Dodaj do ulubionych

wspólne konto

10.04.07, 11:27
Czy macie z mężem wspólne konto bankowe? Podobno to już coraz bardzie
powszechne, że małżonkowie maja oddzielne konta nie mówiąc już o kontach
tajnych. My mamy wspólne, ale nie jesteśmy bogaci i każde korzysta według
potrzeb i możliwości finansowych w danym miesiącu. Podobno biedni mają
wspólne a bogaci odzielne.
Obserwuj wątek
    • chipsi Re: wspólne konto 10.04.07, 11:30
      My mamy wspólne. Mieliśmy na długo przed ślubem. Gdybym musiała mieć przed
      własnym mężem tajemnice finansowe i nie mogła mu zaufać w tej kwestji niebyłby
      już moim mężem. Proste.
      • wobbler Re: wspólne konto 10.04.07, 11:33
        Howgh!
        Slusznie prawisz.
      • elag3 Re: wspólne konto 10.04.07, 11:35
        Od razu tajemnice - po prostu własne konto i wcale nie tajne.
    • monia145 Re: wspólne konto 10.04.07, 11:32
      Mamy oddzielne konta.
      Chwalę sobie ten układ.
      Do bogaczy się nie zaliczam.
    • zuzia412 Re: wspólne konto 10.04.07, 11:32
      Od niedawna mamy wspólne bo kredyt na mieszkanie wymusił taką sytuację.
      Wcześniej mieliśmy osobne. Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia, bo kasa i tak
      jest wspólna, nieważne czy na dwóch czy na jednym koncie.
    • elag3 Re: wspólne konto 10.04.07, 11:33
      eee tam - ostrożni mają oddzielne. My bogaci nie jesteśmy i nigdy nie mieliśmy
      i nie mamy wspólnego konta - prawdę mówiąc nawet nie jesteśmy poupoważniani do
      nich nawzajem (jakoś trudno się zebrać i to zrobić) - tak jest nam dobrze i
      nikt nie dąży do scalenia tych kont.
      • tereska1986 Re: wspólne konto 10.04.07, 11:40
        My mamy wspólne od początku. I chyba nawet nigdy nie pomyslelismy ze mozemy miec osobne konta.
    • moofka Re: wspólne konto 10.04.07, 11:39
      oddzielne oczywiscie wink

      regułe o wplywie zamoznosci na rozdzielnosc kont slysze pierwszy raz i szczerze
      mowiac nie znajduje dla niej zadnego logicznego wytlumaczenia
      no chyba ze oszczednosc 4-10 zl/mc na prowadzeniu jednego rachunku ;D
    • addria Re: wspólne konto 10.04.07, 11:39
      justi54 napisała:

      > Czy macie z mężem wspólne konto bankowe? Podobno to już coraz bardzie
      > powszechne, że małżonkowie maja oddzielne konta nie mówiąc już o kontach
      > tajnych. My mamy wspólne, ale nie jesteśmy bogaci i każde korzysta według
      > potrzeb i możliwości finansowych w danym miesiącu. Podobno biedni mają
      > wspólne a bogaci odzielne.

      Mamy wspólne, zaś status materialny mieliśmy na przestrzeni lat różny, choć
      bogaci to nigdy nie byliśmy wink Wszelkie wydatki zawsze uzgadniamy ze sobą, no
      chyba, że jest to kupno drożdzówki, czy soku wink Nie wyobrażam sobie oddzielnych
      kont (w moim) małżeństwie smile
      • agmar3 Re: wspólne konto 10.04.07, 11:56
        mamy oddzielne, bogaci nie jesteśmy- jescze he he. Tajemnic nie mamy, kasa i
        tak jest wspólna, wydatki dyskutujemy, mamy wgląd do swoich kont. Pożyczamy
        sobie karty czasem. Wcześniej mieliśmy wspólne, ale wygodniej jest mieć osobne.
        O to kto wiecej wydał nie kłócimy się.
    • babsee Re: wspólne konto 10.04.07, 11:53
      Oddzielne.Ja mam jedno a mąż dwa-jedno swoje a jedno firmowe.Wkurza mnie to od
      poczatku małżenstwa ale ze nie ukrywa przede mną zadnych wpływów na konto,i
      podal hasla wiec moge na bieżąco sprawdzac,czego jednak nie robie.
      Nie podoba mi sie ten uklad.
      • zuzanna56 Re: wspólne konto 10.04.07, 11:55
        Oddzielne ale jesteśmy do swoich kont upoważnieni.
        • joasiiik25 Re: wspólne konto 10.04.07, 12:42
          mamy 2 oddzielne konta
    • rita75 Re: wspólne konto 10.04.07, 12:49
      mamy dwa konta- jedno prywatne , drugie firmowe- oba wspolne- nie mamy przed
      soba tajemnic...tak mi sie wydaje ;p
      • joasiiik25 Re: wspólne konto 10.04.07, 12:51
        zastanawiam sie dlaczego sadzicie,ze gdy malzenstwo ma 2 oddzielne konta to
        musza miec przed soba tajemnice?
        mamy oddzielne konta-ale tajemnic zero
        korzystam swobodnie z karty meza
        konta oddzielne ale pieniadze wspolnesmile
        • rita75 Re: wspólne konto 10.04.07, 12:53
          > zastanawiam sie dlaczego sadzicie,ze gdy malzenstwo ma 2 oddzielne konta to
          > musza miec przed soba tajemnice?


          za duzo sie zastanawiasz- nikt tak nie sadzi
    • melmire Re: wspólne konto 10.04.07, 12:50
      Ja bym raczej swtawiala na wspolne dla bogaczy. W sytuacji gdzie sie przelewa, i
      wydanie na krem pod oczy 200 zlotych nie jest problemem wspolne konto jest ok,
      po prostu dlatego ze kasy nie zabraknie wiec i rozliczac nie ma sie po co.
      My mamy malo kasy, i osobne konta,dzieki temu nie musimy omawiac wydatkow ktore
      jednej stronie wydaja sie absolutnie niezbedne, a drugiej wrecz przeciwnie. Mam
      kase to kupuje, nie mam, to oszczedzam i kupuje pozniej.
      Wieksze wydatki (dzis np.nowy odkurzacz) pokrywamy wspolnie, podobnie jak
      wydatki na zycie.
      • jusytka Re: wspólne konto 10.04.07, 13:42
        melmire napisała:

        >nie mam, to oszczedzam

        A ja przeciwnie - jak mam to oszczędzam, dzięki temu nie muszę się martwić, ze
        zabraknie wink
        • melmire Re: wspólne konto 10.04.07, 13:44
          No rpoblem w tym ze rzadko mam nadmiar ktory warto oszczedzac, zazwyczaj
          wystarcza na zycie i na jeden czy dwa ekstra wydatki. Czyli jak teraz kupimy
          odkurzacz, to kot pojdzie do weta w przyszlym a nie tym miesiacu smile
    • teraz_asia Re: wspólne konto 10.04.07, 12:59
      Wspólne- bo tak łatwiej. Zwłaszcza, że u nas to ja zajmuję sie wszystkimi
      rachunkami, opłatami i w ogóle sprawami finansowymi (mąż jest zbyt zajęty i
      roztargnionysmile). Dwa konta byłyby niepotrzebną komplikacją, a nie mamy
      zwyczaju zbyt nachalnie dopytywac się nawzajem o swoje wydatki, więc nie
      dociekam, na co poszły jakieś nieznane mi kwoty na rachunkusmile)
    • anmod Re: wspólne konto 10.04.07, 13:15
      a my mamy tak: 1 konto wspólne założone już po ślubie i każdy ma po 1 oddzielnym
      jeszcze ze starych czasów. Szkoda tylko że nie bardzo jest czym je zapełniać smile
      Pensje idą na prywatne a z nich przelewy na wspólne. Z niego robione są zakupy
      do domu, dla dziecka itp.
      • loganmylove Re: wspólne konto 10.04.07, 13:18
        U mnie podobnie-wspólne i dodatkowo ja mam własnesmile
        • maniusza Re: wspólne konto 10.04.07, 13:28
          hmmm nie za bardzo sobie wyobrażam po co mielibyśmy mieć dwa osobne konta? mamy
          jedno i tak było zawsze. mamy do siebie 100% zaufanie, duze wydatki
          konsultujemy, jeśli chodzi o mniejsze to ja konsultuję jesli jest to ciuch czy
          kosmetyk ale nie względu na koszty tylko ze względu na to czy mu się będzie
          podobać bo lubię mu się podobać smile
          zaufanie dotyczy tego że wiemy ile możemy wydac i tego się trzymamy.
          dusigroszami obydwoje nie jesteśmy co można to wydajemy - na dobre winko, na
          teatr... różnie
          • zuzanna56 Re: wspólne konto 10.04.07, 13:37
            maniusza
            nam też są dwa konta niepotrzebne. Parę lat temu nie miałam w ogóle konta i
            pobierałam pensję po prostu "na rękę". Miałam dostać jakieś dodatkowe pieniądze
            z pracy, za opiekę nad praktykantką. Uczelnia tej praktykantki kazała podać nr
            konta na który mieli przelać pieniądze. Podałam nr konta męża i....nie chcieli
            tam przelać pieniędzy bo nie było to moje konto. Wtedy założyłam własne.
            U nas nie ma to kompletnie znaczenia że konta są dwa, nieraz mąż bierze moją
            kartę i wypłaca z niej pieniądze. Wiemy o wszystkich wydatkach, razem chodzimy
            na zakupy.
            • zuzanna56 Re: wspólne konto 10.04.07, 13:41
              Oczywiście jest jeszcze konto wspólne - oszczędności.
    • przeciwcialo Re: wspólne konto 10.04.07, 13:33
      Mamy wspólne a oprócz tego każde ma swoje .
    • lila1974 Re: wspólne konto 10.04.07, 13:36
      Mamy osobne, co jest spadkiem jeszcze po czasach kawalersko-panieńskich.
      • katklos Re: wspólne konto 10.04.07, 13:39
        lila1974 napisała:

        > Mamy osobne, co jest spadkiem jeszcze po czasach kawalersko-panieńskich

        Tak samo u nas.
    • jusytka Re: wspólne konto 10.04.07, 13:38
      My mamy zarówno wspólne jak i osobne. Z tych osobnych korzystamy na co dzień,
      wspólne to oszczędności.
    • ik_ecc Re: wspólne konto 10.04.07, 13:44
      Oddzielne. Kiedys myslelismy zeby uwspolnic ale wiazaloby sie to z
      zawiadamianiem roznych instytucji, ktore sciagaja atuomatycznie i zadnemu z nas
      nie chcialo sie tego zrobic.

      Dodam, ze ja nie pracuje badz pracuje sporadycznie. Kiedy pracuje, pieniadze sa
      moje (z reguly wtedy nadganiam dlugi, robie zakupy, kupuje rzeczy mniej zbedne
      do mieszkania, lepsze prezenty na swieta, etc.). Kiedy nie pracuje maz
      automatycznie przelewa mi sume ktora ustalilismy razem, ktora idzie na co mi
      tam trzeba.
      Nigdy nie mamy awantur o pieniadze, a bogaci tez nie jestesmy, raczej co
      miesiac "na styk".
    • dirgone Re: wspólne konto 10.04.07, 14:16
      Tylko bogaci nie myślą o pieniądzach.
      Ja myślę, bo jestem niebogata i dlatego z niemężem mamy po oddzielnym i jedno
      wspólne. Ze wspólnego idzie kasa na codzienność, a z oddzielnych na swoje
      widzimisie. Moje widzimisie jest wielkie (jestem namiętną zbieraczką
      wszystkiego, co z pająkami), niemęża jeszcze większe (informatyk z zawodu i
      hobbysta komputerowo-elektroniczny). Gdybyśmy mieli jedno konto, to dopiero
      byśmy się zaczęli rozliczać ze swoich wydatków hobbistycznych smile

      Ja od lat najmłodszych byłam bardzo zżyta z tym, co moje i chociaż w razie
      potrzeby bez mrugnięcia okiem spłukuję się do cna dla drugiej połowy, to jednak
      w okresach prosperity gromadzę własne i oko cieszę, że jeśli najdzie mnie
      potrzeba, to wydam 1000 zł na niedziałającą kurację antycellulitową i nie będę
      musiała tego rozgłaszać i pokazywać braku efektów.
      • maniusza Re: wspólne konto 10.04.07, 14:20
        hmmm no własnie sęk w tym że my sobie nie wypominamy... mąż wie o moim zajobie
        w postaci haftów i niteczek ja o jego do muzyki i komputera... i w zyciu by mi
        nie przyszło do głowy coś wypominać - inna sprawa że szaleje w rozsądnych
        granicach przy czym zaznaczam że nie mam tu na mysli rozsądnych granic z mojego
        punktu widzenia bo ja też za rozsądna nie jestem wink tylko z punktu widzenia
        naszego budżetu żeby do następnej wypłaty starczyło. choć jak mały debet jest
        to świat tez sie nie zawali - ja wychodze z założenia że w zyciu trzeba przede
        wszystkim ŻYĆ. mieć swoje hobby, wyjść razem do kina czy na pizzę... nawet jak
        rzeczywistość skrzeczy smile
        • dirgone Re: wspólne konto 10.04.07, 14:45
          A ja pewnie jednak bym przeliczała w myślach, ile poszło na jego hobby, a ile na
          moje, jeśli szło by ze wspólnych pieniędzy. Taka już głupia jestem.
          Zawsze miałam mało pieniędzy, teraz też zarabiam średnio i nigdy nie mogłam tak
          naprawdę zaszaleć. A zaszaleć lubię i spłukać się do cna ze swojego, ale tak,
          żebyśmy nie musieli głodować do następnej wypłaty. Czyli to takie szaleństwo
          kontrolowane, na które mogę sobie pozwolić dopiero wtedy, kiedy przeleję na
          wspólne to, co zawsze, i resztą do woli się rozkoszuję (chociaż ostatnio mamy
          długi, więc wszystko na wspólne prawie idzie).
          Poza tym mam wyjątkową awersję do płacenia gotówką, nie lubię mieć jej w
          posiadaniu, bo jej zupełnie nie kontroluję i bankomaty omijam z daleka. I tak
          jak jedni kupują prezenty drugiej połówce wypłacając z bankomatu i kupując za
          gotówkę, tak jak płacę po prostu z mojego konta.
          Nam tak dobrze. O pieniądze się nie pokłóciliśmy nigdy i ten system sprawdza się
          u nas w 100%. Sprawdzał się również wtedy, kiedy ja przez kilka miesięcy nie
          miałam pracy, a potem gdy on miał problemy finansowe -wtedy po prostu wszystko szło
          na wspólne.
          Jak w związku jest zaufanie, to każdy może sobie mieć i po 100 kont. Jak go nie
          ma, to wspólne konto nagle go nie stworzy.
      • jusytka Re: wspólne konto 10.04.07, 16:39
        dirgone napisała:

        > Tylko bogaci nie myślą o pieniądzach.

        A ja uważam, ze jest zupełnie przeciwnie - myślą, bo dzięki temu je mają -
        wystarczy przyjrzeć sie jak gospodarują pieniądzmi Niemcy bądź Skandynawowie.
    • oxygen100 Re: wspólne konto 10.04.07, 14:52
      mam oddzielne na ktore maz nie ma wgladu i z ktorego wydaje na botox waciki i
      operacje plastycznetongue_out ale mamy tez wspolne. Sprawiedliwie nei znaczy rowno.To
      ze un jest moim mezem nei znaczy ze musimy razem bywac razem spac i razem
      sractongue_out Ani tym bardziej rozliczac sie nawzajem z kazdej wydanej zlotowki, bo to
      meczace i niezdrowe.
    • lola211 Re: wspólne konto 10.04.07, 14:55
      Oddzielne.
    • adsa_21 Re: wspólne konto 10.04.07, 15:05
      nie wyobrażam sobie nie miec wlasnego konta.
      • mysiam Re: wspólne konto 10.04.07, 15:49
        mamy oddzielne od zawsze czyli od czasów studenckich
        żaden to problem dla nas ...
    • e_r_i_n Re: wspólne konto 10.04.07, 15:55
      A kiedys wszyscy mieli wspolne?
      • akseinga Re: wspólne konto 10.04.07, 16:04
        My z konieczności mamy wspólne ponieważ żyby przeżyć musimy połączyć pensje i
        tym się gospodarować. Ale gdyby nasze dochody były większe wolałabym oddzielne
        konta bez wielkich tajemnic .
        • m.nikla no to ja mam dziwnie...:( 10.04.07, 16:20
          Powiedzcie??
          M. swoje konto, nie znam pinów do kart jego.
          Ale ja nie pracuje..on za wszystko płaci. W zyciu by mi pinu do karty nie
          podał...
          • jusytka Re: no to ja mam dziwnie...:( 10.04.07, 16:43
            Ja bym na twoim miejscu walczyła, bo sytuacja nie jest dla ciebie korzystna sad
          • lola211 Re: no to ja mam dziwnie...:( 10.04.07, 16:54
            Skoro placi to chyba nie jest problem?
          • sir.vimes Rzeczywiście dziwnie. 10.04.07, 17:01
            Każdy , nawet dziecko, ma potrzebę posiadania "kieszonkowego", coby sobie
            chociaż gumę do żucia kupić bez uprzedniego proszenia i konsultowania.
            Pogadaj o tym z mężem bez fałszywego wstydu.
          • bejoy Re: no to ja mam dziwnie...:( 11.04.07, 09:29
            A ja pinów nie znam, bo żadnych kart nie mamy smile))
            A małż nawet jak ma kody pod ręką to do mojego konta mu się netem dostać po
            prostu nie chce smile)) Nawet jak go proszę smile))
    • aluc Re: wspólne konto 10.04.07, 16:58
      jedno wspólne plus parę oddzielnych
      ale małżeństwem nie jesteśmy
    • czarny.kot997 Re: wspólne konto 10.04.07, 17:01
      wspolne konto mielismy juz kilka lat przed slubem. nie wyobrazam sobie innaczej
      • myelegans Re: wspólne konto 10.04.07, 18:17
        Polaczylismy konta zaraz po slubie, pomysl meza. Ja tam na koncie mialam
        grosze, on duzo, ale i tak mialam atak paniki, ze nie mam juz wlasnego konta.

        Teraz mialam pomysl zalozenia wlasnego konta gdzie przelewalabym jakies 25%
        moich zarobkow tylko na moje potrzeby i przyjemnosci (zarabiam wiecej od meza),
        bo mam je drozsze niz maz: masaze, odnowa biologiczna, kosmetyczki, jak oxy
        Botox i rozne zabiegi upiekszajace. Troche mam wyrzuty sumienia, ze tak szastam
        na wlasne przyjemnosci i jest nie po rowno. Maz sie troche sprzeciwia, bo
        doszloby mu opiekowanie sie jeszcze jdenym kontem.
    • nanuk24 Re: wspólne konto 10.04.07, 18:10
      No nie wiembig_grin
      Powiedzmy ze oddzielnebig_grin
      To jest tak: ja mam swoje trzy konta, w tym jedno oszczednosciowe. Maz ma trzy
      konta - bez oszczednosciowego. Poniewaz ja nie pracuje, maz mi te konta zapelnia
      - ale juz do wyplacania nie ma upowaznieniabig_grin
      • marcysia51 Re: wspólne konto 10.04.07, 20:03
        Pierwsze wspólne konto założylismy duzo przed slubem,drugie jest tylko
        oszczędnościowe a trzecie tylko walutowe i oszczędnościowe dla synka.
        Nie mamy tajemnic finansowych przed sobą.
    • fajka7 Re: wspólne konto 10.04.07, 22:38
      "Podobno biedni mają
      > wspólne a bogaci odzielne."


      Na razie bije Was wszystkie na glowe zamoznoscia w takim razie. Mamy lacznie 7
      kont i tylko 1 z nich jest wspolne, w dodatku nic na nim nie ma, bo uzywamy go
      wylacznie do splaty kredytow, wiec jest zasilane wylacznie przed jakas rata.

      Wnioskuje rowniez z licznych wypowiedzi, ze mamy przed soba najwiecej
      sekretow smile To dobrze, zawsze chcialam uchodzic za tajemnicza big_grin

      Na swoje usprawiedliwienie moge dodac, ze wozki dziecko mialo kupione tylko 2.
      Trzeci sie nie liczy, bo byl ze wzgl. zdrowotnych, znaczy obiektywnych wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka