Gość: IlonaCz
IP: *.*
04.11.02, 18:02
W moim mieście jest piękny cmentarz. Nikt z mojej najbliższej rodziny nie ma na nim grobu. Leży tu mój teść, który zmarł jeszcze zanim się pobraliśmy oraz rodzina mojego męża. Jednak co rok (nawet przed ślubem) przychodziłam tu z Tomkiem, ponieważ to miejsce ma jakiś niepowtarzalny klimat. W tym roku również odwiedziliśmy groby najbliższych mojego męża i naszła mnie pewna zaduma, że tak dużo mówi się o obojętności ludzi a istnieją jeszcze tacy, którzy są bezinteresowni i dobrzy. Moje spostrzeżenia wiążą się właśnie z grobami. Jest mnóstwo takich, którymi nikt się nie opiekuje, które są zaniedbane, zarośnięte a jednak można zobaczyć na nich jedną lampkę, którą zapalił ktoś zupełnie obcy, nie związany z tymi grobami. Ten jeden znicz, a tak wiele, tyle dobrego serca. Idąc tak i rozmyślając o tym jakoś cieplej mi się zrobiło na duszy, że istnieją ludzie dobrzy.Myszka.