pmierzow
31.01.07, 11:07
Czesc,
W kwietniu wracam do pracy, Maly bedzie mial 7.5 mca no i staje przed
opisanym powyzej dylematem. Moja Tesciowa zaproponowala opieke nad Maluchem,
wydaje sie to super rozwiazaniem, ale jest jedno duze "ale":
Nie bardzo umiemy sie dogadac - Tesciowa ma swoje opinie o chowaniu dziecka i
na moje info jest glucha (czesto przychodzi sie do nas bawic z Malym -
zostaje wtedy do 17.30, gdy Synek ma drzemke. Zawsze o tej porze Mauch
zaczyna poplakiwac - bo jest spiacy... od 6 mcy za KAZDYM razem Tesciowa mowi
mi wtedy, ze Maly chce jesc! Na moje tlumaczenia, ze dziecko karmione bylo
godzine wczesniej i ze o tej porze spi, jest calkowicie obojetna! Tesciowa
jest przeciwniczka sloiczkow, bez przerwy kaze mi dawac Malemu warzywa z
placu... info, ze takie warzywa sa na ogol "lane" nie dociera... Dziecko
zdaniem Tesciowej za duzo sp - pytalam pediatry, jest ok, ale zdanie pediatry
dla mojej Tesciowej nie jest istotne...itp.) Reasumujac: boje sie, ze gdy ja
pojde do pracy Tesciowa bedzie robic po swojemu, bez zwracania uwagi na moje
prosby. Z drugiej strony wiem, ze kocha Malucha i ze nie zrobi mu zadnej
krzywdy (niania to jednak zawsze obca osoba)....
Co radzicie w takiej sytuacji? Skorzystac z propozycji Tesciowej, czy raczej
szukac niani?
Z gory dzieki za rady.