Dodaj do ulubionych

Wieczorne podjadanie

04.04.07, 22:33
przyznajcie się , podjadacie jeszcze po kolacji czy nie?

Ja kolację jem wprawdzie rzadko, ale kiedy siedzę wieczorem i nic nie robię,
to nęcą mnie wszelkie słodkości, owoce, czasem kieliszek wina.
Przed chwilą wypiłam 2 owocowe herbaty, żeby mnie nie kusiło do słodyczy.
Jednak świadomość tego, że w szafce mam smakowite czakoladki malagi nie daje
mi spokoju.
Obserwuj wątek
    • mysiam Re: Wieczorne podjadanie 04.04.07, 22:42
      ba...gdyby nie to wieczorne podjadanie ,to nie musialabym sie glowic ,jak
      zrzucic te zbędne kilogramywink))))
      duzo pracuje wieczorem na kompie..i to sprzyja podjadaniucrying(
      wlasnie skończylam piwko i kanapeczkę .......
    • monia145 Re: Wieczorne podjadanie 04.04.07, 22:43
      Rzadko jem kolację i nie podjadam wieczorami.
      Ale łyk wina? Czemu nie....
    • anik801 Re: Wieczorne podjadanie 04.04.07, 22:58
      Oczywiście,że tak.Czasem nawet w nocy jak wstanę to muszę coś słodkiego zjeść.
      • renia1807 Re: Wieczorne podjadanie 04.04.07, 23:06
        Ja z kolei w nocy piję, uwielbiam sok pomarańczowy i jabłkowy ,więc nie
        obejdzie się bez paru łyków, tylko czasem myszę robić drugą rundę po manti,
        kiedy mnie zgaga po tych sokach dopadnie.
        • ibulka Re: Wieczorne podjadanie 05.04.07, 00:15
          renia1807 napisała:

          > Ja z kolei w nocy piję, uwielbiam sok pomarańczowy i jabłkowy ,więc nie
          > obejdzie się bez paru łyków, tylko czasem myszę robić drugą rundę po manti,
          > kiedy mnie zgaga po tych sokach dopadnie.

          napij się łyk czy dwa soku, a żeby zaspokoić pragnienie - wodę mineralną.
          skoro tak bardzo kuszą cię te czekoladki, to zjedz jedną, dwie - reszte odstaw.
          ja mam tak, że jeśli w nocy najdzie mnie na coś ochota, to nie zasnę, póki nie
          zjem czy nie wypiję... smile)
          • superslaw Re: Wieczorne podjadanie 05.04.07, 07:47
            Znaam to renia dobrze..ale staram sie ze wszystkich sił tego nie
            robić..przeważnie się udaje i jestem szczesliwa że schudnę..ale mam też chwile
            zalamania niestety..
    • mala283 Re: Wieczorne podjadanie 04.04.07, 23:26
      Oj mam tak!Nie ma jak wieczorna kanapeczka,lub lampka wina.Pozniej na wage
      strach wejsc.
      • eva123 Re: Wieczorne podjadanie 04.04.07, 23:35
        no wlasnie sie zastanawiam co by tu przekasic wink
    • nanuk24 Re: Wieczorne podjadanie 05.04.07, 00:02
      Nie podjadam, za to wypijam kubek kawy.
    • quicherchetrouve Re: Wieczorne podjadanie 05.04.07, 08:00
      nie podjadam smile nijak nie umiem jeść w nocy smile
      • sporti_x5 Re: Wieczorne podjadanie 05.04.07, 16:09
        A ja podjadam i czasami nie mogę sie opanować sad Rano jeszcze mam silną wolę,
        zjem zdrowe rzeczy na śniadanie, ale wieczorem, po całym dniu chce mi sie cos
        dobrego, slodkiego. Nie musi byc to czekolada, ale jakis serek, suszone owoce.
        Juz tyle razy sobie obiecałam, ze nie bede jadła po 18.00, ale nie wychodzi mi!
    • oxygen100 Re: Wieczorne podjadanie 05.04.07, 17:32
      kolacje zjadam sporadycznie a podjadac w nocy?? zgroza
      • nocek1 pocieszę Was ;) 05.04.07, 20:10

        Podobno jakieś badania ostatnio wykazały że wieczorne jedzenie nie tuczy, bo jak
        w nocy śpimy to organizm może sie skupić tylko na trawieniu i dużo szybciej
        trawi niż w dzień (podobno śródziemnomorski styl jedzenia to potwierdza, bo tam
        mniej otyłych) Ja osobiście jem sporo przez cały dzień, ale po 20.00 to dopiero
        sie rozkręcam wink - dzieci śpią to można jeść w spokoju - no i jem ... jak smok -
        kolacje za trzech, słodycze itd.... i chuda jestem jak patyk (ja tek jem od
        kiedy pamiętam i zawsze byłam bardzo chuda - więc jedzcie na zdrowie wieczorami
        i sie nie stresujcie - bo te ewentualne kilogramy to raczej nie od tego)
        Pozdrawiam i pędzę ... coś zjeść wink
        --
        Maciek
        Bartek
        Martusia
        • mala283 Re: pocieszę Was ;) 05.04.07, 20:18
          Ty to masz szybka przemiane materiismile-szczesciara!
        • ibulka Re: pocieszę Was ;) 05.04.07, 20:39
          nocek1 napisała:

          >
          > Podobno jakieś badania ostatnio wykazały że wieczorne jedzenie nie tuczy, bo
          ja
          > k
          > w nocy śpimy to organizm może sie skupić tylko na trawieniu i dużo szybciej
          > trawi niż w dzień (podobno śródziemnomorski styl jedzenia to potwierdza, bo
          tam
          > mniej otyłych) Ja osobiście jem sporo przez cały dzień, ale po 20.00 to
          dopiero
          > sie rozkręcam wink - dzieci śpią to można jeść w spokoju - no i jem ... jak
          smok
          > -
          > kolacje za trzech, słodycze itd.... i chuda jestem jak patyk (ja tek jem od
          > kiedy pamiętam i zawsze byłam bardzo chuda - więc jedzcie na zdrowie
          wieczorami
          > i sie nie stresujcie - bo te ewentualne kilogramy to raczej nie od tego)
          > Pozdrawiam i pędzę ... coś zjeść wink


          zazdroszczę.
          jak byłam małą dziewczynką, to mogłam jeść, a raczej żreć - pochłaniać
          dosłownie ogromne ilości jedzenia wszelkiego rodzaju. żadne słodycze, żadne
          tuczące rzeczy mnie nie ruszały. od razu spalałam, bo ruchliwym dzieckiem byłam.
          odkąd skończyłam 12, może 13 lat, zaczęłam tyć. urosła mi druga broda,
          brzuszek, bioderka, a z powodu dojrzewania dużo ładowało się w biust i pupę.
          tendencję do tycia odziedziczyłam po tacie.

          tak samo jest u Piętnastolatki (właściwie 'zaraz' Szesnastolatki) z mojej
          rodziny.
          jako dziecko mogła wcinać fast food'y, słodyczne, tłuste i ciężkostrawne rzeczy
          i była chuda jak patyk. od kilku lat tyje - tendencję do przybierania ciałka
          odziedziczyła po mamie...
          tak samo jak mnie w młodości - teraz jej, urosła druga broda, brzuszek itd.


          wszystko zależy od tendencji, od organizmu.
          jedni mogą jeść i jeść i jeść i dalej być szczupłymi i mieć ekstra linię, a
          inni po prostu mają tendencję do nabierania wagi i ciałka i czego by nie
          zjedli, i tak im się odłoży w postaci tłuszczyku, niestety... sad


          > --
          > Maciek
          > Bartek
          > Martusia
          • emilly4 Amku tylko do 16:00/18:00 05.04.07, 22:26
            Tak powiedziala pani W "Pytaniu na sniadanie" w TVP2.....przed ciaza nie
            ruszalam niczego do jedzenia po 18:00 i musze sie przyznac,ze swietnie sie
            czulam i wygladalam,a teraz odkad mala zaczela sie wiecej ruszac,w dzien nie ma
            czasu na obiadowanie....to coz pozostaje jak nie posilek o 20:00,czy 21:00? :
            ((((
            • ibulka Re: Amku tylko do 16:00/18:00 05.04.07, 22:44
              bez przesady!
              o 16.00 to ja i Mąż jemy dopiero obiad.
              a jeśli ostatni posiłek zjem o 18.00, to kładąc się spać o 23.oo - 24.oo nie
              daję rady zasnąć z głodu! uncertain

              moim zdaniem zamiast terroryzować się jedzeniem do 18.oo itd., lepiej jest
              zjeść ostatni posiłek najpóźniej 2 godziny przed snem, żeby organizm miał
              szansę w jakimś stopniu strawić to, co zjedliśmy.
            • nanuk24 Re: Amku tylko do 16:00/18:00 05.04.07, 22:54
              A ja mysle, ze ostatni posilek zalezy od tego o ktorej godzinie kladziemy sie
              spacsmile Ja o 18 - 20 jem dopiero biad, no obiadokoloacjesmile Wole pozno razem z
              mezem niz wczesniej bez meza, ktory jest w pracy.

              Za to klade sie spac o 2 w nocysmile, wiec zostalo mi czasu na trawieniesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka