beatasi
11.04.03, 22:00
Mój mąż flirtował sobie z koleżanką przez Internet - były tam erotyczne
zaczepki pisanina co by chciał z nią robić etc. Nie hard, raczej soft, ale
jednak To trwało ponad rok. Pisywali do siebie kilka razy dziennie. Oprócz
tego widywał się z nią, ale oprócz incydentalnego, jak mówi pocałunku do
niczego nie doszło. Wysyłał do niej zaczepne SMS-y, kiedy spałam, trwało to
także przez kilka miesięcy mojej ciąży, aż samo zdechło. Twierdzi, że nie
było to żadne uczucie, powiedział jej w końcu, że mnie kocha..
Mimo to jak to odkryłam to był dla mnie szok.
Wiem, że w stosunku do tego, co pisze Gosia to nic a jednak boli jak cholera.
Co o tym myślicie?
Dodam, że podobno to ona zaczęła...
Może jestem przewrażliwona...