Dodaj do ulubionych

potrzebujemy pomocy...

IP: *.* 21.03.03, 14:02
Pytałam już wszędzie, ale nic z tego nie wychodzi. Jest coraz gorzej i nie mamy już siły ani pomysłów... W dodatku dzisiaj dowiedziałam się, że przyszedł rachunek za prąd za pół roku... Jak dla nas to jest to astronomiczna suma, którą jednak jakoś będziemy musieli zapłacić - inaczej odetną nam prąd... A na prąd mamy wszystko - ogrzewanie, ciepłą wodę, nie wspomnę o lodówce itp. A przecież mamy małe dziecko! Dlatego też postanowiłam tu napisać i zapytać Was - czy nie wiecie o jakimś wolnym stanowisku pracy?? Mąż już od końca stycznia jest bezrobotny... Szuka wszędzie, odpowiada na ogłoszenia prasowe, internetowe, pisze do firm... i nic... Wiem, niektórzy szukają o wiele dłużej i też nic znaleźć nie mogą, jednak on musi już coś mieć bo inaczej - nie wiem jak przeżyjemy :((. Wcześniej pracował w administracji dużej firmy, z pewnych względów nie chcę wymieniać na forum w jakiej. Jakby co to mogę przesłać CV... Będę wdzięczna za jakąkolwiek propozycję...Ania&Karola (16 mies.)
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania(mama-Karoli) Re: potrzebujemy pomocy... IP: *.* 21.03.03, 14:16
      Zapomniałam dodać, że jesteśmy z Warszawy... Mam to co prawda zaznaczone w profilu, ale nie każdy tam zagląda...Ania&Karola (16 mies.)
      • Gość: pomarańcza Re: potrzebujemy pomocy... IP: *.* 21.03.03, 22:31
        Nie mogę Ci pomóc , bo po pierwsze mieszkam na Ślasku a po drugie sama cudem znalazłam prace na rok,ale choć to nic nie znaczy przesyłam pozdrowienia i trzymam kciuki żeby ułozyło sie Wam jak najlepiej.to okropne,ze ludzie nie maja pracy choc chcą pracować-wiem cos o tym ,rok byłam bezrobotna...jesli tylko masz ochote napisz na priva.Najserdeczniej Cię pozdrawiam Ola
        • Gość: guest Re: potrzebujemy pomocy... IP: *.* 21.03.03, 23:42
          Właśnie dzisiaj podano,że bezrobocie wzrosło.:)Gratuluję wyborów. :)
          • Gość: Ania(mama-Karoli) Re: potrzebujemy pomocy... IP: *.* 24.03.03, 08:55
            Pomarańczko :) dzięki za wsparcie, choćby tylko duchowe... Wiem, że wiele ludzi jest w podobnej sytuacji jak moja, może niektórzy w jeszcze gorszej... Zaczyna mnie to wszystko przytłaczać - długi; fakt, że muszę się martwić o każdy kolejny dzień, że nie mogę dać córci tego co bym chciała, że muszę prosić o pomoc czasem obcych ludzi... :(. Nie wiem jeszcze co zrobimy, ale musimy się jakoś trzymać... Szanowny Anonimie(Mother) - nie wiem czy takie zabawne jest to co napisałeś :(, mnie to raczej smuci... Widzę, że sam masz pracę i zero problemów finansowych... Pozdrawiam.Ania&Karola (16,5 mies)
            • Gość: Maciejka Re: potrzebujemy pomocy... IP: *.* 25.03.03, 00:55
              Cześć Kochana!Bardzo dobrze Cie rozumiem, bo mój mąż też nie pracował dłuższy czas. Na szczeście od listopada mam pracę i byc może w najbliższych miesiącach wyjdziemy z długów, które się nagromadziły w tamtym okresie. Nie mogę Ci pomóc inaczej, ale mogę powiedzieć, ze trzyma kciuki za Was. Będzie dobrze, zobaczysz! Skoro nam się udało i to w Lublinie, gdzie szansę na pracę są o wiele mniejsze niż w Warszawie, to i Wam też MUSI sie udac. Nos do góry!!! Jestem z Tobą myślami!Maciejka
    • Gość: addria Re: potrzebujemy pomocy... IP: *.* 25.03.03, 09:47
      Cześć Ania,tak jak kiedyś rozmawiałyśmy u mnie też nie jest lekko i dlatego muszę wracać do pracy, mimo tego, że bardzo nie chcę! Nie chcę, bo miałam postanowienie, że będę z synkiem przez 3 lata, ale z postanowienia nici, życie nie układa się po naszej myśli :-( Współczuję Wam, ale tak jak napisała Maciejka, niech trochę optymizmu doda Ci fakt, że w Warszawie szanse znalezienia pracy są o niebo lepsze niż w Lublinie. Niech mąż próbuje cały czas, niech śledzi ogłoszenia prasowe, internetowe. Proponowałabym również żeby wybrał się osobiście do firm, w których praca by mu odpowiadała, bo często to jest dość skuteczne.Nie wiem gdzie mąż szukał w internecie, ale niech zajrzy na portale: www.jobpilot.pl, www.jobs.pl, www.mostwanted.pl. na stronach www.gatka.pl sa regionalne ogłoszenia, również drobne. Życzę Wam powodzenia!
      • Gość: addria Re: potrzebujemy pomocy...korekta IP: *.* 25.03.03, 09:48
        Miało być: www.gratka.pl
        • Gość: Ania(mama-Karoli) Re: potrzebujemy pomocy... IP: *.* 25.03.03, 11:54
          Mąż w internecie to już chyba wszędzie próbował... W razie co przekażę mu adresy, które podałaś... Dziękuję za słowa pocieszenia, za wsparcie. Nie bardzo pociesza mnie fakt, że w Warszawie jest łatwiej znaleźć pracę. Ja sobie nie potrafię wyobrazić, że gdzieś może być jeszcze gorzej :(. Przecież i u nas ludzie szukają pracy całymi miesiącami. A z czego żyć w międzyczasie?? Przecież nie można cały czas liczyć na pomoc innych... Co to się dzieje!! Jak tak może być, że człowiek chce pracować, robi w tym kierunku wszystko - a pracy znaleźć nie może... Mąż już próbuje wszędzie, na różne stanowiska, ale widocznie na każde wolne miejsce pracy jest tylu chętnych, że trzeba CUDU żeby akurat dostać pracę... :(. Strasznie to wszystko...Pozdrawiam.Ania
    • Gość: Zużka Re: potrzebujemy pomocy... IP: *.* 25.03.03, 13:30
      Ania trzymam kciuki bo, mój mąż też bez pracy, ale ja pracuję. Podaj swojemu mężowi tel.626-94-76 -to numer biura pośrednictwa, które organizuje także prace czasowe- może coś się uda znależć i niech zajrzy na stronę evercom.com.pl tam szukają pracowników do działu handlowego. I zadzwoń do Pani Zosi 501 605 082 z badania opinii publicznej może coś dla Was znajdzie ( 50 zł za spotkanie w sprawie jakiegoś produktu też się przyda no nie?)A do elektrowni napiszcie pismo z prośbą rozłożenia rachunku na raty.Pozdrawiam i życzę dobrej pracyZużka mama 15 miesięcznego Kubusia
    • Gość: MamaK Re: potrzebujemy pomocy... IP: *.* 25.03.03, 14:26
      Aniu,W mojej firmie tez zwalniaja pracownikow wiec oferty nie mam ale proponuję aby małżonek rozesłał swoje CV i l. motywacyjny do firm, ktore go interesują. Zakładam że szuka pracy w biurze. Nie na ogłoszenia bo na takie ogłoszenie w gazecie przychodzi ponad 400 ofert. Bezpośrednio do firm, niech podzwoni lub osobiscie chodzi i pyta się to jest jedyny sposób. Może trafi że właśnie kogoś potrzebują.Trzymam kciuki.Aneta
      • Gość: Ania(mama-Karoli) Re: potrzebujemy pomocy... IP: *.* 26.03.03, 09:03
        Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie, za słowa otuchy... To jeszcze nic pewnego, ale być może - mąż znalazł pracę!! :). Tylko dzięki znajomościom z byłej pracy. Współpracował wtedy z wieloma firmami i zdobył zaufanie, wiedzą że jest pracoholikiem (kiedyś nad tym ubolewałam, ale może to w dzisiejszych czasach jest dobrą cechą, docenianą...). Mąż szukał pracy również w ten sposób, aż tu nagle ktoś sam się do niego odezwał... Musi jeszcze omówić szczegóły i oby się dogadali... Trzymajcie kciuki...A jeszcze chciałam dodać - w poprzedniej pracy męża bardzo źle potraktowali... Był naprawdę dobrym pracownikiem, zajmował się tyloma sprawami, że ja bym napewno sobie z tym nie dała rady. Zmienił się kierownik = zaczęły się kłopoty. Okazało się, że na miejsce mojego męża nowy kierownik ma kogoś innego... Tak więc umowy mu nie przedłużyli, ale "pocieszamy się" teraz faktem, że podobno bez męża nie bardzo sobie radzą... Nie chcę wymieniać nazwy firmy... bo by mi jeszcze wątek zamknęli... Niech się każdy sam domyśli ;).Pozdrawiam.Ania&Karola(16,5 mies)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka