yoma
24.02.17, 12:38
Dobranocka czasów PiS, opowiadana dzieciom w patriotycznych rodzinach.
"Opowiem wam, dzieci, o tym, jak powstało to coś, na widok czego tak strasznie rzygacie lub tracicie apetyt.
Jak napisano w Piśmie, Pan Bóg wyjął z Adama ziobro, żeby stworzyć kobietę. Niestety, jednocześnie stwarzał muchy, które mu uciekły i złożyły jaja na ziobrze. Wkrótce wykluły się larwy. Żal Panu Bogu wyrzucić ziobro Adamowe, więc spróbował z tego zrobić Kobietę, jak zamierzał, ale z powodu zmieszania się genów larw muchy plujki, Adama, bakterii gnilnych i zajściu częściowych zmian genetycznych, wyszło Panu Bogu coś odrażającego. Była to mieszanina góvvna, tłuszczu, włosów, okularów i martwych robaków. Pan Bóg wyrzucił tę nieudaną próbę do śmieci, ale ponieważ było żywe i bez przerwy wydawało dźwięki, dał Pan Nasz temu czemuś imię, żeby toto uciszać. Ohydny ten kloc Pana Boga niebywale wqrvviał i dobry Stwórca miał ochotę temu przywalić, przeto nadał temu czemuś imię Zbigniew.
Poczym wyjął Adamowi drugie ziobro i tym razem stworzył to coś cudownego i zupełnie niezrozumiałego dla każdego potomka Adamowego, co zawsze ściąga kłopoty, ale i męską uwagę, i nazwał to Ewą lub Kobietą.
Po czym wyszedł pośpiewać z aniołami i zapomniał Zbigniewa spalić albo utopić. W ten sposób na świecie pojawił się Mężczyzna, Kobieta oraz niedorobiony Zbigniew, którego nazwano Ziobro, gdyż z nadpsutego ziobra wziął sięna świecie. Jego też pierwszego wyrzucił z raju sam Wąż, gdyż od samej obecności Zbigniewa Ziobra w Boskim Ogrodzie na rajskie owoce spadła zaraza, sparszywiały wszystkie i zgniły. Dopiero następnym plonem mógł przeto Wąż Ewę kusić.
Każdy z nas, dzieci, zna jakiegoś Zbigniewa Ziobrę. Jest to coś zawsze wstrętne, głośne, przypomina larwę muchy plujki i ma jej zasady moralne. Unikajcie tego czegoś, a jeśli się nie da, weźcie kij i spuśćcie temu czemuś vvpie... żeby uciekło albo przynajmniej straciło mowę.
Dobranoc, dziateczki. Niech wam się nie przyśni Zbigniew Ziobro, Boża pomyłka, bo wam to zaszkodzi jak Jarosławowi Gowinowi."