sie zastanawiam
tyle tu zali wylewanych na podle tesciowe
chate dadza, dzieckiem sie zajmą a i tak wredne

a to namolne a to obojętne
zawsze nie tak
matki rzadziej, ale tez zle
wyobrazcie sobie, siebie za lat dwadziescia z okladem
i teraz wasze niunie, dzidzie, fasolki, maluszki, synusie i corusie, bąbelki
czy kogo kto ma - sa juz dorosle
jak powinien wygladac wasz kontakt z waszymi doroslymi juz dziecmi, czego
bedziecie od nich oczekiwaly, co im bedziecie dawac lub nie, co one ze swej
strony powinny lub nie, jak czesto chcecie ich widywac i czy wchodza w gre
telefony tak sobie
i jak powinna wygladac taka dobra zdrowa wasza z nimi relacja?
jest szansa na taką?