morgianna
06.04.07, 18:07
cały tydzien na okrągło pracuje ,małe dziecko na głowie a przy takim jak
wiadomo wieczny haos ,bałagan.Dzis przyszłam wymeczona z roboty , prosto po
niej pojechałam na zakupy w miedzyczasie zawitała tesciowa musiałam
przgotowac obiad, nie miałam czasu /siły sprzatac, nie wiem kiedy to zrobie
moze jutro ale najpierw musze sie wyspac bo padam na pysk.Problem w tym ze
moja matka cały czas mnie nachodzi i głosem pełnym potępienia wypytuje czy
sprzatam ,dlaczego nie sprzatam, kiedy zamierzam itd Słuchajcie chyba
oszaleję!Czy w piątek w sobote wszycy juz muszą miec WEDŁUG TRADYCJI w chacie
błysk, czy trzeba koniecznie zasuwac bo inaczej nie wypada???