Dziewczyny - po kolejnym wyczynie telewizji z koszmarnym opóźnieniem dobranocki, napisałam do nich maila - ktoś się chce podpisać? czekam tydzień a potem wysyłam

Zaczynam być poważnie zaniepokojona Waszym stosunkiem do najmłodszych odbiorców Programu TV. Nie dość, że są zmuszani do obejrzenia - przed każdym programem przeznaczonym dla nich - reklamowej papki ( i proszę nie tłumaczyć, że można włączyć odbiornik później, po reklamach....wszak one zajmują coraz więcej czasu przeznaczonego na bajkę....), to pod byle jakim pretekstem właśnie im skracacie, zamieniacie, opóźniacie...i nawet już przestaliście za to przepraszać....Ja rozumiem - ważne wydarzenia o światowym znaczeniu....superistotne sportowe wyczyny naszych zawodników...nie wiem co jeszcze...ale to już zaczyna być normą i zataczać coraz szersze kręgi! Ja rozumiem: opóźnić dobranockę 10 minut, przeprosić i jednak wyświetlić zaplanowaną bajkę o zaplanowanej długości! Ale opóźnić o godzinę, bez słowa, bo jakieś panie 3 razy popełniły falstart??? A co to obchodzi trzylatka, chociażby najbardziej zainteresowanego sportem? On czeka na swojego ulubionego Franklina/Madelaine/Tabalugę....i - wierzcie mi Państwo - możecie trwale zniechęcić tegoż trzylatka do sportu, jeśli zamiast 20-minutowego spotkania z jego ulubionym bohaterem, zobaczy okrojoną - pięciominutową dobranockę z zupełnie nieznanymi postaciami, do tego o zupełnie nieprzyzwoitej dla niego porze.....To jest totalne lekceważenie. I to najmłodszych, którzy sami się nie obronią....Ja od jutra będę włączać dzieciom dobranocki z kaset video....ale niesmak pozostanie....z poważaniemPatrycja Kolbe - Sokolik