Ciągle kłocimy się z męzem o pieniądze, bo ciągle ich nie ma

mąz pracuje czesciowo na zlecenie i od niego zależy kiedy dostanie pieniądze,
tzn ze moze wczesniej dostac jak nam brakuje. No ale na końcie jest 3 zł a on
stawia opory zeby wspomniec o pieiadzach pracodawcy.Mówi ze sie czepiam
ciągle o pieniadze. Mam tego dośc, bo to ja robie zakupy i ja na dzis nie mam
za co kupic chleba, on sobie poszedł do pracy. No i ladnie.Siedzę dziś
głodna.Ale jego to rybka.