Dodaj do ulubionych

Zaduma nad grobami...

IP: *.* 04.11.02, 18:02
W moim mieście jest piękny cmentarz. Nikt z mojej najbliższej rodziny nie ma na nim grobu. Leży tu mój teść, który zmarł jeszcze zanim się pobraliśmy oraz rodzina mojego męża. Jednak co rok (nawet przed ślubem) przychodziłam tu z Tomkiem, ponieważ to miejsce ma jakiś niepowtarzalny klimat. W tym roku również odwiedziliśmy groby najbliższych mojego męża i naszła mnie pewna zaduma, że tak dużo mówi się o obojętności ludzi a istnieją jeszcze tacy, którzy są bezinteresowni i dobrzy. Moje spostrzeżenia wiążą się właśnie z grobami. Jest mnóstwo takich, którymi nikt się nie opiekuje, które są zaniedbane, zarośnięte a jednak można zobaczyć na nich jedną lampkę, którą zapalił ktoś zupełnie obcy, nie związany z tymi grobami. Ten jeden znicz, a tak wiele, tyle dobrego serca. Idąc tak i rozmyślając o tym jakoś cieplej mi się zrobiło na duszy, że istnieją ludzie dobrzy.Myszka.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Zaduma nad grobami... IP: *.* 04.11.02, 23:48
      Wiesz, Myszko, ja w swoim mieście tez nikogo nie mam, a jednak kiedy wracam z cmentarzy od swoich bliskich, ide na ten cmentarz w moim mieście, razem z mężem i synkiem 5-letnim i zapalamy znicze tam gdzie ich nie ma........My(ja z męzem, a wcześniej ja z bratem starszym) chodzimy tak już od zawsze, a z synkiem od 3 lat i widzę jak dziecko stara się szukać takich grobów, gdzie nie ma znicza, albo jest tylko jeden. Mam nadzieję, że jak już dorosnie bedzie to kontynuował sam, z żoną i swoimi dziećmi....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka