Dodaj do ulubionych

co myslicie o zadluzeniu szpitali???

02.02.07, 19:02
Z jednej strony popieram strajkujące matki z drugiej komornika. Ciezko tak naprawde
wydac osad, bo sa dwa punkty widzenia:

1. punkt widzenia szpitala (chorujących) – co nas obchodza dlugi szpitala?
Placimy składki to się nam należy. Jak można zamknąć szpital? Przeciez w
szpitalu nie leza zdrowi ludzie. To narazenie zycia ludzi, którym odmawia się
leczenia.


2. punkt widzenia komornika (firm farmaceutycznych, hurtowni) – co nasz obchodzi,
ze ludzie nie będą mogli się leczyc. Przeciez pracujemy i produkujemy po to aby
mieć zyski, a nie być darczynca szpitala. Jeśli nie odzyskamy pieniędzy to zbankru-
tujemy a ludzie u nas pracujący straca prace.



Drogie emamy, powiedzcie któremu punktowi widzenia jesteście bliższe? Bo ja sama
nie wiem im dłużej się nad tym zastanawiam. Jak patrze na matki skamlace o litość dla ich
dzieci przed przedstawicielami NFZ-u siedzącym jak komisja sledcza, to plakac mi się
chce i nawet nie smiem sobie wyobrażać co one czuja. Z drugiej strony właściciel hurtowni
któremu nie placa za materialy., leki nie może pozwolic sobie na litość w stosunku do szpitala
bo ma swoja rodzine i swoich pracownikow, którym musi zapłacić za wykonywana prace.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:06
      Uważam, ze szpitale miały szanse stanąć na nogi, dowodów jest mnóstwo. Wszystko
      kwestia odpowiedniego zarządzania.
      A punkt widzenia i jednych, i drugich rozumiem, ale wiem jednocześnie, ze póki
      słuzba zdrowia bedzie taka, jak jest teraz, to lepiej nie będzie.
      • shady27 Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:10
        ano wlasnie. Tez sie obawiam, ze kredyt, ktory szpital ma dostac (wlasnie ogladam Fakty) nic nie da,znowu sie zadluza sad(
      • mysz78 Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:14
        szpitale generują długi, ponieważ procedury są wyceniane poniżej rzeczywistego
        ich kosztu, a leczyć musisz niezależnie od tego, ile szpital ma pieniędzy...taka
        polska rzeczywistość.
    • monia145 Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:14
      To, co stało się wczoraj we Wrocławiu to znak ostrzegawczy dla ministerstwa
      zdrowia i wszystkich rządzących- polska służba zdrowia to kolos na glinianych
      nogach....nie da się dalej ciągnąć takiego wozu i udawać, że daleko dojedzie....

      Obawiam się, że to dopiero poczatek...szpitalowi umorzy sie długi na fali
      społecznego oburzenia, ale czy ktokolwiek wyciągnie z tego dalekosiężne wnioski?

      Rozumiem racje i jednej i drugiej strony.....



      P.S. Shady, liczba wzrosła juz do 12? Wczoraj było chyba jeszcze 11?wink
      • shady27 Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:18
        hihih tak, wzrosla, taka jedna mnie wkurzyla wink

        co do szpitala, dostanie kredyt (wlasnie w faktach mowili)
    • e_r_i_n Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:19
      Jeszcze jeśli chodzi o składki - sa one, w porównaniu z faktycznymi kosztami
      leczenia, śmieszne. I póki wszystkim 'się bedzie nalezało', niewazne czy i ile
      płacą, póty będzie tak, jak jest.
      • phantomka Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:22
        Jak zwykle wszystkiemu winien jest systembig_grin
        Ja nie widze winy w komornikach (jak to sugeruja niektore media), w koncu
        komornicy dzialaja na rzecz firm, w ktorych pracuja ludzie, ktorzy znowu musza
        za cos zyc.
        Winne nie sa tym bardziej dzieci.
        Zreszta to zwykly szum medialny, bo pieniadze i tak musza sie znalezc, przeciez
        nikt nie zostawilby na pastwe losu calego szpitala ze smiertelnie chorymi
        ludzmi.
        • shady27 Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:25
          otoz to, komornik wykonuje tylko swoja prace. W koncu dlug jest dlugiem. Co do szumu to tez sie zgadzam, niestety sad
      • shady27 co do skladek 02.02.07, 19:23
        na zachodzie jest tak, ze jak jestes ubezpieczona to za wizyte placisz np. 1 dolara a jak nieubezpieczona 100 dolarow. Moze wprowadzic oplaty za wizyty, symboliczne ale zawsze to by zapelnilo kase przychodni czy szpitala. Z drugiej strony wiele osob nie ma kasy na leczenie.
        • e_r_i_n Re: co do skladek 02.02.07, 19:26
          Albo zrobić tak, jak w wielu krajach, ze każdy jakiś tam, niewielki procent,
          wrzuca do 'wspólnej kasy', z której leczenie finansuje sie tym najbiednieszym
          (ale bez fajerwerków i pojedynczych sal), a resztę każdy płaci sam, prywatnym
          ubezpieczycielom i w zaleznosci od stawek/składek, ma rózny poziom leczenia.
          Ludzie powinni w końcu brać odpowiedzialność za swoje zycie.
          • aga55jaga Re: co do skladek 02.02.07, 19:29
            co to znaczy "różny poziom leczenia?" że co? jednym najnowszy lek na raka, bo ma
            kasę a innym nie????
            • e_r_i_n Re: co do skladek 02.02.07, 19:30
              Tak, dokładnie tak. Niestety nie da się 'z nieba' wytrzasnąć środków na leczenie
              wszystkich na tym samym poziomie. I teraz jest tak, że jak ktoś ma kasę, to robi
              prywatnie tomografie, a inny jest diagnozowany na podstawie RTG.
              • aga55jaga Re: co do skladek 02.02.07, 19:31
                no to gratuluję światopoglądu. To znaczy że moje dziecko, jeśli ma nowotwór, ma
                umrzeć, bo mnie nie stać na najnowszy lek?
                • e_r_i_n Re: co do skladek 02.02.07, 19:35
                  Jak kazdy bedzie miał miec tyle samo, to kazde dziecko dostanie lek starszy, bo
                  na najnowszy nikt kasy nie bedzie miał.
                  Po to są ubezpieczenia, żeby w razie czego kase mieć.
                  • aga55jaga Re: co do skladek 02.02.07, 19:38
                    więc właśnie po to odprowadzamy co miesiąc składkę zdrowotną erin. Po to aby
                    mieć szansę na skorzystanie z najlepszych metod leczenia w momencie, kiedy jest
                    ono potrzebne.
                    Inna kwestia to kwestia zarządzania tą kasą.
                    • e_r_i_n Re: co do skladek 02.02.07, 19:39
                      Ale żeby bylo tak jak mówisz, przy naszym systemie, musiałabyć dokładać do
                      interesu 3 razy tyle.
                      Dlatego mówię, że reforma jest podstawą i jest szansa, że płacac tyle samo,
                      bedziesz miała lepiej.
                      • aga55jaga Re: co do skladek 02.02.07, 19:42
                        no i dokładamy. Bo jeśli ktoś potrzebuje specjalistycznego leku nie
                        refundowanego przez NFZ co wtedy robi??? Sprzedaje co ma, bierze kredyty gdzie
                        tylko może aby zapewnić miesięczne leczenie choremu. Ale nie można dzielić
                        chorych na biednych i bogatych. Każdy powinien być "równo" leczony.
                        • e_r_i_n Re: co do skladek 02.02.07, 19:45
                          aga55jaga napisała:

                          > Ale nie można dzielić chorych na biednych i bogatych. Każdy powinien być
                          "równo" > leczony.

                          No cóż, nie zgadzam się. Bo za leczenie biednych płacą bogaci.
                          • aga55jaga Re: co do skladek 02.02.07, 19:50
                            jasne wobec tego niech biedni umrą metoda naturalnej selekcji z braku kasy.
                            • e_r_i_n Re: co do skladek 02.02.07, 19:53
                              Aleź nie - państwo powinno najbiedniejszym i najbardziej niesamodzielnym
                              zapewnić i środki na EGZYSTENCJĘ i nie pozwolić im umrzeć na grypę. Ale niestety
                              pieniądze na drzewach nie rosną i albo każdy będzie odpowiedzialny za siebie
                              (przy pomocy mechanizmów ubezpieczeniowych), albo będzie tak, jak teraz. Czyli
                              wszystkim równie źle.
                              • aga55jaga Re: co do skladek 02.02.07, 19:59
                                nie nie jest wszystkim źle - przecież są ci lepsi, których stać na badania, na
                                które inni czekają po pół roku. Więc generalnie jest dobrze, i tak jak chcesz -
                                masz kasę to płacisz nie masz to czekasz w ogonkach kolejek.
                                • e_r_i_n Re: co do skladek 02.02.07, 20:02
                                  Nie lepsi. Przepraszam, mam zrezygnować z tego płatnego badania, bo inni nie
                                  mają na nie kasy? Po to pracuję i zarabiam, żeby zapewnić sobie i bliskim to,
                                  czego potrzebują.
                                  I nie jest dobrze, bo płacę za to samo dwa razy. Tyle, ze pierwszy raz płacę nie
                                  dla siebie.
                                  • molowiak e_r_i_n 02.02.07, 20:42
                                    popieram cię w całej rozciągłości, szpitale powinny zostać sprywatyzowane, NFZ
                                    zlikwidowany (albo przynajmniej jego funkcja zminimalizowana do "obsługi" tych
                                    najbiedniejszych) a każdy powinien sam martwić się o własne ubezpieczenie
                            • shady27 Re: co do skladek 02.02.07, 19:54
                              do tego niestety sie to sprowadza. napisalam w kotryms poscie, ze kiedys naturalna selekcja zalatwiala wszystko, najmocniejsi przezywali, teraz najbogatsi sad przykre
          • shady27 Re: co do skladek 02.02.07, 19:30
            to tez pomysl, z tym, ze przy placach w naszym kraju szybko okazaloby sie, ze wielu by poprostu umarlo z braku pieniedzy na leczenie. No coz kiedys selekcje naturalna robila natura teraz pieniadze lub ich brak sad To straszne.
            • e_r_i_n Re: co do skladek 02.02.07, 19:31
              Shady, policzyłam kiedyś, ile płacimy do ZUSu w postaci składek zdrowotnych i
              ile kosztują rózne pakiety w prywatnych firmach. Moglibyśmy sobie złote karty
              wykupić...
              • aga55jaga Re: co do skladek 02.02.07, 19:33
                a z tym to się zgodzę. Wiele firm oferuje dzisiaj dodatkową opcję typu - wypłata
                za pobyt w szpitalu.
                • shady27 Re: co do skladek 02.02.07, 19:34
                  ja tak mialam, za urodzenie dziecka dostalam kase i za pobyt w szpitalu tez
              • shady27 Re: co do skladek 02.02.07, 19:33
                dokladnie, dlatego ja nie odprowadzam skladek zdrowotnych i mam wykupiony pakiet w prywatnej przychodni. Jak mam korzystac to place, a jak nie to nie dam moich pieniedzy na zatracenie wink
                • e_r_i_n Re: co do skladek 02.02.07, 19:36
                  Niestety pracując na etacie czy mając oficjalnie zarejestrowaną firmę, nie masz
                  wyboru.
                  • shady27 Re: co do skladek 02.02.07, 19:38
                    zgadza sie, ale ja nie pracuje, bo siedze z dzieckiem. W urzedzie pracy mnie nie ubezpieczaja, bo to ma zrobic malzonek w pracy. A on mnie nie zglosil, wiec nie odprowadzaja za mnie skaldek wink
                    • e_r_i_n Re: co do skladek 02.02.07, 19:40
                      Zgłoszenie przez męża w pracy nie oznacza, że odprowadzana jest dodatkowa
                      składka. Twój mąż nie płaciłby więcej, tyle tylko, że Ty byś była objęta jego
                      ubezpieczeniem.
                      • shady27 Re: co do skladek 02.02.07, 19:41
                        teraz to juz wiem, wczesniej myslalam, ze odprowadzaja wtedy wiecej kasy. Jak bedzie potrzeba to mnie zglosi wink
      • aga55jaga Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:27
        policz erin ilu ludzi płaci składki zdrowotne i ilu z tej puli faktycznie
        korzysta. Oczywiście że ludziom "się należy" jak to ujęłaś, gdyż każdego
        miesiąca odprowadzają od swojej pensji brutto całkiem nie małą sumkę. Poza tym
        obowiązkiem państwa jest zapewnienie swoim obywatelom właściwej opieki
        medycznej. Tylko szkoda że nasz system ma ciągle jakieś dziury, a siedziby NFZ -
        ów coraz piękniejsze budują sad((
        • shady27 Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:32
          tak samo jak ZUS, coraz lepsze siedziby a dziury w kasie.

          Dla porownania wykorzystania skladek, ja skorrzystalam z panstwowego lekarza ostatni raz z 10 lat temu, lecze sie prywatnie (mam ten komfort, ze moge), ale co maja powiedziec ci, ktorych nie stac na prywatnego lekarza? hmmmmm..
          • aga55jaga Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:35
            więc właśnie.
        • e_r_i_n Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:34
          aga55jaga napisała:

          > policz erin ilu ludzi płaci składki zdrowotne i ilu z tej puli faktycznie
          > korzysta.

          No ilu? Wiekszość tych, którzy płacą (na przykład ja) płaci drugi raz lekarzom
          prywatnie, bo nie chcę czekać pół roku na badanie, które musze zrobić w ciągu
          tygodnia.

          > Oczywiście że ludziom "się należy" jak to ujęłaś, gdyż każdego
          > miesiąca odprowadzają od swojej pensji brutto całkiem nie małą sumkę.

          Składka zdrowotna jest niewielka (8,85 % podstawy). W odniesieniu do kosztów
          leczenia - bardzo mało.

          > Poza tym obowiązkiem państwa jest zapewnienie swoim obywatelom właściwej
          > opieki medycznej.

          Ale państwo nie ma pieniędzy z kosmosu, tylko z naszych składek. I żeby
          wszystkim dać po równo, trzeba tym, którzy zarabiają, zabierać więcej. To się
          podobno solidarność społeczna nazywa. Szkoda, że jednostronna.
          • aga55jaga Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:48
            o wybacz - nigdy nie płaciłam lekarzom za dodatkowe badania, ani za swoją
            operację (która odbyła się w ekspresowym tempie po stwierdzeniu pewnych zmian),
            nie płacił także mój mąż, ani moja mama, która właśnie leży w szpitalu po operacji.
            Każde z nas miało wykonane niezbędne badania, nie musieliśmy czekać w kolejkach.
            Ale to tak na marginesie


            > Składka zdrowotna jest niewielka (8,85 % podstawy). W odniesieniu do kosztów
            > leczenia - bardzo mało.

            nooo wcale nie mało zważywszy, że jest to obliczane od pensji brutto, każdego
            miesiąca. Gdyby faktycznie przynjamniej 3/4 trafiało do puli przeznaczonej na
            leczenie pacjentów, niezbędne badania, diagnostyki i profilaktykę sytuacja
            wyglądałaby inaczej niż wygląda.
            Zmieniłabyś szybciutko zdanie gdyby to teraz twoje dziecko leżało w takim
            zadłużonym szpitalu.
            • e_r_i_n Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:52
              aga55jaga napisała:

              > o wybacz - nigdy nie płaciłam lekarzom za dodatkowe badania

              No widzisz, a jak u mnie podejrzewali zlośliwe guzy tarczycy, to poszłam i
              zapłacilam 80 zł za biopsje, bo w jedynym w okolicy szpitalu, gzdie ją
              wykonywano, trzeba bylo czekać 6 mcy.

              > Zmieniłabyś szybciutko zdanie gdyby to teraz twoje dziecko leżało w takim
              > zadłużonym szpitalu.

              Czy ja gdzieś napisałam, że w tej chwili powinno się zostawić chorych ludzi z
              zadłuzonych szpitali samym sobie? Piszę, jak IMO powinno być.
              A teraz jest jak jest i trzeba zrobić wszystko, zeby wszyscy potrzebujący pomoc
              dostali. A jednocześnie zacząć reformować system ochrony p/pożarowej, żeby nie
              trzeba było znowu doraźnie gasić pożaru.
              • aga55jaga Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:57
                nie, nie napisałaś, ale jasno dajesz do zrozumienia, iż tylko ci którzy mają na
                to kasę, powinni być leczeni drogimi i nowoczesnymi środkami. A Inni no cóż...
                kto by się nimi przejmował ..... nie mają kasy nie zasługują
                • e_r_i_n Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 20:00
                  aga55jaga napisała:

                  > nie, nie napisałaś, ale jasno dajesz do zrozumienia, iż tylko ci którzy mają
                  > na to kasę, powinni być leczeni drogimi i nowoczesnymi środkami. A Inni no
                  > cóż... kto by się nimi przejmował ..... nie mają kasy nie zasługują

                  Napisałam, jak WEDŁUG MNIE POWINIEN wyglądać system opieki zdrowotnej. NIGDZIE
                  nie napisałam, ze w tej chwili należy to zastosować. ZA KAŻDYM RAZEM pisałam, że
                  potrzebna jest reforma ku temu prowadząca. Tak więc nie ma racji.

                  Poza tym nie rób ze mnie człowieka bez serca. Ludzie powinni zrozumieć, ze nie
                  ma czegoś takiego, jak państwo. Wszystko, co to państwo podobno MUSI zapewnić,
                  tak naprawdę finansujemy my. A ja wybacz, wolę odłozyć kasę, zeby w razie czego
                  móc leczyć siebie, swoje dziecko czy rodziców, niż dokładać po równo dla
                  wszystkich, w związku z czym i mój bliski, i ktoś biedniejszy, dostanie tak samo
                  kiepski lek.
                  • aga55jaga Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 20:08
                    zgadzam się potrzebna jest mądra reforma. MĄDRA i nie klasyfikujących ludzi wg
                    stanu posiadania.
                    • e_r_i_n Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 20:09
                      Aleź nikogo nikt nie będzie klasyfikował. Po prostu każdy sobie kupi swoją
                      'pasztetową' albo 'szynkę'.
    • elza78 Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:35
      sadze ze powinni zlicytowac nowe okna i marmurowe posadzki z zusow w czlym
      kraju, oraz zwolnic stamtad polowe niekompetentnego personelu moze znalazlaby
      sie kasa na dlugi szpitali...
      • shady27 Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:37
        kochana starczyloby na 5 inncyh szpitali wink

        lista osob ktore moga mnie pocalowac w dupe rosnie kazdego dnia - stan na dzis 12 osob
      • e_r_i_n Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:38
        Prawda jest taka, że ZUS jako instytucja panstwowa, musi się trzymać budzetu. I
        jesli przewidziano x zł na remont siedziby, to musi to na ten remont, nie co
        innego, wydac.
        Generalnie warto ograniczyć do minimum rolę państwa w ubezpieczeniach
        emerytalnych, leczeniu, szkolnictwie - bo ono nigdy nie da takiego poziomu, jak
        prywatni.
        • shady27 Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:43
          a wiesz, ze to prawda? moja mama pracowala w bibliotece i mieli budzet na cos tam, zblizal sie koniec roku, wiec wydawali kase na bzdury (np. radio, czajnik, nowa wycieraczke) aby ja wykorzystac, w przeciwnym razie w roku nastepnym dostaliby o tyle mniej kasy ile nie zdazyli wydac. Moznaby dac premie extra a to zupelnie inna pula.
          • e_r_i_n Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:45
            Wiem, ze to prawda. Tak się składa, że finanse publiczne mnie interesują wink
            • shady27 Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:56
              mnie tez by interesowaly gdybym za kazdym razem nie miala cisnienia na granicy wylewu wink za nerwowa jestem na to
              • e_r_i_n Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 19:57
                Ja się tym że tak powiem, naukowo interesowałam smile Studiował coś z tym
                związanego czyli smile
    • shady27 Erin, Aga nie klocic mi sie tu ;):P 02.02.07, 19:57
      dziewczyny tylko sie nie kloccie, bo nie chce byc prowodyrka waszych klotni wink glupio mi noooo
      • aga55jaga Re: Erin, Aga nie klocic mi sie tu ;):P 02.02.07, 20:02
        Nie lubię jak ktoś dzieli ludzi na równych i równiejszych i tyle. Nie kłócę się.
        • e_r_i_n Re: Erin, Aga nie klocic mi sie tu ;):P 02.02.07, 20:03
          Ale nie ma czegoś takiego, jak równość ludzi. Nie każdy ma predyspozycję do
          zdania matury, nie każdy kończy studia, nie każdy zakłada firmę zarabiającą
          miliardy.
          Naturalnym też jest, że jednych stać na pasztetową, innych na kawior.
          • aga55jaga Re: Erin, Aga nie klocic mi sie tu ;):P 02.02.07, 20:09
            noo mnie stać na kaszankę.
            • aga55jaga Re: Erin, Aga nie klocic mi sie tu ;):P 02.02.07, 20:10
              z cebulką mniam mniam.
              • e_r_i_n Re: Erin, Aga nie klocic mi sie tu ;):P 02.02.07, 20:10
                A fuj. Nie lubię kaszanki wink
                • shady27 Re: Erin, Aga nie klocic mi sie tu ;):P 02.02.07, 20:12
                  eeee tam z cebulka pychota, ale salcesonu nie rusze,ani flakow bleee
              • shady27 moj maz mowi, ze... 02.02.07, 20:11
                moze byc jeszcze taka opcja: bogaci lecza sie normalnie a biedni sa finasowani przez fundacje. W sumie to tez dzielenie ludzi na tyh co ich stac i na tych co nie, ale przynajmniej nikt nie bylby pokrzywdzony. No i lapowki by sie ukrocily wink
            • e_r_i_n Re: Erin, Aga nie klocic mi sie tu ;):P 02.02.07, 20:10
              I w związku z tym inni też tylko ją mają jeść?
      • e_r_i_n Re: Erin, Aga nie klocic mi sie tu ;):P 02.02.07, 20:02
        Nie wiem, jak Aga, ale ja się nie klócę, wypowiadam swoje zdanie i szanuje
        zdanie innych. Oczekiwałabym tego samego.
        • shady27 Re: Erin, Aga nie klocic mi sie tu ;):P 02.02.07, 20:05
          smile
          ja ogolnie bylabym za tym aby wszyscy bylo bogaci, ladni i ogolnie naj smile niestety tak nie jest i nie bedzie.
          • e_r_i_n Re: Erin, Aga nie klocic mi sie tu ;):P 02.02.07, 20:06
            Pewnie, ze dobrze by było. I dolożę jeszcze - żeby nie bylo chorób, wojen i
            innych takich. A jest jak jest i każdy ma inny pogląd, jak tę rzeczywistość
            poukładac.
    • iwoniaw Sprywatyzować ten bajzel i będzie po problemie 02.02.07, 20:10
      Dziwnym trafem w dowolnym towarzystwie ubezpieczeniowym można się ubezpieczyć za
      kilkanaście zł miesięcznie na koszty leczenia za granicą do, bodajże, 100000
      euro. Zatem składka odprowadzana z najniższej pensji krajowej powinna
      zabezpieczyć leczenie na najwyższym poziomie, gdyby tzw. "ubezpieczenie
      zdrowotne" w NFZ było rzeczywiście ubezpieczeniem, a nie parapodatkiem, z
      którego finansuje się część działalności przychodni czy szpitali oraz 100%
      działalności machiny biurokratycznej pod nazwą NFZ oraz Ministerstwo Zdrowia.
      Podejrzewam, że zasada Pareta działa tu aż miło i rzeczywiście jakieś 20%
      składek idzie na leczenie ludzi w systemie "państwowym".

      Rozwiązaniem problemu byłoby pozwolenie ludziom na przekazywanie składek do
      dowolnego wybranego ubezpieczyciela zamiast do NFZ. Oraz jasne określenie, co
      się należy obywatelowi w ramach podstawowej opieki zdrowotnej od państwa (jeśli
      przyjmiemy, że coś się należy) - bo w tej chwii NFZ dość dowolnie rozporządza
      posiadanymi środkami i a to odmawia finansowania kosztownego leczenia osoby jak
      najbardziej ubezpieczonej (głośny był przypadek człowieka z SM, który przed
      sądem wygrał z zachodniopomorskim NFZ i dostał zwrot za leki, na które się
      zapożyczył - dobrze, że miał gdzie. A co z innymi ubezpieczonymi, którzy nie
      mieli takiej możliwośći i determinacji?), a to ustala "limity" pacjentów, jakich
      może przyjąć lekarz (Niby jakim prawem? Jeśli lekarz A ma prawo wykonywania
      zawodu i spełnia warunki, by podpisać kontrakt z NFZ, to niby z jakiej okazji
      ogranicza mu się ilość pacjentów, których może przyjąć? Żeby dla lekarza B też
      "starczyło"? Niby dlaczego ubezpieczony nie może decydować, u kogo ma się leczyć?)
      Gdyby reformę służby zdrowia doprowadzono do końca i pieniądze rzeczywiście szły
      za pacjentem, a nie pacjent za limitem, nie byłoby takich sytuacji, jakie mamy
      dziś. Ale oczywiście reformę należało przerwać, bo nie sld ją wymyśliło. Zatem
      co z tego, że akurat była niegłupio pomyślana...
      • e_r_i_n Re: Sprywatyzować ten bajzel i będzie po problemi 02.02.07, 20:12
        Dzieki, ze odsiecz przyszla smile Własnie Cię miałam wołać smile
        • iwoniaw Re: Sprywatyzować ten bajzel i będzie po problemi 02.02.07, 20:13
          Mię nie trza wołać do takiego tematu. Sama się dałam sprowokować wink
      • shady27 Re: Sprywatyzować ten bajzel i będzie po problemi 02.02.07, 20:13
        ja sie chyba rozejrze za takim ubezpieczeniem dla rodziny, bo nie daj boze i bedzie masakra.

        Masz duzo racji.
        • phantomka Re: Sprywatyzować ten bajzel i będzie po problemi 02.02.07, 21:09
          Nie mowimy o hipotetczynej sytuacji podzialu na biednych i bogatych pacjentow,
          tylko o sytuacji, ktora jest obecnie w polskiej sluzbie zdrowia.
          Masz kase - to masz dobra opieke, masz dostep do nowoczesniejszych rozwiazan
          medycznych, etc.
          I nie ma co pisac :ja mialam operacje za darmo" czy "moja kuzynka nie
          zaplacila, a swietnie ja obsluzono"
          Takie sa fakty, ze ludzie biedni nie moga liczyc na wysokowyspecjalizowana
          sluzbe zdrowia. Trafiaja zwykle do przychodni, w ktorej jest gorszy sprzet
          (mialam taki przypadek, gdzie w przychodni kompletnie blednie rozpoznano u mnie
          chorobe, kiedy prywatny specjalista wykryl zuplenie inny rodzaj schorzenia)

          I to, czy ktos sie temu sprzeciwia, nie zmieni tego systemu, chyba ze sam
          zgodzi sie na podwyzszenie skladek zdrowotnych o taka kwote, ktora pozwoli na
          godne traktowanie wszystkich pacjentow.
          Na koniec, zeby nie bylo nieporozumien - nie jestem za dzieleniem
          spoleczenstwa, natomiast ideologia i idealizm niewiele maja wspolnego z
          realiami, ktore moze nam zapewnic panstwo.
          • shady27 a co powiesz na taka sytuacje? 02.02.07, 21:14
            idziesz do lekarza, ktory nie odroznia anginy od przeziebienia, pracuje do 12.00. Od 12.00 przyjmuje juz prywatnie i juz wie czym roznia sie te choroby. Chore poprostu chore. Ja na szczescie mialam super opieke w szpitalu po urodzeniu mlodego, zarowno lekarze na sali operacyjnej byli super jak i lekarze na poporodowce smile i to wszystko w ramach ubezpieczenia NFZ. Czulam sie jak w Sheratonie, serio. Ale to w Warszawie, a co sie dzieje w malych miastach i miescinach strach pomyslec
            • phantomka Re: a co powiesz na taka sytuacje? 02.02.07, 21:22
              No wlasnie, ja mam akurat szczescie trafiania na dobrych lekarzy w przychodni
              (opisana wyzej bledna diagnoza byla w duzej mierze spowodowana przestarzalym
              sprzetem)
              Natomiast ja wiem, ze masa ludzi w Polsce nie ma szczescia trafiania na dobrych
              lekarzy.
              Ja mam wybor - jak sa dlugie kolejki do specjalisty, to ide do tego samego
              specjalisty prywatnie do Lux medu. Emeryt nie ma takiej szansy i sluchajcie
              dochodzi do takich sytuacji w poradniach przyszpitalnych, ze pacjenci sie bija
              przed gabinetami - chodze do poradni nefrologicznej i tam zdarzaja sie sceny
              dantejskie, a sa to w koncu ludzie schorowani, ktorzy czekaja na wizyte 3,
              czasem 4 m-ce.
          • gloria2 Re: Sprywatyzować ten bajzel i będzie po problemi 02.02.07, 21:50
            Wbrew pozorom chyba to, co się aktualnie dzieje w szpitalach może nam wszystkim
            w przyszłości wyjść na dobre. Jest cień szansy, że reforma systemu zdrowia
            pójdzie w kierunku prywatnych ubezpieczeń. Jest to chyba nieuniknione i raczej
            nie ma możliwości, aby obecny system przetrwał jeszcze wiele lat a poziom
            leczenia i diagnostyki był porównywalny do poziomu w Europie Zachodniej. Za
            wysokość składek, którą płacimy, naprawdę nie da się leczyć na europejskim
            poziomie.
            Dostęp do usług medycznych musi być uzależniony od wysokości ubezpieczenia. I
            choć jest to kontrowersyjne dla wielu z nas, to nie ma innego wyjścia.
            W sumie jak idę do fryzjera to za baleyage płacę tyle samo co nadziana babka i
            nie czuje tu żadnej niesprawiedliwości.
    • etiennette nic nie myslę. 02.02.07, 21:23
      Wazne ze nową swiątynię będziemy mieli. Zamiast na leczenie do szpitala,
      będziemy do koscioła chodzic i o zdrowie się modlic.
      • shady27 Re: nic nie myslę. 02.02.07, 21:24
        nooo i to za darmo
        • etiennette Re: nic nie myslę. 02.02.07, 21:26
          no co ty? Na tacę trzeba dac.
          • fergie1975 No ale co? 02.02.07, 21:41
            przeciez kosciół "głodnych nakarmi i spragnionych napoji", prawda?
            • etiennette Re: No ale co? 02.02.07, 21:44
              i trzeba teraz dodac, ze i chorych wyleczy.
              • connie1 Re: No ale co? 02.02.07, 22:02
                Niestety solidaryzm społeczny tez ma swoje granice..Dopóki kazdy z nas nie
                bedzie miał swojego indywidualnego konta na swoje leczenie9a nie 15 krusowcow,
                nigdy nie pracujacych itd) jesli zaqchorujesz w listopadzie -trafi Cię limit.
                Opowiem Wam autentyczna historię z poczatku swojej pracy- na oddzial trafi
                starszy pan(solidnie i uczciwie pracujący przez 40 lat) niestety z rozsianym
                nowotworem przelyku-jedyne leczenie paliatywne , to wszczepienie specjalnego
                stentu -koszt ok. 3000 zl.Owczesna kasa chorych nie chce zrefundowac -"na
                szczęście" masy guza rozpoadaja sie tak ,ze ów stent nie jest niezbędny-chory
                nie umrze z glodu. W tym samym czasie trafia na oddzial po raz kolejny w roku
                35-latek z cukrzyca typu 1 w spiączce hiperglikemicznej , bo nie byl uprzejmy w
                pijackim widzie zazyc insuliny...]
                ów pan nidgy nie pracował. jego leczenie to na pewno koszt tej protezy.
                I tak bywa często..
                A jak ktoras z szanownych przedmówczyń napisala-pieniadze nie rosną na drzewach.
                Policzmy jaki procent spoleczeństwa placi skladki..a ile chce w zamian .?
                Na pewno pediatria , opieka nad matka cieżarną i onkologia to powinny byc
                darmowe(w cudzysłowiu priorytety)Reszta-indywidualne konta-każdy z nas jest
                dorosly i za zdrowie powinien być odpowiedzialny
    • maga202 Re: co myslicie o zadluzeniu szpitali??? 02.02.07, 22:27
      Niech Ci chorzy nie płaczą bo ich leczyć nie przestaną, najwyżej będą się laczyć w innych szpitalach. Szpital upadnie ale pieniądze idą za pacjentem to pójda gdzie indziej.
      Jakoś nie wszytskie szpitale maja długi, to wszystko kwestia dobrego zarzadzania.
      Ale dokąd najwazniejsze będzie obsadzanie stanowisk kolesiami a nie fachowcami to tak będzie.
    • virtual_moth Może to paranoja 02.02.07, 22:52
      ale wpadło mi do glowy, że to spisek kaczorów.

      Gdyby media nagle podały, że budżet państwa oddłużył znowu zadłużone
      szpitale/albo ze ma zamiar oddłużyc/pomóc w zaciagnięciu kolejnych kredytów to
      byłaby niezła jatka (zwłaszcza po kolejnych zażegnanych budżetem strajkach
      gorników i po kolejnych "świńskich", zażegnywanych budżetem fochach Leppera, po
      podywżkach - choć małych - dla lekarzy).
      A tak?
      Wystarczy odstawić szopkę z umierającymi dziećmi i naród sam wydrze z trzewi
      kaskę, nie będzie krzywym okiem patrzył na kolejny budżetowy wydateksmile

      No ale może - jak piszę - na mózg mi się rzuciło i za dużo Ludlumawink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka