Dodaj do ulubionych

Zmywanie u teściowej

09.04.07, 19:45
Kurka, czy ja przesadzam? Zawsze, kiedy teściowa nas zaprasza, ozcekuje, że
pozmywamy po obiedzie/kolacji. Jeżeli żadne z nas nic na ten temat nie mówi,
sama pyta, kto zmywa, patrząc pytająco na swoich dwóch synów (mąż i szwagier
i ich żony). Zmywają, bo co robić.
I teraz pytanie do Was - co Wy na to? Czy to nie przesada? Ja, kiedy
zapraszam gości/rodzinę/kogokolwiek, nie oczekuję zmywania!!!!!!!
A może to ja się czepiam?
kuku
Obserwuj wątek
    • marianna72 Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 19:55
      Czepiasz sie , zawsze kiedy jestem u Tesciowej zmywam naczynia nie wyobrazam
      sobie inaczej .Nie dlatego ,ze ona tego wymaga ,wrecz musze jej wyrywac z rak
      talerze.Nie wyobrazam sobie poprostu ,ze kobieta starsza ode mnie o dobre 30
      lat nie dosc ,ze mi nagotuje to jeszcze bedzie przy mnie sprzatac a ja bede
      siedziec i sie no to patrzec.
      Odwroc sytuacje wyobraz sobie siebie za kilka lat.
    • ik_ecc Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 19:58
      Czepiasz sie. Ja smywam, u tesciowej, u mamy, u znajomych - co za problem pomoc
      posprzatac. Jak mnie odganiaja, pomagam wycierac. Tak samo jest u mnie - nigdy
      sie nie pytam kto mi pomoze, bo zawsze jakos wszyscy pomagaja podgarnac po
      imprezach.
      • phantomka Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 20:00
        Ja zmywam, bo lubie to robic, wiec mnie prosic nie trzeba, ale tez uwazam, ze
        pomoc sie nalezy czy to jest nasza mama czy tesciowa - samo sie nie zrobi.
      • kuku-007 Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 20:05
        No może i się czepiam... ale moja mama nigdy tego nie wymagała, przeciwnie,
        odganiała nas od zlewu (bo propononowalismy pomoc), mówiła - jesteście w
        gościach...! Ja to samo - zapraszam kogoś, wizyta ma być przyjemnością... a nie
        obowiązkiem stania przy zlewie, po kawie np. czy deserze. Nie wymagam tego od
        gości, uważam szczerze mówiąc, że to obciach, żeby goście zmywali - po sobie
        czy wszystkich.
        Nie widze się też za parę lat zaganiającą do zmywania synowe. No nie i już.
        • rita75 Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 20:08
          Zauwaz, ze tesciowa to starsza osoba i jest zwyczajnie zmeczona...
        • ik_ecc Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 23:28
          kuku-007 napisała:

          > Ja to samo - zapraszam kogoś, wizyta ma być przyjemnością... a nie
          > obowiązkiem stania przy zlewie, po kawie np. czy deserze.

          A dla mnie to po prostu kontynuacja wizyty, okazja do dalszej rozmowy, tyle ze
          nie przy stole a robiac cos przydatnego. Rzadko kiedy sama stercze i zmywam, to
          jest z reguly zajecie grupowe. I niekoniecznie kobiece.

          Mam znajomych ktorzy zawsze robia ogromne imprezy na kilkanascie (czasami
          dziesiat) osob i tam zawsze tlum sie pcha do garow, bo... no bo fajnie jest w
          kuchni, najsmieszniej tam wtedy. A od siedzenia caly czas tylek boli. wink

    • myelegans Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 20:02
      Na najblizsze swieta kupcie jej skladkowa zmywarke i klopoty sie skoncza.
      Moj tesc zawsze gotuje, pysznie i wykwintnie, a potem sie upiera, ze bedzie
      zbieral ze stolow i ukladal w zmywarce i sprzatal, wyznajac zasade, "kucharz
      gotuje, kucharz sprzata" trzeba mu sie za kazdym razem narzucac. Ale my to
      kolektywnie robimy, kazdy sie jakos doklada do sprzatania.
      Ja mam mala kuchnie, gdzie nie zmiesci sie wiecej niz 2 osoby, wiec ja sama
      najczesciej sprzatam, bo wiem gdzie co idzie, jak zapakowac pozostalosci ze
      stolu itd. Mycie robi maz i zmywarka.
      • l.e.a Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 20:03
        ja też zmywam u teściowej ona nigdy nie prosi ale wiem, że jej miło, kiedy mam
        dużo pracy ona czasem zmyje naczynia u mnie w domu
        • gabi683 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 08:11
          Ja tam zawsze zmywam rece mi od tego nie odpadna ,a pozatym jak Ja zmywam moja
          tesciowa robi kawke i potem siadmy i gadamysmile
          Jakis podział musi byc trzeba pomuc bo czlowiek sam to by sie zameczył.To sie
          raczej wynosi z domu i jak czowik ma juz nawyk pomocy to nigdy nie zda takiego
          pytaniasmile
      • kocianna Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 20:05
        Ja u swojej nie zmywam, bo mi nie pozwala (przy "proszonych" okazjach),
        traktując mnie jak gościa. Może by pozwoliła... ale się nie narzucam big_grin Leniwa
        jestem. Ale u mamy mojej jak najbardziej zmywam, więc nie widzę tak naprawdę
        powodu, dla którego nie mogłabym zmywać u teściowej - to w końcu rodzina jest.
    • ejuka Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 20:06
      Moja tesciowa na szczescie ma zmywarke wink Ma tez dwie corki, ale ja tez zawsze
      staram sie pomoc, np. do kuchni poznosic to, co zostalo po posilku wink
      • vernalis1 Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 20:30
        ja nie zmywam u teściowej, a teściowa nie zmywa u mnie -nawet jak jest kilka
        dni - wyznaję zasadę -że gość się gości - a nie pracuje.najwyżej może mi pomóc
        znieść wszystko ze stołów do kuchni - i tylko tyle.
        • vernalis1 Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 20:31
          i może dlatego chętnie do na sprzyjeżdząją dziadki na dłuzej, niż obiad ? smile
    • czajkax2 Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 23:11
      Nie zmywam kiedy jestem w gosciach, tak jak gocie nie zmywają u mnie.
      • czajkax2 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 23:03
        Tak jeszcze nawiązując do swojej wypowiedzi, bo wcoraj wyslalo mi odpowiedż bez
        rozszerzenia a potem zalogowac sie nie mogłam.

        Może gdyby teściowa traktowała mnie jak rodzine to i zmywanie nie byłoby
        problemem. A tak zawsze kiedy jestem słysze: usiądź, w gościach jestes. No to
        juz sie nie dopraszam i nie wychylam ze swoja pomocą.
        Dla odmiany, na dole domu mieszkają rodzice mojej tesciowej. U nich czuje sie
        jak w domu i chętnie pomagam w kuchni.

        Faktem jest tez ze u teściowej na górze bywam 1-2 w roku na jakies większe
        okazje. Za to na dole bywam przynajmnniej raz w tygodniu.

        Przyjacoólce czy komus bliskiemu(np cioci do której często jezdze) równiez
        bardzo chętnie pomogę. Ale w takich oficjalnych "gościach" jak u teściwej to
        nic nie robię. Faktem jest tez ze takie ofijalne wizyty mam własnie u tesciowej
        i ona u mniesmile


        Dlatego tez w gościcha nie zmywam i goście nie zmywają u mniebig_grinD
    • fergie1975 Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 23:19
      nie jest przesadą będąc u kogos zaproponować swoją pomoc w zmywaniu,

      nie jest przesadą mając swoje dzieci u siebie w gościach poprosic je o
      pozmywanie.

      Jest przesadą poprosić obce osoby będące w gościach o pozmywanie.
      • lila1974 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 11:23
        Synowie wraz z żonami to nie są osoby obce.

        Zmywanie u teściowej uważam za coś zupełnie normalnego.

        Swoich gości nie obarczam tym obowiązkiem, ale nie ukrywam, że jest mi miło,
        gdy siostra, czy szwagierka pomoże. To tylko dobrze o niej świadczy.
        • fergie1975 to było do mnie? :) 10.04.07, 15:39
          bo zgadzam się z tym:

          > Synowie wraz z żonami to nie są osoby obce.
          >
          > Zmywanie u teściowej uważam za coś zupełnie normalnego.
          >
          > Swoich gości nie obarczam tym obowiązkiem, ale nie ukrywam, że jest mi miło,
          > gdy siostra, czy szwagierka pomoże. To tylko dobrze o niej świadczy.
    • figrut Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 23:33
      Zmywam u Teściowej, zmywam u mojej Mamy. Jestem wszak gościem, ale u tej
      najbliższej mi rodziny więc nie widzę powodu aby mnie traktować jak obcego,
      proszonego gościa. Inne zasady panują gdy jesteśmy proszeni na przyjęcie do
      obcych osób, inne gdy jesteśmy zaproszeni do najbliższej rodziny. U obcych ludzi
      nie zrobię sobie sama herbaty na proszonym przyjęciu, u Teściowej lub Mamy nie
      będę usychać z pragnienia, ale podniosę swoje cztery litery i porządzę się
      czajnikiem sama.
    • wieczna-gosia Re: Zmywanie u teściowej 09.04.07, 23:38
      jak jest tlum gosci i zmywarki brak- nie kombinuje tylko zmywam. Tak, tak ja
      wiem ze jestem gosciem i nie musze. Ale to przeciez idiotyczne- tesciowa nie
      musi spedzic calego dnia w kuchni tylko dlatego ze ja jestem gosciem.

      U matki tez zmywam. Sama mam zmywarke wiec gosci z kuchni gonie smile
    • lollypop Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 01:44
      Przy najblizszej okazji zlozcie sie na zmywarke!

      Ja prowadze dom otwarty, zawsze do nas mozna wpasc na kolacje czy w weekend na
      lunch i w zwiazku z tym czesto u mnie ktos zmywa albo napelnia i puszcza
      zmywarke. Sama nigdy nie prosze, czasami odganiam i sama to robie, ale prawie
      zawsze ktos sie do tego rwie, uwazam ze to jest naturalne ze chce sie
      gospodarzom pomoc. W sytuacji opisanej przez Ciebie zawstydzilabym sie gdyby
      starsza osoba ktora juz sie nastala przy garach zeby mnie nakarmic musiala
      prosic o zmywanie bo sam sie nikt nie kwapi.
    • quicherchetrouve Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 06:51
      mi by było wstyd gdyby musiała mnie o to prosić!kobieta pół dnia przy garach
      stała, nakryła do stołu, nałożyła i jeszcze mam sobie usiąść z kawką i patrzeć
      jak ona zmywa? niedoczekanie!Moja mama też mnie od zlewu odgania ale zawsze
      proszę ją aby mi pozwoliła choć pozmywać i jakoś więcej nie protestuje
    • agnes0101 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 09:29
      Uważam że się czepiasz. Fakt ja nie zmywam u teściowej, ale tylko dlatego że
      teściowa sobie tego nie życzy, choć zawsze jest mi z tym głupio, że ja siedzę
      przy stole a ona biega. Na szczęście teść jej pomaga, więc czuję się trochę
      lepiej.
    • babsee Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 09:44
      Nie zmywam u tesciowej.Ani tesciowa u mnie.
      • madziaaaa Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 09:46
        Nie widzę problemu, zeby pozmywać. Nie raz mi się zdarzylo. Ale była to moja
        inicjatywa, a nie żądanie teściowej.
        • kubek0802 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 09:52
          Zmywam i u mamy i u teściowej, ale naszych wizyt u rodziców i odwrotnie nie
          traktuję jako wyjście lub przyjście w "gości".
    • chipsi Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 10:34
      Nie czepiasz sie. Zakładam że skoro teściowa zrobiła np. obiad to nie jest
      niedołężną staruszką. Ja nie zmywam u nikogo i nie pozwoliłabym by ktoś zmywał
      u mnie. Dla mnie to abstrakcja by komuś po kuchni grzebać. Fakt że mamie
      pomagam ale u niej mieszkamy, u teściowej pomagają jej dzieci. Jednak jak już
      kobita poprosiła (a raczej zarządała) by ktoś pomył, to widocznie traktuje Was
      jak domowników. Na jedno to miło, jednak z drugiej strony może troche nie
      dociera do kobiety że synowie mają już swoje osobne rodziny.
      • zuzanna56 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 11:02
        Nigdy nie zmywam u teściowej. Zaprasza nas rzadko, zwykle z okazji świąt,
        imienin. Teściowa jest sama, nas jest czworo, myślę że nie jest to aż tak dużo
        pracy zmyć naczynia po 5 osobach trzy lub cztery razy w roku. U mojej mamy też
        nie zmywam.
        • lila1974 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 11:38
          Nie rozumiem takiego stawiania sprawy - ciężko moze nie, ale miło na pewno by
          jej było ... no, chyba że ona tez jest z tego gatunku, co to nie lubi jak się
          obcy po kuchni kręci.
          • zuzanna56 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 11:50
            Lila, nie wiem czy to do mne było czy tak ogólnie.
            Ja nie lubię jak mi się ktoś kręci po kuchni i nie lubię nic robić w czyjejś
            kuchni. Teściowa nie robi szczególnie wystawnych dań czy wielu potraw, raczej
            skromnie i tego zmywania naprawdę dużo nie jest.
            • lila1974 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 12:06
              Zuzanno, po wypowiedziach w tym wątku widzę, ze tak jak świat dzieli się na
              psiarzy i kociarzy, tak dzieli się również na tych co zmywają u tesciowej i na
              tych, co nie zmywają. Jako opcja zmywająca, nie bardzo rozumiem stronę drugą, a
              już argumentu, że nie ma dużo zmywania, to sobie teściowa pozmywa, nie rozumiem
              zupełnie.

              Oczywiście jeśli strona nie zmywająca nie zmywa, a teściowa z tego powodu
              pretensji nie wnosi, to tym bardziej ja nie mam prawa. Tak sobie tylko myślę,
              że jeśli ona jest z tych zmywających u swojej teściowej (teraz lub w
              przeszłości), to byłoby jej po prostu miło, gdyby się synowa od czasu do czasu
              wychyliła z pomocą smile
              • zuzanna56 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 13:10
                U nas tak po prostu jest i zawsze tak było a jestem już ponad 15 lat po ślubie.
                Jeśli to ja zapraszam moich rodziców i teściową to ja zmywam (teraz zmywa moja
                zmywarka ale kiedyś jej nie posiadałam).
                Jeśli idziemy do rodziców lub teściowej to zmywa ( jak my wyjdziemy) osoba
                zapraszająca.
                Zawsze tak było i w sumie nie widzę w tym żadnego problemu.
              • chipsi Re: Zmywanie u teściowej 11.04.07, 08:29
                lila1974 napisała:
                Tak sobie tylko myślę,
                > że jeśli ona jest z tych zmywających u swojej teściowej (teraz lub w
                > przeszłości), to byłoby jej po prostu miło, gdyby się synowa od czasu do
                czasu
                > wychyliła z pomocą smile

                Nie wiem jaka była moja ale wiem jaka jest. A jest z tych co to chętnie
                proponują wspólne zorganizowanie czegośtam i nie ruszenia potem przy tym
                palcem, z problemami z opłaceniem tego włącznie. Mimo to podejrzewam że bym
                pomogła jakby poprosiła, chociaż nie koniecznie i bez zachwytu smile
      • agmar3 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 11:27
        No to niech sobie kupi zmywarkę. Moja teściowa mieszka daleko i gdy do nie jadę
        to z reguły na weekend. Sama proponuję jej pomoc w zmywaniu. Czasem teściowa
        się zgadza. Trudno wymagać, by nam usługiwała. Niedługo problem się rozwiąże,
        bo właśnie teściowa zdecydowała się na zmywarkę.
        • tereska1986 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 11:35
          U nas takiego problemu nie ma.
          jakos nawet specjalnie sie nad tym nigdy nie zastanawialam poprostu po obiedzie wstaje ja albo moj maz i zmywamy to co trzeba zmyc a reszte wkada sie do zmywarki. Potem wyjmuje sie ze zmywarki i uklada w szafkach.
          Nie jest to dla nas zadnym problemem ani nikt tego od nas nie wymaga
          Jak juz ktos nam ugotowal to chociaz posprzatac mozemy
        • samanta05 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 11:39
          Ja nie zmywam u tesciowej. Ona nie chce, zebym jej pomagala, a ja wcale sie nie rwę do tego, bo nie cierpie zmywac sad
          I jak tesciowa jest u mnie tez nie pozwalam jej zmywac, jest moim gosciem, a poza tym nie lubie jak ktos u mnie zmywa.
          Co innego jesli jest duzo gosci i masa garow, wtedy na zamiane z mama, teciowa zmywamy na zamiane na biezaco.
    • ramka2 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 12:34
      Przyznam, że specyficzny sposób podejmowania gości. Skoro jeśli tak już musi
      być. Nie czekaj, aby ona się o to upominała, tylko po obiedzie sama zaproponuj
      wykonanie tej czynności. Teściowa też zmywa jak jest u Ciebie?
      • kuku-007 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 13:05
        Odpowiadasz na :
        ramka2 napisała:

        > Przyznam, że specyficzny sposób podejmowania gości. Skoro jeśli tak już musi
        > być. Nie czekaj, aby ona się o to upominała, tylko po obiedzie sama
        zaproponuj
        > wykonanie tej czynności. Teściowa też zmywa jak jest u Ciebie?

        Jeszcze o tym zmywaniu... teściowa jak jest u mnie oczywiscie NIE zmywa. Nie
        pozwoliłabym na to, goście u mnie nie zmywają, a do takich ją zaliczam. Ona też
        nigdy NIE proponuje, że pozmywa (nie zgodziłabym się, ale powinna być chyba
        konsekwentna, prawda?)
        kuku

        • lila1974 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 13:18
          Tak, jak oczywiste jest dla mnie, że zmywam po obiedzie u teściowej, tak nie
          angażuję jej do zmywania u mnie.

          Hmmm .. jak to mawia mój tata - "nie po to kowal ma kleszcze..."
    • maga202 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 13:13
      Co innego zaoferować pomoc a co innego jak ktoś kto Cię zaprosił w gości po obiedzie pyta" kto zmywa? Dla mnie to szczyt chamstwa. Ja na pewno bym nie zmywała.
      • joasiiik25 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 16:48
        kuku kupcie tesciowej zmywarke
        problem zniknie smile
    • elza78 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 19:00
      ja sama pozmywam czasem bo wiem ze tesciowa siedzi w kuchni i pitrasi caly
      dzien zeby sie wszyscy mogli spotkac i pogadac przy dobrym obiedzie, dwa nigdy
      nic na temat zmywania nie powiedziala a wiem ze to uciazliwe tak zmywac po tylu
      osobach to chociaz w tym pomoge, ale to moja iniciatywa wlasna bo nigdy nie
      uslyszalam tekstu w stylu "kto dzis zmywa" wink mama poprostu tego nie oczekuje
      ale moja tesciowa jest w porzadku smile
      • tyska_edziecko Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 19:16
        Nie lubię jak ktoś mi się po kuchni snuje i staram się nie wchodzić do cudzej.
    • anik801 Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 19:40
      Myślę,że takie pozmywanie z własnej woli dobrzeby o Tobie świadczyło.Pomyśl ile
      ona musi nagotować dla tylu osób?Fajnie wpaść do kogoś,najeść i się wyjść.
      Przecież to nie są proszone imieninki.Rozumiem,że takie obiady i kolacje to u
      Was norma?Jeśli tak to niech z Waszej strony też będzie chociaż minimum wysiłku
      i pozmywajcie.Nikomu chyba ręce nie odpadną?
    • edytkus Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 21:00
      Jako gosc nigdy nie wyrywam sie z pomoca, nigdy u nikogo nie sprzatam ani nie zmywam (nawet u
      wlasnej siostry) i nienawidze gdy zaproszony do mnie gosc nalega zeby mmi w czyms pomoc czy
      calkiem wyreczyc. Kiedys przyjmowalismy szefa meza z rodzina, szczeka mi opadla gdy po obiedzie
      jego zona wziela sie za zmywanie. W eleganckim ubraniu przy zlewozmywaku ona wygladala dosc
      glupio a jak tak samo sie czulam. Potem i tak musialam pozmywac raz jeszcze bo przeciez nikt nie
      zrobi tego tak dokladnie jak ja wink Inna sprawa ze do zmywania zawsze uzywam rekawic chociazby ze
      wzgledu na egzeme a niestety na tym "luksusie" nie kazdemu zbywa, a jak juz rekawice sa to zazwyczaj
      jedna para a zalozyc po kims zwyczajnie sie brzydze. U tesciowej nie zmywam, ona u mnie tez nie.
    • e_r_i_n Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 22:07
      Z racji odległosci nie wpadamy raczej do rodzicow czy tesciow na obiad, tylko na
      dluzej. I wtedy czuje sie w obowiazku pomoc - w domu rodzicow. U tesciow
      wyrywanie sie do zmywania pozostawiam mezowi smile
    • mathiola Re: Zmywanie u teściowej 10.04.07, 22:12
      Czepiasz się.
      Chociaż już jakieś 6 lat w domu nie mieszkam, kiedy jestem u rodziców na
      obiedzie z mężem i dziećmi, moja mama pyta czasem: kto zmywa??
      Jest to dla mnie normalne.
    • donatta U mnie jest jeszcze gorzej 10.04.07, 22:23
      Teściowa u siebie nie pozwala mi zmywać, a u mnie w domu rwie się do zlewu i
      muszę ją siłą odciągać. Na szczęście odkąd mam zmywarkę kategorycznie zabraniam
      komukolwiek wsadzania rąk do zlewu smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka