the_kami
20.12.10, 20:16
Dziewczyny, spotkała się któraś z Was z przypadkiem reklamacji (i przyjęcia tej reklamacji) w przypadku szytych zasłon? Jakieś ~1,5 roku temu kupiłam i uszyłam zasłony w Liroy Merlin (za solidną kasę

). Zasłony z grubej bawełny, całkiem fajne. Miały 250 cm długości i były prostokątne. Uprałam je teraz (tia, wiem, powinnam częściej, ale jakoś się nie składało ;->

, w pralni - zadzwoniwszy uprzednio do LM. Dopytałam i dowiedziałam się, że pierze się je w wodzie, w niskiej temperaturze. W pralni uprano je w wodzie, w niskiej temperaturze (z pralnią też specjalnie na ten temat rozmawiałam i ustalałam wszystko), a zasłony teraz mają jakieś 235 cm długości i bynajmniej nie są prostokątami

Wygląda to fatalnie, i nie wiem, co mam zrobić, bo gotowe zasłony są najczęściej z tafty, a ta przy kotach nie przejdzie - elektryzować się to będzie jak nieszczęście, i każdy kłaczek będzie się przyklejał. Z kolei bawełniane musiałabym uszyć - co kosztuje spore pieniądze, no i nie mam gwarancji, czy nie będą to zasłony "do pierwszego prania" - a doprawdy szkoda mi 150-200 zł na jednorazówki

No i nie wiem, co mam teraz zrobić

Zaraz święta, a ja w oknach mam smutne farfocelki, spod których nawet kaloryfer wystaje

Myślicie, że jest sens coś robić?