Dodaj do ulubionych

Mali rasiści

06.03.07, 14:40
Syn szwagierki (lat 12) był na wycieczce. Po powrocie opowiadał głównie że
widział murzyna takiego a takiego (tu stek wyzwisk pod adresem
czarnoskórych). Pytam więc go (bo nikt nie reaguje) jakby się czuł jakby
taki "murzyn" nazwał go tak a tak. W tym momencie teściowa na mnie gały i
krzyczy że przecież to był murzyn... No i nici z umoralniania młodzieży.
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Mali rasiści 06.03.07, 14:40
      Wspolczuje rodziny- prostakow.
    • gosiabebe Re: Mali rasiści 06.03.07, 14:46
      no to fajną masz rodzinkę!wczesniej nie wiedzialas jakie maja dziwaczne
      poglądy? a twoj mąż tez ma takie dziwne myslenie?
      • chipsi Re: Mali rasiści 06.03.07, 14:48
        Na szczęście mąż z tych normalnych smile
        Ci normalni inaczej to głównie teściowa i jedna siostra mężą z rodziną. Reszta
        się jak narazie nie ujawniła.
        • gosiabebe Re: Mali rasiści 06.03.07, 15:23
          to gratuluje myslącego męza! zadko kiedy sie zdarza zeby synowie po swoich
          mamusiach i tatusiach nie przejmowali jakis dziwnych poglądów.przynajmniej w
          moich kregach jest strasznie duuzo takich.mój ojciec niestety tez ma takie
          zadatki jak twoja tesciowa wiec moj malo rozumny brat po nimtongue_out
      • iwles Gosiabebe 06.03.07, 14:59
        Przeciez tu nie chodzi o to, że powiedziała tak akurat teściowa Chipsi - tylko,
        że w ogóle są tacy ludzie.....
        • aguskin Re: wstyd 07.03.07, 08:51
          niby teściow dorosła i sama odpowiada za swoje zachowanie, ale też bym się
          wstydziła za nią,
          jak byłam młoda to w mojej rodzine starsi tez mieli takie podejście,
          ale większość juz poumierała, a inni troche wyluzowali,
    • cocollino1 Re: Mali rasiści 06.03.07, 15:00
      tragedia
    • karimea Re: Mali rasiści 06.03.07, 21:04
      prostactwo.
    • mathiola Re: Mali rasiści 06.03.07, 21:09
      Ze swoich obserwacji wyniosłam jedno spostrzeżenie: dziecko nigdy nie zauważa
      inności dopóki mu dorosły nie uświadomi że ktoś jest inny, gorszy, brzydszy...
      • triss_merigold6 Re: Mali rasiści 06.03.07, 21:35
        O pardon. Zauważa. Byłam w wieku wczesnoprzedszkolnym kiedy zobaczyłam pierwszy
        raz murzyna (wierszyk znałam) i wyleciałam z rykiem ze sklepu, bo się
        przestraszyłam. Moi rodzice absolutnie nigdy rasistowscy nie byli.
        • lola211 Re: Mali rasiści 06.03.07, 21:40
          Jest tak jako rzecze Triss.Moja cora tez kiedys wystraszyla sie wrecz
          czarnoskorej kobiety mijanej w centrum handlowym, miala ze 3-4 latka.Z
          pewnoscia nie byl to podyktowane nastawieniem moim czy kogokolwiek z rodziny.
        • mathiola Re: Mali rasiści 06.03.07, 21:43
          hehe smile) Ale to zupełnie insza inszość. Ty po prostu przestraszyłaś się czegoś
          czego nie widziaałaś nigdy. Tak samo Murzyni w dzikiej wiosce afrykańskiej
          reagowali czasem na białych - lękiem przed nieznanym.
          A ja mówię o wytykaniu palcami kogoś, kto jest inny, traktowaniu go jak kogoś
          gorszej kategori właśnie z tego powodu, segregowaniu ludzi na lepszych i
          gorszych ze względu na rasę, wygląd, liczbę kończyn, okulary, kolor włosów...
          Itd.
          To my, dorośli przekazujemy naszym dzieciom - bardziej lub mniej świadomie -
          informację o tym, że istnieją ludzie gorsi i lepsi.
          • triss_merigold6 Re: Mali rasiści 06.03.07, 21:49
            Zgadza się, ja się przestraszyłam. Pewnie identycznie bym zareagowała na
            kogokolwiek innego - w moim ówczesnym odczuciu - równie nietypowego.
    • jusytka nie zgodzę się 06.03.07, 21:44
      Razem z moimi chłopakami chodzi na karate czarny chłopiec (ojciec Polak), matka
      murzynka. Nikt go nie przezywa i jest przez dzieci akceptowany i lubiany.
      • net79 Re: nie zgodzę się 07.03.07, 09:03
        Bo rodzice o przekonaniach rasistowskich nie oddaliby dziecka do
        szkółki "skażonej czarnuchem", bo jest przecież tyle innych... Chwała rodzicom
        dzieci, którzy pozwalaja im samym wybierać.
    • net79 Re: Mali rasiści 06.03.07, 23:16
      Zachowanie teściowej poniżej krytyki, dziecko, cóż jak dziecko - może być późno
      na wpajanie innych wartości, choć nie koniecznie. Moje dzieci na innośc reagują
      zaciekawieniem, lub jeśli innośc nie jest ciekawa nie reagują wcale. O
      cimnoskórych ludziach mamy przegadane dawno. Misiek wie,ze im więcej melaniny w
      skórze tym jest ona ciemniejsz i to dla niego żadna nowość. Młodą też jusz
      szkolimy, tak samo jest z inwalidami i osobami które poszukuja pozywienia w
      smietniku. Sa i już. Szkoda, że nie mają jedzonka. Wspólczuję dziecku mało
      pomysłowych rodziców, którym brak wyobraźni na indywidualny rozwój dziecka i
      szpeca jego dusze tylko własnymi przekonaniami. Mój młody po czterech latach zy
      życia delikatnie nakierowany wybrał, że chce wieżyć w Boga, choc nie tylko tę
      filozofię poznał.
      • sheer.chance Re: Mali rasiści 07.03.07, 00:19
        >delikatnie nakierowany wybrał<

        LOLsmile))))
        • hossa76 Re: Mali rasiści 07.03.07, 08:45
          inne filozofie też poznał...
          • net79 Re: Mali rasiści 07.03.07, 09:00
            Delikatne nakierowanie polegało tylko na ty, że ja w to wierzę, a tatuś nie,
            ale śą ludzie którzy nie potrzebuja religii, a sa tacy którzy wyznają taką , a
            taką. Mamy świetną książkę "Filozoficzne wędrówki Epikurczaka" jest tam opisana
            filozofia Buddy, Lao - Cy, czy Zoroaster, a także Sokrates, Platon, Mahatma
            Ghandi i kilku jeszcze łącznie z Freudem. Super napisana, młody łykał jak miał
            3 latka i od zawsze dzielimy się z nim swoją wiedzą na temat zycia i świata,
            więc mając 5 lat ( za miesiąc) powoli zaczyna okreslac swój światopogląd.
            Poprostu o Jezusa najwięcej sie pytał, bo interesowało go dlaczego akurat ja w
            to wierzę, a tatuś nie. Chyba normalne. Ostatni się skarzył, że mało się z nim
            bawimy, ale na brak gadki skarzyć się nie możesmile Od zabawy ma siorkę. Siorka
            Filozoficznych wędrówek jeszcze nie łyka, bo za młoda, ale wcale nie jest
            powiedziane,że później będzie ją to interesować. Michu od małego to obserwator
            i mysliciel, ona woli działanie. Ale nie w tym rzecz, rzecz w tym, że nie jest
            to robione na siłę i wszystkie ciotki jak pytały o paciorek on robił głupią
            minę, a ja tłumaczyłam, że nie uczymy, bo mały najpierw musi zrozumieć o co w
            tym wszystkim chodzi i się jakoś okreslić, bo inaczej to nie ma sensu, to
            patrzyły na mnie jak na kosmitę. No wiesz Karinko, ale ty wierząca jesteś... i
            tak jest z wieloma ludźmi niestety nie tylko w starszym pokoleniu, narzucają
            dzieciom swoje poglady, nie wyczówając najpierw dziecka potzreb.IMO Porażka.
      • myelegans Re: Mali rasiści 07.03.07, 13:35
        >Misiek wie,ze im więcej melaniny w skórze tym jest ona ciemniejsz i to dla
        niego żadna nowość
        melaTOniny
        • net79 Re: Mali rasiści 07.03.07, 13:40
          > melaTOniny

          Melatonina reguluje zasypianie.
          Melanina – pigment występujący głównie w skórze właściwiej i naskórku, a także
          w tęczówce nadając jej zależnie od rozmieszczenia barwnika charakterystyczny
          kolor

          • net79 Re: Mali rasiści 07.03.07, 13:42
            Uściślając. Mamy świetne encyklopedie Larousse'a, między innymi "Ciało".
            Polecam.
          • net79 Re: Mali rasiści 07.03.07, 13:43
            Zresztą zboczyłysmy chyba troszeczkę z tematu dyskusji, niepotrzebnie.
    • mor_lena Re: Mali rasiści 07.03.07, 10:18
      Moja córka przechodzi nad tzw. "innością" do porządku dziennego, tak jakby tego
      nie zauważała. Do jej przedszkola, do innej grupy, chodzi ciemnoskóra
      dziewczynka. Kiedyś córka, opowiadając co było w przedszkolu, mówiła mi z kim
      się bawiła, właśnie m.in. z tą dziewczynką i opisywała ją "wiesz mamo, która to
      X? No ta z takimi ładnymi długimi kręconymi włoskami, ta, co mijaliśmy wczoraj
      jej tatusia, wiesz która". Czasami też u wspólnych znajomych spotykamy
      ciemnoskórą mamę z takąż córeczką, dzieci się bawią, a córka potem opowiada, że
      bawiła się w coś tam z X, Y i Z, bez żadnego dodatkowego komentarza.
      Nie ukrywam, że cieszy mnie takie zachowanie córeczki, bo zdejmuje ze mnie
      ewentualny problem niełatwego wyjaśniania pojęcia tolerancji itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka