Dodaj do ulubionych

Moja koleżanka będzie babcią, no i

09.01.07, 09:53
widzę problem.
Bardzo się z tego cieszy, ale w taki sposób, powiedziałabym... no, trochę
narzucający. Jest dla niej oczywiste, że to ona zajmie się wnukiem jak synowa
wróci do pracy. Temat jest świeżutki, więc nie wiem czy syn i synowa mają już
jakieś plany na ten temat, ale przeraża mnie pewność Basi, że to ona będzie
tą osobą, która będzie się zajmowała dzieckiem. Musi to być dość mocno
widoczne, bo już synowa jej powiedziała "co mama myśli, że my dla mamy
dziecko rodzimy? my dla siebie chcemy mieć dziecko".
Basia jest osobą której ciężko coś wytłumaczyć i obawiam się że popsuje sobie
stosunki z dziećmi. Zwłaszcza że tak fajnie to to wygląda teraz, jak dziecko
się urodzi to przyjdzie zmęczenie, przytłoczenie obowiązkami i wtedy
niepracująca babcia, chętna do pomocy, będzie na wagę złota, ale pod
warunkiem że nie będzie wcześniejszych zadrażnień.
Co powiedziałybyście Basi na moim miejscu? (dzisiaj mam się z nią widzieć).
Obserwuj wątek
    • monia145 Re: Moja koleżanka będzie babcią, no i 09.01.07, 10:00
      Może właśnie to, co napisałaś nam tutaj?smile
    • dorgaj1 Re: Moja koleżanka będzie babcią, no i 09.01.07, 10:03
      Witam. Powiedz koleżance aby wyluzowała i poczekała z deklaracjami aż maluch sie
      urodzi, a potem i tak decyzja będzie należała do syna i synowej. Niektóre babcie
      są niemożliwe. Pozdrawiam.
    • weronikarb Re: Moja koleżanka będzie babcią, no i 09.01.07, 10:41
      Dokladnie, niech wyluzuje.
      Tym bardziej, że to pierwsze dziecko to jest dopiero dla swiezych rodzicow
      uneisienie smile
      Wiem, bo ja tak mialam, caly macierzynski z trudnoscia udawalo mi sie rozstac z
      synkiem na czas zakupow. Babcie natomiast baaaaaaaardzo chcialy malego i sporo
      zatargow bylo
      • nisar Re: Moja koleżanka będzie babcią, no i 09.01.07, 10:43
        Więc właśnie - wypowiedź synowej już na początku ciąży (dodam, że dotąd
        stosunki między nimi były b. dobre) świadczy chyba o tym, że czuje się trochę
        osaczana przez teściową.
        • weronikarb Re: Moja koleżanka będzie babcią, no i 09.01.07, 12:23
          narazie jako osaczona później bedzie już gorzej, bo będzie się czula bardzo
          niepewnie w roli matki, a wiadomo tesciowa bedzie ja w niej umacniac i
          zachwieje jej poczucie wartosci jako matki i moze naprawde sie to zle skonczyc -
          w najepszym wypadku mega awantura z wyrzuceniem z domu tesciowej a w
          najgorsyzm depresja mlodej mamy sad
    • b.bujak Re: Moja koleżanka będzie babcią, no i 09.01.07, 10:44
      na forum jest co chwilę wątek o nadopiekuńczych babciach - moze podsuń jej do
      poczytania parę takich wątkow....
    • sir.vimes Re: Moja koleżanka będzie babcią, no i 09.01.07, 12:19
      Może doradż jej by zamiast planować co będzie się działo z wnuczką/wnuczkiem
      niech "podba" trochę o synową jako taką. To ostatni moment by zaprzyjażnić się
      zanim wynikną zupełnie naturalne konflikty dotyczące wychowania maleństwa.
      Taka ciężarna w pierwszej ciąży to całkiem wdzięczny obiekt troskismile))

      Gdy będą ze sobą spędzać czas tematy związane z póżniejszym "rozkładem jazdy"
      staną się bardziej naturalnesmile

      Oczywiście, jeżeli synowa jest bardzo zapracowana to taki plan odpada...
      Ale np. chodzenie po galeriach (nie mam na myśli handlowychsmile) jest moim zdaniem
      niezłą opcją.
      Z punktu widzenia synowych chyba najbardziej irytujące jest bycie traktowaną jak
      inkubator i fabryka wnuczków, którymi oczywiście nie będzie umiała się zająć.
    • burza4 Re: Moja koleżanka będzie babcią, no i 09.01.07, 12:46
      też znam taką Basięsmile, u niej co prawda na wnuka się jeszcze nie zanosi, ale
      ona już od ślubu w blokach startowychsmile

      dla mnie ma to związek z niewyżyciem macierzyńskim i zwyczajną nudą, i tak
      naprawdę motywem jest nie tyle pomoc dla rodziców, co chęć zawłaszczenia
      dziecka. To, że popsuje sobie stosunki z dziecmi jest prawie pewne, ona na
      gwałt potrzebuje zapełnić sobie pustkę w życiu, a to niesie ryzyko, że będzie
      na nich wisieć jak emocjonalny wampir.
    • elena70 Re: Moja koleżanka będzie babcią, no i 09.01.07, 17:54
      zaczęła już kupować ciuchy dla embriona? Mam taką znajomą, która od drugiego
      tygodnia ciąży kupowała wnuczce sukienki. Urodził się chłopak.
    • bj32 Re: Moja koleżanka będzie babcią, no i 09.01.07, 18:05
      Nisar, Ty to poważnie? Już jesteś trochę na forum, to powinnaś wiedzeić. Chyba,
      że się pośmiać chciałaśsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka