Dodaj do ulubionych

Wielodzietne mamy

15.05.03, 16:51
Jestem mamą trójeczki maluchów. Wszystkie są jeszcze małe: bliźnięta 2,7
letnie, a najmlodsza pociecha ma 3,5 miesiąca. Dzieci to najwieksza moja
radość, zawsze chciałam mięc ich kilkoro. Natomiast, gdy wychodzę na spacer
staję się sensacją. Tylko dziś usłyszałam jak to mam strasznie, tyle dzieci,
jak ja sobie radzę. Bliźnieta to chlopiec i dziewczynka, więc ludzie mówią,
że za jednym razem mam "wszystkie" dzieci, a obok spi w wózeczku mój mały
szkrab.Gdy mówię, ze to tez moje to ludzie dostają wielkich oczu. Przyznam,
że przykro mi z tym. Wiem moze nie jest u mni najgorzej, przecież ludzie
maja więcej maluchów. Ja też bym chciała mieć więcej i pewnie jak bedzie mi
dane urodzę kiedyś, tylko będę sie bała opini ludzi. Wiem, ze może to
głupie, ale tak już jest.
Napiszcie coś do mnie, szczególnie mamy wielodzietne. Pozdrawiam serdecznie
wszystkie mamy z ich pociechami.
Ps. byłabym nieuczniwa, gdybym nie stwierdziła, ze słysze tez miłe słowa.
Asia
Obserwuj wątek
    • tafasola Re: Wielodzietne mamy 15.05.03, 22:04
      Czesc,
      Ludzie sa niestety niekiedy kretynami.
      Zupelnie, jakby to oni mieli chowac Twoje dzieci. No coz, niektorym (i to na
      ogol tym niezle sytuowanym) wtdaje sie, ze wiecej niz jedno dziecko to juz
      dopust bozy.
      A nas bylo troje, brat meza tez ma troje dzieci, my mamo na razie jedno, drugie
      mam nadzieje w przyszlym roku, a ja marze o trojce... Gdybym byla mlodsza, to i
      czworke bralabym pod uwage smile I niech sie wszyscy w nos ugryza.

      Olka
      • maja252 Re: Wielodzietne mamy 15.05.03, 22:18
        hej!!!!

        jachyba tez jestem juz wielodzietna Kamil 3.5 ,Grzegorz 20 miesiecy i 10
        tygodniowa fasolka w brzuszku tak wiec w grudniu bedzie nas piecioro (mam
        nadzieje ze dziewczynka bo czuje sie zdominowana prze tych chlopow) mam w
        nosie co powiedza inni choc w gronie znajomych jestem jedyna kobieta z wiecej
        niz jednym dzieckiem...nie powiem fasloka to totalna wpadka ale chlpocy byli
        planowani i upragnieni wiec i fasolka taka bedzie ,napisz jak wygloda zycie z
        trojeczka bo troche sie boje ......jak sobie radzisz bo ja bede sama z nimi w
        domku ,maz zarabia na dwa etaty wiec mi za wiele nie pomoze ....jak chcesz to
        napisz do mnie na poczte bedzie mi bardzo milo poznac inna mame z trujka
        dzieci (cdmajka@wp.pl)

        pozdrawiam serdecznie Maja +gromadka czystej radosci
    • renataf3 Re: Wielodzietne mamy 15.05.03, 22:29
      Droga Asiu !
      Zdaje sobie sprawdę jak czasem takie beznadziejne komentarze bolą i rania
      nasze serca ... jestem mamą trójki dzieci i na przekór wszystkim i wszystkiemu
      zawsze staram sie być uśmiechcięta i nigdy nie mowię jak mi ciężko, a wszystko
      to dlatego że nie chcę litości, bo ona nikomu nie jest potrzebna...
      Pamiętam jak kiedyś weszłam do sklepu ze swoimi dziećmi i dziećmi koleżanki,
      pani za ladą oniemiała i zapytała czy to wszystkie moje, bo ona była zmęczona
      wychowaniem jednej córki !
      Jak pieknie napisałaś dzieci to nasza radość i tak ma być ! Nie słuchaj
      przykrych komentarzy i nie patrz na złe spojrzenia ... Popatrz na Swoje Skarby
      i uśmiechnij się do nich !
      Zawsze staram się podczas spacerów uśmiechać się do ludzi którzy nas mijają a
      i dzieciaki chętnie nawiązuja kontakty, dzięki czemu mamy dość dużo
      znajomych...
      Życzę tylko dobrych ludzi na Twojej drodze i wielu radości z bycia Mamą !
      Cieplutko pozdrawiam Ciebie i Wszystkie Mamy i Dzieciaczki !
      Renata



      • dziubelek2 Re: Wielodzietne mamy 15.05.03, 22:51
        też jestem potrójną mamą ( a kiedyś chciałam być poczwórną). na szczęscie
        mieszkam w regionie gdzie jest stosunkowo dużo rodzin z kilkorgiem dzieci, ale
        niedawno byłam w swoim rodzinnym mieście i tam chyba wzbudziłabym niezdrową
        sensację. moje smerfy to michałek 5 lat, madzia niemal 4 latka, no i paulinka
        (imię wybrane przez braciszka) 7 miesięcy.
        moja trzecia ciąża też spotykała się z różnymi komentarzami, najczęściej mnie
        pocieszano, prawie nikt nie brał pod uwagę tego, że chcemy mieć tyle dzieci.
        myślę, że podejście do wielodzietnoci zależy też od sytuacji materialnej
        rodziny - gdy się "nie przelewa" to częściej można usłyszeć niemiłe komentarze
        w stylu "dziecioroby".
        ja cieszę się ze swoich maluchów, dopiero teraz nasz dom jest naprawdę pełny,
        jak mówiła moja babcia "dzieci w domu są dopiero wtedy, gdy jest ich
        przynajmniej trójka".
        ja takze nie mogę liczyć na niczyją pomoc, mąż całymi dniami pracuje, ale daję
        sobie radę. jestem dużo spokojniejsza, odporniejsza, nie zamartwiam się byle
        czym - jak to miało miejsce, gdy miałam tylko jedno dziecko.
        pozdrawiam wszystkie potrójne i więcej mamy, idę do mojej "mlekopijki".ania
    • gruszka72 Re: Wielodzietne mamy 15.05.03, 23:05
      Hej, ja mam dwie maleńkie córcie (Madzia 1,2 i Julcia 2,1), a w październiku
      urodzi się trzeci bobas (choć przyznam, że trzeci jest delikatnie mówiąc nie
      planowany...ale już teraz oczekuje go z radochą).
      Co do Twojego pytnia. Ja miewam w sobie takowe ambiwalencje; z jednej strony
      cieszę się dzieciakmi, dostarczają mi masy przemiłych wrażeń i uczuć, z drugiej
      strony wpienia mnie, że nie mam tyle czasu dla siebie ile bym chciała, że
      zawiesiłam w dużej mierze rozwój zawodowy, że inni mogą chodzić, jeździć...
      itp. Wiem oczywiście, że to mój wybór. Ale jednocześnie przeżywam różne emocje
      i już. Mam do nich prawo. I myślę, że takie przejmowanie się opinią innych (ja
      też czasem myślę; "No pieknie, pewnie widzą mnie jak jakąś ostatnią zacofaną
      prostaczkę... bo kto rozsądny ma tyle dzieci?") wynika tylko z jakiegoś
      konfliktu w nas samych (we mnie samej). Z niedorobionej samooceny, częściowego
      niezrealizowania itp. W gruncie rzeczy każdy komunikat ze strony innych
      filtrujemy przez siebie i to, jak go odbierzemy zależy od nas. Taki
      komentarz "ale gromadka, jak pani sobie radzi" możemy odebrać jako komplement
      albo dowalający kop.
      Lepiej pogadać z samą sobą (czego się chce, a czego nie w tym ziemskim żywocie)
      niż myśleć o opiniach inych. Trochę się madrzę... ale rozumiem Cię doskonale.
      pozdrawiam ciepło, Aga
      • zuzia_i_werka Re: Wielodzietne mamy 16.05.03, 00:09
        Cześć Asiu! Wiesz co-nie przejmuj się idiotami! Ja Ci bardzo zazdroszczę takiej
        gromadki! Mnie los obdarzył jednym dzieckiem i to po ciężkiej walce ale gdybym
        mogła to chciałabym mieć jeszcze z dwójeczkęsmile Sama mam trzech braci i wiem
        jak to super mieć rodzeństwosmile Pozdrawiam!
        • marzena121 Re: Wielodzietne mamy 16.05.03, 08:44
          Walczyłam o dziecko trzy lata. Lałam łzy i słuchałam komentarzy na temat
          naszego wygodnictwa, bo przecież wszystko mają tylko dziecka się nie chce.
          Potem los mnie uszczęśliwił i urodziłam córeczkę (in vitro). Kiedy Martynka
          miała 9 miesięcy okazało sie że jestem w ciąży (cuda się zdarzają). Tym razem w
          pracy usłyszałam komentarz czy jeszcze planujemy jakieś dzieci. Jakby
          posiadanie jednego dziecka było idealnym rozwiązaniem dla wszystkich. A ja
          teraz jestem mamą prawie dwuletniej Martynki i półrocznej Oliwi i PLANUJĘ
          jeszcze jedno dziecko. Tym razem poczekam jakieś trzy lata, bo taka mała
          różnica wieku dzieci jest dla mamy naprawdę męcząca, ale wiem że z dziećmi dom
          jest prawdziwym domem. Nie obchodzi mnie co powiedzą inni. Ludzie zawsze będą
          krytykować innych, tacy już są. A przecież najważniejsze jest szczęście rodziny
          i jeśli mam w sobie jeszcze dużo miłości którą chciałabym dać dziecinie to
          dlaczego nie???
          • asia-ch Re: Wielodzietne mamy 16.05.03, 09:33
            Och ile radosci misprawilyście, ze napisałyście do mnie. Pozdrawiam Was
            wszystkie.
            Jeśli chodzi o mnie to jetsem czlowiekiem autentycznie szczęśliwym, stawiam
            przede wszystkim na rodzinę. Jestem po studiach, moje bliźnieta urodziłam na 5
            roku, ale nie stawiam na karierę. po prostu chyba jestem takim typem
            człowieka, wole zająć sie maluchami. Mąż jedynak, ja prawie też bo przez 15
            lat byłam jedynaczką zawsze byliśmy zgodzni, ze chcemy mieć kilkoro dzieci.
            Przez caly dzień jestem sama z maluchami, czasem przyjda dziadkowie pomóc.
            Wcześniej pomagała mi mama, ale teraz opiekuje się chorym tatą. Poza tym ja
            lubie zajmowac się moimi maluchami, nie przeszkadza mi, ze duzo rzezcy robię
            przy nich sama. oczywiście po pracy mąż mi duzo pomaga. moi znajomi nie maja
            jeszcze dzieci i bardzo lubi nasze maluchy.
            Aga nie czuje sie niezrealizowana, mysle że osiągnęłam o wiele więcej niż
            kiedykolwiek myślałam. Jak idę z moja gromadką to czuje się trochę jak
            Krystyna córka Lavransa (wybaczcie to porównanie, ale bardzo lubie tę książkę,
            ja wogóle uwielbiam czytać). Czuję, ze zyję. Czuję, ze jestem piękna, bo dla
            dzieci matka zawsze jest cudowna. To nic, ze w lustrze czasem podkrążone oczy.
            Jeszcze raz dziękuje Wam za miłe słowa i zyczę zebyście cieszyly się Waszymi
            maluchami.
            Asia
            • kama_4 Re: Wielodzietne mamy 16.05.03, 10:26
              Witajcie wszystkie wielodzietne dzisiaj i w przyszłości. Ja mam czwórkę dzieci
              i to samych chłopców. Trójka starszych 15 lat,13 i 11. Najmłodszy Marcin
              skończył 3 lata. Nigdy nie wyobrażałam sobie mieć tylko jedno. Kocham
              dzieciaczki i jestem super szczęśliwa, że mogę mieć ich tyle. Ja również
              czasami spotykałam się z różnymi uwagami gdy chłopcy byli młodsi, ale
              zdecydowanie więcej było miłych i przyjaznych. Bo teraz to często uchodzę za
              mamusię z jednym dzieckiem za to niemłodą (mam prawie 36 lat).Moim zdaniem
              dzieci bardzo nam pomagają w życiu samą swoją obecnością, są najważniejsze i
              gdyby nie one może nie chciałoby nam się robić wielu rzeczy.Pozdrawiam
              wszystkie mamy- Magda
            • pesteczka5 Re: Wielodzietne mamy - o Krystynie c. Lawransa 17.05.03, 23:14
              Kochana Asiu, ja też kocham tę książkę i pisałam kiedyś, nie pamiętam, w jakim
              wątku, że najpiękniej by było, gdyby zakochana w swoim mężu kobieta mogła mu
              rodzić dzieci z każdego porywu miłości... jak Krystyna córka Lawransa. Jest we
              mnie ta kobieta i ta, co się boi kolejnej ciąży też, niestety, i ta, co kocha
              być z dziećmi i tworzyć ciepły dom z zapachem szarlotki, i ta, co chce do pracy
              w pięknym kostiumie i waleczną miną, choć się skurczyła coś ostatnio.
              Jestem mamą dwóch chłopców 27 i 7,5 mca, cokolwiek udręczoną, ale myślącą
              codziennie o jeszcze jednym dziecięciu może płci nadobnej tym razem, a ja k
              nie, to go nazwiemy Szymek. Oglądając projekty domów zawsze sprawdzam, czy w
              sypialni zmieści się łóżeczko...
              A ludzi mam w nosie. Zreszta zawsze można zrobić taką minę, żeby ci
              zazdrościli, a nie współczuli. I będą, jeśli masz w sobie swoje światełko zgody
              na siebie i swoje życie.
            • lemur_ks Re: Wielodzietne mamy 24.07.03, 22:50
              Hej !
              Póki co mam jedną malutką kruszynkę, ale planuję trójeczkę. Zawsze to raźniej.
              Ja niestety od dwóch lat jestem < jedynaczką > - mój brat......... i chociażby
              z tego względu chciałabym mieć < nas > więcej !!!

              Pozdrawiam !
      • kerstink Re: Wielodzietne mamy 16.05.03, 10:35
        Wiele jest racji w tym co piszesz. Ja w kazdym razie
        podziwiam mamy tak wielu dzieci, a jednoczesnie
        zazdroszcze, ze zdecydowaly sie na nie.

        Dawniej oczekiwalo sie od kobiet, ze rodza tyle dzieci
        ile bog da. Teraz z mozliwosciami antykoncepcji to
        wszyscy oczekuja rozsadku, tylko co to znaczy ?

        Kerstin
        • kama_4 Re: Wielodzietne mamy 16.05.03, 11:11
          Wiesz,gdyby nie antykoncepcja to miałabym chyba 15 dzieci, tak łatwo zachodzę
          w ciążę. Tak więc czwórka to niewiele. Nie chcę powiedzieć, że jedno dziecko
          to źle, każdy musi sam o tym zdecydować. Tylko często boimy się kolejnej
          ciąży, nie chcemy się świadomie zdecydować, bo zawsze jest jakaś przeszkoda.
          Jeśli jednak "zdarzy się" nieplanowana,po pierwszym szoku, okazuje się że
          wcale nie jest tak źle, wręcz że jest lepiej. Przecież nigdy nie wiemy jak
          będziemy żyć dalej - może się pogorszyć-ale może przecież polepszyć..
    • olaj10 Re: Wielodzietne mamy 16.05.03, 11:09
      Cześć smile)
      Widząc mamy bliźniąt ZAWSZE się uśmiecham i czasami zazdroszczę.

      Jeśli chodzi o wielodzietność, to zapanowała u nas moda na 2+1, a nie jak
      kilkanaście lat temu 2+3 czy więcej. Wielodzietność dziwi i zaskakuje.

      Sama złapałam się na tym, że widząc koleżankę w trzeciej ciąży pomyślałam -
      kurcze, biedna wpadka, współczuję. I co? Rozmawiałyśmy, a ona szczęśliwa,
      dziecko zaplanowane, myślą o następnych. A ja wtedy pomyślałam - nienormalna!

      Dzisiaj, po miesiącach pobytu na eDziecku wiem, że są kobiety, które chcą mieć
      kilkoro dzieci. Są spełnienione i to ich wybór, tylko podziwiać.
      Mamy, które mają jedno dziecko z wyboru też są zadowolone oraz kobiety, które
      dzieci nie chcą i nie mają. Ich wybór. Przez lata wiele się zmieniło, niestety
      nadal uczymy się tolerancji.

      Bądź szczęśliwa i ciesz się macierzyństwem.
      Pozdrawiam
      olaj
    • wieczna-gosia Re: Wielodzietne mamy 16.05.03, 12:49
      Asiu,

      Czekam na piate wink))
      z obawa ale i radoscia wink)

      Nie przejmuj sie wink)

      Ja osdobiscie spotykam wiecej tych milych komentarzy wink)
      Niemile ludzie najwyrazniej zachopwuja dla siebie wink)
      I dobrze wink)
      • marina2 Re: Wielodzietne mamy 16.05.03, 13:06
        Gosiu gratuluje!!!Jakze sie ciesze.
        Ze swoja trojka zostaje na tylach peletonu.Maz wraca jeszcze Wam pokazemysmile) M
        • ehhermiona Re: Wielodzietne mamy 16.05.03, 21:57
          Ja też się dołączam do gratulacji. Ale kurcze blade to niesprawiedliwe, bo ja
          sobie na tydzień wyjechałam i nie zaglądałam na forum, a Wy się od razu
          wszystkie rozmnażacie!!!! Ja też tak chcę! A w ogóle to już dawno temu prosiłam
          Gosię, żeby mnie z moimi dziećmi zaadoptowała!
      • kama_4 Re: Wielodzietne mamy 16.05.03, 13:23
        Gosiu, przesyłam serdeczne gratulacje!! Bardzo się cieszę-znam Cię z
        forum,jeszcze z edziecka- ja jestem raczej biernym uczestnikiem. Ale zawsze
        uważnie czytam twoje posty, bo bardzo je lubię. To naprawdę świetna
        wiadomość... Pozdrawiam - Magda
      • pesteczka5 Re: Wielodzietne mamy 17.05.03, 23:18
        Serdecznie gratuluję, z pewną nieśmiałością, bo jestem nowa, a się panoszę...
        podziwiam, zazdroszczę i głupio pytam - jak to się robi, że proza życia nie
        przesłania poezji, gdy tak dużo jest do zrobienia przy gromadce?
        Trzymamy kciuki, ja i moi dwaj chłopcy.
        • ewa291 Re: Wielodzietne mamy 19.05.03, 13:50
          Zaszlam w ciaze po siedmiu latach od pierwszej (mam super syna)Ta ciaza jest
          chciana a moj tata odebral to jako nieszczescie -podobno dzwonil do rodziny ze
          stala sie tragedia ze jego corka jest 2 raz w ciazy-nawet myslal ze maz
          mnie "zniewolil"po namowach swojego ojca.Ta cala sytuacja bardzo mnie bolala i
          zepsula cala radosc -na krotki okres oczywiscie.Pozniej pogadalismy z moim
          ojcem i zrozumial-on poprostu boi sie tych czasow-bezrobocia,i tego ze on sam
          nie moze mi pomoc w opiece nad dzieckiem bo jest chory a przy pierwszym dziecku
          pomagala mi dzielnie i wytrwale moja mama ktora od 2 lat niezyje.wkoncu
          zrozumial ze to dziecko to nasz wybor ze przeciez nawet wozek mamay po
          pierwszym dziecku a minelo 7 lat ze mamy lozeczko i cioszki a jak by nigdy juz
          nie chcialibysmy miec to dawno wyzucilibysmy te rzeczy.Zrozumial ze nigdy tak
          naprawde niema dobrego czasu bo albo jest za dobrze albo za zle.Powiezdialam mu
          ze ja tez jestem jedynaczka i po smierci mamay i przy jego chorobie jestem
          sama -nawet na uroczystosci nie mam kogo zaprosic nie liczac starszego brata
          meza-no i chyba zrozumial.
    • bietka2 Re: Wielodzietne mamy 19.05.03, 15:00
      Jestem nowa na forum i powiem Wam dziewczyny jesteście niesamowite. Ja obracam
      się w towarzystwie, gdzie większość bądź nie ma dzieci, bądź tylko jedno. Jak
      zaszlam w ciaze z drugim dzieckiem to większość komentarzy była bardzo mila,
      ale wszyscy traktowali to jako jakis ewenement i patrzyli na nas z podziwem,
      jak byśmy robili cos naprawde niezwykłego. Byli tez tacy, którzy gratulowali,
      ale z mina z której można było wyczytac, ze w rzeczywistości nam współczują.
      A my mamy przeciez tylko dwojke. Na razie nie planujemy wiecej, ale nie
      wykluczamy, ze może za jakies 6 – 7 lat kolejna dwojeczka. Jak nasi znajomi to
      słyszą to wszyscy lapia się za glowe.
      Pozdrawiam i gratuluje.
      Bietka
    • aluc Re: Wielodzietne mamy 19.05.03, 15:22
      a ja dla odmiany w swoim środowisku (fakt, że dość dobrze sytuowanym) widzę
      wręcz modę na wielodzietność

      jeszcze niedawno na różnych ważnych biznesowych spotkaniach rozmawiało się o
      biznesie albo o ... biznesie smile a teraz zwykle w luźniejszym momentach rozmowa
      schodzi na dzieci właśnie smile powoli powoli człowiek bezdzietny przestaje być
      wiarygodny smile)

      moi zagraniczni klienci zwykle mają minimum trójkę, znam paru ojców czwórki i
      więcej dzieci, a u polskich wysyp dzieci zaczął się jakieś trzy lata temu i nie
      może skończyć

      w firmie jestem jedną z niewielu osób mających dopiero :o jedno dziecko,
      większość ma dwójkę i myśli rozwojowo o powiększeniu rodziny, kolega z pokoju
      obok niedługo będzie miał trzecie (ma już paroletnie bliźnięta)

      żeby nie było - to nie jest równoznaczne z atmosferą przyjazną młodym matkom wink
      ale fakt pozostaje faktem - moi znajomi mają z każdym rokiem coraz więcej
      dzieciów smile
      • bietka2 Re: Wielodzietne mamy 20.05.03, 00:16
        My tez mamy znajomych posiadających dzieci, ale wśród naszych przyjaciol jest
        tylko jedna para która ma dwojke reszta jest bezdzietna. Może wynika to z
        wieku. Większość osob jak dowiaduje się, ze mam27 lat (mój maz jest 2 lata
        starszy) i dwojke dzieci to jest w szoku. Ci znajomi o których wspomniałam
        wszyscy maja srednio po 35 lat.
        U mojego meza w pracy w ostatnim polroczu tez był wysyp dzieciaczkow, na ok.
        50 pracownikow merytorycznych, 7 urodzilo się dziecko. Co ciekawe jednak wśród
        nich jest tylko jedna kobieta. Pozostale dziewczyny w przeważającej większości
        sa bezdzietne.
        To samo wśród kobiet, które wykonuja zawod, który ja tez mam nadzieje niedługo
        wykonywac, przeważają te z jednym dzieckiem, bądź w ogole bez dzieci, pomimo,
        ze ostatnio jest to zawod bardzo sfeminizowany, to jednak nie ma atmosfery na
        rodzenie dzieci.
        Pozdraiwam
        • asia-ch Re: Wielodzietne mamy 20.05.03, 13:45
          Moi znajomi przeważnie nie mają jeszcze maluchów. iteż się wszyscy dziwią, że
          jestem taka młoda i mam trójeczkę. (mam 25 lat)
          Asia
          • maja252 Re: Wielodzietne mamy- 22.05.03, 21:35
            ja tez mam 25 a dokladnie 25 maja bede miec 26 .........pozdrawiam

            Maja
    • olik7 Re: Wielodzietne mamy 20.05.03, 14:49
      A ja zawsze marzyłam o wielkiej rodzinie, o kochanym mężu, kilku pociechach,
      ogródku, graniem z synem w kosza za domem...
      Jestem samotną mamą roczniaka i raczej wszystko wskazuje, że rodziny już nie
      będę miała i ... całe życie traci dla mnie sens.
      Zazdroszczę Gosi, Bogusi i wszystkim wspaniałym kobietom, które maja wspaniałe
      rodziny. Pozdrawiam Was gorąco
      Magda
    • awanka Re: Wielodzietne mamy 22.05.03, 07:53

      Teraz juz o tym nie mysle i z radoscia czekam na spotkanie z naszym trzecim
      maluszkiemMagdo! Marzenia sie spelniaja a zycie z reguly zaskakje nas w ten
      dobry sposob, wiec nie trac marzen i nadziei! smile

      Ja za okolo miesiac zostane juz w pelnym wymiarze mama trojeczki smile I choc
      zawsze mowilismy, ze dwojka to dla nas za malo i tak znajomi w wiekszosci nie
      dzielili raczej naszej radosci. Na szczescie trzecia ciaza "wypadla nam" w
      Kanadzie, gdzie rodzina z trojka dzieci to nic wyjkatkowego, wiec latwiej bylo
      przelknac gorzkie uwagi plynace z Polski... Tym nie mniej - bolalo... W
      dodatku chyba znowu nie bedzie Julci i pozostane w towarzystwie meskim smile Ale
      przeciez Szymon to tez ladne imie smile Moze nastepnym razem sie uda i bedzie
      coreczka? Bo jesli czwarty tez bylby chlopak, to chyba pozostalby bezimienny,
      bo nam sie pomysly wyczerpaly smile juz teraz nie dokonca mozemy sie dogadac w
      tej kwestii, tym bardziej, ze o dziwo starsi bracia tez maja swoje zdanie na
      ten temat smile Aha - w tym roku koncze dopiero(?) 29 lat, wiec mozemy jeszcze
      miec duzo do powiedzenia - moze dogonimy przewodnikow? wink
      Pozdrawiam bardzo serdecznie i proponuje zalozyc osobne podforum dla rodzin z
      wiecej niz dwojka dzieci, zeby bylo sie gdzie wspierac i wymieniac
      doswiadczeniem!
      Anetta
      • grrrrw Re: Wielodzietne mamy 03.08.03, 12:25
        Witam wszystkich, a szczególnie asie-ch, która -tak jak ja - znajduje w sobie
        coś wspólnego z Krystyną córką Lawransa. (Jest jeszcze inna powieść tej
        autorki, bardzo podobna w klimacie "Olaf syn Auduna" - porusza problem dziecka
        nieslubnego).
        Wracając do wielodzietności, mamy piątkę dzieci; dwóch synów i trzy córki.
        Planowalismy najmniej trójkę, potem czwórkę - wyszło piuecioro.
        Czy spotykam się z komentarzami ?
        Teraz już nie - bo dzieci porosły, ale jak były młodsze, owszem. I to nie
        zawsze miłe.Podejrzewam, że traktowano nas jako pożałowania godny przykład
        fanatycznych zwolenników metod natuaralnych planowania rodziny. Mało komu
        miesci sie w głowie, że można wielkiej rodziny pragnąć.
        Pozdrawiam wszystie wielodzietne mamy i tatusiów. Czy wiecie, że wsród
        wielodzietnych procent rodziców z wyższym wykształceniem jest dużo wyższy niż
        wsród okółu społeczeństwa ? (20% - 15%)?
    • awanka Re: Wielodzietne mamy 22.05.03, 09:07

      I jeszcze to warto poczytac!
      kiosk.onet.pl/art.html?NA=4&ITEM=1120309&KAT=239
    • barbamama Re: Wielodzietne mamy 22.05.03, 09:48
      Hej wielodzietnym i nie tylko.... Spodziewm się trzeciego Maluszka, pisałam
      kiedyś że nie bardzo cieszyłam się na poczatku choc juz teraz jestem pogodzona
      i nie mogę się doczekać... Tak jak Gosia: czekam z radością ale i obawą!
      Co do reakcji.... Ja się spotkałam z pozytywnymi reakcjami wsród najbliższych:
      moze dlatego że własciwie dowiedzieli się ok 4 m-ca i zrozumieli ze dla mnie
      samej było to trudne. Bardzo podtrzymywał mnie na duchu Olo, bardzo się
      cieszył od dnia kiedy w ogóle przyszło nam do głowy że to co się ze mna dzieje
      to moze byc ciaża..smileMoja przyjaciółka Stynka uswiadomiła mi ze mam ogromne
      szczęście: mieć taaaką Rodzinkę! Mama utuliła ( a spodziewałam się: jak wy
      sobie poradzicie itp!!!!!)Tato na wesoło "nakrzyczał" ze nie powinnam wychylać
      się.... moje dwie starsze siostry mają po dwoje smile
      Tylko obcy dziwnie patrzą, zwłaszcza kiedy ide sama z dziewczynkami (już
      ledwo, ledwo...) Ale ostatnio bylismy w Wiśle, dziewczynki biegają, My za
      rączke ja niose przed soba brzuszek smileIdzie młoda parka, juz nie nastolatki
      ludzie napewno po 20 -stce, być może myslący juz o swoim dziecku... Byli
      poprostu zauroczeni, patrzyli na nas a mysmy mieli wrażenie że król z królową
      i orszakiem wędrują.. Uśmiechnelismy sie do siebie i wtedy poczułam się
      naprawdę komfortowo, co tam poradzimy sobie , grunt to Rodzina!
    • coca2 Re: Wielodzietne mamy 22.05.03, 10:23
      Droga Asiu,nie ma powodu do pzrykrości.Te osoby,które tak mówią chyba nie są
      matkami z powołania (przepraszam).Uważam,że masz dużo szczęścia-masz taką
      wspaniałą trójeczkę,ja sama też chciałabym mieć taką gromadkę,ale niestety nie
      pozwalają mi na to warunki mieszkaniowe(jak na razie mam przecudowną prawie
      sześciomiesięczną Mariczkę).Nie pezrjmuj sie tymi uwagami,mam nadzieję,że ja
      również będę mogła cieszyć się takim szczęściem jak Ty.

      Pozdrowienia i całuski dla dzieciaczków.
    • q.u.i.n Re: Wielodzietne mamy 22.05.03, 17:44
      witam.Ja tez mam trzy dziewczynki ,najmlodsza ma dopiero miesiac.Dlamnie to nic
      wielkiego miec trzy slodkie osobki w domu,moja mama urodzila nas dziesiecioro
      przy czym jedno zmarlo.Pamietaj ze tacy ludzi co wydziwiaja nad tym ze masz
      tyle dzieci sa po prostu zazdrosni ze sami nie moga lub nie chca miec takiej
      kochajacej rodziny.POzatym nikt zlotowki ci nie doklada do ich utrzymania
      prawda?mieszkam w Berlinie i nie dziwi mnie widok idocej kobiety ktora pcha
      wozek z blizniakami i obok idzie jesze dwoje a nirzadko troje dzieci.Badz dumna
      ze swoich dzieci i nie sluchaj tych glupich komentarzy .Pozdrawiam
    • q.u.i.n Re: Wielodzietne mamy 22.05.03, 17:45
      asia-ch napisała:

      > Jestem mamą trójeczki maluchów. Wszystkie są jeszcze małe: bliźnięta 2,7
      > letnie, a najmlodsza pociecha ma 3,5 miesiąca. Dzieci to najwieksza moja
      > radość, zawsze chciałam mięc ich kilkoro. Natomiast, gdy wychodzę na spacer
      > staję się sensacją. Tylko dziś usłyszałam jak to mam strasznie, tyle dzieci,
      > jak ja sobie radzę. Bliźnieta to chlopiec i dziewczynka, więc ludzie mówią,
      > że za jednym razem mam "wszystkie" dzieci, a obok spi w wózeczku mój mały
      > szkrab.Gdy mówię, ze to tez moje to ludzie dostają wielkich oczu. Przyznam,
      > że przykro mi z tym. Wiem moze nie jest u mni najgorzej, przecież ludzie
      > maja więcej maluchów. Ja też bym chciała mieć więcej i pewnie jak bedzie mi
      > dane urodzę kiedyś, tylko będę sie bała opini ludzi. Wiem, ze może to
      > głupie, ale tak już jest.
      > Napiszcie coś do mnie, szczególnie mamy wielodzietne. Pozdrawiam serdecznie
      > wszystkie mamy z ich pociechami.
      > Ps. byłabym nieuczniwa, gdybym nie stwierdziła, ze słysze tez miłe słowa.
      > Asia
    • martynikam Re: Wielodzietne mamy 22.05.03, 20:16
      A ja... mam 2-letnią córcię i 5 miesięczne trojaczki (które miały byc
      chłopcem) - a tak stworzyliśmy dwóch chłopców i dziewczynkę. Czyli efekt
      końcowy 2+2. I czuję coś wspaniałego - tyle radości daje mi to macierzyństwo...
      Nawet moi znajomi czasami zalamują ręce - 27 lat i czwórka dzieci! Hmm... a ja
      czuję,że może znajdziemy kiedyś siłę, warunki na jeszcze jedno dziecko. Wtedy
      dopiero posypałyby się komentarze. Nieprawdaż? Ale... póki co to ogromna radość
      i dużo, dużo śmiechu mamy w domu.
      Pozdrawiam,
      Marta (młoda (?) mama czwóreczki)
      • asia-ch Re: Wielodzietne mamy 27.05.03, 16:19
        Marta jestes młodziutką mamą, ale masz fajnie z tą swoją czwóreczką.
        Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa.
        Asia
      • wieczna-gosia Re: Wielodzietne mamy 27.05.03, 22:59
        martynko szczerze zazdroszcze chociaz i liczba dzieci podobna i moj wiek wink)
        ale ty zalatwilas wszystko dwoma porodami wink))) To sie nazywa organizacja
        pracy wink)
      • awanka Re: Wielodzietne mamy 28.05.03, 05:33

        Hej Marta, tu Anetta z Vancouver, pamietasz mnie? Czy mozesz sie do mnie
        odezwac (Anetta@shaw.ca), bo ja wkrotce rodze i ciekawa jestem jak Ci poszlo
        zalatwianie tych wszystkich formalnosci w Polsce. Pozdrawiam!
        Anetta
        • awanka to wyzej, to do Marty (sorry!) 28.05.03, 05:34

    • kalpa Re: Wielodzietne mamy 28.05.03, 00:44
      A ja ostatnio odwiedziłam przemiłą emamę, która spodziewa sie wkrotce piątego
      dziecka. I jest piękna, zadbana, dzieci fantastyczne, a w domu ma czysto. Chylę
      przed nią kapelusz i dyskretnie zazdroszczę. Mam nadzieję, że do mnie bocian
      doleci szybko, bo już tęsknię za maluszkiem.
      Pozdrawiam wszystie mamy i gratuluję. W końcu w dzieciach nadzieja. I to
      szczególne bogactwo, ktore dostępne jest tylko rodzicom. I nie oddałabym tych
      cudnych chwil z synkiem za żadne pieniądze,, komforty, czy wakacje na Hawajach.
      Kalpa
      • dwoda Re: Wielodzietne mamy 28.05.03, 23:57
        Kalpa , bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i dziękuję za tak miłe słowa (nie chcę
        być nieskromna ale chyba pisałaś o mnie?).To cudownie słyszeć tak przychylną
        opinie na swój temat , to prawdziwy miód na moją duszę.U mnie wszystko w
        porządku , ,,ktoś'' pod serduszkiem coraz bardziej daje o sobie znać i jest to
        uczucie metafizyczne niezależnie od liczby ciąż.Trzymam za ciebie kciuki i za
        wasze plany o powiększeniu rodziny.Pozdrawiam wszystkie wielodzietne mamusie i
        te , które mimo szczerych chęci nie mogą nimi zostać.Tak naprawę co po nas
        zostaje uświadamiamy sobie w momencie gdy tracimy kogoś bardzo bliskiego , nie
        tak ważne są wtedy jego zasługi i sukcesy zawodowe lecz to ile siebie zostawił
        w najbliższych.Nie zapominajmy o tym.Ucałowania.Dorota
    • bettinabettina Re: Wielodzietne mamy 28.05.03, 14:26
      Hej!
      Jestem dziennikarką, pisze właśnie reportaż poświęcony rodzinom wielodzietnym.
      ten wątek odkryłam wczoraj wieczorem - i zachwyciłam się. Bo idealnie pasuje do
      mojego reportażu. Ale nie mogę niestety cytować Waszych wypowiedzi z forum -
      chciałabym porozmawiać indywidualnie, osobno. Nawet napisałam listy do
      wszytkich Was, które macie czworo dzieci i więcej ( tak określono rodzinę
      wielodzietną w mojej redakcji - minimum czwórka). Wczoraj jakoś nie miałam
      smiałości oficjalnie wcinać się ze swoją prośbą w waszą rozmowę - ale dzisiaj
      pomyślałam - raz kozie smierć.
      PROSZĘ - może któraś z was zgodzi się poznać ze mną, opowiedzieć o życiu
      codziennym rodziny wielodzietnej, o zaletach i wadach takiego życia.
      Potrzebuję jeszcze trzech rodzin żeby skończyć swoją pracę.
      A tak od siebie - chciałam napisać, że do niedawna nie miałam pojęcia o tym, że
      matki kilkorga dzieci mogą być z tego powodu nieprzyjemnie traktowane.
      Uświadomiły mi to moje bohaterki, z którymi już rozmawiałam - rzeczywiście
      podobnie jak acha miały sytuacje w których ktoś je niemalże atakował za to, że
      mają aż 8 dzieci. Dla mnie to zupełnie niezrozumiałe. rodzinom wielodzietnym
      zazdroszczę, podziwiam, gratuluję - ale żeby mieć o coś pretensje? to jakieś
      chore i straszne.
      Dlatego - nie przejmujcie się!
      tym bardziej, że za chwilę napisze tekst objaśniający wszystkim "pojedyńczym"
      jak normalne i ciekawe mogą być rodziny z dużą ilością dziecismile.
      pozdrawiam i czekam - może ktoś ze mną pogada. Na wszelki wypadek podaję
      jeszcze jeden adres mailowy: 2bettina@wp.pl
    • ginger_77 Re: Wielodzietne mamy 25.07.03, 12:57
      Hej, hej! Jestem mama narazie jednej Madzi 16 mies. i powiem Ci tylko tyle, ze
      bardzo bysmy chcieli z mezem miec trojeczke dzieciaczkow i uwazam, ze to super
      jak ma sie tyle dzieci. Wiem, ze ciezko jest nie zwracac uwagi na ludzkie
      gadanie i niemile spojrzenia, staraj sie jednak nic sobie z tego nie robic! Dla
      mnie mama z dziecmi i napewno dla wielu tez, to najpiekniejszy widok.
      Ostatnio mojemu koledze z pracy urodzila sie 4 dzidzia i pomyslalam sobie, ze
      to super, ze w dzisiejszych czasach "zapracowanych" jest ktos, kto mysli o
      stworzeniu duzej rodziny a nie tylko o robieniu kariery.
      Serdecznie pozdrawiam wasza rodzinkesmile))
    • milorzab Re: Wielodzietne mamy 25.07.03, 23:46
      Mam 27 lat, dwójkę(synka 3 latka i córcię miesiąc). I według opini sąsiadek,
      rodziny mam wszystkie dzieci w domu. A my chcemy więcej. Tzn. mąż wie, że chce
      i to bez ograniczeń, a ja wiem, że chcę i wiem, że nie chcę. Myślę, że to jakie
      opinie do nas docierają zależy od nas. Ja ktoś mi powie, że przytyłam to się
      jakoś nie przejmuję. A opiniami na temat dzieci tak. Bo sam mam w głowie
      schemat biedna wielodzietna, patologiczna rodzina.
      Poza tym praca. Ja chciałabym pracować. Nie wyobrażam sobie, że nie pracować,
      chociaż nie pracowałam. Do tej pory studiowałam. Ze względów finansowych
      (chociaż nie będę dobrze zarabiać) i głównie ze względu na moje wyobrażenia o
      mnie samej.
      I właśnie te wyobrażenia. One przeszkodzają najbardziej. I chcę mieć dzieci i
      być super panią doktor. I być uśmiechnięta, miła dla męża, dzieci. Dom mieć w
      ładzie, pachnący ciastem, obiad ugotowany.
      A mam... dwoje wrzeszczących dzieci, bałagan taki, że się potykamy, a ja
      znajduję czas, żeby się umyć około 14, jeśli w ogóle.
      I jak tu myśleć o trzecim.
      Pozdrawiam.
      Asia, trochę przygnębiona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka