Dodaj do ulubionych

Wieczne kłótnie o zmywanie.......

02.02.07, 15:20
Ja nie wiem czy u was tez tak jest, ale ja mam juz dosyc tych odwiecznych
klotni z mezem o zmywanie...o nic tak sie nie klocimy jak o to...wczoraj
uslyszalam ze woli porzadek niz obiad...wiec dzis go ma...zamiast
obiadu...zamowilam pizze...i nie wiem czy mu starczy bo z synkiem bardzo nam
smakowala..i tak mi to wisi...
Obserwuj wątek
    • kasiulkkaa Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:25
      Kupcie zmywarkę.
      • jk3377 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:29
        ani na to miejsca ani przekonania...a i tak zaloze sie ze nie byloby kogo zeby
        naczynia tam umieszczal
        • gosia_d Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:33
          No co ty! Ja mam tycia kuchenkę, wnekę własciwie i mamy w niej małą zmywarke,
          taką połowy wielkości dużej. Super smile To najcudniejsze urzadzenie w domu.
          Włożyc i wyjąć naczynia to chwila, w obsłudze łatwa. Bardzo polecam smilemam od 4
          lat, nie wierz opowieściom jak to trzeba naczynia i tak myć, przeciwnicy takie
          plotki rozsiewają wink, moja spoko domywa wszystko i jest ok.
          pozdrawiam
          • martewa11 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 16:23
            mogę zapytac co to za zmywarka, właśnie takiej potrzebuję
            pozdr
            • gosia_d zmywarka 03.02.07, 20:08
              Pytasz o moja? Moja mała zmywarka to electrolux, nie wiem czy sa jeszcze takie
              w sprzedaży, bo kupowana ponad 4 lata temu
        • e_r_i_n Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:38
          Warto wygospodarować miejsce. A przekonanie? Powiem Ci szczerze, naczynia ze
          zmywarki są czyste bardzo, jesli sie odpowiednio je pierze smile
      • milko2411 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:30
        Kupcie zmywarkę,naprawdę cudowne urządzenie
    • kleo1 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:28
      Znam to! Teraz uważaj, bo Ci powie, że nic nie robisz. Ja miałam to samo. W
      sumie jak gotowałam to też. tongue_out Facet myśli, że zupę i drugie danie w jednym
      garze można ugotować a i generalnie że ma sie siłę od razu zmywać, ale kurde po
      5 razy dziennie to już po kolacji nie mam się siły tongue_out Olej. A najlepsze, jak
      mój się brał za zmywanie(mamy mały zlew i żeby dało się pozmywac trzeba wyjąć
      rzeczy z niego i siłą rzeczy postawić na blatach jak jest ich już sporo) to się
      wkurzal że wokoło taki bałagan jest, że wszystko stoi na tych blatach. Oj jak
      mnie wkurzył! Ja zmywam i nie robie problemu, powiedziałam mu, że nastwpnym
      razem poukładam mu wszystko pod kancik! Aha na gotowanie się nie da namówić.

      Swoja droga po co pizze zamawiałaś? Trzeba było zrobić kanapki!
      • jk3377 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:33
        pizza zamowiona ze wzgledu na mnie i synka...nie na niego oj nie.... wlasnie
        wrocil i zapytal dlaczego mam taki dziwny akcent...a ja dlaczego ma taka krotka
        pamiec... nie wie o co chodzi... i stwierdzil ze woli taki obiad i porzadek...
        uparty dran...trzyma sie swojego cholera..wink
        aha...zupa to nie obiad...hmmmmmm...
        • kleo1 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:38
          To dobrze z ta pizzą smile Rany no mój chociaż AKCEPTUJE zupę jako obiad tongue_out
          Zwłaszcza pomidorówkę hehe To chyba doskonała okazja namówić go na zmywarkę? Tu
          jaks dziewczyna powiedziała, że maja malutką. Powiem Ci, że moja Teściowa była
          bardzo przeciwna a teraz sobie życia bez zmywarki nie wyobraża. smile Nam się
          marzy, ale mamy inne wydatki...
        • wegatka Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 04.02.07, 11:29
          > i stwierdzil ze woli taki obiad i porzadek...
          > uparty dran...trzyma sie swojego cholera..wink


          Wiesz, na razie taki uparty, ale spodziewaj się przed następną wypłatą wyrzutów
          z powodu Twej rozrzutności wink
    • twoja_matka Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:38
      jak masz dosyć kłótni z mężem to...przestań się kłócićsmile co tam zmywanie! jak
      nie możesz trochę w brudzie wytrzymać to Twój problem, no nie? od razu będziesz
      miała milej w domkusmilei mąż będzie zadowlonysmile
      • jk3377 juz to przerabialam... 02.02.07, 15:43
        oj troche wytrzymalam juz kiedys...ale to problemu nie rozwiazalo...on narastal
        braklo nam juz sztućców..wink.. jeszscze troche to by te naczynia same wyszly...
    • julia342 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:40
      ja mam zmywarke i niemam sie z kim klocic nadmieniam ze moj maz to niespotykanie
      spokojny czlowiek...............
    • kleo1 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:41
      A właściwie czemu on nie zmywa?
      • jk3377 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:46
        zmywa, czasami nie ma wyjscia i musi...ale ile sie przy tym nagada... daj
        spokoj...wczoraj mial chyba dzien buntu bo sporo tego bylo... ale ja nie mam
        zamiaru teraz sie nadwyrezac...z brzuchem sie juz nie mieszcze i tyle...no a
        poza tym przeciez siedze w domu to mam czas na to no nie---on pracuje!!!
        • kleo1 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 15:57
          Ja mam to samo tylko ja studiuję. Jakoś uważałam, że ugotowanie obiadu to nie
          jest nic, no ale się mylę... tongue_out Ja generalnie przestałam go słuchać. Najpier
          jak się darł płakałam, potem przestałam a teraz drę się na niego by się na mnie
          nie darł. No inaczej nie dociera a i tak on ma rację. Oczywiście jak siedzę w
          domu w wakacje(no mam takowe jeszcze, ale w tym roku zamierzam iśc do pracy,
          nie będę siedzieć w domu) to starałam się utrzymac porządek. W sumie dla
          świetego spokoju. Mnie nie przeszkadza, że kubek stoi na blacie/stole, ja się
          wtedy czuję jak w domu tongue_out
          • mysiam Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 16:21
            olej zmywanie...choć... zalezy jak dlugo wytrzymasz ze sterta brudnych talerzy;-
            ))
            ja bym nie mogla -nie raz sobie obiecywalam ze nie ...schowam garów brudnych
            do ..zmywarki...tak,tak-mam zmywarke ,ale moj szanowny M. generalnie ma problem
            z otwarciem i schowaniem naczyń!!
            wogole to blogoslawię fakt ,ze zgodziłam sie na zmywarkę !!
            Mąż od początku zalożyl ,ze kupimy to urządzenie ,ale ja sie
            sprzeciwiałam ...bo ilez moze byc naczyć po 2 ludzi,albo trójce...he!! teraz
            wiem ,ze to niesamowita wygoda-wiec jesli bierzecie taką opcję pod uwage -daj
            się przekonać -zobaczysz jak "pokochasz" to "przyjaciółkę rodziny"smile)))
        • syriana Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 16:16
          ło jezu! ależ leniwiec parszywy z tego męża Twojego
          weź go na przetrzymanie i już, albo myj tylko to co musisz
          zróbcie sobie grafik w kuchni, na kalendarzu np., zaznaczcie dni kiedy które
          myje i już
    • jusytka możecie zadzrościć .... 02.02.07, 16:18
      Mój mężus w naszym domu zajmuje się zmywaniem, a jak sie tego nawet nie tykam -
      lubismile
      • zuzanna56 Re: możecie zadzrościć .... 02.02.07, 17:08
        My mamy zmywarkę. Baaaardzo ułatwia nam życie. Mój mąż nie musi więc zmywać ale
        za to często gotuje i odkurza mieszkanie.
    • etiennette My się o to nie kłocimy 02.02.07, 16:23
      Kiedys owszem. Ale to nic nie dało. Teraz zmywam tylko ja. Mąż mi czasem pomaga-
      zostawia brudne szklanki i talerzyki w widocznych miejscach, zebym czegos nie
      przeoczyła wink
    • kleo1 jk3377 odbierz @ :) n/t. 02.02.07, 16:35

      • jk3377 ??????????? 02.02.07, 21:53

        • kleo1 Re: ??????????? 04.02.07, 13:01
          Nie doszła poczta? Wysłałam jeszcze raz smile
    • shady27 kup papierowe talerzyki 02.02.07, 17:31
      ja sie wkurzylam, kupilam uzywalam, zuzyte wywalalam a moj maz jadl na normalnych. Skonczyly sie to biedactwo musial pozmywac wink
    • aktywna80 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 19:44
      jakoś u mnie nie ma problemu ze zmywaniem, poprostu wolę to zrobić sama haha
      jak słyszę,że woda litrami leje się z kranu to mnie rzuca (a potem zdziwienie
      nad rachunkami)tylko jedną rzecz ustaliliśmy - wszystko co do umycia wstawiamy
      do zlewu, i jest ok, nie narzekamsmile ale to chyba przez mój pedantyzmsmile
    • mbwj88 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 02.02.07, 19:53
      nie kłócie sie bo szkoda życia
      kupcie zmywarkę
    • jk3377 on jest za chytry na kupno zmywarki.... 02.02.07, 21:56
      ale moze wlasnie to pomoze jak sie upre..hmmmm...chociaz teraz beda inne
      wydatki...no nie wiem sama...po porodzie bedzie musial wiecej sprzatac w ogole
      bo ja nie nadazę ze wszystkim...
      • denea Re: on jest za chytry na kupno zmywarki.... 02.02.07, 22:32
        A będzie gorzej, moja droga, przy dwójce dzieci w tym jedno noworodkiem
        będące...
        Widzę że się łamiesz trochę ?
        Kup zmywarkę, kup !
        Ja osobiście nie znoszę jak mi ktoś cokolwiek w kuchi nawet jednym paluchem
        tyka wink - ja kuchnia, mąż sprzątanie - więc tu problemu nie ma.
        Ale jak Wy macie się kłócić o gary to naprawdę szkoda życia.
      • veronia Re: on jest za chytry na kupno zmywarki.... 04.02.07, 11:51
        Re: on jest za chytry na kupno zmywarki....


        Powiedz mu że zwróci się w rachunkach za wodę. Wprawdzie nigdy tego dokładnie nie przeliczyłam ale podobno naprawdę oszczędza.
    • poleczka2 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 03.02.07, 22:45
      My też mieliśmy kłótnie, ciągle ja jęczałam bo ja zmywałam: "tyle tego
      zmywania, nawet łyżeczki od herbaty po sobie nie umyjesz". Kupiłam zmywarkę i
      mam spokój. Zmywarka to super rzecz. Nie wyobrażam sobie wrócić do zmywania
      ręcznego.
      • veronia Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 04.02.07, 11:48
        To rzeczywiście bez sensu tak się kłócić. Więc tak jak poprzedniczki: koniecznie kupić zmywarkę. Np na raty, 100 zł miesięcznie i po kłopocie. My zmywarkę kupiliśmy z pieniędzy ślubnych, przewidziałam te kłótnie zanim się zaczęłysmile

        I usiądźcie i porozmawiajcie. Podzielcie obowiązki, grafik czy coś tego typu. U każdego to inaczej działa.
        U nas np ostatnio wprowadzony przez nas podział: moja kuchnia, jego łazienka. Wszystko lśnismile
    • brejzaga1 Re: Wieczne kłótnie o zmywanie....... 04.02.07, 13:21
      U nas bylo podobnie ale jakos doszlismy do poruzumienia, i jest podzial na dni
      dzisiaj ja zmywam,a maz w tym czasie kapie malego ,jutro odwrotnie ,jak narazie
      system sie sprawdza pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka