Gość: asik
IP: *.*
13.11.02, 11:08
Cześć,Wiem, że mogę od Was uzyskać pomoc-poradę. Niedawno kupiliśmy mieszkanie z rynku wtórnego. Kiedy decydowaliśmy się na nie wiedzieliśmy, że pod nami są sklepy. Z tym że nie sprawdziliśmy jaki jest pod naszą sypialnią. Niestety jest to sklep spożywczo-mięsny. Pani która nam sprzedawała gdy pytaliśmy ją o warunki mieszkalne, mówiła oczywiście że jest bardzo cicho i spokojnie. Owszem ale tylko w godzinach 20.00 do ok. 6.00 rano. Wiem, że tzw. cisza nocna trwa właśnie do 6 rano, ale co zrobić kiedy moje dziecię chce spać dłużej niż tylko do 6 rano??? Kiedy się wprowadziliśmy w pierwszą noc ( a właściwie ranek) obudziły nas głośne stuki. Okazało się że właśnie przywieźli mięsko i panie muszą je poćwiartować. Myślałam że mnie szlag trafi. Wiem że można się do tego przyzwyczaić, bo to tylko kwestia czasu, ale ja nie mogę. Bardzo mi to przeszkadza. Niech sobie stukają od ok. 7-8 rano ale nie o 6 !!! Kto chodzi w dzisiejszych czasach rankiem po mięcho??? Proszę doradźcie, czy mogę wyegzekwować od właścicieli sklepu aby ćwiartowali mięso nieco później?Niestety cała ta sytuacja sprawiła że chwilowo znikła moja radość z posiadania większego M. Dodatkowo mały bardzo przeżywa zmianę mieszkania. Kiedy jest smutny lub śpiący woła że on chce do domciu - swojego tzn. starego. Na szczęście krótkie tłumaczenia pomagają. Wiem że bardzo przeprowadzka na niego wpłynęła ale mam nadzieję że poskutukuje.Proszę pomóżcie.Asik