Dodaj do ulubionych

Dobra Miłość-Eichelberger i Samson

24.04.03, 17:17
Cześć Dziewczyny!
Właśnie jestem w trakcie czytania tej książki i powiem Wam, że jestem
wstrząśnięta tym co czytam. Myślę, że każdy rodzic powinien ją przeczytać a
ten świat miał by szansę wyglądać inaczej. Polecam tym które jeszcze nie
czytały i czekam na wrażenia tych co czytały. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mkatarynka.edziecko Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 24.04.03, 18:00
      Ja w trakcie czytania też byłam zachwycona jednakże po przemyśleniu
      stwierdziłam, że w niektórych sprawach trochę jednak przesadzają.
      Niestety nie potrafię przytoczyć przykładów bo w tej chwili nic mi do głowy
      nie przychodzi a książki już niestety nie mam.
      Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii ... smile
      • agnieszka_azj_edziecko Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 25.04.03, 10:36
        Generalnie książka bardzo mi sie podobała, choć rzeczywiście nie jest odkrywcza.
        Był tylko jeden moment, w ktorym nie mogłam się zgodzić z panami E. i S.
        Wystepują oni przeciw kojcowi i prowadzaniu dziecka za rękę ("zniewoleniu" ręką
        przeciwstawiaja "wolność" smyczy). Otóż jesli chodzi o kojec to uważam, ze w
        rozsądnych granicach jest on bardzo przydatny - wszystko zależy od warunków
        mieszkaniowych. Kiedy Ania i Zosia były malutkie, mieszkaliśmy w mieszkaniu
        jednopokojowym i kojec był namiastką pokoju dziecinnego. Julka urodziła sie już
        w domku - kojec stał na dole w salonie, co po piewsze pozwalało mi doglądać jej
        podczas robót kuchennych bez biegania po schodach co chwilę, a po drugie ona
        też lubila tam przebywac, gdyż była tam bezpieczna i nia zagrażały jej żadne
        zwariowane pomysły czy wyrazy miłości starszych sióstr.
        A co do spacerów... Dla mnie prowadzenia dziecka za raczke stwarza pewną więź
        miedzy dorosłym a dzieckiem. Poza tym smycz zdecydowanie nie sprawdziłaby sie
        na moim osiedlu, gdzie chodzi się uliczkami po dość wąskich chodnikach - przy
        pomocy takiej smyczy nie powstrzymam dziecka przed zbiegnięciem z chodnika na
        jezdnię.
        Ale "Dobra miłość" polecam wszystkim - warto ją przeczytać, bo daje trochę "do
        myślenia".
        • ochotka69 Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 29.04.03, 07:41
          Jeszcze nie przeczytalam calej ksiązki wiec nie wiem czy moge sie wypowiadać,
          ale ten kojec rowniez mnie oburzyl. Być może panowie maja w domu kucharki i
          sprzątaczki więc taki wynalazek nie jest im potrzebny. Ja uważam ze sto razy
          lepszy jest kojec niz chodzik. Moja Ola nie sprawiala wrazenia niezadowolonej,
          bawila sie w nim bardzo dobrze. Oczywiscie nic nie moze byc przesadzone.
          A "smycz" to dobry pomysl dla dzieci stawiających pierwsze kroki, nie trzymasz
          dziecka, a jednoczesnie czuwasz zeby nie upadlo bo w kazdej chwili mozesz
          napiąć szelki.
    • marynia25 Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 25.04.03, 09:44
      ekan13 napisała:

      > Cześć Dziewczyny!
      > Właśnie jestem w trakcie czytania tej książki i powiem Wam, że jestem
      > wstrząśnięta tym co czytam. Myślę, że każdy rodzic powinien ją przeczytać a
      > ten świat miał by szansę wyglądać inaczej. Polecam tym które jeszcze nie
      > czytały i czekam na wrażenia tych co czytały. Pozdrawiam.

      Cześć

      A ja już przeczytałam i nie za bardzo rozumiem CZYM jesteś wstrząśnięta?? To po
      prostu dobra książka , ale nie sądzę aby była jakoś szalenie odkrywcza , no
      przynajmniej mi sie tak wydaje. Mam na wesoło coś z czego się bardzo uśmiałam a
      razem ze mną dzieciaci znajomi. Odpisz pośle Ci mailem Kaśka smile
      • abakus_ Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 25.04.03, 09:57
        Książka bardzo dobra, owszem. Bajka wręcz, a każda bajka dobrze się sprzedaje.
        Po przemyśleniu - zbiór prawd oczywistych. Tak idealnych, że nie realnychsmile
        Ale miły wzorzec, dobrze, że jest wracam do niej często w ramach
        terapeutycznychwink)
        Dla kontrastu poleca :"Mit szczęśliwego dzieciństwa" Tegoż autora (tzn. Samsona)

        Czy ja też mogę dostać TO śmieszne? A najlepiej rzuć na forum. Nie bądź sknerawink
        abak
        • abakus_ Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 25.04.03, 10:00
          errata:
          nierealnych oczywiściewink
        • marynia25 Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 25.04.03, 11:41


          Posłałam Ci śmieszne z innego konta (też mojego) dostałaś ?? Odpisz , ciumy
          Kaśka
          • pesteczka5 Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 26.04.03, 03:24
            Ja też chcę śmieszne i bardzo się zawiodłam, ze nie na forum, co to za
            szeptanie na ucho?
    • edytka73 Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 02.05.03, 00:07
      Przeczytałam jednym tchem (jak wszytsko Eichelbergera, który jest dla mnie
      ogromnym autoryutetem mimo, że kiedys byłam na jego wykłądzie i zaprezentował
      się okrooopnie...), a od czasu do czasu poczytuje sobie, co tam akutar
      potrzebuje, żeby sie utwierdzić we włąsnym postępowaniu wobec Kuby. Bo to, co
      w tej książce jest baaardzo odległe od myslenia powszechdniego. Polecam
      wszytski rodzicom, a rodzicom przyszłym najchętniej kazałabym ztego zdawac
      egzamin (he, he). W przeciwieństwie do Eichelbergera Samson jest, moim
      zdaniem, zbyt wielkim pesymistą (wpomniany przez kogoś "MIt...") i chyba nie
      do końca dobrze poradził sobie z włąsnym zyciem osobistym. Eiche,berger jest
      zwyczajnie madrzejszy. A tak na marginesie to od czasu do czasu czytając tak
      mądre ksiązki zastanawiam się, jakie trendy wychowawcze będa panowały za 30
      lat i czy okaże sie wtedy, że popełniłyśmy całe mnóstwo błędów sugerując się
      wskzaówkami zawartmi w literaturze...
      Ed.
      • grzalka Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson-btw 05.05.03, 11:40
        Kiedyś w jakimś wywiadzie Eichelberger powiedział, że na 2 tygodnie został sam
        z synami i musiał się nimi kompleksowo zaopiekować, bo żona oświadczając, że ma
        wszystkiego dosyć nagle wyjechała. Pan Eichelberger uważał, że to niesamowite,
        że on sam się potrafił zająć dziećmi i wszystkim facetom polecał takie 2
        tygodnie. Dodał również, że nie miał pojęcia jakie to trudne, bo wcześniej
        synami zajmowała się żona. Po tej wypowiedzi przestał być dla mnie autorytetem
        w sprawie wychowania dzieci, bo to dla mnie tak, jak 65 letni faceci
        (profesorowie) wypowiadają się jak się czuje kobieta w ciąży, lub co jest
        najlepsze dla noworodka. Książkę przeczytałam, ale bez zachwytu.
      • edytek1 Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 06.05.03, 18:01
        Mi się ta ksiązka podobala choć z wieloma poglądami zupełnię się nie zgodzę.
        1.Odpuścić mycie zębów jeśli dziecko nie pozwala( a ząbki same wypadną)
        2. Gzeczne dziecko lub mądre ( taki mamy wybór a ja znam grzeczne i mądre
        dzieci które wyrosły na porządnych ludzi! )
        3. Nie zmieniać pieluszki na siłę ( to znaczy co zostawić obsrajtuszka niech
        sobie zgnije???????? a możę rozebrać niech upiększy nam dywan podlogę i
        kanapę... ???????? )
        4. Wspomniany już kojec ( u niektorych się sprawdza u nas nie sad )
        Edyta która nigdy nie uzywała termometru do pupy i posiada smycz do
        wyprowadzania dziecka na spacer.
    • monikajas Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 06.05.03, 18:13
      Witajcie dziewczyny!
      A ja chętnie przeczytałabym tę ksiązkę. Czy może któraś z Was mogłaby mi ją
      sprzedać, jeśli nie jest już potrzebna ? Będę bardzo wdzięczna.
      Proszę o odpowiedź na priva.
      Pozdrawiam.Monika
    • ekan13 Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 12.05.03, 21:04
      Czym jestem wstrząśnięta? Bo niby takie wszystko oczywiste i nic odkrywczego
      a ja nie zdawałam sobie sprawy z tego, że np: religia dla czterolatka w
      przedszkolu może zrobić więcej złego i dobrego i dopiero po przeczytaniu
      książku odkryłam ,że to prawda bo moja Julka rzeczywiście głupieje w każdą
      środę po przedszkolu i opowiada takie bzdury, że chwilami jestem przerażona.
      Bo nie zdawałam sobie sprawy z tego, że rzeczywiście dziecko jest taką walizką
      do której pakujemy sami różne rzeczy i potem one wychodzą w najmniej
      oczekiwanym momencie. Bo nie zdawałam sobie sprawy jak czasem jedno złe słowo
      może zburzyć nasze relacje z dzieckiem. Bo nie wiedziałam, że tak pięknie i
      mądrze można mówić o godności i potrzebach dziecka i o głupocie dorosłych.
      Ja mam fioła na punkcie swoich dzieci i strasznie przerażaja mnie wszelkie
      błędy, które popełniam przy ich wychowaniu, a ta książka, jak żadna inna
      narazie, tak dosadnie mi ich nie pokazała i pozwoliła nazwać po imieniu
      rzeczy, których ja nazwać nie umiałam. Ja akurat i w sprawie kojca się z nimi
      zgadzam. Nie używałam ani kojca, ani łózeczka, ani też chodzika, co do smyczy
      nie próbowałam ale jakbym znała ten pomysł wcześniej-kto wie. Pozdrawiam
      gorąco i dziękuje za opinie.
    • kalpa Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 12.05.03, 22:40
      Ja jestem zadowolona, że przeczytałam tę książkę, bo dała mi dużo do myślenia.
      Jest zbiorem prawd oczywistych, ale często zapominanych. Eichelberger bardzo do
      mnie trafia, choć nie jest wszechautorytetem. Jedynie mądrym człowiekiem.
      Generalnie polecam,choć i tak każda mama musi stawić czoła codzienności i
      znaleźć drogę do serca swojego dziecka.
      Pozdrawiam!
      Kalpa
    • agacz2905 Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 13.05.03, 10:37
      Ja też przeczytałam tą książkę. Mimo wszystko ta lektura wlała nieco optymizmu
      i nadziei w moje udręczone serce. Zgadzam się z tym, że jest to jakiś zbiór
      prawd oczywistych, jednak mało kto pamięta dziś o nich na co dzień, zwłaszcza w
      kontakcie z własnymi dziećmi. Jest to mądra książka i naprawdę polecam ją
      wszystkim, którzy jeszcze po nią nie sięgnęli. Kiedyś czytałam inną, mniej
      obszerną książkę Eichelbergera:"Jak wychować szczęśliwe dzieci". Tamta mniej do
      mnie trafiła, na dodatek nieco przeraziła (najbardziej zapamiętałam z niej tezę
      popartą licznymi przykładami, że nieszczęśliwy dorosły z nieprzepracowaną
      przeszłością i własnym "wewnętrznym dzieckiem" nie ma szans, żeby wychować w
      miarę szczęśliwe dziecko). A ja jestem takim dorosłymwink Jednak mimo to
      postanowiłam wziąć sobie do serca i do głowy wiedzę zawartą w "Dobrej miłości".
      Wierzę, ze to ma sens. Książkę zaczął też czytać mój mąż, co mnie bardzo
      cieszy. Co ciekawe, on zwrócił uwagę na zupełnie inne kwestie (np. że od
      dwulatka nie ma sensu wymagać porządku, sprzątania po sobie czy zawile mu coś
      tam tłumaczyć). Czyli może być dobrze....chyba tak.
      Agnieszka, mama Szymka i KOgoś
      • mamaoli Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 16.05.03, 19:35
        Cześć dziewczyny. Książkę "Dobra miłość" przeczytałam będąc jeszcze w ciąży.
        Dzisiaj jestem mamą półrocznej Oli i muszę powiedzieć, że korzystam z rad
        panów Samsona i Eichelberga. Dlaczego? Dlatego, że moim rodzicom udało się
        popełnić prawie wszystkie błędy wychowawcze opisane w tej książce. Począwszy
        od karmienia mnie w wyznaczonych porach (co było dosyć popularną metodą
        żywienia niemowląt w latach siedemdziesiątych), poprzez pozwalanie mi
        się "wyryczeć" w samotności, a na niedotrzymanych obietnicach skończywszy.
        Wiem, że ja również nie uniknę błędów wychowując moje dziecko/dzieci,ale
        przynajmniej staram się nie popełnić tych, których mogę uniknąć. Czasami jest
        to ciężkie, zwłaszcza jak malutka ma gorsze dni i cały czas chce być na
        rączkach, a ja mam milion rzeczy do zrobienia. Przyznaję, że chwilami mam
        ochotę wpakować ją do łóżeczka i zamknąć za sobą drzwi, żeby nie słyszeć jak
        płacze, och, wierzcie mi, że mnie korci... wink Wtedy myślę sobie o tym, że mała
        tak szybko rośnie i już niedługo sama nie zawsze będzie chciała, żebym ją
        nosiła, i o tym, że ten czas, który teraz jej poświęcam kosztem swoich
        studiów, własnych rozrywek, itp. zaowocuje w przyszłości tym, że moja niunia
        wyrośnie na otwartego,dobrego człowieka bez kompleksów. Czy tak będzie
        rzeczywiście? O tym mogę Wam napisać drogie e-mamy dopiero za kilkanaście
        lat... Pozdrawiam. mama Oli.
        • pelik Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 20.05.03, 09:57
          Ja też już prawie skończyłam książkę - przyznam, że kupiłam ją zachęcona
          waszymi opiniami. Zaskoczona czuję się jedną rzeczą - moi rodzice trzydzieści
          parę lat temu stosowali intuicyjnie większość tych rad i dzięki im za to. Czuję
          się szczęśliwym człowiekiem. Jedna propozycja z rozmowy panów A.S. i W.E. w
          zwiazku z tym nie specjalnie mi się podoba: przejście z rodziacmi na pozycje
          brat - siostra. Po to mamy rodzeństwo, by to ono pełniło swoje funkcje, rodzice
          niech zostaną mamą i tatą! Zdaję sobie sprawę z symbolicznego wymiaru tego
          momentu, ale to naprawdę nie jest konieczne, żeby dziecko mogło prowadzić
          niezależne życie. Moi rodzice pozostawiali mi chyba przez całe życie
          odpowiednią dawkę autonomii połączoną z zaufaniem i wiarą w mój rozsądek. Tak
          jest do dziś - rozmawiam z nimi o ważnych dla mnie rzeczach i o własnych
          decyzjach. Oni wyrażają swoją opinię, ale nigdy (w moim samodzielnym życiu) nie
          usłyszałam od nich "zrób tak i tak". Będąc ojcem i matką też można być
          równorzędnym partnerem! Mam nadzieję zrealizować to także w swoim
          rodzicielstwie.
          Pozdrawiam.
    • ika_edziecko Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 20.05.03, 21:01
      No dobra, zachęciłyście mnie wink))) A czy ktoś wie, gdzie można tą książkę
      kupić w Krakowie? Widzę tu przynajmniej ze dwie Krakuski - widziałyście w
      którejś księgarni? Bo z Żuczkiem wolałabym maratonu po księgarniach nie
      uprawiać wink))) tylko pognać do konkretnej smile
      A może ktoś zna cenę...? Żebym wiedziała, czy w ogóle się wybierać.....
      • agacz2905 Re: Dobra Miłość-Eichelberger i Samson 20.05.03, 21:26
        Odpowiadam co do ceny: w Rzeszowie kupiłam książkę za 33 zł. Miłej i owocnej
        lektury. Pozdrawiam
        Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka