Kiedy Sie Dzidzia urodzi nie chce od niego żadnych alimentów nic....Niech
spada on i jego pomoc.
Nagadał swoim kolegom że ja chcialam to dziecko by wziąć od niego kasę jak
się Maluch urodzi!!!Że przekrecilam jego rodzicow na swoją stronę i mu
niszcze zycie..Powiedzieli mi to jego koledzy baardzo"życzliwi".Poszlam
wieczorem do Niego i powiedzialam że ma zapomnieć o Mnie i o ciąży..Że znajde
Kogos kto mnie pokocha a On bedzie tylko zawadzał i ze nie chce go znać...
Naprawde nie zależy mi az tak bardzo na tych paru groszach od niego wolę miec
spokój by nikt nie obgadywal mnie i dziecka

))
Pozdrawiam