_dominika napisała:

      > ... taki komplement usłyszałam dzisiaj rano od mojego 3,5-letniego syna :0

      Nie ma czym się chwalić. Dziecko w tym wieku mówi takie rzeczy tylko
      powtarzajac po dorosłych, a takich rzeczy nie powinno słyszeć.
      • monkey_madness Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 18:59
        Niby zabawne tylko..dlaczego zostawia niesmak?
        • monkey_madness Post powyzej do autorki tekstu z tyleczkiem n/t 04.12.06, 19:01
      • mama_kotula Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 23:22
        janka007 napisała:

        > mama_dominika napisała:
        >
        > > ... taki komplement usłyszałam dzisiaj rano od mojego 3,5-letniego syna :
        > 0
        > Nie ma czym się chwalić. Dziecko w tym wieku mówi takie rzeczy tylko
        > powtarzajac po dorosłych, a takich rzeczy nie powinno słyszeć.

        A tu się nie zgodzę. Dopuszczam taki komplement jako normalny w przypadku, gdy
        "tyłeczek" jest zwyczajowo używanym w rodzinie określeniem na tylną część ciała
        złożoną z pośladków (czyli pupę, dupę, jak zwał, tak zwał). Jeśli dziecko i
        rodzice posługują się określeniem "tyłeczek" na co dzień, zwracają się tak do
        dziecka ("wytrzyj tyłeczek", "umyję ci teraz tyłeczek"), to ten komplement nie
        ma absolutnie żadnych podtekstów seksualnych i doszukiwanie się takowych jest po
        prostu niesmaczne.
        • justinka_27 Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 05.12.06, 00:54
          Otóż to. U nas używa się właśnie określenia tyłeczek smile Wolę to niż zasłyszane
          od starszego rodzeństwa "dupsko". Młodemu jeśli już zdarzy się coś
          skomplementować, to są to zazwyczaj moje włosy, ale gdyby skomplementował ów
          tyłeczek raczej nie przyszło by mi do głowy dopatrywać się podtekstów
          erotycznych.
          Swoją drogą miał jakiś czas temu etap łapania mnie za biust i
          wykrzykiwania "fajne cycki". Przy czym: nie widział tego u dorosłych, bo mój
          facet nie gania za mną po domu i nie łapie mnie za cycki i nigdy nie powiedział
          nawet, że są fajne sad Mam dwóch starszych synów, w tym jednego nastolatka i nie
          miewamy względem siebie zapędów kazirodczych, nie komplementują i nie łapią
          cycków... i córki też nie big_grin
          Nie mam pojęcia skąd mu się to wzięło.
          A że jakoś zupełnie nieerotyczne to dla mnie było, przyznam, że za pierwszym
          razem parsknęłam śmiechem zamiast przerazić się pociągiem do matczynych cycków
          mojego dziecięcia. Później oczywiście oduczyłam, bo potrafił mi taki numer w
          środku miasta, w największym tłumie wyciąć kiedy niosłam go na rękach... teraz
          już wiem co sobie ludzie myśleli jak zobaczyli big_grin Dobrze, że nikt na mnie nie
          doniósł, bo zamiast stukać teraz siedziałabym za pedofilię ;P

          PS. Czy komplementowanie własnego tyłeczka to też jakiś rodzaj zboczenia??? Bo
          mimo, że też nikt w domu nie zachwyca się własnym tyłeczkiem, młodemu się to
          zdarza... no i się zastanawiam czy udać się z nim do jakiegoś specjalisty???
          • arnikaarnika Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 05.12.06, 08:10
            albo jesteś naiwna albo coś nieświadomie wypierasz : jeśli twoje dziecko łapie
            cię za piersi z okrzykiem "fajne cycki " to SAMO SOBIE TEGO NIE WYMYŚLIŁO !!!!
            on odtwarza scenę ,zachowanie jekie widział lub w którym brał udział. Coś się
            dzieje niedobrego w twojej rodzinie - może to dziadek albo opiekunka ,może
            ojciec dziecka ....nie wiem sama zastanów się .
        • janka007 Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 05.12.06, 20:45
          mama_kotula napisała:

          Jeśli dziecko i
          > rodzice posługują się określeniem "tyłeczek" na co dzień, zwracają się tak do
          > dziecka ("wytrzyj tyłeczek", "umyję ci teraz tyłeczek"), to ten komplement nie
          > ma absolutnie żadnych podtekstów seksualnych i doszukiwanie się takowych jest
          p
          > o
          > prostu niesmaczne.

          Ja się niczego nie doszukuję, autorka wątku mama dominika się doszukała.
          Zgadzam się, że to niesmaczne. Nawet, jeśli towarzyszy temu zmrużenie oka.
          Humor na poziomie rubaszności żony Łyżwińskiego.
          • arnikaarnika Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 05.12.06, 21:03
            ergo - autorko tego wątku przemyśl raz jeszce trzy sprawy:
            - co pchneło cię do napisani tego wątku i czy nie jest to jednak skrywana obawa
            - sprawdź co dzieje się z twoim dzieckiem ,też wtedy kiedy oddajesz je komuś
            pod opiekę np.dziadkowi ,sąsiadce
            - zastanów się czy naprawdę można uważać za śmieszne aluzje sexualne w stosunku
            do własnego dziecka.
            nie denerwój się ,nie obrażaj nikogo tylko spróbój dzisiaj przed zaśnięciem
            przemyśleć sprawę.
            pa - arnika
    • justinka_27 Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 18:46
      Mój trzylatek ma nieznośny zwyczaj włażenia do łazienki bez uprzedzenia, czego
      staram się go oduczyć, a zamknięcie jest zepsute i zdarzało się, że ktoś został
      uwięziony, więc nie zamykam się. Któregoś razu wtargnął kiedy przebierałam
      spodnie i zobaczył stringi, nie skomplementował co prawda, ale stwierdził, że
      majtki mi wlazły do tyłka wink
      • janka007 Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 19:51
        I to jest normalny komentarz dla dziecka w tym wieku.
        • arnikaarnika Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 04.12.06, 20:17
          dziewczyny zostawia niesmak bo świadczy o nienormalnej więzi między dzieckiem a
          matką - ją to śmieszy anie wie że choduje sobie skrzywionego edypka - twój syn
          będzie miał kiedyś z tym problem - podchodzi to ,a szczególnie komentarz pod
          zachowania pedofilskie i kazirodcze ,częste u kobiet ale bardziej skrywane w
          formie tabu.NO bo jak matka może zrobić krzywdę dziecku ,nie zgwałci go ...a
          jednak może zgwałcić jego psychikę jak na załączonym obrazku.
          • adaspy Re: do arnikiarniki 13.12.06, 20:50
            arnikaarnika ty sie lecz dziewczyno co ty tu za glupoty gadasz az mi cie zal
            chyba masz cos z glowa i ta twoja ortografia wroc do szkoly a potem zajmij sie
            filozofia
    • mijaczek [...] 04.12.06, 23:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • joanna266 ręce opadaja do kostek 05.12.06, 09:58
        ludzie dla dziecka trzyletniego "tyłeczek"mamusi jest tak samo pociągajacy jak
        mamusiowe rączki,buzia,włosy czy paznokcie.dzieciak kocha całą mame i mowi jej
        ze ma ładny tyłeczek co w tym złego do cholery?czy ktorakolwiek poza pier....tą
        arnika uwaza ze trzylatek moze mowic cos takiego z podtekstem seksulanym??
        kobiety opanujcie sie.
        • mama_kotula Re: ręce opadaja do kostek 05.12.06, 10:01
          joanna266 napisała:

          > ludzie dla dziecka trzyletniego "tyłeczek"mamusi jest tak samo pociągajacy jak
          > mamusiowe rączki,buzia,włosy czy paznokcie.dzieciak kocha całą mame i mowi
          jej ze ma ładny tyłeczek co w tym złego do cholery?czy ktorakolwiek poza
          pier....tą arnika uwaza ze trzylatek moze mowic cos takiego z podtekstem
          seksulanym?? kobiety opanujcie sie.

          O, otóż to. Zgadzam się z Joanną.
          To nie stwierdzenie dziecka jest niesmaczne.
          Niesmaczne jest doszukiwanie się w tym stwierdzeniu podtekstów erotycznych smile
    • bobasia1 Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 05.12.06, 11:23
      Hm...razi nie tyle erotyczny podtekst (jesli taki w ogole jest) uwagi,ile
      kryterium postrzegania i opisywania matki. Synek nie powiedzial mamie: jestes
      piekna...(madra, dobra), ale sprowadzil jej zalety do konkretnego atrybutu...
      Tak postrzega teraz i tak bedzie postrzegal w doroslym zyciu kobiety... -
      przynajmniej istnieje takie niebezpieczenstwo. Dlatego nie nazwalabym tej uwagi
      komplementem i chyba zwrocilabym uwage na to, jak mowi o mamie i innych
      kobietach tata. Smiesza nas takie slowa w ustach dzieci, ale prawda jest taka,
      ze nie biora sie one znikad. To - jak nazywamy swiat - wplywa na nasz poglad o
      nim. Warto o tym pamietac.
      • joanna266 boabasiu 05.12.06, 11:28
        a gdyby synek powiedzial mamo ale masz sliczne zby .to tez by bylo twoim
        zdaniem rażace??? w koncu zeby posrednio moga sie kojarzyc z seksem oralnym np:-
        )))powtarzam trzylatek traktuje "tyłeczek" w ten sam sposob jak stope czy
        reke.czy to tak trudno zromumiec????
        • michasia24 ale niektóre z was 05.12.06, 11:33
          są puste, a do autorki fajnego smyka masz smile)
        • bobasia1 Re: boabasiu 05.12.06, 11:42
          Jednak zeby to nie to samo, co pupa.... wink Pomijajac juz fakt, ze trzylatkowi
          pojecie seksu oralnego powinno byc raczej obce.
          Jeszcze raz podkreslam: nie widze nic erotycznego w uwadze tego chlopca.
          Jedyne, co wydalo mi sie niepokojace (moze to lepsze slowo niz: razace), to
          sposob postrzegania matki. Skarzymy sie na przedmiotowe traktowanie kobiet
          przez mezczyzn... Wydaje mi sie, ze moze miec ono takie wlasnie zrodlo... Sama
          przykladam duza wage do sposobu, w jaki opisuje swiat i ludzi - zwlaszcza przy
          moich synach (jeden z nich ma trzy lata, wiec wiem conieco o tym,
          jak "traktuje" pupe czy noge). Ale to tylko takie luzne refleksje...Pozdrawiam
          cieplo.
          • joanna266 Re: boabasiu 05.12.06, 11:46
            pojecie seksu jako takiego tez dla trzylatka powinno byc obce.chyba zaden
            trzylatek nie wie ze pupa moze słuzyc rozniez do tego smile .a nawet jesli ma juz
            swiadomosc "skad sie biora dzieci"to nie odbiera tego tak jak człowiek dorosły.
            • bobasia1 Re: boabasiu 05.12.06, 11:55
              "pojecie seksu jako takiego tez dla trzylatka powinno byc obce.chyba zaden
              > trzylatek nie wie ze pupa moze słuzyc rozniez do tego smile .a nawet jesli ma
              juz
              >
              > swiadomosc "skad sie biora dzieci"to nie odbiera tego tak jak człowiek
              dorosły."
              Oczywiscie...zgadzam sie z tym. Mowimy jednak o zupelnie innych sprawach. Mam
              dzieci, nieraz komplementowaly mnie w rozmaity sposob. Bede sie jednak upierac,
              ze to my - rodzice ksztaltujemy spojrzenie naszych dzieci na nas. To nie jest
              zadna "ciezka psychologia" - jak to okreslila jedna z mam. To oczywistosc -
              jestesmy pierwszym zrodlem jezyka, za pomoca ktorego nasze dzieci opisuja
              swiat. Powielaja nasze bledy jezykowe, nawyki, powiedzenia a takze nasz slownik
              i metody opisywania rzeczywistosci. Nie tlamsze w moich dzieciach naturalnosci -
              jedynie uwazam na to, co i jak przy nich opisuje. To wszystko. Pozdrawiam
              serdecznie.
              • mama_kotula Re: boabasiu 05.12.06, 11:58
                bobasia1 napisała:

                > Nie tlamsze w moich dzieciach naturalnosci
                > - jedynie uwazam na to, co i jak przy nich opisuje

                Bobasiu, ale dla trzylatka stwierdzenie opisujące pupę czy piersi matki jest
                właśnie ową naturalnością, której starasz się nie tłamsić.
                Ja też mówię do córki podczas wspólnych przewalanek na kanapie "zaraz ci zjem tę
                fajną małą pupkę, mniam" - i też jest to dla mnie naturalne. Kupa śmiechu i to
                wszystko.
          • mama_kotula Re: boabasiu 05.12.06, 11:56
            bobasia1 napisała:
            > Jedyne, co wydalo mi sie niepokojace (moze to lepsze slowo niz: razace), to
            > sposob postrzegania matki.

            Bobasia, ale tak właśnie postrzegają trzyletnie dzieci. Trzyletnie dzieci są
            proste i bezpośrednie, dla trzylatka stwierdzenie "mamo, masz ładną pupę" jest
            komplementem i wyrazem miłości i podziwu dla matki - takim samym wyrazem podziwu
            jak "mamo, pięknie rysujesz", bo dla trzylatka mama jest piękna w całości, a
            całość składa się z pięknych części, w tym i pupy. Zresztą i tak uważam, że w
            tym wątku nastąpiła nadinterpretacja, bo dziecię zapewne zachwyciło się
            połyskującym materiałem sukienki na tyłku i nie potrafiło tego powiedzieć.

            > Skarzymy sie na przedmiotowe traktowanie kobiet
            > przez mezczyzn... Wydaje mi sie, ze moze miec ono takie wlasnie zrodlo...
            Nadinterpretowujesz, imho.

            > Sama przykladam duza wage do sposobu, w jaki opisuje swiat i ludzi - zwlaszcza
            przy moich synach (jeden z nich ma trzy lata, wiec wiem conieco o tym,
            > jak "traktuje" pupe czy noge).

            Mój syn też ma 3 lata. Pupę traktuje tak samo jak nogę czy rękę. Jako część
            ciała, która pełni jakieś tam funkcje.
            Nie będę od trzylatka wymagać, aby zwracał uwagę wyłącznie na moje walory
            wewnętrzne. Nie będę też go ganić, jak w windzie skomplementuje sąsiadkę "ta
            pani ma fajne brwi, takie rozczochrane jak gniazdo wrony" albo gdy powie mi
            "mamusiu, masz ładne uda, takie gładziutkie" (tak skomplementował moją koleżankę
            jej syn).
            • bobasia1 Re: boabasiu 05.12.06, 12:02
              Mamo kotula.... Co do nadinterpretacji - byc moze i w mojej obawie jest troche
              przesady...ale mam prawo do swojego postrzegania problemu podobnie jak
              trzylatek do postrzegania pupy swojej mamy wink Nie widze powodu, by mnie z tej
              przyczyny tak atakowac. Jesli zas chodzi o cudowna - moim zdaniem - uwage o
              rozczochranych brwiach sasiadki - to jej kaliber jest nieco inny...to po prostu
              piekne poetyckie porownanie, czego nijak doszukac sie nie moge w stwierdzeniu:
              masz fajny tyleczek...I nie rzecz w ganieniu a w dbalosci o narzedzia
              opisywania swiata. Pozdrawiam cieplo.
              • mamka_klamka Re: boabasiu 05.12.06, 18:50
                Jesli zas chodzi o cudowna - moim zdaniem - uwage o
                > rozczochranych brwiach sasiadki - to jej kaliber jest nieco inny...to po
                prostu
                >
                > piekne poetyckie porownanie, czego nijak doszukac sie nie moge w stwierdzeniu:
                >
                > masz fajny tyleczek...

                Czy bardziej podobało by Ci się gdyby powiedział : "ale masz ładny okrągły
                tyłeczek, jak jabłuszko" ?
                • bobasia1 Re: boabasiu 05.12.06, 19:19
                  " Czy bardziej podobało by Ci się gdyby powiedział : "ale masz ładny okrągły
                  > tyłeczek, jak jabłuszko" ? "
                  Nie....porownanie zdecydowanie gorsze od rozczochranych brwi...nie ten polot....
            • hanna26 Re: boabasiu 14.12.06, 10:23
              mama_kotula napisała:

              > Mój syn też ma 3 lata. Pupę traktuje tak samo jak nogę czy rękę. Jako część
              > ciała, która pełni jakieś tam funkcje


              No nie, nie byłabym zachwycona, gdyby moja córka traktowała pupę tak samo
              jak nogę czy rękę. Ona wie, że pupa jest to część ciała, której sie nie
              pokazuje na widoku publicznym - w przeciwieństwie właśnie do rąk czy nóg. I
              może niektórych to zdziwi, ale wie także, że można powiedzieć np. do sąsiadki z
              trwałą: "Ma pani takie ładne włosy", ale nie powinno się mówić: "Ma pani taką
              ładna pupę". I prawde mówić nie byłabym zachwycona, gdyby np. dzisiaj do pani
              przedszkolanki zamiast : "A moja mama ma bardzo ładne włosy" (autentyczne),
              powiedziała: "Moja mama ma ładny tyłeczek". Czułabym sie głupio i to nie
              dlatego, że znajduję tu jakieś wyimaginowane podteksty erotyczne. Po prostu
              dziecko to mały przekaźnik - powarza to, co usłyszy od dorosłych - najczęściej
              rodziców. A ja naprawdę nie byłabym szczęśliwa, gdyby mój mąż walnął mi taki
              komplement o "ładnym tyłeczku".
              No, ale są osoby, którym się to podoba.
              Nic do nich nie mam. Nie moja sprawa.
              Kwestia smaku.
      • mama_kotula Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 05.12.06, 11:32
        bobasia1 napisała:

        > Hm...razi nie tyle erotyczny podtekst (jesli taki w ogole jest) uwagi,ile
        > kryterium postrzegania i opisywania matki. Synek nie powiedzial mamie: jestes
        > piekna...(madra, dobra), ale sprowadzil jej zalety do konkretnego atrybutu...

        Czy równie by cię raziło, jakby syn nie powiedział "mamo, jesteś piękna" tylko
        "mamo, masz ładne włosy", "mamo, masz ładne paznokcie", "mamo, masz ładne policzki"?
        Litości.
        Mówimy o trzyipółlatku, dla którego tyłek służy do robienia kupy i siedzenia.
        Razić może sposób opisania tego przez autorkę wątku i robienie wokół tego
        nieszczęsnego "tyłeczka" szumu, doszukiwanie się ciężkiej psychologii.


        > Tak postrzega teraz i tak bedzie postrzegal w doroslym zyciu kobiety... -
        > przynajmniej istnieje takie niebezpieczenstwo.
        Brednie.
        To, że trzylatek komplementuje mój tyłek (cytuję moją dwulatkę: "mamusiu, ale
        masz fajną i mięciutką pupę" tongue_outPP) nie powinno wpłynąć na jego kontakty z płcią
        przeciwną w dorosłym życiu. Dla niego stwierdzenie "mamo, masz ładny tyłek" ma
        taką samą wartość jak "mamo, śpiewasz najpiękniej na świecie".
        No ręce opadają.
        • joanna266 zaczynam sądzic 05.12.06, 11:35
          ze czesc z mamus doszukajacych sie u TRZYLETNIEGO dziecka podtekstów
          erotycznych ma cos nie tak z poczuciem własnej seksualnosci.przeciez to sa małe
          dzieci.
          • mama_kotula Re: zaczynam sądzic 05.12.06, 11:41
            joanna266 napisała:

            > ze czesc z mamus doszukajacych sie u TRZYLETNIEGO dziecka podtekstów
            > erotycznych ma cos nie tak z poczuciem własnej seksualnosci.przeciez to sa
            małe dzieci.

            Ech, bo to jest taka mentalność. Tyłeczek jest tematem tabu i kropka.
            Dupa jest atrybutem erotycznym li i jedynie. Ale dla nas. Nie dla trzylatka.
            Czy powinnam iść do seksuologa, gdy moja córka w kąpieli dźga swojego brata
            palcem w klatę mówiąc "ooo!!! cycusie!!! ładne!!!"? ;-PPP
            • joanna266 Re: zaczynam sądzic 05.12.06, 11:44
              moja córka czesto mowi ze chciałaby miec takie cycki jak ja i dzidzie w
              brzuszku.ło matko juz powinnam pędzic do specjalistysmile))żal mi tych dzieci
              ktore sa karcone za prawienie kompelmentow ukochanej mamie .strasznie to smutne
              ze dziecieca naturalnosc juz na wstepie jest w nich tłamszona.
    • vibe-b Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 05.12.06, 14:34
      Przylaczam sie do tych zniesmaczonych. Ale bynajmniej nie komentarzem dziecka
      (faktycznie dzieci biora za naturalne te sprawy ktore moga krepowac doroslych),
      ale faktem ze mamusie opisujaca zdarzenie jest najwyrazniej podjarana tym
      tekstem. I co to ma niby znaczyc:



      mama_dominika napisała:
      > Zna się chłopak na rzeczy - już w tym wieku widzi różnicę pomiędzy codziennym
      > strojem a niedzielnymi sexi pończochami na przynętę mężawink


      ? ? ?
      czy nalezy rozumiec, ze 3,5 letnie dziecko wie, ze mama zaklada ponczochy w
      celach seksualnych?
      • joanna266 vibe b 05.12.06, 14:40
        mnie sie wydaje ze to znaczy ze mama po prostu chciała zalozyc zartobliy post i
        oczywiscie zaraz wychyliły sie wszystkie te ktore znajduja cos w tym zarcie
        niewłasciwego.zastanowmy sie czy którakolwiek osoba o sklonnosciach
        pedofilskich ujawaniałaby sie z nimi na forum emama???ja mysle ze sprawiłyscie
        przykrosc dziewczynie swoimi zarzutami i tyle.ale nawet mnie to nie dziwi bo to
        norma dla tego forum.
        • mama_kotula Re: vibe b 05.12.06, 14:47
          joanna266 napisała:

          > mnie sie wydaje ze to znaczy ze mama po prostu chciała zalozyc zartobliy post
          i oczywiscie zaraz wychyliły sie wszystkie te ktore znajduja cos w tym zarcie
          > niewłasciwego.

          Joanna, z całym szacunkiem dla autorki wątku - żart jej nie wyszedł, niestety.
          Może właśnie dlatego, że uważam takie wypowiedzi dziecka za wolne od podtekstów
          erotycznych, nie przemawia do mnie tego typu poczucie humoru. Nawet z emotikonką
          "wink". W sumie ten "żart" ratuje nieco stwierdzenie "może spodobała się mu moja
          połyskliwa sukienka".
          Dla mnie są niesmaczne zarówno wypowiedzi pewnych osób z tego wątku (nr 1
          oczywiście twoja ulubienica, ale na nią biorę poprawkę), jak i sam post tytułowy
          - i w sumie cała idea tego wątku, nie mam pojęcia, jakie intencje mogły
          przyświecać jego autorce (rubaszny humor?).
          • joanna266 kotula ja własnie tak to odebrałam jako rubaszny 05.12.06, 14:51
            humor.przez mysl mi nie przeszło ze to ma jakikolwiek podtekst czy cos w tym
            stylu.ale moze ja sie nie znam.moje dzieci wychowuje na luzie .gdyby moj syn
            powiedział do mnie cos podobnego w wieku trzech lat usmiechnelabym sie pewnie i
            tylesmile
            • mama_kotula Re: kotula ja własnie tak to odebrałam jako rubas 05.12.06, 14:59
              Bo widzisz, ja nie jestem zwolenniczką rubasznego humoru (podobny typ humoru
              prezentował na forum Zobaczcie pewien słynny forowy dziadek).

              I mnie takie stwierdzenie dziecka, że mam ładny tyłeczek, ani nie ziębi, ani nie
              grzeje, nie śmieszy, nie bawi, nie oburza. Ot, normalne stwierdzenie, pięknie
              dziękujemy za komplement i przechodzimy do porządku dziennego. A nie wieszamy
              wątek na forum, z tekstami typu "zna się chłopak na rzeczy", "odróżnia moje
              seksi pończochy od zwykłego stroju" (nawet emotikonka tu nie pomaga). Bo to
              budzi wątpliwości co do intencji założycielki wątku - i sorry, ale dla mnie to
              jakoś niesmacznie brzmi - jak już pisałam, nie stwierdzenie dziecka, ale
              doszukiwanie się w nim podtekstu erotycznego (nie wiem, czy przez autorkę też,
              ale nie mogę się oprzeć temu wrażeniu - samo zasugerowanie takiego podtekstu w
              nieudanym żarcie).
              No, ale ja nie mam poczucia humoru przecież smile))
    • jolusia20 Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 13.12.06, 10:49
      ja tez uważam, że to normalny komplement dziecka, mój trzyipółletni synek nie
      ma pojecia ze ajkies czesci ciała sa tematem tabu, piersi nadal kojarzą mus ie
      z karmieniem chociaz od 2 lat z duzym trudem go nie karmie. Tez zdarzaja mu sie
      rżónego typu komplementy, wiadomo ze dla takiego malucha mama jest
      najładniejsza na swiecie, a różnie to wyraza. Zreszta pamietajmy ze zdieci duzo
      powtarzaja, a sułyszec moga wszedzie. ja chcoaiz ograniczam małemu reklamy,
      tzn. staram sie ze w ogole nie ogladał, to ostatnio zauważyłam ze tez rzuca
      hasłami z reklam. np widziac ze biore tabletke mówi: pokaz gardło, Tobie tam
      szaleje stado dziki bestii, albo w sklepie kaze mi kupowac serki hochland
      chociaz on ich nie je tylko nas czestuje mówiac to jest pysznesmile czytajac
      niektóre wypowiedzi an forum widze ze ludzie strasznie lubią sie czepiac
    • babie_lato1 Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 13.12.06, 14:22
      E tam, wiele rzeczy mnie gorszy, ale to akurat niespecjalnie.
      A propos tekstu dziecka: oczywiście zupełnie nieerotyczny, tyłek w błyszczącej
      sukience mniej więcej na wysokości oczu 3,5-latka = prosty, dziecięcy zachwyt.
      A propos żartu matki: rodzice, jak zauważyłam (sama mam póki co NIEMOWLę jedynie
      wydające monosylaby), często cieszą się, gdy dziecko nieświadomie użyje
      "dorosłego" tekstu np. 2-letnie dziecko nauczyło się słowa "browarek" - rodzice
      podjarani opowiadają o tym anegdoty. Podobnie jest tutaj z tym tyłeczkiem, moim
      zdaniem. Nie widzę tu żadnej pedofilii, skrzywionego obrazu świata, słabej
      metafory i co tam jeszcze, naprawdę mocnego kalibru interpretacje tu padały.
      Wcale dzieciak nie musiał zasłyszeć tego tekstu (to a propos złego traktowania
      kobiet w rodzinie), wyobrażam sobie spokojnie, ze wyprodukował go sam. Pozdro.
      • adaspy Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 13.12.06, 20:50
        arnikaarnika ty sie lecz dziewczyno co ty tu za glupoty gadasz az mi cie zal
        chyba masz cos z glowa i ta twoja ortografia wroc do szkoly a potem zajmij sie
        filozofia
    • ciociaewa Re: Mamusiu, ładny masz tyłeczek 14.12.06, 08:08
      jak ci chlopcy szybko teraz dorastaja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka