Dodaj do ulubionych

jak byc powinno

27.12.06, 15:37
sie zastanawiam
tyle tu zali wylewanych na podle tesciowe
chate dadza, dzieckiem sie zajmą a i tak wredne smile
a to namolne a to obojętne
zawsze nie tak
matki rzadziej, ale tez zle
wyobrazcie sobie, siebie za lat dwadziescia z okladem
i teraz wasze niunie, dzidzie, fasolki, maluszki, synusie i corusie, bąbelki
czy kogo kto ma - sa juz dorosle
jak powinien wygladac wasz kontakt z waszymi doroslymi juz dziecmi, czego
bedziecie od nich oczekiwaly, co im bedziecie dawac lub nie, co one ze swej
strony powinny lub nie, jak czesto chcecie ich widywac i czy wchodza w gre
telefony tak sobie
i jak powinna wygladac taka dobra zdrowa wasza z nimi relacja?
jest szansa na taką?
Obserwuj wątek
    • zuzanna56 Re: jak byc powinno 27.12.06, 15:45
      Teściowa w sensie materialnym nie dała nam nic. Teraz czasami mąż robi jej
      drobne zakupy i zdarza się że nie bierze za to od niej pieniędzy. Teściowa jest
      od lat wdową. Dzieckiem już dużym zajmuje się sporadycznie.

      Dała mi wspaniałego faceta, mojego męża. Dobrze go wychowała.
      • moofka Re: jak byc powinno 27.12.06, 15:47
        a Ty? Jakie chcesz miec relacje ze swoimi doroslymi dziecmi?
        • zuzanna56 Re: jak byc powinno 27.12.06, 19:05
          Na pewno nie chciałabym z nimi mieszkać.
    • marzeka1 Re: jak byc powinno 27.12.06, 15:48
      A ja bardzo żałuję,że moi rodzice i moi teściowie nie żyję, a umarli zaledwie jako 50+, moje młodsze dziecko w ogóle nie zna babci i dziadka, starsze pamięta moją mamę, któa zmarła, gdy syn miał 4 latka.Stąd większość problemów synowa- teściwa jest mi obca, ale obserwując koleżanki,czytając fora wiem, że nie istnieje wina tylko po JEDNEJ stronie! Nie wiem, jaką będę teściową, ale wiem na pewno,że aby mieć normalne przynajmniej stosunki z przyszłą synową nie zgodzę się w życiu, by mieszkać razem! Nowa rodzina powinna mieszkać sama i tyle, nawet za cenę wynajmu, zaciskania pasa itp.
      • moofka Re: jak byc powinno 27.12.06, 15:51
        smile
        to na pewno
        nie moge sobie wyobrazic, ze mi synio sprowadzi panne, ktora mi bedzie w gary
        zagladac i chlapac w lazience big_grin
        • marzeka1 Re: jak byc powinno 27.12.06, 15:58
          Czytając posty w tym włąśnie upatrują większość problemów synowa- teściowa: wprowadzają się do teściów, do ich mieszkania/domu i mają pretensje,że nie czują się "u siebie', no i oczywiście że się nie czują, bo nie są u sobie.Podobnym problemem jest oczekiwanie,że matka lub teścowa ma obowiązek zając się dzieckiem w każdej sytuacji, a jeśli tego nie robi, to jest wredną suką. Ogólnie drażni mnie roszczeniowy stosunek do życia i innych ludzi, wiem jedno- moje dziecko- to mój obowiązek i mojego męża.
          Chciałabym mieć dobre stosunki z przyszłymi synowymi (mam 2 synów), ale nie będę z nimi mieszakć, nie będę wtrącać się w wychowanie ani zajmować się wnukiem/wnuczką codziennie po wiele godzin (wtedy siłą rzeczy wychowuje się dziecko "po swojemu" i mogą być pretensje,że ktoś sobie czegoś nie życzy).Pozdrawiam.
          • moofka Re: jak byc powinno 27.12.06, 16:07
            no tak, ale mnie w gruncie chodzi o co innego
            ja tesciową bede zlotą
            nie musze lubic synowej czy ewentualnego ziecia (bo zakladam, ze ewentualnie
            dzieci jeszcze bede miec smile
            przy zachowaniu minimum dobrej woli mozna zachowac grzeczne poprawne stosunki i
            nie wchodzic sobie w droge
            jesli nie bedzie sie dziecku mojemu dziala ewidenta krzywda - przemoc jakas czy
            cos, to tylko cieszyc sie bede ze im sie uklada
            natomiast moje dziecko zawsze nim bedzie nawet dorosle i ze stopą nr 45 tongue_out
            zakladam, ze nadal pozostaniemy w dobrych stosunkach, ze bedzie chcialo przyjsc
            do mnie nie tylko z kurtuazyjna wizyta w drugi dzien swiat, ze bedzie ze mną
            szczere i bedziemy cieszyli sie z tego, ze sie spotykamy
            z matka wlasną sie widuje niezaleznie od meza - nie oczekuje ze on bedzie z nia
            w takiej samej komitywie
            analogicznie maz ma swoje sprawy z matką, w ktore ja niekonicznie musze sie
            wtryniac, jakos tak mi chodzi smile
        • myelegans Re: jak byc powinno 27.12.06, 16:11
          moofka, to sa mocno retoryczne pytania, bo nikt nie moze sobie wyobrazic jakie
          emocje nim beda targaly i jak to jest jak juz nie bedziemy dla naszych dzieci
          alfa i omega, jak odetna pepowine, jak przyprowadza do domu te najwazniejsza
          osobe swojego zycia.
          Na rozum i racjonalnie i intelektualnie mozna zakladac wiele, ale na poziomie
          emocji to moze roznie wygladac w praktyce.
          Z tego co widze, to matki, bardziej niz ojcowie maja klopoty z odcieciem
          pepowiny i pogodzeniem sie z tym, ze dzieci sa juz dorosle, samodzielne i ich
          juz nie potrzebuja tak jak to bywalo. Wiele z nich czuje pustke, szczegolnie te
          ktore tak "poswiecily" sie dla dzieci, nie maja wlasnego zycia, hobby,
          zainteresowan i nadal zyja zyciem dzieci.
          Ja widze kilka bardzo ogolnych zasad:
          1. NIE MIESZKAC razem, NIGDY i w zadnych okolicznosciach przyrody, to w 99%
          przypadkow nie dziala - dolozylabym do mieszkania, czynszu, pozyczyla na
          kredyt, ale do domu na wsplne mieszkanie nie zaprosze

          2. nie dawac zadnych rad, jezeli nie jestes proszona, nie wtracac sie, nie
          komentowac, pozwalac na robienie wlasnych bledow (ja moge miec z tym klopoty,
          bo mam tendencje do mentorstwa)

          3. nie zakladac, ze dzieci/synowe/zieciowie beda sie odwdzieczac, chcesz
          dawac, to dawaj, ale nie po to, zeby ktos byl Ci za to wdzieczny.
          dzieki powyzszym zasadom, moje uklady z tesciami sa super.

          Mysle, ze to lezy po obu stronach, czesto dzieci sie zapiekaja, ze dziadkowie
          nic wnukom nie daja. Wiec moze na to nie liczyc, to nie bedzie zalu,
          Reszta wyjdzie w praniu smile
    • etiennette Re: jak byc powinno 27.12.06, 15:54
      Chciałabym, żeby moja córka miała taki kontakt ze mną jak ja mam teraz z moją
      mamą. Moja mama jest moją przyjaciółką, i chociaz mieszkamy setki kilometrow od
      siebie, to mamy wspaniały kontakt ze sobą. Rozmawiamy ze sobą o wszystkim,
      wiem, że zawsze mogę na niej polegac, że zawsze w miarę swoich możliwosci mi
      pomoże.
      Mam nadzieję, na takie same relacje z moją córką. Nie ma na to gotowej recepty
      i trzeba do tego chęci i staran obu stron, ale mam nadzieję, że się uda smile
    • wieczna-gosia Re: jak byc powinno 27.12.06, 15:54
      mam zdrowe relacje z tesciami. I sadze ze jestem w stanie miec zdrowe relacje
      nawet z synowa.
      • moofka Re: jak byc powinno 27.12.06, 15:58
        no tak, ale pal szesc synowa - a dzieckiem jak to ma wygladac? wink
        • wieczna-gosia Re: jak byc powinno 27.12.06, 16:12
          moim planem jest brak planu smile)
    • iwles Re: jak byc powinno 27.12.06, 15:58
      Oooooooooooo...........
      ja już teraz wiem, że będę wredną teściową !
    • marianna72 Re: jak byc powinno 27.12.06, 16:13
      A ja bym chciala byc taka tesciowa jaka jest moja dla mnie.Sprobuje moze mi sie
      udasmile))
      • l.e.a Re: jak byc powinno 27.12.06, 16:19

        Mam podobnie jak Marianna72, chcialabym byc tak dobra dla przyszlej synowej,
        jak moja tesciowa, dla mnie. Chociaz jak widac odbior tej samej osoby moze byc
        rozny. Bo to, co ja w tesciowej wychwalam i doceniam, mojej niedoszlej
        szwagierce przeszkadza...
    • rene-76 Re: jak byc powinno 27.12.06, 16:21
      chciala bym zeby moje dzieci kiedys mialy ze mna takie relacje jak ja z moim
      ojcem-naprawde super
    • weronikarb Re: jak byc powinno 28.12.06, 08:41
      Najlepiej aby mieszkali osobno i jak najdalej smile

      A ja odpoczne i zajme sie soba moze wtedy wink
    • agnieszkas72 Re: jak byc powinno 28.12.06, 09:10
      Może jestem nietypowa,ale mam nadzieję,że któreś z moich dzieci z nami
      zostanie-mamy duży dom.Nie będę zajmować się wnukami na pełny etat,od tego są
      rodzice.Zawsze pomogę w sytuacji kryzysowej i od czasu do czasu umożliwię
      wyjście w celach rozrywkowych spędzając czas z dziećmi.Mam nadzieję,że wiek
      mocno dojrzały będzie dla mnie związany z pracą zawodową bo teraz wychowuję
      dzieci.I mam nadzieję,że będę zdrowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka