bozenka12
19.12.06, 22:01
trzese sie. Popsul mi sie samochod. Tak kompletnie. Stal przed domem no i
nawet do mechanika nie moglam zabrac, bo samochod nie ruszal. Kolega z pracy
chodzi do szkoly bardzo blisko mojego domu. Jest on takim mechanikiem z
zamilowania. Zaproponowal, ze dzisiaj po szkole przyjedzie i zobaczy coz moe
byc nie tak z samochodem. Taki mily akt. No i maz niby najpierw sie ucieszyl.
A dzis jak kolega sprawdzal samochod, maz dzwoni z pracy i mi awanture przez
tel robi, ze ja faceta sobie do domu sprosilam itp itd. Wrzeszcy na mnie
przez telefon, w tym momencie kolega zaglada do domu, zeby sie spytac czy mam
podnosnik i wydaje mi sie ze slyszal jak maz wrzeszcy obrazliwe slowa na moj
i jego temat. Nie wiedzialam co robic, gdzie sie schowac. Do tej pory sie
trzese.