Dodaj do ulubionych

Muszę się wyżalić...

IP: *.* 04.12.02, 00:03
Mój synek miał urodziny... Rok temu, w pokoju obok, urodził się taki słodki maluszek. A jego siostra 3 minuty później zaśpiewała mu Happy Birthday - naprawdę :) A my nawet nie zwróciliśmy uwagi kto się nam urodził - dopiero po dłuższej chwili połozna delikatnie się zapytała - czy wiemy? A my na to -co wiemy? Że urodził się chłopczyk.A teraz miał urodziny - a ja nawet nie miałam czasu zrobić mu tortu (co prawda i tak nie ma z czego - alergia na niemal wszystko)... ani przygotować pierwszej świeczki... ani prezentu...brzmi niewiarygodnie, ale tak własnie byłoi pierwsze urodziny minęły, i nigdy juz takich nie będzie
Obserwuj wątek
    • Gość: apynia Re: Muszę się wyżalić... IP: *.* 04.12.02, 07:51
      Cześć!Mogę powiedzieć na pocieszenie :D: , że tak naprawdę to 1 urodziny są dla rodziny, a nie dla dzidziusia, bo i tak jeszcze nie wie, o co chodzi. Moja dzidzia będzie mieć 2 latka w marcu i już teraz z przejęciem uczy się dmuchać świeczki i liczyć do 2. Tak naprawdę to będą JEJ PIERWSZE urodziny. Kup maluszkowi jakiś drobiazg i będzie dobrze, a myślę, że w ten WIELKI DZIEŃ na pewno synka wypieściłaś i wycałowałaś :love: . Ato jest najwazniejsze... :hello:Aga
    • Gość: Lolinka Re: Muszę się wyżalić... IP: *.* 06.12.02, 23:37
      Uważam, że jeśli miałaś czas przy nim być przez cały ten pierwszy rok i go wspierać w odkrywaniu świata to urodziny nie są aż tak istotne. Myślę, że jest to okazja głównie dla tych, którzy nie mogą (nie chcą?) zająć się dzieckiem na codzień i zauważyć je w ogóle nie tylko jako przeszkodę w obejrzeniu filmu czy przeczytaniu gazety lub innych Bardzo Ważnych Sprawach. Okazja, aby nadrobili stracony czas i wszelkie zaległości w kontaktach z maleństwem. Jeżeli zaległości nie masz, to na Twoim miejscu nie przejmowałabym się bardzo urodzinami. Twoja Dzidzia z całą pewnością wybrałaby rok regularnej miłości Mamy zamiast jednej hałaśliwej i szumnej imprezy zakrywającej błędy. Nie znaczy to, że potępiam obchodzących urodziny. Wolny wybór. Chodzi mi o to, że dla dziecka ważniejsze jest to co robimy na codzień, a nie od święta. Karolina
      • Gość: delfina Re: Muszę się wyżalić... IP: *.* 07.12.02, 16:06
        Pierwsze urodziny mojego młodszego synka spędziliśmy ... w szpitalu z ciężkim zapaleniem płuc. Mały cierpiał , dusił się i miał gorączkę . I wcale nie uwazam , żeby stracił przez to coś istotnego. Najważniejsze , że wyzdrowiał , że jestesmy razem i bardzo się kochamy. Tort to mało znaczący szczegół.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka