renia1807
22.01.07, 17:37
Kiedy Pan Bóg rozdzielał interesy, spotkał się z tym, że ludzie nie są
zadowoleni z tego co dostali a dzielił według wzrostu, małemu-mały, dużemu-
duży.
Mali mieli pretensje do duzych, że mają wysoki wzrost i dostali jeszcze do
tego duże interesy.
Pan Bóg wybrał więc dwóch mężczyzn: małego i dużego i kazał im poukładać
interesy na półkach.
Te duże były ciężkie, więc poukładali je na dolnych półkach, średnie trochę
wyżej a te małe leciutkie na najwyższych półkach.
Potem kazał mężczyznom, żeby stanęli według wzrostu od najmniejszego do
największego.
I powiedział do najmniejszego: wyciągnij rękę jak potrafisz najwyzej i
wybierz sobie interes.
Mały wspiął się na palcach i zabrał duży interes bo wyżej nie dosięgnął,
średni wziął średni, bo tych dużych juz zabrakło, bo wzięli ci mali a wysokim
pozostały te najmniejsze.
Tak więc mali mają duże interesy a wysocy małe.
Gdy o tym dowiedziały sie kobiety, pobiegły do Pana Boga i też chciały, żeby
Pan Bóg rodzielił je sprawiedliwie!
Kazał więc kobietom wykopać rów i stanąć w rozkroku nad rowem!
Dał mężczyźnie siekierkę i powiedział mu, aby wszedł do rowu i ponacinał
kobietom między nogami.
Chłopina leciał więc i nacinał ciup, ciup, ciup...tym małym chlasnął
porządnie bo nisko były, tym wysokim ledwo smyrnął, bo wyzej nie dostał.
Tak więc niskie kobiety mają wielkie szpary a te wysokie malutkie.
A jak to wygląda w rzeczywistości? Czy to teoria jest prawdziwa?
Macie jakieś dowody?