Dodaj do ulubionych

Stringi raz jeszcze

14.01.07, 18:59
Noszę sznurek w tyłku od kilku dni. Wytrwale. A raczej nosiłam - aż do dziś.
Bo dziś poczułam, że ziściły sie przepowiednie którejś z Was - juz mam jakiśs
zapalenie:/// Bo mnie swędzi i piecze wiadomo gdzie.
Do tego sznurek w d... mimo prób przywyknięcia wciąż czuję i już.
I tak sobie myślę, że za czas jakis kobiety (nasze córki? wnuczki?) nie będą
chciały wierzyc, żeśmy sie dobrowolnie zgodziły na chodzenie z ciągłym
uczuciem dyskomfortu. I że narażałyśmy własne zdrowie, żeby...Właściwie po co?
Wiadomo: żeby sobie faceci mogli latem popatrzeć na gołe pośladki
prześwitujące przez białe spodnie....
No i żeby mogli czasem wypatrzeć gołe pośladki na plaży...
I żeby...łatwiej było im sie dobraćwink A przy okazji mieli przyjemniejszy
widoksmile
I to ostatnie sprawia, że stringów nie wywalę. Ale będe je nosiła li i
jedynie przez kilkanaście rozkosznych minut dzienniesmile
Obserwuj wątek
    • bj32 Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:05
      Słuchaj... Nie chcę się czepiać, ale czy to konieczne? Aż tak dokładnie
      opisywać, co się dzieje z Twoim ciałem?
      • szakiraa Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:08
        Czyżby słowa: "swędzi i piecze" tak uraziły Twoje poczucie estetyki, bj32?
        Jeśli tak, to przepraszam. Zaglądam czasem na to forum i przyznam, że nie
        przypuszczałabym, że takie słowa moga tu zrobic jakiekolwiek wrażenie.
        • myelegans Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:16
          Chyba jednak zle stringi kupilas, nosze od lat, ale kupuje tylko cienkie,
          bawelnianie, ktore nie maja szurka, albo jedwabne i nie mam problemow. Jak kupie
          takie tansze, z ordynarnym, plastikowym sznurkiem, to nie moge w nich chodzic.
          Co do tego dlaczego? to ja nie chodze na plazy w stringach, tylko tradycyjnym
          stroju, nie chodze zeby mezowi, ani kolegom w pracy robic przyjemnosc. Kupuje
          ciut wieksze niz moj rozmiar

          Nosze obcisle spodnie i spodnice i nie lubie odcisnietych majtek. Sprobuj moze
          damskie spodenki, wygodne i nie widac linii bielizny pod spodniami. Ja sie
          powoli przerzucam, bo wygodniejsze niz stringi, i nie musze kupowac tylko z
          dwoch firm, tak jak stringi.
          • szakiraa Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:21
            Kupiłam z delikatnej koronki, firmowe, mięciutkie. Rozmiar - 40, a nosze 36 -
            38. Tak mi zreszta radziły dziewczyny na forum, żeby troche większe kupić.

            A spodenki (szorty - biodrówki) nosze i bardzo lubie od jakiegoś czasu.
    • iwles Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:19
      szakiraa napisała:

      > Noszę sznurek w tyłku od kilku dni. Wytrwale.



      Nie pomyślałaś, że mimo iż to t y l k o sznureczek, to tak jak zwykłe majtki
      trzeba zmieniac codziennie i prać ????
      A nie nosić wytrwale przez kilka dni ?





    • rita75 Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:24
      > Noszę sznurek w tyłku od kilku dni. Wytrwale. A raczej nosiłam - aż do dziś.
      > Bo dziś poczułam, że ziściły sie przepowiednie którejś z Was - juz mam jakiśs
      > zapalenie

      obrzydliwe- jak mozna nosic te same majtki kilka dni z rzedu?
      • bj32 Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:26
        No i własnie o tym pisałam...
      • demonii Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:30
        >> Noszę sznurek w tyłku od kilku dni

        A dlaczego nosisz sznurek w tyłku? To jakaś nowa forma stymulacji? I dlaczego
        nie wyciagasz tego sznurka od kilku dni? Czy to aby zdrowo? wink
        • szakiraa Re: to był tzw. skrót myślowy 14.01.07, 19:41
          Ale ok, skoro tu trzeba prezyzyjnie, to uściślę.
          Otóż: od kilku dni staram sie przyzwyczaić do noszenia stringów, czyli takich
          majteczek, które wcinają sie niestety między pośladki niczym sznurek -
          przynajmnuiej u mnie dają takie niemiłe odczucie. Pisałam o tym niedawno w
          pewnym dość popularnym wątku.
          Ponieważ kupiłam kilka par, mogłam sobie pozwolić na codzienne ich zmienianie.
          Wprawdzie nie kilkakrotne w ciągu dnia, jak to opisywała jedna z foremek,
          niemniej - codzienne.
          Wszystkie przedwcześnie znuiesmaczone najmocniej przepraszam. Mnie by nawet nie
          przyszło do głowy, że można nosić te same majtki kilka dni z rzędu, toteż
          pozwoliłam sobie na pominięcie tego, co oczywiste. Ale widać - oczywiste nie
          dla wszystkich.
          Jak to mądrze mówią, każdy sądzi wg siebiewink
          • demonii Re: to był tzw. skrót myślowy 14.01.07, 19:47
            ło matko smile))) kobito, toż ja żartowałam big_grinDD nie widziała tego "wink" na koncuuu
            mej wypowiedzi??smile
            Tak na marginesie - jeśli stringi Ci nie pasują, to je olej smile nie wsie
            kobitki je noszą -świat na stringach się nie kończy smile)
            • szakiraa Re: Demonii 14.01.07, 19:49
              widziała widziała
              żeś Ty żartowaławink))
          • rita75 Re: to był tzw. skrót myślowy 14.01.07, 20:07
            > Ale ok, skoro tu trzeba prezyzyjnie, to uściślę.

            ty sie nie tlumasz, bo winni sie tlumaczą wink

            > Jak to mądrze mówią, każdy sądzi wg siebiewink

            ale co sadzi po sobie? Jezeli o sznurkach w wzynajacych sie w d... musisz piac
            na forum, zamiast na mocy zupelnie autonomicznej decyzji, nie wymagajacej
            publicznej debaty na forum- odrzucic cholerstwo w pi..zdu, jezeli niewygodne,
            to moze rozwniez jestes na tyle nieuswiadomiona, ze nie wiesz, ze majtki sie
            np. codziennie zmienia, nawet jezeli chodzi o stringi?;D
            • szakiraa Re: Rito 14.01.07, 20:17
              Och och. Powolutku.
              Gdzież ja pieję? Ja tylko pisze sobie. W dodatku spokojnie, bez irytacji
              cechującej Twój pościk.
              I dlaczegóż to temat strigów i ich wątpliwej/dyskusyjnej wygody tak Cię bije po
              oczach? I nie powinien być tematem forumowej debaty?
              Albo luźnej rozmowy?
              Po co te nerwy, kobieto?
              Weekend sie nie udał? Załóż wątek i nie żałuj sobiewink
              • rita75 Re: Rito 14.01.07, 20:21
                > Po co te nerwy, kobieto?
                > Weekend sie nie udał? Załóż wątek i nie żałuj sobiewink

                nerwy?????? Oplulam monitor ze smiechu, ze tez ludzie maja problemy, rzedu -
                ile razy trezba sie naprezyc, by kupka ladnie wyleciala z d...
                Jakie nerwywink)))))))
                • szakiraa Re: Rito 14.01.07, 21:00
                  rita75 napisała:

                  > nerwy?????? Oplulam monitor ze smiechu, ze tez ludzie maja problemy, rzedu -
                  > ile razy trezba sie naprezyc, by kupka ladnie wyleciala z d...
                  > Jakie nerwywink)))))))

                  Aha. Skoro tak, to dobrze.
                  I obyśmy wszyscy zdrowi byliwink
                  • rita75 Re: Rito 14.01.07, 21:04
                    > I obyśmy wszyscy zdrowi byliwink

                    i żebyśmy nie mieli wiekszych dylematów zyciowych, niz powyzsze wink
          • iwles Re: to był tzw. skrót myślowy 14.01.07, 20:42

            > Mnie by nawet nie
            >
            > przyszło do głowy, że można nosić te same majtki kilka dni z rzędu



            A mnie nie przyszłoby do głowy, żeby nosić coś co mi nie odpowiada i na dodatek
            doprowadzic do tego, żeby mnie doopa swędziała, piekła i szczypała. W imię
            czego ????????


            No, ale, jak ktoś już mądrze zauważył: "Każdy sądzi wg siebie"


            • szakiraa Re: to był tzw. skrót myślowy 14.01.07, 21:08
              iwles napisała:

              >
              > A mnie nie przyszłoby do głowy, żeby nosić coś co mi nie odpowiada i na
              dodatek
              >
              > doprowadzic do tego, żeby mnie doopa swędziała, piekła i szczypała. W imię
              > czego ????????

              Primo: żebym to ja wiedziała, do czego mnie ten wynalazek szatana
              doprowadzi...wink
              Secundo: jak to w imię czego?
              In the name of LOVEsmile oczywiście. Wszak pisałam, że mojego chłopa to bardzo
              kręci. Zakupiłam te gacie na jego wyraźną, aczkolwiek niezwykle subtelnie
              wyrażona prośbę.
              Po prawdzie, to dzięki niemu czułam się w nich seksi jak diabli i dlatego
              jednak całkiem sie ich nie wyrzeknę. Ale tak ciągle nosić stringów chyba nie
              dam rady. Chylę czoła przwed tymi, które dają radę.
              >
              >
              > No, ale, jak ktoś już mądrze zauważył: "Każdy sądzi wg siebie"
              Słusznie. Ja sądzę wg siebie. Się nie wypieram.
              >
              >
              • iwles Szakiroo 15.01.07, 07:54
                To zakładaj te stringi tuż przed seksem wink No wiesz... po co się męczyć cały
                dzień.
    • moofka Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:39
      cos jest w tym
      ja osobiscie o stringach mam jak najgorsze zdanie
      a wlasnie siedze w takim czyms z koronkami na dupie albo raczej _w_ rzeczonej ;P
      i nie mam pojecia dlaczego
      • szakiraa Re: No właśnie, Moofko 14.01.07, 19:44
        dlaczego???
        Kurcze, nasze prababki męczyły się w gorsetach. Która z Was dałaby sie teraz w
        coś takiego wbić? I zasznurować?
        Pewno żadna. Za to stringi sobie zafundowałyśmywink
        Kto to w ogóle wymyślił?
        • moofka Re: No właśnie, Moofko 14.01.07, 19:48
          bo to pobobnoc sexy jest ;P
          • szakiraa Re: No właśnie, Moofko 14.01.07, 19:52
            A najgorsze, że fcale nie podobno. Fcale!
            Bo mego to kręci, jeszcze jak!

            Ps. ja też własnie ekhm siedze w stringach. A mąż dzieciarnię kładziewinkI bardzo
            mu zależy, żeby sie szybko uwinąćwink))
            • demonii Re: No właśnie, Moofko 14.01.07, 19:56
              a Wy przed kompem i przy niedzieli w stringach tylko??? uuu...zboczuszki,
              zboczuszki smile))
              p.s. ja za to w spodniach, ale bez stringów - trzeba poszczuć troszku chłopa
              swego hi hi
        • tullinka Re: No właśnie, Moofko 16.01.07, 21:51
          Nosze gorset,a wlasciwie nosilam bo od 6-ciu miesiecy w ciazy jednak nie bede
          MAlenstwa katowac.Ale urodze i dalej bede nosic.Zadna z kolezanek nie ma tak
          wyprofilowanej tali i brzucha,prosta sylwetka na codzien.Gorset polecam,tylko
          dobry,sznuruje maz smile
    • morgen_stern Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:52
      Szakiraa, ściągaj te gacie, po co sie męczysz? wink
      Dla równowagi pochodź trochę BEZ wink))))
      • szakiraa Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:53
        Poczekam, aż mąż ściągnie;P
        Albo i niewink
    • oxygen100 Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 19:53
      i bdb. Po co zmuszac sie do czegos co nie jest konieczne?? Gdybys wyrzekal sie
      laski to bym Ci pewnie tlumaczyla ze jednak sprobuj, rozluznij gardlo itp. Ale
      w kwestii stringow popieram zupelniesmile Tez nie lubie, sa niewygodne, chociaz
      czasami zakladam i zapominam do poty dopoki nie pojde na sikUtongue_outPP faceci to
      mongoly i niestety sa dosc prosci. Do lozka zakladaj bo czemu nie, ale na co
      dzien odpusci jesli masz sie meczycsmilePoza tym do bialych spodni lepiej zakladac
      stringi waniliowe bo mniej je widac co juz na pewno nei jest eleganckie, choc
      faceci moga uznac takie przeswitujace majtki za sexismile)
      • hevel1 Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 21:03
        Ej no w szoku jestem. Ja od paru lat noszę tylko stringi (ale nie te samewinki
        uważam ,że są super wygodne. Kupuję troszkę większe i nigdzie mi się nie
        wciskają. Za to nie cierpię czuć na tylku pełnych majtalasów.
        • szakiraa Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 21:11
          Bardzo zazdroszczęwink
          • hevel1 Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 21:15
            A może to rzeczywiście kwestia przyzwyczajenia bo na te stringi to mnie mąż
            (wtedy jeszcze niemąż)jeszcze na studiach namówił i podobało mi się,że go to
            kręci i jak nosiłam tak noszę. Może spróbuj zacząć od bawełnianych...
            • iizaa Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 21:19
              też noszę i jest wszystko ok. Bez histerii zatem.
              Z koklusz, gradobicie i huragany stringi też są odpowiedzialne?
              smile)
    • hony Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 21:19
      W związku z tematem zapytałam męża tak od sobie (a właśnie niby pracuje przy
      swoim kompie)...jakie podobają mu się gacie u kobiet i czy może lepiej bez.Tak
      bezwarunkowo odpowiedział stringi. Kropka.W zimę nie noszę stringów bo mi
      zimno, ale latem nie wyobrażam sobie inaczej. Inne gacie to dla mnie "barchany".
      Fakt, jak się przerzucam z tych zabudowanych na te oszczędne trochę czuję
      dyskomfort, ale staram się nie myśleć o tym w imię dobra sprawywink
      • moofka Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 21:21
        hony napisała:

        W zimę nie noszę stringów bo mi
        > zimno,

        zawsze na to mozna jeszcze cieple spodnie wlozyc big_grin


        ale latem nie wyobrażam sobie inaczej.
        • hony Re: Stringi raz jeszcze 14.01.07, 21:29
          big_grin
          • ledzeppelin3 Re: Stringi raz jeszcze 15.01.07, 10:47
            Szakiraa, ale jeśli wolno spytać: Po co ten eksperyment z gaciami? Mnie nikt
            nie zmusi do założenia czegoś, co mi nie odpowiada. po co? Dla facetów? Żeby
            być taka, jak inne panie? Nie jarzę
            • ledzeppelin3 Re: Stringi raz jeszcze 15.01.07, 10:51
              Doczytałam, dla faceta. Biedaczek lubi. To może bzyknij się z nim raz na rok w
              stringach, tzw szybki numerek bez zdejmowania gatek. W ramach kompromisu. A nie
              noś je kilka dni. A swoją drogą, albo go tak kochasz, albo go tak nie jesteś
              pewnatongue_out
              • szakiraa Re: Ledzeppelin 16.01.07, 09:49
                A dlaczego biedaczek?
                I dlaczego tylko raz na rok?

                Akurat przy takim szybkim numerku stringi nie przeszkadzają, więc da sie i
                cześciejwink
                Ciekawa ta Twoja teoria na temat braku pewności. Czyżby każde działanie mające
                na celu podniesienie własnej atrakcyjności w oczach ukochanego meżczyzny miało
                świadczyć o tym, że go nie jestem pewna? Bo nie zaprzeczam, że takowe działania
                podejmuję i nie zawsze są one doraźnie przyjemne. Niemniej to robię - dla Niego.
                Bo go rzeczywiście kocham, to faktsmile
                • monia145 Re: Ledzeppelin 16.01.07, 10:15
                  I wyrażasz swoja miłość do męża noszeniem czegoś, co zamiast przyjemności daje
                  Ci dyskomfort, przeszkadza, uwiera i prowadzi do kłopotów zdrowotnych? W imię
                  doznań, jakie mąż będzie miał, kiedy Cię zobaczy w tych stringach?
                  • szakiraa Re: Ledzeppelin 16.01.07, 10:28
                    Moniu, napisałam przecież, że je aktualnie miewam na sobie (a raczej zamierzam
                    miewać) przez kilkanaście minut dzienniewink
                    I choć meza kręciłoby noszenie ich przeze mnie non stop, aż tak się poświęcać
                    nie zamierzam.
                    Natomiast dla niego właśnie sie odchudzam, choc też zamiast przyjemności daje
                    mi to raczej dyskomfort. Niemniej dla zachwytu w jego oczach jestem gotowa sie
                    poświęcićsmile
                    • gryzelda71 Re: Ledzeppelin 16.01.07, 11:01
                      A jak sądzisz,czy Twój mąż założy stringi bo Ciebie to kręci?Albo zrobi coś co sprawi,że poczuje dyskomfort,aby zobaczyć zachwyt w Twoich oczach?
                      • szakiraa Re: Ledzeppelin 16.01.07, 11:17
                        gryzelda71 napisała:

                        > A jak sądzisz,czy Twój mąż założy stringi bo Ciebie to kręci?

                        Uchowaj Boże, umarłabym ze śmiechusmile))

                        Albo zrobi coś co
                        > sprawi,że poczuje dyskomfort,aby zobaczyć zachwyt w Twoich oczach?

                        Zrobi zrobismile
                  • moofka Re: Ledzeppelin 16.01.07, 11:04
                    monia145 napisała:

                    > I wyrażasz swoja miłość do męża noszeniem czegoś, co zamiast przyjemności
                    daje
                    > Ci dyskomfort, przeszkadza, uwiera i prowadzi do kłopotów zdrowotnych? W imię
                    > doznań, jakie mąż będzie miał, kiedy Cię zobaczy w tych stringach?
                    >


                    monia smile
                    zaraz cala teorie o panu wladcy i jego bezwolnej brance w strinach ukujemy
                    a prawda taka, ze czasem w strinach fajnie
                    bo
                    raz - sa sliczne
                    dwa - nie widac ich pod jasnymi spodniami
                    trz - czuje sie w nich ponetnie ;P
                    czasem dobrze mi robi swiadomosc ze mam cos ladniutkiego na tylku, nawet jezeli
                    sciagniete bedzie troche pozniej big_grin
                    chociaz zgadzam sie ze najlepiej stringi do tego sie nadaja bo na fitnes juz
                    niekoniecznie
                    tak samo mozna zapytac dlaczego nosicie buty na obcasach - adidasy wygodniejsze
                    sa, a kalosze nie przeciekają
                    dlaczego nosicie ponczochy - drelichowy kombinezon nie puszcza oczek
                    albo dlaczego zakadacie mini, chociaz nie wypada w niej siedziec okrakiem
                    cierp cialo jeslis chcialo smile)
                    • malila Re: Ledzeppelin 16.01.07, 11:10
                      Mini jak mini. Ale depilacji to chyba nikt nie robi dla przyjemności doznań w
                      trakcie depilacjiwink)

                      Ale stringom mówimy zdecydowanie: nie!
                      • moofka Re: Ledzeppelin 16.01.07, 11:11
                        ja robie smile)
                        uwielbiam ten moment energicznego zrywania plastra, wrrrrrrrr
                        • malila Re: Ledzeppelin 16.01.07, 11:14
                          moofka napisała:

                          > uwielbiam ten moment energicznego zrywania plastra, wrrrrrrrr

                          Powolne ruchy depilatorem elektrycznym w okolicy pachwin są zdecydowanie
                          przyjemniejszesmile)
                          • moofka Re: Ledzeppelin 16.01.07, 11:15
                            i precyzyjne pojedyncze uklucia pesetki, tam gdzie depilator nie dal rady ;P
                      • ledzeppelin3 Re: Ledzeppelin 16.01.07, 14:31
                        Jeśli bycie ŁADNIUTKIM jest tak szalenie ważne dla psyche, to w istocie nalezy
                        nosić stringi. Oraz różne inne rzeczy. Koniecznie.
                        • moofka Re: Ledzeppelin 16.01.07, 14:33
                          szalenie wazne
                          bez tego psyche lezy i kwiczy po prostu
                          a ty sie puknij w leb
                          • ledzeppelin3 Re: Ledzeppelin 16.01.07, 14:43
                            Jak zwykle niesłychanie merytoryczna wypowiedźsmile
                        • malila Re: Ledzeppelin 16.01.07, 15:37
                          Chcesz powiedzieć, że się nie depilujesz, czy że jest to ważne dla Twojego
                          psyche?
                          • malila Re: Ledzeppelin 16.01.07, 16:02
                            "Twojej" miało być.
                            • ledzeppelin3 Re: Ledzeppelin 16.01.07, 20:19
                              Jeśli zadajesz to nieskromne pytanie muła, to cóż..lubię swoją sierść
                              A czy jest ładniutkie, czy nie to ma znaczenie mocno drugorządne
                              • malila Re: Ledzeppelin 16.01.07, 21:43
                                Aa, jeśli nieskromne, to przepraszam. Sądziłam, ze pytam o to, co zwykle jest
                                widoczne dla innych.
                                • ledzeppelin3 Re: Ledzeppelin 16.01.07, 22:00
                                  włosy rosną też na cipce. A ta zwykle jest dla innych niewidocznatongue_out A przecież
                                  żadna skromna panienka o cipkę nie zapyta. A przepraszać nie musisz, uwielbiam
                                  nieskromne zapytaniatongue_out
                                  Wiesz, współczesna kultura lansuje jedynie słuszny kanon kobiecej urody. Która
                                  pani nie mieści się w tym kanonie, nie tylko nie jest "ładniutka", ale zdarza
                                  się, że jest wykluczona poza nawias tych, które mają prawo do życia, pracy,
                                  seksu. No chyba że ma sto jeden lat i nikt jej o pracę i seks nie podejrzewa. I
                                  w tym kanonie mieszczą się odpowiednie przekonania, np. takie, że należy
                                  pozbywać się swojego naturalnego i po coś przez naturę wymyślonego owłosienia.
                                  Metoda pozwalająca na przystosowanie się kobiet(i ostatnio coraz częściej
                                  mężczyzn) do tych przekonań jest, do wyboru:
                                  a) porównywalna do wymyślnych tortur
                                  b) upierdliwa, nalezy ją bez przerwy powtarzać
                                  c) droga
                                  Można się z tymi rzekonaniami zgadzać, można się po cichu nie zgadzać, ale im
                                  ulegać, bo wszyscy tak robią. I można się na ten przykład nie zgadzać i nie
                                  ulegaćtongue_out I ryzykować tym wywaleniem. No risk, no fun.
                                  • monia145 Re: Ledzeppelin 16.01.07, 22:11
                                    Led, jakie tortury?smile
                                    Toż panienki w reklamach depilatorów do usuwania zbędnych włosków usmiechają
                                    się tak promiennie...smileCzyżby o zaawansowane, masochistyczne słonności można je
                                    zacząć podejrzewać...?wink
                                  • malila Re: Ledzeppelin 16.01.07, 22:13
                                    Znam jedną babeczkę (chyba by mnie zabiła za to określeniewink), która nie ulega,
                                    jest z tego dumna, ale raczej nie sądzę, żeby ryzykowała wywaleniem. Niemniej
                                    podziwiam ją za odwagę.
                                    A o cipkę nie pyta się niekoniecznie ze skromności. Czasem można być po prostu
                                    niezainteresowanymwink
                    • szakiraa Re: Moofko 16.01.07, 11:13
                      pozwole sobie zgodzic sie z Toba w całej rozciągłoścismile
                      • moofka Re: Moofko 16.01.07, 11:16
                        no wlasnie smile)
                    • monia145 Re: Ledzeppelin 16.01.07, 18:21
                      Moofkasmile
                      Ja nie zamierzam palić stringów na stosie i prowadzić ogólnonarodowej krucjaty
                      przeciwko nim.Przypominam Ci bowiem, że dyskusja nie toczyła się, w głównym
                      nurcie, nad stringami w ogóle, nad ich rzekomą bądz fałszywą przewagą erotyczną
                      nad innymi gaciami- problem leży w stringach, którymi katuje się/katowała
                      Szakiraa, dla pobudzenia zwysłów swojego mężawink

                      Jak komuś w stringach dobrze- niech nosi, co mnie do tego?wink

                      Dla mnie jest to niezrozumiałe- jesli czegos nie toleruję, cos mi przeszkadza
                      to tego nie robię i nie noszę. Takie postawy dziwią mnie i dziwić będą.

                      Czy kobieta, która nie powinna chodzić na wysokich obcasach z przyczyn
                      zdrowotnych tez zyska Twoje uznanie, bo chce ładnie wyglądać i podobać się
                      facetom?
    • mamapiotra Re: Stringi raz jeszcze 16.01.07, 14:04
      a ja mam pytanie: jak powiesz twojemu facetowi, że cie kęcą stringi na męskich tyłkach, to czy on też w imie twojego pobudzenia będzie nosił coś takiego?
      • szakiraa Re: Stringi raz jeszcze 16.01.07, 14:41
        mamapiotra napisała:

        > a ja mam pytanie: jak powiesz twojemu facetowi, że cie kęcą stringi na
        męskich
        > tyłkach, to czy on też w imie twojego pobudzenia będzie nosił coś takiego?

        Nie mam pojęcia, bo mu tego w życiu nie powiem. Stringi na męskich tyłkach mnie
        śmiesząsmile))
    • lola211 Re: Stringi raz jeszcze 16.01.07, 14:18
      >Właściwie po co?
      >Wiadomo: żeby sobie faceci mogli latem popatrzeć na gołe pośladki
      >prześwitujące przez białe spodnie....

      Serio takie argumenty przemawiaja za noszeniem stringow?
      Ja je zakladam do spodni,ktore wymagaja takich majtek, inne po prostu
      odznaczaja sie na pupie.I dobieram je tak, ze nie czuje iz je na sobie mam.
      Faceci nie maja tu nic do rzeczy, zreszta- nie nosze bialych spodni, nic nie
      zobacza.
    • mathiola Re: Stringi raz jeszcze 16.01.07, 16:10
      eee tam, ja się dobrowolnie zgodziłam na noszenie sznurka w tyłku bo mi z tym
      dobrze, a nie po to, żeby sobie ktoś mój goły tyłek oglądał. Bo ja na te
      stringi to jeszcze cos z reguły zakładam - spodnie na przykład. I jeszcze nic
      mi się od nich nie zapaliło smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka