Gość: Ptaszyna
IP: *.*
12.09.02, 10:56
No i co z tego, że jestem rozsądna (a przynajmniej taką powinnam być), no i co z tego, że inne dzieci chodzą do żłobka. Ja jestem zmartwiona i zdenerwowana. Mój Skarb jest z opiekunką w domu. No i co z tego. Podobno to mniej stresów dla dzieci, że w domku, wśród swoich sprzętów, zabawek. No i co z tego? Denerwuję się, czy niania zrobi wszystko to, o co ją prosiliśmy. Czy da sobie radę z rozbrykanym straszliwie, ciekawskim, żywym i chętnym do poznawania świata 16-miesięcznym Bąblem??? Czy będzie dla niego dobra, serdeczna? Czy będzie pokazywać mu świat od tych lepszych stron? Czy nie będzie straszyć, krzyczeć, szarpać? Czy będzie do niego mówić tak jak my, z proszę, dziękuję, przepraszam? Czy będą czytać książeczki te ulubione? Setki pytań, miliony wątpliwości. I na nic zdrowy rozsądek i podpowiedź serca (gdyby coś nie tak, to Jasio dałby mi jakoś znać...). Boję się i nic na to nie poradzę.Ptaszyna(jeszcze pewnie bym coś dopisała, ale już trzymam słuchawkę telefonu przy uchu...)