fioolka 13.02.07, 15:42 Przychodze z pracy do domu i sprzątam sprzątam sprzątam bo zawsze mam bajzel , wszystko upackane uklejone porozwalane ,dziecko pies balaganią tak ze głowa boli.mam juz tego dosc !!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aluc mamy niepracujące też tak mamy 13.02.07, 15:53 z taką różnicą, że ja nie sprzątam, jedynie zgarniam na mniej więcej schludne kupki oraz nie mam psa, bo chyba bym oszalała Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga Re: mamy niepracujące też tak mamy 13.02.07, 17:42 Niestety mam tak. O bajzel robię jazdy mężowi. Przeważnie on jest wcześniej i odbiera małą z przedszkola no i potrafią zrobić taki bałagan, że szok. A ja nie potrafię się zrelaksować po pracy w takim rozgardiaszu no więc sprzatam i się wściekam na nich. Mąż twierdzi, że naczynia umył i jest czysto wrrrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: mamy pracujące tez tak macie? 13.02.07, 18:18 Nie. Ogarniam, żeby się nie zabić o samochodziki, ale nie poswiecam wolnego czasu wyłącznie sprzataniu. Odpowiedz Link Zgłoś
linkaa3 Re: mamy pracujące tez tak macie? 13.02.07, 18:47 Noga przesuwam rzeczy na bok, zeby mozna bylo przejsc Dom nie muzeum. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: mamy pracujące tez tak macie? 13.02.07, 18:52 Nie. Jak wracam z pracy to mam czysto, ponieważ do mojego powrotu na ogół nikogo w domu nie ma ja odbieram dziecko z przedszkola albo od opiekunki... Jesli w domu jest mąż to naturalne jest, że on sprzata..... Odpowiedz Link Zgłoś
mbwj88 Re: mamy pracujące tez tak macie? 13.02.07, 19:39 a jakie duże masz dziecko i z kim zostaje jak ty idziesz do pracy? ja mam ciocie -nianie, nie wymagam ale zlew czyściutki , pranie powieszone i jeszcze ciuchy małej poprasowane Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia nie sprzatam 13.02.07, 20:23 i tez mam bajzel. za to wiem dlaczego go mam- bo nie sprzatam a jak glowa mnie boli to sie klade Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: nie sprzatam 13.02.07, 20:27 Sprzatam wraz z cała bandą raz w tygodniu. A na co dzień tylko tyle, żeby było przejście miedzy pomieszczeniami i najmlodsza nie miała okazji sie niczym udusić, udławić, pociąć itd. (jest na etapie pełzako-raczkowania). Nie rozumiem idei sprzatania dla sprzatania. My sprzątamy jak jest naprawde brudno - przynajmniej widac efekty (przez kilka godzin) Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1234 Re: mamy pracujące tez tak macie? 14.02.07, 10:43 a ja nie przatam -chyba ze nas nawiedzi kataklizm w postaci wizyty znajomych. Najgorsze jest to , ze jak pracowalam to nie mialam czasu a teraz siedze w domku, mala w przedszkolu a ja wybieram komputer albo ksiazke. A poza tym mamy z mezem taka wygodna teorie - tam gdzie sie chodzi jest z reguly czysto ( bo wydeptane) i nie trzeba juz sprzatac a tam gdzie jest hmmmm brudno tzn ze sie nie chodzi - wiec tym bardziej nie trzeba sprzatac. a tak naprawde to mi szkoda na to czasu.... Na szczescie dziecko nie ma na nic alergii bo..... wole nie myslec. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.kot997 Re: mamy pracujące tez tak macie? 14.02.07, 14:41 nie. od malego przyzwyczajalismy dziecko do tego, ze zabawki sa w dziecinnym pokoju i po zabawie sie je kladzie na miejsce, upackane rece sie myje, to latwo dziecku wytlumaczyc. to samo dotyczy calej rodziny i brudnych garow, ktorych miejsce jest w zmywarce, brudnych ciuchow- w koszu na bielizne. obydwoje pracujemy wiec kazdy sprzata od razu po sobie- na sprzataczke nas nie stac a ja nie zamierzam po pracy zasuwac na drugim etacie gospodyni domowej. psa nie mamy -za to mamy kota, ale jak wiadomo z kotami wogole nie ma problemu. zakupy sa zapisywane na kartce i raz w tygodniu robione. sprzatanie raz w tygodniu gruntowne robia wszyscy- corka tez pomaga i robi to bardzo chetnie. drobne sprzatanie lub pranie (wylacznie w pralce ) robie ja, za to maz gotuje. Ale i tak naszym marzeniem jest sprzataczka) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: mamy pracujące tez tak macie? 14.02.07, 14:54 >ale jak wiadomo z kotami wogole nie ma problemu Nie do konca, gubia chociazby wlos,trzeba sprzatac, zeby sie kudly nie walaly wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: mamy pracujące tez tak macie? 14.02.07, 14:52 Nie, bo nie rzucam sie w wir prac domowych.Sprzatam tylko w sobote, codziennie tylko zamiote, bo piach pod stopami zgrzyta.Corka balagani u siebie, jej pokoj mnie nie obchodzi, a reszta nie wyglada tak dramatycznie.Za taki nieziemski balagan odpowiada osoba, ktora z dzieckiem przebywa,, gdy ty jestes w pracy- widac nie zwraca na nic uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś