Dodaj do ulubionych

Czy dzieci myślą?

12.12.06, 18:31
Bo dochodzę do wniosku, że nie. Najstarszy syn wrócił za szkoły przemoczony do kolan (adidasy, skarpetki, spodnie). Kazał bratu idącemu na drugą zmianę ubrać śniegowce, bo mokro. Super, brat poszedł w śniegowcach. Po południu poszłam z częścią dzieci do dentysty, najstarszy został z najmniejszym. Miał około 17.20, jeżeli nie wrócę, podrzucić brzemię babci i iść do kościoła. Ja wróciłam 0 17.15, jego nie było - poszedł już dawno - w niedoschniętych adidasach - leje cały czas, a do kościoła 3 km. Chyba go uduszę jak wróci...
No powiedzcie, o czym myślał? Wiedział, że mokro. Śniegowce stały w sieni...
Ręce mi opadły.
Obserwuj wątek
    • mamaszymka12 Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:33
      andaba napisała:

      > Bo dochodzę do wniosku, że nie. Najstarszy syn wrócił za szkoły przemoczony
      do
      > kolan (adidasy, skarpetki, spodnie). Kazał bratu idącemu na drugą zmianę
      ubrać
      > śniegowce, bo mokro. Super, brat poszedł w śniegowcach. Po południu poszłam z
      c
      > zęścią dzieci do dentysty, najstarszy został z najmniejszym. Miał około
      17.20,
      > jeżeli nie wrócę, podrzucić brzemię babci i iść do kościoła. Ja wróciłam 0
      17.1
      > 5, jego nie było - poszedł już dawno - w niedoschniętych adidasach - leje
      cały
      > czas, a do kościoła 3 km. Chyba go uduszę jak wróci...
      > No powiedzcie, o czym myślał? Wiedział, że mokro. Śniegowce stały w sieni...
      > Ręce mi opadły.


      moge zapytać co to jest sień? bo ja z miasta.
      • mamciakam Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:35
        sien to inaczej korytarz
        • czarna_maruda Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:38
          A ile ma lat?
        • mamka_klamka Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 20:07
          mamciakam napisała:

          > sien to inaczej korytarz

          Moim zdaniem to raczej pomieszczenie między przedpokojem a drzwiami
          wejściowymi. Można tam trzymać np. buty właśnie. Ale w bloku tego nie
          uświadczysz.
          Dodam, że jestem z miasta. wink
      • aliennis Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:37
        moge zapytać co to jest sień? bo ja z miasta.

        taaaaaa?z miasta ? To skad wiesz ,że sień kojarzy się ze wsią?PPP
        Ja też z miasta i wiem co to sień ale to określenie to juz chyba odeszło do lamusa..
        • czarna_maruda Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:39
          big_grinDDDDDDDDDD
        • kasia.olowiak1 Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:40
          dziewczyny sień to jest KORYTARZ!!!!!!
          • lenka30a Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 14:39
            żaden korytarz tylko pomieszczenie między drzwiami wejściowymi do domu a
            drzwiami do mieszkania "właściwego"
            ganek inaczej
            sień
            to określenie nie przeszło do lamusa
        • mamaszymka12 Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:41
          aliennis napisała:

          > moge zapytać co to jest sień? bo ja z miasta.
          >
          > taaaaaa?z miasta ? To skad wiesz ,że sień kojarzy się ze wsią?PPP
          > Ja też z miasta i wiem co to sień ale to określenie to juz chyba odeszło do
          lam
          > usa..


          oj tak na żarty napisałam....cośmi się kojarzy sień z domkiem jednorodzinnym a
          domek ze wsią i tyle, nie miało byc żadnej obrazy.
        • koala500 Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:41
          to określenie chyba faktycznie odchodzi do lamusa, ae ja je bardzo lubię bo
          kojarzy mi się z dzieciństwem
          do andaba: syn myśli- dowodem jest to, że kazał bratu założyć sniegowce
          gdy miał ić do kościoła założył mokre buty bo zamyślił się AŻ ZA BARDZOsmile))
        • limonka_3 Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 09:37
          Odeszło bo mało kto ma sień. Sień (tak mi się kojarzy) jest raczej jasnym,
          przeszklonym początkiem korytarza.

          A jeśli chodzi o dzieci.... Im młodsze - tym bardziej żyją emocjonalnie, nie
          racjonalnie.

          Właśnie ile mają lat Twoje dzieci?
          • kasia.olowiak1 Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 10:30
            ale o czyje dzieci się pytasz?
    • kasia.olowiak1 Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:38
      ja też nad tym się zastanawiam, ponieważ moja córka ma 8lat wraca ze szkoły
      brudna jak by była na wykopkach, a nie w szkole.Jest przemoczona po kolana,I ani
      prośby ani grożby niepomagają.I tak właśnie moja córka wraca dzień w dzień.Także
      z tego wynika że dzieci nie myślą.pa
      • ik_ecc Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:44
        Mysla mysla, tylko nie o tym o czym Ty myslisz.
      • titta Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:57
        Zamiast prosic czy grozic kaz jej to wyprac. W tedy moze zrozumie DLACZEGO ma
        sie nie brudzic. "Bo mama bedzie gderac" to slaby argument przeciwko
        beztroskiemu upackaniu sie wink.
        • kasia.olowiak1 Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 18:59
          a kto by póżniej łazienke wysprzątał porządnie po praniu?
          • ik_ecc Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 19:05
            kasia.olowiak1 napisała:

            > a kto by póżniej łazienke wysprzątał porządnie po praniu?

            Ona. Mniej czy bardziej porzadnie, ale sama powinna wszystko zrobic. 8 lat to
            duza dziewczyna.
            • kasia.olowiak1 Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 19:06
              duża ale nie duża.Masz dzieci?
              • andaba Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 19:09
                O tak, nie ryzykowałabym zostawienia ośmiolatki sam na sam z praniem. Zwłaszcza jeżeli miałabym sąsiadów pod spodem smile
                • kasia.olowiak1 Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 19:13
                  sąsiadów nie ma ale nie zostawiłabym swojej córki z praniem
                  • yenna_m Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 21:51
                    ale po co zostawiac corke z praniem, skoro i tak pierze pralka?
                    jakas forma wyrafinowanego sadyzmu? wink
                • ik_ecc Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 22:23
                  andaba napisała:

                  > O tak, nie ryzykowałabym zostawienia ośmiolatki sam na sam z praniem.
                  Zwłaszcza
                  > jeżeli miałabym sąsiadów pod spodem smile

                  A kto mowi ze sam na sam?
              • ik_ecc Re: Czy dzieci myślą? 12.12.06, 22:23
                kasia.olowiak1 napisała:

                > duża ale nie duża.Masz dzieci?

                Mam. Mam poltoraroczna corke, ale w zasadzie wychowywalam kilkanascie lat
                mlodsza siostre (teraz ma 16 lat). Ma zdjecie kiedy ma 3 lata i zmywa naczynia
                (glownie plastikowe). Kiedy miala 5 lat z powodzeniem pomagala przy sprzataniu -
                wiadomo ze nie dawalam jej chemikalii, ale szmate i wode tak. Zdaje mi sie,
                ze juz wtedy sama robila swoje pranie - z moja pomoca, ale sama wkladala brudy
                do kosza, potem wkladala do pralki, ja pralke nastawialam, ale ona potem
                wyciagala, ukladala, wkladala na polki, itd. Miala 5 albo 6 lat wtedy.
                Pranie to akurat latwa sprawa - moja 18-mies corka bardzo chetnie przy nim
                asystuje - wrzuca rzeczy do pralki, potem wyjmujemy razem, rozwiesza mniejsze
                rzeczy (majtki, skarpetki), potem juz poskladane (tez mniejsze) wklada do
                szuflad. To nie jest filozofia. Tak samo kiedy cos sie rozleje na podlodze, to
                tez lapie za sciereczke i "wyciera". Pcha sie nawet do mycia okien. wink Jesli
                poltoraroczniak potrafi trzymac scierke w lapie, 8-latka tez powinna byc to w
                stanie zrobic.

                Wiadomo, ze nie wymagalabym od 8-latki zrobienia super-roboty, ale chodzi o to,
                zeby sama poczula dlaczego marudzisz o te brudne rzeczy. Niech sprobuje to
                wyczyscic. Niech zobaczy ile sie przy tym nameczy, ile przy tym zrobi balaganu
                i niech sprobuje to posprzatac. Nie w ramach kary, tylko w ramach tego, zeby
                sie czegos nauczyla. Jak to dobrze rozegrasz to nie bedzie zla, tylko dumna, ze
                cos zrobila.

                • kasia.olowiak1 Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 09:22
                  moja tak samo jak twoja rzeczy do pralki umie wrzucać,to żadna filozofia.Ma
                  osiem lat i umie sprzątać odkurzać to nie rozumiem ciebie ja o praniu a ty o
                  sprzątaniu.Myśle że pranie a nastawianie pralki to jest zupełnie co innego.Ja
                  nie napisałam że moja córka nie umie sprzątać!!!SZmate bierze i też umie
                  powycierać>Teraz to ty filozofujesz!
                  • ik_ecc Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 17:40
                    kasia.olowiak1 napisała:

                    > moja tak samo jak twoja rzeczy do pralki umie wrzucać,to żadna filozofia.Ma
                    > osiem lat i umie sprzątać odkurzać to nie rozumiem ciebie ja o praniu a ty o
                    > sprzątaniu.Myśle że pranie a nastawianie pralki to jest zupełnie co innego.Ja
                    > nie napisałam że moja córka nie umie sprzątać!!!SZmate bierze i też umie
                    > powycierać>Teraz to ty filozofujesz!

                    Nie "filozofuje" tylko odpowiadam na posta tak jak zrozumialam. Napisalas, ze
                    nie dalabys jej zrobic samej prania i nie dalabys jej posprzatac potem
                    lazienki - wiec odpowiedzialam o praniu i o sprzataniu. Jesli umie sama zrobic
                    pranie i sprzatac po sobie to nie mam pojecia o co Ci chodzi. Niech pierze i
                    niech sprzata po sobie skoro potrafi.

                    Na wszystko mozna znalezc rozwiazanie, chociaz polowiczne, ktore Tobie moze
                    odjac troche roboty a ja czegos nauczyc. Z Twoich postow jednak widac, ze
                    lubisz po prostu marudzic - nie interesuje Cie rozwiazwanie problemow, tylko
                    mowienie o nich.
                • lola211 Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 12:05
                  Nie rozumiem tego krzyku o ciuchy.w czasach, gdy wszystko bylo na kartki,
                  uzasadnione bylo przewrazliwienie na punkcie ubran, ale dzis?
                  Mam karac dziecko za to, ze fajne sie bawi, ze np. wlazi w kaluze?
                  Moze łatwo mi mowic, bo moja cora akurat jest z tych czystszych, ale gdyby
                  nawet wracala ze szkoly ubrudzona to no problem.Jest pralka , proszek- zreszta
                  i tak codziennie ubranie laduje w koszu "na brudy".
                  • kasia.olowiak1 Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 12:17
                    szkoda że nie możesz zobaczyć mojej córki po szkole.Ja wiem że są pralki ale ja
                    bym chciała żeby choć troche była czysta po szkole.WYOBRAż SOBIE żE PłASZCZE
                    ZMIENIA CODZIENNIE, bo nie da sie ubrać tego samego na drugi dzień.A o kozakach
                    nawet nie wspomne...Może kiedyś dotrze to do mojej córki.Mam jeszcze córke 10
                    letnią która też należy do tych czystych a młodszej też tlumaczyła i
                    nic.......no zobacze dzisiaj. ile ma lat twoja córka?
                    • lola211 Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 13:17
                      Moja ma 8 lat.To co ona wyprawia po szkole i gdzie tak sie ufajda?
                      • kasia.olowiak1 Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 13:28
                        w drodze ze szkoly sie tak ufajda.Ale ona mówi że nic nierobi,
            • limonka_3 Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 09:44
              Gdy ja miałam 9 lat - moi rodzice pracowali cały dzień i ja sama musiałam się
              ubierać, zrobić sobie coś do zjedzenia po szkole (przeważnie jajecznicę) po
              szkole jeździłam na zajęcia pozaszkolne autobusem na drugi koniec miasta.
              To było straszne. Do dzis pamiętam wstyd, gdy moje starsze koleżanki zauważyły
              że mam brudną bluzkę albo za krótkie spodnie, nie mówiąc o kolorach wink

              Dziecko 8-lenie moim zdaniem jeszcze nie myśli składnie o tak prozaicznych
              sprawach jak właściwe ubranie. Nawet gdy się bardzo stara, coś-tam mu zawsze
              umknie.

              Poza tym do dzieci trzeba mówić prosto: "odprowadzisz go do babci o 18" a
              nie "odprowadzisz go POWIEDZMY o 18". Szczególnie do chłopców.
    • malgra Re: myślą,myślą... 12.12.06, 18:43
      ino nie tak jak dorośli smile
      • andaba Re: myślą,myślą... 12.12.06, 18:55
        Czyli o niebieskich migdałach.

        A potem smarkają.
        • kasia.olowiak1 Re: myślą,myślą... 12.12.06, 18:56
          zgadza się
        • ik_ecc Re: myślą,myślą... 13.12.06, 17:42
          andaba napisała:

          > Czyli o niebieskich migdałach.

          Stwierdzenie kompletnie pozbawione szacunku dla dzieci... Ech...

    • mijas_costa biedne dziecko 12.12.06, 19:40
      3km w deszczu i w mokrych butach...
      • andaba Re: biedne dziecko 12.12.06, 20:02
        Biedne dziecko przyszło odrobinę mniej mokre niż ze szkoły - podejrzewam, że zorientował się i wolał się nie narażać, omijał więc kałuże.
        A o czym myślał się wyjaśniło - przyszedł po niego kolega, w dodatku z siostrą...
        • mamka_klamka Re: biedne dziecko 12.12.06, 20:10
          Więc jednak myślą,,tylko nie koniecznie o butach smile
        • jowita771 andaba 12.12.06, 20:20
          czy Ty i mamaszymka12 to ta sama osoba? bo tak i wychodzi z postow, ale z
          drugiej strony dziwne jest gadanie ze sobą samym.
          • jowita771 errata 12.12.06, 20:23
            cos mi sie pomyliło, uroiłam sobie, że wątek zaczęła mamaszymka i potem nie
            mogłam załapać kto jest kim i z kim rozmawia. ale fujara ze mnie
    • bammbi Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 10:05
      Nic mu nie będzie jak poszedł do kościoła, masz mądrego synka
    • aluc serdecznie pozdrawiam 13.12.06, 10:33
      wszystkich, co to w tym wieku byli rozsądni, poważni i nigdy nie przemoczyli
      butów
      ja w każdym razie takich nie znam wink

      a czy dzieci myślą? ano myślą, ale o naprawdę ważnych sprawach wink
      • kasia.olowiak1 Re: serdecznie pozdrawiam >do aluc 13.12.06, 10:36
        Zgadzam się z Tobą w stu procentach.
        • pyza3d33 Brudasy 13.12.06, 13:05
          Moje dzieci wracaja do domu tak brudne,ze musza rozbierac sie do gaci przed
          drzwiami a potem natychmiast do wanny.Dodam,ze nie mam sieni.Pytalam ich jak to
          mozliwe,ze az do tego stopnia sa brudni.A oni na to,ze przeciez normalnie
          chodza a jakos tak sie dzieje.Problem pojawia sie wtedy,gdy dziecko posiada
          jedna kurtke i jedne buty...
          • aluc Re: Brudasy 13.12.06, 13:08
            pyza3d33 napisała:

            > Problem pojawia sie wtedy,gdy dziecko posiada
            > jedna kurtke i jedne buty...

            problem w tym, że posiadanie jednej kurtki i jednych butów zapewne nie wpływa
            na sposób myślenia w tym zakresie
            w czasach nagminnego doprowadzania się do stadium nieumywalności również
            posiadałam jedną kurtkę i jedne buty na sezon, z tego co pamiętam
            • pyza3d33 Re: Brudasy 13.12.06, 13:20
              I w co gnoja ubrac dnia nastepnego,a czasem tego samego nawet,bo trzeba wyjsc?
              • aluc Re: Brudasy 13.12.06, 13:31
                pyza3d33 napisała:

                > I w co gnoja ubrac dnia nastepnego,a czasem tego samego nawet,bo trzeba wyjsc?

                zapytam mamę smile ale do następnego to zazwyczaj suszyło się na kaloryferach wink
                • merlinka2 Re: Brudasy>>do aluc!!! 13.12.06, 13:45
                  Ciekawe co ty byś zrobił jak byś miała takie dzieci?ciekawe czy wogóle masz bo z
                  tego co piszesz to chyba nie.
                  • pyza3d33 Re: Brudasy>>do aluc!!! 13.12.06, 13:48
                    Moze aluc ma dla dzieci buty i kurtki na zmiane?
                  • aluc Re: Brudasy>>do aluc!!! 13.12.06, 13:48
                    oczywiście, że nie mam, głupi nie jestem
                    sory, ale musze już lecieć, bo pisze z sali internetowej w moim gimnazjum i
                    tylko na chwile tak weszłem na forum
                    • merlinka2 Re: Brudasy>>do aluc!!! 13.12.06, 13:50
                      po jaka cholere tu włazisz
                      • pyza3d33 Aluc 13.12.06, 13:52
                        Jakies problemy z tozsamoscia?
                        • merlinka2 Re: Aluc 13.12.06, 13:53
                          chyba tak!!!!!!!!!
                          • pyza3d33 Re: Aluc 13.12.06, 13:54
                            Albo ja mam problemy z pamiecia..?
                            • merlinka2 Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 13:57
                              przeczytaj post "plączące się włoski" i tam jet wypowiedz "aluc"jest
                              ciekawe.napisz co o tym sądzisz
                              • pyza3d33 Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 14:02
                                No to pamiec mam dobra.A juz myslalam...A co ja sadze?Przeczytaj dokladnie to
                                co napisalas do aluc i zwroc uwage na brak jednej litery.Dla mnie wszystko
                                jasne.
                                • merlinka2 Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 14:06
                                  uświadom mnie gdzie, bo nie wiem
                                  • aluc Re: Aluc.do merlinki 13.12.06, 14:09
                                    podopisuj się jeszcze do innych moich postów, pliz smile
                                    • merlinka2 Re: Aluc.do merlinki 13.12.06, 14:11
                                      po co piszesz że jesteś mamą jak dopiero napisałaś lub napisałeś że jesteś
                                      chłopakiem?bez obrazy
                                      • aluc a dorośli myślą? nt 13.12.06, 14:13
                                  • pyza3d33 Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 14:10
                                    Napisalas:"ciekawe co ty bys zrobil ", no to ci odpisal(a).
                                    • pyza3d33 Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 14:10
                                      Ja czy ona?
                                      • aluc Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 14:12
                                        pyza3d33 napisała:

                                        > Ja czy ona?

                                        ona
                                      • pyza3d33 Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 14:12
                                        O przepraszam,dopiero teraz zauwazylam do kogo to bylo.
                                    • merlinka2 Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 14:13
                                      pyza3d33 napisała:

                                      > Napisalas:"ciekawe co ty bys zrobil ", no to ci odpisal(a).
                                      ale napisałam "miała byś" a nie napisałam "a"
                                      • pyza3d33 Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 14:15
                                        No i wszystko sie poplatalo jak te wloski...
                                        • aluc Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 14:15
                                          spryskajcie mnie płynnym jedwabiem
                                          • merlinka2 Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 14:18
                                            no to się poplątało, ale jak się ubawiłam.I spryskaj się sam lub sama.pa
                                            • merlinka2 Re: Aluc.do pyza3d33 13.12.06, 14:19
                                              to do aluc nie ciebie.przepraszam za pomyłke
      • wieczna-gosia aluc ty zadymiarzu! 13.12.06, 14:20
        apozniej mnie gnoju do szkoly wzywaja, bo sie gnoj nie uczy jeden i zamiast
        budowac przyszla klase srednia i PKB to on proletariat bedzie tworzyl i target
        stanowil dla "rozkoszy soltysa"......

        jak dziecko wysyfi kurtke, nie ma szasu jej suszyc i nie ma innej- to mu sie
        zaklada kurtke mlodszego brata smile albo swoja smile
        • merlinka2 Re: aluc ty zadymiarzu! 13.12.06, 14:23
          już nic nie rozumiem!!!!!!!!
          • pyza3d33 Gosia 13.12.06, 14:34
            Kurtka brata,czy to starszego czy mlodszego,jeszcze bardziej brudna.A jak
            zalozy moja,to co ja zaloze..?
    • kawka74 Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 18:00
      myślą - po swojemu smile
      mam okazję obserwować to codziennie w kilkudziesięciu wariantach
      • kayah73 Re: Czy dzieci myślą? 13.12.06, 18:06
        kawka74 napisała:

        > myślą - po swojemu smile

        I cale szczescie.
        Martwilabym sie jakbym miala dziecko, ktore mysli jak stary, ktore ciagle sie
        trzesie o to czy nie zabrudzilo kurtki i martwi o rzeczy o ktore nie powinno
        sie martwic. Zdarzaja sie takie dzieci, od malenkosci jeczace jak ich matki - a
        to nie ubrzudz, a to nie zamocz, a to nie tak trzymaj rece... brrrr!!!
        • ciociaewa Re: Czy dzieci myślą? 14.12.06, 07:03
          a w jakim wieku sa twoje dzieciaki?
          niestety tak bywa ze wiele lat mija zanim zaczynaja rozumiec to co sie do nich
          mowi.
    • mynia_pynia Re: Czy dzieci myślą? 14.12.06, 07:56
      Odnosnie mokrych butów.
      W styczniu tego roku jak były obfite opady sniegu i nie było mrozów wypadło mi
      kilka dni że musiałam "zasówać" po mieście pozałatwiać rózne sprawy.
      Jednego dnia poszłam w moich super glanach, wracając czułam jak mi woda chlapie
      w butach, spodnie miałam do kolan mokre.
      Buty poszły na kaloryfer się suszyć.
      Dzień drugi: glany mokre jakbyły tak są - tylko ciepłe od kaloryfera, więc
      wyciągnełam kozaki załozyłam spodnie za kolana i ... powtórka z rozwywki.
      Przyszłam juz lekko podk... do domu, kolejne buty do suszenia.
      Dzień trzeci: glany mokre, kozaki ciekną wink, ja na kolanach w garderobie szukam
      starych zimowych botków - śnieg dalej nawala a temperatura +1 do 0.
      Dzień czwarty: łzy w oczach bo z butów w których mogę wyjśc zostały mi adidasy
      i kapcie wink (bo w klapkach i półbutach w zimie nie wyjdę)i cała reszta ładnie
      stoi przy kaloryferze - wilgotna sad.

      Kocham zimę, ale jak jest max -5 a kokam bezgranicznie gdy jest -15.

      Ubrałam wilgotne kozaki bo one były najbardziej suche wink i do pracy - na
      szczęście to był piątek!
    • weronikarb Re: Czy dzieci myślą? 14.12.06, 10:27
      Fakt ja mam duzo mniejszego bo 3 latka ale ma
      3 kombinezony
      3 kurtki
      3 pary butow
      i tak mam wrazenie ze wiecznie piore sad
      Niewiem czy mu minie to, ale siedzac w odmu potrafi sie tak ubrudzic ze nieraz
      2 razy dziennie go przebieram i etz sie brudzi "niczym"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka