Dodaj do ulubionych

jestem złą mamą

13.12.06, 10:00
mama dwoje dzieci.od niedawna.przedtem przez 9 lat byla tylko ola. teraz jest
mały i opieka nad nim przesłonila mi wszystko. dla oli jestem opryskliwa,
ciąle się jej czepiam, nie pomagam w lekcjach. dzisiaj jak mnie zezłoscila to
nawet ją uderzyłam. nie wiem co sie ze mną dzieje? przecież kocham i olę i
małego; mam moralniaka; proszę o radę
Obserwuj wątek
    • nisar Re: jestem złą mamą 13.12.06, 10:06
      Maluch jest słodziutki i cudowny, a Ola wchodzi powoli w okres dojrzewania,
      zaczyna być trudna, może także jest trochę zazdrosna o brata. Maluch jest w
      związku z tym "łatwy" a Ola "trudna" do kochania. Ale to ona bardziej tej
      miłości teraz potrzebuje. I Ty musisz jej ją dawać. W dobrze pojętym interesie
      jej, ale także swoim i synka.
      Jeśli nie potrafisz inaczej - zrób wszystko by zacząć regularnie spędzać jakiś
      czas wyłącznie z Olą, bez synka. Wtedy odkryjesz ją na nowo. Bo nie oszukujmy
      się, niemowlę jest słodkie i fajne, ale dziewięciolatka to już "kumpela" dla
      matki, taka psiapsiółka która potrafi i pogadać i przytulić. Ona daje Ci co
      innego po prostu niż niemowlę, ale to co daje jest nie do przecenienia.
    • mathiola Re: jestem złą mamą 13.12.06, 10:12
      Pewnie że to ciężko pogodzić opiekę nad dziećmi tak, żeby żadne nie czuło się
      pokrzywdzone. Ale musisz pamiętać, że twoja córka nie jest winna temu, że ty
      masz dużo pracy i sobie z nią nie radzisz! Bo będzie miała potem do ciebie żal,
      a może i do braciszka również, że zburzył jej spokojny świat swoim przyjściem.
      Na taką sytuacje nie ma jakiejś specjalnej rady moim zdaniem. Jest taka
      najprostsza ze wszystkich - musisz poświęcać córce więcej czasu, a w opiece nad
      młodszym, jeśli sobie nie radzisz, musi pomagać ci ktoś inny, przynajmniej
      dopóki nie poukładasz sobie tego wszystkiego. Niech mąż odciąży cię z
      niektórych obowiązków, albo i ty sama odpuść sobie pewne rzeczy, nie musisz
      mieć super błyszczącego domu i obiadu z dwóch dań codziennie. Zamiast tego,
      lepiej w spokoju zajmij się dziećmi - to jest ważniejsze. Rozmawiaj z córką i
      bawcie się razem, możesz przecież jednocześnie zabawiać młodszego i starszą.
      Nie wiem w jakim wieku jest twój synek, ale u nas na przykład idealnie sprawdza
      się czytanie książki całej trójce. Chociaż maluchy mają dopiero pół roku, to są
      zachwycone, kiedy mogą siedziec koło nas i słuchać jak czytam starszemu. A on
      ma wtedy swoje 5 minut i też się cieszy, że mama poświęca mu czas. Wszystko da
      się pogodzić, jeśli tylko nie beziesz miała ambicji być najlepszą matką, żoną,
      kucharką gospodynią, sprzątaczką jednocześnie. Bo tak się nie da i zawsze ktoś
      na tym cierpi, najczęsciej dzieci, ale i ty sama, bo jesteś przemęczona i
      zestresowana.
      Ja już dawno machnęłam ręka na codziene porządki, wolę w tym czasie pobawić się
      z dziećmi, albo zwyczajnie posiedzieć przed kompem, telewizorem, czy poczytać
      książkę, bo ja też muszę coś z tego życia mieć, żeby nie zgłupieć.
    • montechristo4 Re: jestem złą mamą 13.12.06, 10:17
      nie jesteś złą mamą. Zdajesz sobie sprawę z błędów i starsz się zrobić coś,
      żeby to naprawić, a to już dużo.
      Miałam taką samą sytuację, tyle tylko, że różnica między chłopcami to 5 lat, a
      starszy jest naprawde trudny.
      Jeżeli masz wsparcie i pomoc ze strony męża, to "podzielcie" się dziećmi, tak
      jak my to zrobilismy. Jedego dnia mąż pomaga starszemu w lekcjach, a ja bawię
      się z małym, drugiego na odwrót.
      Jeżeli tak się nie da, to może podrzuć małego babci, siostrze, a sama wybierz
      się z córką na "wyprawę" - w naszym przypadku oznacza to chodzenie po sklepach,
      wystawach, zakończone obiadem w pizzerii.
      Ja odkryłam, że lubię spędzać czas ze starszym, ale najlepiej jak jesteśmy sami
      i np. wychodzimy wieczorem do teatru.
    • czarnika Re: jestem złą mamą 13.12.06, 11:32
      dziękuję za rady. to było mi naprawdę potrzebne. macie rację we wszystkim. tak
      mnie pochłonęło zajmowanie się małym, że przez 6 miesięcy zupełnie starcilam
      poczucie, że ola to też moje dziecko; zabieram sie za naprawianie świata póki
      nie jest za póżno.
      • mathiola Re: jestem złą mamą 13.12.06, 12:07
        nie jest za późno, a ona na pewno czeka na mamę smile Powodzenia
    • bri Re: jestem złą mamą 13.12.06, 11:35
      Zaangażować męża bardziej w opiekę, więcej odpoczywać, robić sobie przyjemności.
    • anka99991 Re: jestem złą mamą 13.12.06, 11:42
      dziewczyny napisały już to, co i chciałabym ci powiedzieć. Dodam jeszcze tylko,
      że pora roku jest fatalna - więcej światła!!! i to też rzutuje na moje (nasze)
      zachowania. Po jednym z moich moralniaków ustaliłam ze starszym dzieckiem taką
      zasadę: jeden wieczór w tygodniu: u nas środa jest tylko dla naszej dwójki.
      Malucha "sprzedajemy" najczęściej tatusiowi, nawet jak nie wymyślimy sobie
      czegoś wyjściowego: basen, zakupki, podwórko to przynajmniej zamykamy sie razem
      w pokoju, gadamy, rysujemy itp. Polecam!
    • iljana Re: jestem złą mamą 13.12.06, 12:14
      Nie umartwiaj się, jesteś jak każda mama z dwójką dzieci. Każde dziecko jest
      inne i z kazdym postępujemy inaczej, a to nie oznacza, że nie kochamy, czy że
      mniej kochamy. Córcia jest trudniejsza do kochania, więc musisz włożyć więcej
      wysiłku w wasze uczucie. Najważniejsze starać się smile
      • ememka1 Re: jestem złą mamą 13.12.06, 13:24
        Z najstarszą mamy wspólne wieczory, jako ostatnia z dzieciaczków chodzi spać.
        CZasami to tylko 15 min.

        Maluch ma 6 m-cy więc wykorzystaj czas kiedy już trochę sam się zabawi i wtedy z
        córą graj, rozwiązuj krzyżówki, czytajcie itp.
        • pyza3d33 Re: jestem złą mamą 13.12.06, 13:46
          Czarnika,mam podobny problem,tylko dzieci wiecej.Juz od dluzszego czasu mam
          dola,a moj maz jeszcze mnie w tym umacnia.Jestem wlasciwie sama z dziecmi przez
          caly czas i ostatnio to juz wszystkiego mam dosyc.Najgorsze jest to,ze im
          bardziej ja sobie nie radze,tym bardziej dzieciaki sa nieznosne i jest coraz
          gorzej.Czasami to wszystko wydaje sie do dupy...
          • czarnika Re: jestem złą mamą 13.12.06, 14:38
            mój mąż niestety do domu przyjeżdża tylko na weekendy; pracę ma odpowiedzialna
            i bardzo absorbującą i nawet kiedy jest to i tak jakby go nie było bo albo robi
            zaległe raporty albo śpi albo opowiada mi o problemach z pracą związanych....
            a ja niedawno też tak żyłam - ciągle na wysokich obrotach, praca, póżne powroty
            do domu, wyjazdy służbowe; az tu nagle pojawił sie mały i wszystko pozmieniał;
            zostałam w domu i teraz i ola i mały maja mamę 24 h na dobę. może stąd moja
            frustracja,że czuję sie troche samotna bez przyjaciół i męża, każdy dzień
            wyglada tak samo...chcę być tylko mamą jeszcze przez jakiś rok moze dwa wiem,
            że to właściwa decyzja ale masz rację, że czasem trudno to wytrzymać zwłaszcza
            jak sie nie ma przed kim wygadać; chciałabym być pełna ciepła i wyrozumiałości,
            żeby dom pachniał ciastem i miłością, chciałabym być jak Mama Muminka- zawsze z
            torebką, w której jest wszystko i plaster i husteczka i ciastko....smiletymczasem
            to cholernie trudne; całe szczęście, że można trochę poklikać i usłyszeć-
            zobaczyć smile dobre słowo i poczuć empatię do tych, co problemy mają podobne
            pozdrawiam gorąco
            • pyza3d33 Re: jestem złą mamą 13.12.06, 14:47
              To samo co u mnie,chociaz facet na noc do domu wraca.Za to pracuje caly tydzien
              na okraglo.Ja tez ostatnio czuje sie samotna,smutno mi a to forum potrafi
              rozweselic i mozna poczuc ze nie jest sie samemu.U mnie te problemy zaczely sie
              po narodzinach ostatniego dziecka i tak sie zastanawiam,czy to nie jest powod..?
              Tym bardziej,ze jest tu spora roznica wieku.Wydaje sie,ze starsze sa juz duze
              i poswieca sie im za malo czasu...A moze za duzo od siebie wymagamy?Sama nie
              wiem...
              • aguskin Re: jestem złą mamą 13.12.06, 15:03
                niestety często tak bywa że musimy się wyżyć na kimś i najczęściej jest to ktos
                najbliższy i ktoś kto sobie na to pozwoli, ja staram sie starszemu dużo
                czułości okazywać bo nie chce zeby kiedyś znienawidził małego że wkradł sie do
                jego świata i go zniszczył,
                często mówie mu miłe słówka, bo mały i tak wszystkiego nie kuma, a duży wtedy
                dumny, takie wybuchy uczuć do małego staram sie okazywać jak starszy w szkole
                albo spi, bo czego oczy nie widzą,..... ale przede wszystkim puszczałam
                starszemu masę kaset jak on był mały zeby zobaczył że na tym polega
                wychowywanie dziecka i nie jest to coś innego niż on miał, podkreślam mu że on
                miał lepiej bo był sam i tylko nim sie zajmowalam że wszystko mial nowe a brat
                dużo ma po nim itp, narazie jest nieźle choć wiadomo że jak mnie kur..ca
                strzeli to wyładuje sie na starszym, ale później mu tłumacze że to nie jego
                wina że nie daję rady,
              • czarnika Re: jestem złą mamą 13.12.06, 15:14
                myślę, że masz rację narodziny dziecka po dłuzszej przerwie oprócz ogromnej
                radości przynoszą tez sporo problemów bo zmiana jest ogromna...ale tak sobie
                myślę, że szczęście to stan którego trzeba się nauczyć; ja staram się
                uświadamiać sobie rzeczy dla mnie oczywiste bo je mam ale których brak byłby
                nieszczęściem; na przyklad mysle sobie- mam zdrowe dzieci,boże drogi ile
                problemów byloby gdyby były chore, gdyby trzeba było jeżdzic po lekarzch i
                szpitalach...
                • aguskin Re: jestem złą mamą 13.12.06, 15:30
                  tez tak sobie tłumaczę, ale czasem i tak to niewiele daje,
                  tym bardziej że po takiej przerwie chcesz się tym maleństwem mocno nacieszyć,
                  bo juz wiesz że wszystko tak szybko minie, i raczej trzeci raz nie będzie,
                  jestes zmęczona i i i zawsze coś sie spiepszy wtedy puszczają nerwy małego nie
                  skrzyczysz bo nie masz sumienia a córa jak się nawinie a u mnie syn to....,
                  nie powinnyśmy się obwiniać, takie jest życie trzeba tylko ograniczac to do
                  minimum, i dawac to poczucie ogromu miłości ,
                  ciężko kochać dwoje tak różnych dzieciaków jednakowo w każdym momencie,
                  dlatego dłuuugo nie mogłam sie zdecydować bo właśnie tego się panicznie bałam,
                  pogodzenia tych wzystkich spraw, jestem tylko człowiekiem na dodatek dość
                  leniwym, a wszystko chciałabym jak najlepiej i czasem w zwykłych sprawach
                  wymiękam i psuje wszystko a jak juz koniec dnia i śpia to wyrzuty sumienia, żal
                  postanowienia a drugi dzień przynosi swoje i tak od nowa,
                  tak jak mówisz świadomość ze inne tez tak maja troche podtrzymuje na duchu,
                  ale przeciez my nie chcemy jak inne chcemy byc najlepsze....
                  • pyza3d33 Re: jestem złą mamą 13.12.06, 15:52
                    Ale ja to mam wrazenie,ze ostatnio to na starsze dzieciaki tylko krzycze.Tyle
                    tylko,ze oni wciaz sie bija,wyzywaja itp.Nie moga kolo siebie spokojnie
                    przejsc.Tylko rano otworza oczy i juz sie zaczyna,i tak trwa do wieczora.A
                    ostatnio to nawet w nocy slyszalam jak sie klocili.Chyba przez sen...
                    • koala500 Re: jestem złą mamą 13.12.06, 18:24
                      jeżeli mąż przyjezdza na weekend to od czasu do czasu wyjdz w sobotę tylo z
                      córką np. do kina, obejrzycie sobie razem film, a potem przejdziecie się i o
                      nim porozmawiacie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka