Gość: justysiak
IP: *.*
14.12.02, 19:10
Mój mąż posiada psinkę, RODWAJLERA który poprostu mnie nienawidzi uprzyksza mi życie, śmierdzi i wszędzie jest jego sierść.Pożera moje buty , zabawki dziecka i wszystko co jest w zasięgu jego pyska. W dodatku jest to grożny i duży pies a mamy 7miesięczną córeczkę, nie ufam temu psu i nie pozwolę aby moje dziecko wychowywało się w jego towarzystwie, zwłaszcza co ostatnio się dzieje, jak te trzy rodwajlery zagryzły dziwczynkę, napewno słyszałyście o tym.A niestety mój mąż niechce pozbyć się psa więc jest on najczęstszym powodem naszych kłótni.Może ktoś ma podobny problem, a pozatym co o tym sądzicie, czy tylko mój mąż posiada takiego wrednego psa?