Dodaj do ulubionych

Przeczytajcie i pomyślcie...

15.04.07, 22:42
Moja aborcja

Aborcja jest w naszym kraju czymś, co się robi, ale o czym się nie mówi. Ja
postąpię inaczej, bo i moja historia nie jest tak całkiem typowa. Może ten
artykuł pomoże innym kobietom podjąć właściwą decyzję.

Jestem młodą kobietą z kilkuletnim „stażem małżeńskim". Z oszczędności
stosowaliśmy najtańsze metody antykoncepcji, no i stało się - nagle okazało
się, że jestem w drugim miesiącu ciąży. Najpierw przyszły refleksje: co teraz
robić? Dziecka nie planowaliśmy, bo nie mieliśmy ani dostatecznych środków
(brak mieszkania, pieniędzy, podstawowych sprzętów, itd.) ani możliwości
(tylko ja miałam stałą pracę po 15-16 godzin na dobę, a mąż pracował
dorywczo). Wiedziałam, że szef mnie zwolni, gdy tylko zauważy, że jestem w
ciąży, bo zrobił tak z dwiema innymi kobietami. Zarobki męża nie starczyłyby
nawet na utrzymanie nas dwojga, nie mówiąc już o dziecku. Pewnie opisuję tu
banalnie typową sytuację, jakich w naszym kraju są tysiące. Pojawiło się widmo
aborcji jako niestety jedynego wyjścia. Jestem wierzącą katoliczką i zaczęłam
mieć straszne wątpliwości. Z jednej strony nie mogłam urodzić, z drugiej
strony nie chciałam nikogo zabijać. Byłam tak tym wszystkim zmęczona, że nawet
myślałam o samobójstwie. Poszłam do spowiedzi i miałam wyjątkowe szczęście, bo
przypadkowo trafiłam na mądrego i odważnego księdza (nie powiem o nim nic
więcej, by mu nie zaszkodzić). Widząc moją szczerą rozterkę, ksiądz nie mówił
mi gotowych formułek o grzechu, morderstwie itd., tylko najpierw uspokoił mnie
a potem zaczął miłym głosem przekonywać, że aborcja wcale nie jest złem, jeśli
ja sama czuję, że jest potrzebna.

Przeżyłam szok, bo spodziewałam się zupełnie innych słów, które zniechęciłyby
mnie do aborcji i (teraz to wiem) zrujnowały moje życie. Nawiązaliśmy szczerą
i otwartą rozmowę, która trwała prawie 3 godziny. Ja przekazywałam księdzu
swoje wątpliwości, a on je po kolei tłumaczył. Miałam wrażenie, że budzę się z
jakiegoś koszmaru, w którym cały czas tkwiłam i nawet nie zdawałam sobie z
tego sprawy. Ten koszmar to było to sztuczne poczucie winy, które źli duchowni
wmawiają kobietom. Teraz wiem, że jest to z ich strony złośliwość, niechęć do
kobiet, niezrozumienie życia a też i chęć kontroli, bo osobą, która się zmaga
z głupimi dogmatami łatwiej kierować. Najbardziej przekonał mnie argument
księdza, że embrion do 4 miesiąca ciąży nie ma żadnej aktywności mózgu,
podobnie jak u dorosłej osoby w stanie śmierci mózgowej. Osobę dorosłą w takim
stanie odłącza się od aparatury, mimo, że mogłaby żyć jeszcze długo. Dlaczego
więc Kościół sprzeciwia się aborcji, a nie sprzeciwia się odłączaniu od
aparatury? Sama doszłam potem do wniosku, że nie oświeca kościelnych „obrońców
życia poczętego" Duch Święty, ale raczej oślepiają ich pieniądze. Każde
urodzone dziecko - katolik to przecież dodatkowe chrzty, komunie,
bierzmowania, lekcje religii itd, itp..

Człowiek w stanie śmierci mózgowej żadnych już zysków Kościołowi nie daje.
Jedyną jeszcze okazję do zarobienia może dać Kościołowi tylko przez swoją
śmierć i katolicki pogrzeb. Myślę, że stąd się bierze to elastyczne sumienie
większości duchownych i ta dwoistość postępowania. W propagowaniu zakazu
aborcji nie widzę Boga, za to wyraźnie widzę chęć zysku i żerowania na ludzkim
nieszczęściu. Potem z mężem omówiliśmy wspólnie sytuację i doszliśmy do
jednego wniosku: trzeba się zdecydować na aborcję. W czasie mojego urlopu (za
pożyczone pieniądze) w Czechach sympatyczna lekarka szybko i sprawnie wykonała
zabieg. Trochę się bałam, ale okazało się, że nie ma czego, nawet nie bolało.
Nikt niczego nie zauważył.

W tym miejscu każdy może sobie zadać pytanie, czy tak może pisać katoliczka?
Tak, jestem nadal katoliczką, ale tylko ze względu na tego księdza, który
przekonał mnie do podjęcia właściwej decyzji. Dzięki niemu nie czuję żadnych
wyrzutów sumienia, bo jestem pewna, że niczego złego nie zrobiłam. Wręcz
przeciwnie, uważam aborcję w mojej sytuacji za wielkie dobro. Nie urodziłam
dziecka niechcianego, nie jestem osobą nieodpowiedzialną, która zgadza się na
oddanie własnego dziecka jakimś przypadkowym ludziom, albo, nie daj Boże, na
wychowanie u zakonnic lub w domach dziecka (znam niestety takie instytucje).
Pewna jestem, że urodzenie zniszczyłoby moją miłość do męża, zagnębilibyśmy
się wzajemnymi pretensjami. Tymczasem decyzja o aborcji uczyniła mnie osobą
bardziej dojrzałą i odpowiedzialną, zrozumiałam, że każdy powinien sam
decydować o sobie. Ta wspólna decyzja wzmocniła też naszą małżeńską więź i
wszystko się nam teraz lepiej układa. Chciałabym za 2-3 lata urodzić moje
wymarzone, chciane i kochane dziecko. Okazało się, że mój „opatrznościowy"
ksiądz (naprawdę myślę, że Pan Bóg mi go zesłał), miał rację i uczynił mnie
kobietą szczęśliwą. Nie polecam jednak innym kobietom chodzenia do spowiedzi
jako formy pomocy do podjęcia decyzji w sprawie aborcji. Mogą mieć mniej
szczęścia niż ja i trafić na oportunistę, dewota albo tchórza, który zniszczy
im życie. Dlatego piszę ten artykuł.

Co do aborcji, to jaka w Polsce jest sytuacja, wszyscy wiemy. Rządzi obłuda,
strach i chęć zarabiania na kobietach. Dzięki zakazowi aborcji (w praktyce
jest to zakaz całkowity) różne gabineciki lekarskie i nie tylko, zarabiają
duże pieniądze. Kolejni rządzący są zadowoleni, ciemnogród także, bo na pozór
wszystko jest ok. A w praktyce to każdego roku ponad 200 tysięcy kobiet robi w
Polsce aborcję i są to w większości katoliczki. Jak widać zakazów papieża
prawie nikt nie przestrzega i słusznie (sądzę jednak, że wiele kobiet może
paść ofiarą fałszywego poczucia winy wmawianego im przez dewotów). Jakoś nie
skusiło mnie też obiecane przez Kaczyńskich becikowe. Myślę, że żadna rozsądna
kobieta się na to nie nabierze, za to przybędzie niemowląt porzuconych przez
różne narkomanki i pijaczki. To będą kolejne ofiary strategii Kościoła. Ja
cudem się do nich nie zaliczam.
Obserwuj wątek
    • 2razy_mama Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 15.04.07, 22:46
      Od razu napiszę - to nie moje przeżycia. Znalazłam to na pewnym forum o ateizmie.
      • iwoniaw Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 15.04.07, 22:49
        A już myślałam, że się uważasz, za "aparaturę podtrzymującą życie bytu bez mózgu"...
        Większego steku bzdur dawno nie czytałam. Widać syndrom poaborcyjny w niektórych
        przypadkach rzeczywiście istnieje i objawia się w przedziwny sposób...
    • anna-pia Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 15.04.07, 22:51
      No cóż, najchętniej bym trzepnęła klawiaturą po łapach za wypisywanie bzdur -
      chodzi mi o zacytowaną historię oczywiście.
    • elza78 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 15.04.07, 23:06
      ale o czym tu myslec?
      o tym ze autorka postu spotkala w konfesjonale jakiegos oszoloma, bo niestety
      ale aborcja jest sprzeczna z dogmatem kosciola i tyle, a za szerzenie herezji
      grozi ekskomunika na mocy prawa (sam czyn sciaga na tego kto sie go dopuszcza
      kare ekskomuniki), wiec de facto ksiadz udzielajacy rozgrzeszenia nie mial do
      tego prawa, bo przedstawicielem kosciola nie byl - przestal byc nim w momencie
      namawiania do zabojstwa smile
      jest napisane prosto "nie zabijaj" - ksiadz ktory zacheca do takiego czynu jest
      heretykiem smile
      • marina2 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 15.04.07, 23:11
        story wyssana z palca i tyle
      • rita75 Oszolomstwo 21.07.07, 10:06
        > o tym ze autorka postu spotkala w konfesjonale jakiegos oszoloma, bo niestety
        > ale aborcja jest sprzeczna z dogmatem kosciola

        Moim zdaniem termin oszolomstwo bardziej pasuje do tego, co reprezentuje
        kosciol w prezentowanym prez siebie trendzie.
    • wieczna-gosia Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 15.04.07, 23:21
      Najbardziej przekonał mnie argument
      księdza, że embrion do 4 miesiąca ciąży nie ma żadnej aktywności mózgu,

      biorac pod uwage fakt ze mozg jest jednym z najbardziej aktywnie rozwijajacym
      sie organem w zyciu plodowym (podczas gdy osoby w stanie smierci mozgowej sie
      nie rozwijaja)- to chyba dalej juz nie musze myslec smile

      nie jestem katoliczka ale jest dla nie oczywiste nie tylko to, ze koscoil jest
      przeciw aborcji, ale tez to, ze kosciol powinien byc przeciw aborcji i to zawsze
      i do konca. Co nie jest tozsame z tym ze kobiety nie powinny miec prawa do
      aborcji- bo powinny miec. Ale jesli czlowiek sam siebie nazywa atoliczka- to
      jednak bierze na siebie calkiem dobrowolnie pewne ograniczenia moralne.

      no slowem belkot.
      • hanna26 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 00:16
        Stek bzdur i tyle.
        Nie wiem doprawdy, po co cytować taki bełkot.
        • deela za a nawet przeciw 16.04.07, 00:34
          pozwole sobie sie postawic
          okoniem
          jak zawsze
          decyzja o ciazy i jej usunieciu jest sprawa niezwykle indywidualna
          prawda jest ze do 12-13 tyg dziecko praktycznie nie ma zawiazkow mozgu, no ma,
          ale niewiele rozniace sie od ryby, a macie wyrzuty sumienia jak tluczecie karpa
          na wigile?
          oczywiscie NIE MOZE TO BYC SPOSOB NA REGULACJE zycia plciowego
          to juz zwyczajny egizozm
          ale sa takie sytuacje w zyciu ze lepiej usunac
          moge sobie je wyobrazic
          potrafie to
          malo nie znalazlam sie w takiej sytuacji
          ale na szczescie nie musialam stanac przed takim wyborem
          WYBOREM
          oto kluczowe slowo



          PS w tej chwili nie sadze zebym MOGLA usunac ciaze, nie wyobrazam sobie tego ale
          wierze w prawo wyboru
          • wieczna-gosia Re: za a nawet przeciw 16.04.07, 05:43
            > prawda jest ze do 12-13 tyg dziecko praktycznie nie ma zawiazkow mozgu, no ma,
            > ale niewiele rozniace sie od ryby, a macie wyrzuty sumienia jak tluczecie karpa
            > na wigile?

            owszem karpia na Wigilie po prostu nie tluke sama- uwazam ze akcja trzymania
            karpia w wannie a potem lanie mlotkiem to niepotrzebny sadyzm.
            Dziecko nie ma zawiazkow mozgu- ono po prostu ma mozg i to dzialajacy.

            i HALO
            mowimy o religii
            uwazam ze w kazdej logicznej religii abvorcja powinna byc zlem. I wyznawca
            kazdej religii powinien skonfrontowac sie z faktem ze wedlug swojej religii
            popelnia grzech. raz postapic zgodnie z wolna wola, ktora mamy.

            nie mowimy o PRAWIE. tutaj sobie mozna dyskutowac czy ustawa ma byc taka czy
            owaka czy od poczecia uznamy dziecko za dziecko czy od porodu czy od
            osiemnastki. Religia to inna sprawa, to tez jest wybor- jesli czlowiek wybiera
            bycie katolikiem, zydem, muzulmanem- wybiera takze szczegolna postawe wobec
            aborcji. Czlowiek moze tez nie wierzyc w Boga i wtedy szczegolnej postawy wobec
            aborcji nie wybiera.
            jesli wyznawca religii wali takie smuty do wyznawcy drugiej religii no to sorry-
            bredzi jak potluczony. nikt nie mowi ze z Bogiem zycie ma byc prostrze- patrz Hiob.
          • elza78 Re: za a nawet przeciw 16.04.07, 08:56
            deela ja beke mam z tekstow autorki na temat stanowiska ksiedza w konfesjonale
            i tyle smile
            reszta coz - dobor naturalny dziala na rozne zadziwiajace sposoby czasem
            stwierdzam ze bycmoze mordercy nie powinni miec dzieci dlatego je zabijaja i
            wszystko jest gucio...
            jak to sie mowi "glowa muru nie przebijesz" - bycmoze gdyby matka posel
            senyszyn podjela decyzje o aborcji kiedys tam to na skutek takiego "incydentu"
            pani profesor nie znalazlaby sie na tym swiecie, chociaz prawdopodobnie wtedy
            nawet jesli chciala to nie miala na to szans... czasy takie byly smile i teraz
            prosze co mamy... trzeba dac szanse doborowi naturalnemu - mniej debili
            bedzie smile
            ja swoje dzieci wychowam w szacunku do zycia mam tego pewnosc a agitatorki
            aborcyjne swoje dzieci pozabijaja - i kto kiedys bedzie agitowal w tej
            sprawie smile ano problem rozwiaze sie sam na wlasne zyczenie...
            pozostaje tylko uczucie niesmaku ze zyje sie w kraju ktory zezwala na zabojstwo
            dziecka a nie zezwala na usmiercenie szmaciarza ktory na to na prawde zasluguje
            bo to "niehumanitarne"...
            • jagoda68 Re: za a nawet przeciw 16.04.07, 13:52
              To ty zdaje się wspominałaś coś wcześniej o bełkocie? Ta twoja wypowiedź jest
              bełkotu doskonałym przykładem. "Agitatorki aborcyjne" zabiją swoje dzieci???
              Zwolnniczki wolnego wyboru kobiety nazywasz agitatorkami aborcyjnymi? Ty
              wychowasz swoje dzieci w szacunku dla życia? Ja też - tyle, że do każdego
              życia, a nie tylko tego poczętego.
              Szlag mnie trafia jak czytam tego typu dyskusje i widzę jak kobiety w Polsce
              dały się ogłupić kościołowi i oszołomom szafującym "życiem poczętym" dla swoich
              interesów. Nie chcesz aborcji? To jej sobie nie rób. A od innych się odczep.
              Dawno zrozumiano to już w cywilizowanych krajach i pozostawiono kobiecie wybór.
              I jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że panie (i panowie), tak bardzo
              gardłujący za "ochroną życia" niewieloma zagranicznymi językami mówią i
              niewiele cywilizowanego świata widzieli. Pasują jak ulał do naszego polskiego
              mentalnego grajdoła.
              • elza78 Re: za a nawet przeciw 16.04.07, 22:03
                zdaje sie nie ja wspominalam o belkocie tongue_out
                zdaje suie ze napisalam ze pozostawmy wolny wybor a dobor naturalny bedzie
                dzialal... tyle ze mnie chyba nie zrozumialas tongue_out
                to moje zdanie i ty sie odczep ode mnie, chcesz aborcje to sobie ja zrobisz jak
                bedzie do tego powod, - twoje dziecko zginie, moje beda zyly big_grin proste jak drut
                prawda? smile
                moze smieszne ale prawdziwe smile
                • jagoda68 Re: za a nawet przeciw 17.04.07, 08:10
                  Elza - to Ty mnie najwyraźniej nie zrozumiałaś. Próbowałam Ci przekazać, że nie
                  można stawiać znaku równości pomiędzy zwolennikami wolnego wyboru, a osobami
                  które na pewno dokonają / dokonały aborcji. To zupełnie inne sprawy. Nie ma
                  kogoś takiego jak zwolennik aborcji czy "aborcyjni agitatorzy" (brawo autorka -
                  słowotwórstwo godne Radia Maryja). Są zwolennicy w o l n e g o w y b o r u.
                  Ale tak się jakoś porobiło, że "dziecko poczęte" i Jan Paweł II to w naszym
                  śmiesznym kraiku mity, z którymi się nie dyskutuje. Albo godzisz się, że są to
                  najwyższe, niepodważalne świętości, albo jesteś obrzucana stekiem wyzwisk ze
                  strony jakże miłujących bliźniego katolików. Słowacki wielkim poetą był i basta.
                  • elza78 Re: za a nawet przeciw 17.04.07, 10:07
                    piszesz o stekach wyzwisk a sama probujesz wszelkimi silami mnie obrazic i
                    osmieszyc smile
                    o czym to swiadczy smile
                    ja nikogo wyzwiskami nie obrzucam stwierdzam tylko FAKTY smile a co do radia
                    maryja to daleko mi do fanow tej rozglosni smile wiec tak nie szufladkuj smile
                    • jagoda68 Re: za a nawet przeciw 17.04.07, 12:42
                      elza78 napisała:

                      > piszesz o stekach wyzwisk a sama probujesz wszelkimi silami mnie obrazic i
                      > osmieszyc smile

                      Obrazić - absolutnie nie. Osmieszyć... no cóż - nie jest to specjalnie trudne.

                      o czym to swiadczy smile

                      Świadczy to o mojej złośliwości i inteligencji (jedno bez drugiego nie
                      istnieje).

                      > ja nikogo wyzwiskami nie obrzucam stwierdzam tylko FAKTY smile a co do radia
                      > maryja to daleko mi do fanow tej rozglosni smile wiec tak nie szufladkuj smile


                      "Aborcyjna agitatorka" to wyzwisko. Jakie fakty przedstawiłaś, bo nie
                      zauważyłam?
                      Być może Radia Maryja nie słuchasz, ale w podobnym tonie się wypowiadasz, więc
                      tak jakoś mi się skojarzyło.
                      • umasumak Oj koleżanko Jagódko 17.04.07, 13:58
                        nie ośmieszaj się tak bardzo... Złośliwosć bez inteligencji nie istnieje?
                        Inteligencja bez złośliwości również? To widać, że choć za inteligentną i
                        złośliwą starasz się uchodzić, to mało w świecie bywałaś i mało wiesz w związku
                        z powyższym. Miałam kiedyś sąsiada bezmyślnie złośliwego, którego przepite,
                        świdrujące oczka, o wszystkim mogły świadczyć, ale z pewnością nie o
                        inteligencji.

                        Poza tym z ciekawości pytam: który człon określenia: "aborcyjna agitatorka"
                        jest wdług Ciebie wyzwiskiem? "Aborcyjna"? "Agitatorka"? Czy połączenie obu
                        wyrazów?
                        • jagoda68 Re: Oj koleżanko Jagódko 17.04.07, 18:46
                          Oj koleżanko Umo,
                          Jakże czekłam na stwierdzenie, że się ośmieszam. Brakuje jeszcze stwierdzenia,
                          że jestem żałosna.
                          Ale ad rem:
                          umasumak napisała:

                          > nie ośmieszaj się tak bardzo... Złośliwosć bez inteligencji nie istnieje?
                          > Inteligencja bez złośliwości również? To widać, że choć za inteligentną i
                          > złośliwą starasz się uchodzić, to mało w świecie bywałaś i mało wiesz w
                          związku
                          >
                          > z powyższym. Miałam kiedyś sąsiada bezmyślnie złośliwego, którego przepite,
                          > świdrujące oczka, o wszystkim mogły świadczyć, ale z pewnością nie o
                          > inteligencji.

                          W świecie bywałam i to sporo. Może dlatego tak mnie denerwuje to, co dzieje się
                          w naszym kraju. Moje stwierdzenie dotyczące zależności między inteligencją a
                          złośliwości było ironiczne i nawiązywało do klasyka, którego Ty najwyraźniej
                          nie znasz. Ale na lekturę nigdy nie jest za późno (tak mówią).

                          Poza tym z ciekawości pytam: który człon określenia: "aborcyjna agitatorka"
                          > jest wdług Ciebie wyzwiskiem? "Aborcyjna"? "Agitatorka"? Czy połączenie obu
                          > wyrazów?

                          Cóż - jeśli tego nie rozumiesz, to ja Ci nie wytłumaczę. Podobnie, jak posłowi
                          Kurskiemu, który udowadniał, że "szambo" nie jest określeniem obraźliwym.

                          Zgadzam się z Elzą - dyskusja zrobiła się nie na temat i myślę, że pora ją
                          zakończyć. Idę poczytać "Gazetę Wyborczą" of course smile
                      • elza78 Re: za a nawet przeciw 17.04.07, 17:46
                        nie chce mi sie bic piany bo offtopic sie zrobil, ja w temacie watku sie
                        wypowiedzialam mysle ze delikatnie jak na mnie smile
                        milego dnia
                        ide posluchac rydza tongue_out
          • przeciwcialo Re: za a nawet przeciw 21.07.07, 09:10
            Widziałam niejedna sekcję płodu 12 tyg. Zapewniam cie za takie dziecko Ma mózg
            a nie zawiązek.
    • edytkus Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 00:28
      2razy_mama napisała:

      > Najbardziej przekonał mnie argument
      > księdza, że embrion do 4 miesiąca ciąży nie ma żadnej aktywności mózgu,
      > podobnie jak u dorosłej osoby w stanie śmierci mózgowej. Osobę dorosłą w takim
      > stanie odłącza się od aparatury, mimo, że mogłaby żyć jeszcze długo.

      no tak, tylko ze dorosly w ytm stanie nie ma szans na poprawe, u niego to stadium koncowe podczas
      gdy w przyp. embrionu to faza poczatkowa. Rownie dobrze moglibysmy powyrywac sobie zeby ktore
      porzeciez kiedys same wypadna.

      > Człowiek w stanie śmierci mózgowej żadnych już zysków Kościołowi nie daje.

      nie po to rodzi sie dzieci zeby "dawaly zyski Kosciolowi"

      >W propagowaniu zakazu
      > aborcji nie widzę Boga, za to wyraźnie widzę chęć zysku i żerowania na ludzkim
      > nieszczęściu.

      ?! taaa, na pewno tak samo mysla ateisci

      > nie czuję żadnych
      > wyrzutów sumienia, bo jestem pewna, że niczego złego nie zrobiłam.

      dla mnie aborcja jest rownoznaczna z dzieciobojstwem i nie ma to nic wspolnego z Bogiem, kosciolem
      czy jakimikolwiek religiami

      >, nie jestem osobą nieodpowiedzialną

      odpwowiedzialne osoby nie zachodza w nieplanowane ciaze!

      >Tymczasem decyzja o aborcji uczyniła mnie osobą
      > bardziej dojrzałą i odpowiedzialną, zrozumiałam, że każdy powinien sam
      > decydować o sobie.

      LMAOL

      no to sie rozgrzeszylas, ale podpucha
      • ik_ecc Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 00:33
        edytkus napisała:

        > odpwowiedzialne osoby nie zachodza w nieplanowane ciaze!

        Najbardziej odpowiedzialnym sie zdarza. wink Zadna metoda antykoncepcji, poza
        abstynencja czy powycinaniem wszystkiego, nie daje 100% pewnosci ze sie nie
        zajdzie w ciaze.
        Poczytaj drobny druk na tym co uzywasz. wink
        • edytkus Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 06:43
          ik_ecc napisała:

          > Najbardziej odpowiedzialnym sie zdarza. wink

          odpowiedzialne wiedza ze to nie bociany dzieci roznosza i zabezpieczaja sie podwojnie smile, owszem,
          wpadki sie zdarzaja ale BARDZO rzadko
          • syriana Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 08:31
            idiotyzm

            rozwaliło mnie stwierdzenie: "zabezpieczaliśmy się NAJTAŃSZĄ antykoncepcją" -
            jaka jest najtańsza? stosunek przerywany jak mniemam? bo NPR pewnie zbyt
            skomplikowany...

            czego to ludzie niespełnieni literacko nie wymyślą...
            • agamama123 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 15:47
              Najtańsza to do banismile
              Ja mam Kubuta bo zawiodły jedne z droższych pigułeksmile
          • ik_ecc Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 19:21
            edytkus napisała:

            > ik_ecc napisała:
            >
            > > Najbardziej odpowiedzialnym sie zdarza. wink
            >
            > odpowiedzialne wiedza ze to nie bociany dzieci roznosza i zabezpieczaja sie
            pod
            > wojnie smile, owszem,
            > wpadki sie zdarzaja ale BARDZO rzadko

            Zalezy jaka karma - niektorym sie zdarza kilka razy pod rzad. wink Moja
            kolezanka - lekarz pediatra (nie ginekolog co prawda) - wlasnie jest w trzeciej
            WPADNIETEJ ciazy. Pierwsza po 6 latach stosowania pigulki, druga z peknietej
            prezerwatywy, ta nie wiem od czego, bo juz sie nie dopytywalam, bo na razie
            kumpela jest wsciekla. wink
            Mam jeszcze jedna kolezanke z dzieckiem na pigulce (inna pigula niz u tej
            poprzedniej).
            Moj maz i jego brat tez wpadnieci na srodkach anty, o czym tesciowa
            (pielegniarka z zawodu) chetnie zawiadamia. wink
      • 2razy_mama Re: Do edytkus 16.04.07, 14:18
        edytkus napisała:

        > 2razy_mama napisała:

        > > Najbardziej przekonał mnie argument
        > > księdza, że embrion do 4 miesiąca ciąży nie ma żadnej aktywności mózgu,
        > > podobnie jak u dorosłej osoby w stanie śmierci mózgowej. Osobę dorosłą w
        > takim
        > > stanie odłącza się od aparatury, mimo, że mogłaby żyć jeszcze długo.

        TO NIE JA NAPISAŁAM!!!
        • edytkus Re: Do edytkus 16.04.07, 18:59
          2razy_mama napisała:

          > TO NIE JA NAPISAŁAM!!!

          wiem wiem, sorry, nie przeczytalam od razu wszystkich postow
    • mama_adasia Re: Przeczytajcie i pomyślcie...ale bzdury 16.04.07, 09:02
      przeczytałam i pomyślałam że dziewczyna po prostu nie chciała dziecka i
      znalazła sobie doskonała wymówkę w stylu "nie stać nas" co księżulek umocnił,
      co to są najtansze metody?zwykłe tabletki anty kosztują ok 10 zł, więc mogła
      dziewczyna mysleć przed a nie po niestety a w ogule co to za bzdury o braku
      aktywności mózgu do 4 m-ca ciąży?!to jak ten płód rośnie skoro nie ma
      aktywności mózgu?bez sensu.jak jakaś kobieta chce usunąć ciąże to zawsze
      znajdzie wymówkę a oto jedna z nich
    • alcoola Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 09:17
      Beznadziejny tekst. Dorabianie bzurnej teorii do prostego faktu - usunęłam, bo
      chciałam, bo nie miałam życzenia mieć dziecka. I tyle. Do szału doprowadzają
      mnie te wszystkie dyskusje - a od kiedy zarodek jest dzieckiem, a kiedy jeszcze
      nie, i dlaczego najpierw można usunąć a potem nie, a może jednak od początku
      nie. Prawda jest taka, że jak się chce usunąć, to się usunie i jeśli nie ma się
      co do tej decyzji wątpliwości, to i nie ma się potem wyrzutów sumienia, ani
      żadnych "syndromów poaborcyjnych" (kompletna bzdura wyssana z palca przez
      oszołomskich prolajfowców). Czuje się wyłącznie ulgę, że problem z głowy. I
      roztrząsanie, czy miało mózg, czy go nie miało nie ma tu nic do rzeczy.
    • mamamonika Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 09:21
      Aktywność mózgowa pojawia się w 43 ... dniu.
      www.kbroszko.dominikanie.pl/r_prenatalny.htm
      Informacja jest tez powtórzona na stronie "niewyznaniowej" wink
      www.codalej.pl/?p=19, opis faz rozwojowych płodu na dole strony

      To co wkleiłaś to czyjeś idiotyczne wypociny
    • morgen_stern Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 09:24
      Nie wierzę w prawdziwość tej historii. Koszmarne bzdury spłodzone (nomen omen)
      przez faceta - jestem tego pewna.
      Przegięcie w druga stronę - i zaciekłych prolajfowców i autorów zacytowanych
      wypocin ważam za groźnych oszołomów.
      Jakby ktoś pytał, to jestem zwolenniczką obecnej ustawy oraz boleję nad
      przemilczaniem w Polsce problemów antykoncepcji i uświadamiania młodzieży.
    • blou1 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 09:27
      Stałaś się dojrzała i rozsądna. Tylko pogratulować. Ale czy nie za późno?!!!
      Decydowaliście się na sex i byliście do niego "dojrzali" więc zdawaliście sobie
      sprawę że nawet najlepsze zabezpieczenia nie są 100% pewne!
      Nie wiem to co piszesz zupełnie do mnie nie przemawia!
      Nie jest to miejsce i temat na roztrząsanie zasadności aborcji, są oczywiście
      sytuacje które ją uzasadniają. Jak dla mnie ta którą opisujesz napewno nią nie
      jest!
      Refleksja, dla mnie byliście totalnie nieodpowiedzialnie decydując się na
      współżycie bez pewniejszego zabezpieczenia.
    • moofka Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 09:35
      dupa nie katoliczka
      jakie niechciane dziecko?
      czlowiek biorac slub (zapewne koscielny) zaklada ze z tego zwiazku pojawia sie
      dzieci i slubuje przyjac je i wychowac w katolickiej wierze
      nie ma we mnie zrozumienia dla aborcji z powodu "male dochody"
      i ciezko mi wyobrazic sobie bardziej odrazajacy materializm niz aborcja w
      malzenstwie z kiluletnim stazem z powodu - "szef mnie zwolni, maz pracuje
      dorywczo" - zreszta czy materializm? chyba tez nie, w koncu od tego nikomu nie
      przybedzie
      a ksiadz widmo pewnie sie przysnil, zeby zakleic zaropiale sumienie
      kazdy ma inne wartosci, kazdy swoj wybor, ale tu mi ani ten ksiadz ani
      katolicyzm pani jakos nie pasuje
      • karinex1 Re:straszny dewotyzm 16.04.07, 09:58
        Nie popieram ani nie jestem za aborcja.Kazdy dorosly czlowiek ma prawo
        wyboru,tak samo kobieta.Chodzi mi o pewne ekstremalne sytuacje.Ta kobieta
        zostala od samego poczatku przez was potepiona,pewnie gdybysmy zyli w dawnych
        czasach to byscie ja ukamienowaly,dobre sobie a ciekawi mnie czy wy kazdego
        dnia jestescie takie swiete.Oj te teksty w stylu reprymendy
        mamusi,zenujace.Oczywiscie nikt nie moze napisac normalnie,zaraz zaczynaja sie
        docinki.Naszczescie nasza wiara jest elastyczna i pozwala sie modlac nawet za
        tych popelniajacych najciezsze grzechy wiec zamiast obrzucac dziewczyne
        kamieniami pomodlcie sie za nia-PRAWDZIWE KATOLICZKI-jak mniemam.
        • tereska1986 Re:straszny dewotyzm 16.04.07, 10:48
          Popieram wypowiedź karinex1

          To właśnie się nazywa hipokryzja wszystkie wielkie i prawdziwe katoliczki tylko krytykować innych potrafią, a same to przecież idealne są.

          Nie popieram aborcji, ale jak pomyślę, że kobieta ma urodzić dziecko i je zostawić np na śmietniku to lepiej że usunęła tą ciążę.
        • moofka Re:straszny dewotyzm 16.04.07, 11:19
          karinex1 napisała:

          > Nie popieram ani nie jestem za aborcja.Kazdy dorosly czlowiek ma prawo
          > wyboru,tak samo kobieta.Chodzi mi o pewne ekstremalne sytuacje.Ta kobieta
          > zostala od samego poczatku przez was potepiona,pewnie gdybysmy zyli w dawnych
          > czasach to byscie ja ukamienowaly,dobre sobie a ciekawi mnie czy wy kazdego
          > dnia jestescie takie swiete.Oj te teksty w stylu reprymendy
          > mamusi,zenujace.Oczywiscie nikt nie moze napisac normalnie,zaraz zaczynaja
          sie
          > docinki.Naszczescie nasza wiara jest elastyczna i pozwala sie modlac nawet za
          > tych popelniajacych najciezsze grzechy wiec zamiast obrzucac dziewczyne
          > kamieniami pomodlcie sie za nia-PRAWDZIWE KATOLICZKI-jak mniemam.


          podpielas sie pode mnie to odpowiem
          daleko mi do wojujacej katoliczki ;P
          ale jestem kobietą, jestem matką
          i z tej perspektywy oceniam
          w moim poczuciu wartości gdy na szali wazymy utrate kiepskiej pracy, albo zycie
          dziecka
          aborcje w takim przypadku oceniam jednoznacznie negatywnie
          i wolno mi
          to jest forum dyskusyjne
          i jesli chcesz, bierz udział w dyskusji merytorycznie, a nie strofując jak pani
          przedszkolanka tych, ktorzy wyrazają własne opinie
        • elza78 Re:straszny dewotyzm 16.04.07, 11:25
          karinex do poczytania:
          www.ultramontes.pl/ekskomuniki.htm
          patrz punkt IV podpunkt 7)

          IV. Ekskomunice zastrzeżonej ordynariuszowi podlega:
          7) kto spędza płód, kan. 2350 § 1.

          nastepnie to co robi ksiadz w konfesjonale to:
          punkt III podpunkt 4)a)
          Ekskomunice zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej simpliciter podlega:
          4) a) kto udziela pomocy ekskomunikowanemu nietolerowanemu w przestępstwie, za
          które jest ekskomunikowany. kan. 2338 § 2.

          to kodeks kanoniczny smile
          wiec nei ma co sie powolywac na glupoty opowiadane przez kogos kto jest
          ekskomunikowany smile
        • iwles :D:D:D:D:D --- to jest dopiero stek bzdur 16.04.07, 12:14
          karinex1 napisała:

          > Naszczescie nasza wiara jest elastyczna



          Słucham ?????????????????
          smilesmilesmilesmilesmilesmile
        • mamamonika Straszny idiotyzm n/t 16.04.07, 12:20
          • lola211 Re: Straszny idiotyzm n/t 16.04.07, 14:09
            "Co do aborcji, to jaka w Polsce jest sytuacja, wszyscy wiemy. Rządzi obłuda,
            strach i chęć zarabiania na kobietach. Dzięki zakazowi aborcji (w praktyce
            jest to zakaz całkowity) różne gabineciki lekarskie i nie tylko, zarabiają
            duże pieniądze. Kolejni rządzący są zadowoleni, ciemnogród także, bo na pozór
            wszystko jest ok. A w praktyce to każdego roku ponad 200 tysięcy kobiet robi w
            Polsce aborcję i są to w większości katoliczki. Jak widać zakazów papieża
            prawie nikt nie przestrzega i słusznie (sądzę jednak, że wiele kobiet może
            paść ofiarą fałszywego poczucia winy wmawianego im przez dewotów)"

            To akurat prawda, a nie idiotyzm.
            • iwles Straszny idiotyzm 16.04.07, 14:13
              > Jak widać zakazów papieża
              > prawie nikt nie przestrzega i słusznie



              którego Papieża ????
              Może tak dokładniej ? konkretnie ..... ????
              Benedykta XVI ???????
            • mamamonika Re: Straszny idiotyzm n/t 16.04.07, 17:05
              Wiesz co, przeczytaj jeszce raz dzieło którego bronisz (tzn wypociny cytowane
              przez autorkę wątku) i wtedy zabierz głos.
              Chyba, że generalnie na hasło aborcja od razu startujesz do gryzienia, nie
              ważne kogo, w co i w jakiej dokładnie sprawie. Byle swój paciorek odklepać.
              A propos paciorków - katolicy nie wierzą w papieża, przynajmniej ci świadomi
              katolicy. Może się trochę dowiedz o tym, co wyśmiewasz, bo na razie ośmieszasz
              sama siebie
    • melka_x Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 13:05
      Poglądy na temat aborcji to jedno, ale argumentacja to drugie. Kobieta
      bełkocze, nie warto z tym dyskutować. Skąd Ty wytrzasnęłaś takie brednie?
    • selavi2 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 14:06
      Znam osobe, ktora usunela 3 ciaze(posiadajac juz dziecko)ze wzgledow
      ekonomicznych.
      W 2 z nich zaszla uzywajac srodkow antykoncepcyjnych a w ostatnia po Postinorze.
      Ciezko przezyla, kazdy z trzech zabiegow, zawsze zalowala, ze nie miala oparcia
      w partnerze, dlugo sie leczyla z depresji. I mimo tego, ze aborcja byla dla
      niej wtedy jedynym wyjsciem uwaza, ze to MORDERSTWO jak kazde inne. I napewno
      nie uczynilo jej to dojrzalsza itp. wrecz przeciwnie
      • lola211 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 14:10
        No i czego to dowodzi? bo ja znam takie, ktore usunely ciaze, zyja bez wiekszym
        wyrzutow sumienia i uwazaja, ze podjely wlasciwa decyzje.no i nie uwazaja
        usubiecia ciazy za mordestwo.
        • iwles Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 14:18
          lola211 napisała:

          > No i czego to dowodzi? bo ja znam takie, ktore usunely ciaze, zyja bez
          wiekszym
          >
          > wyrzutow sumienia i uwazaja, ze podjely wlasciwa decyzje.no i nie uwazaja
          > usubiecia ciazy za mordestwo.



          Dowodzi to tego, że TTwoje znajome nie czują się tu na Ziemi już zbawione i nie
          szukały zgody u księdza.
          A największy idiotyzm to taki, że ksiądz kobietę do aborcji namawia.
          • 2razy_mama Re: Pytałyście po co.. 16.04.07, 14:28
            to wkleiłam. Ano właśnie po to by wywołać dyskusję. wiem, że to temat drażliwy,
            sama często o tym dyskutuję i o prawie do aborcji i o jej skutkach...
            Wiedziałam, że Was to ruszy - mnie też ruszyło.
            • iwles Re: Pytałyście po co.. 16.04.07, 14:33
              Nie ruszyło mnie prawo do aborcji.

              Ruszyła mnie postawa tej osoby, szukanie dennych argumentów do poparcia swojej
              decyzji. I ruszyła mnie postawa księdza - sprzeczna z wyznawaną przez niego
              religią.
              • iwoniaw Re: Pytałyście po co.. 16.04.07, 14:47
                > Nie ruszyło mnie prawo do aborcji.
                >
                > Ruszyła mnie postawa tej osoby, szukanie dennych argumentów do poparcia swojej
                > decyzji. I ruszyła mnie postawa księdza - sprzeczna z wyznawaną przez niego
                > religią.

                Dokładnie tak. Pogląd na aborcję to jedno, a wypisywanie bzdur to drugie.
                Autorka cytowanego artykułu ma chyba coś z głową - jednocześnie chce mieć prawo
                do aborcji, wyznaczać standardy w kościele katolickim (popierając
                sprzeniewierzanie się postanowieniom papieża, hehe) i nie zna się na etapach
                rozwoju embrionów. Cały wywód to czyste brednie i tyle, ocena ta nie ma związku
                ze stsunkiem do aborcji.
            • mamamonika Re: Pytałyście po co.. 16.04.07, 17:06
              Ruszył mnie ogrom bzdur jakie wkleiłaś, nic więcej
            • syriana Re: Pytałyście po co.. 16.04.07, 19:09
              ruszyło..?

              nawet nie przeczytałam do końca
              nie wierzę w ani jedno słowo tego tekstu, a mój zdrowy rozsądek i poczucie
              dobrego smaku nie pozwalają mi czytać takich koślawych i pseudołzawych historii

              takie teksty wcale nie pomagają sprawie zmiany prawa i nie poprawiają sytuacji
              kobiet, które zdecydowały się na aborcję
              raczej narażają je na jeszcze większą pogardę i śmieszność

              no i szczerze powiem, nie wierzę, że ktokolwiek powyżej powiedzmy 5 klasy
              podstawówki da sobie wmówić, że mózg płodu rozwija sie dopiero po 4 miesiącu

              trollowe i prowokacyjne posty, dla mnie też muszą mieć ręce i nogi i zachowywać
              pozory prawdziwości
              • lola211 Re: Pytałyście po co.. 17.04.07, 15:28
                To takie same bzdury jak te, ze embrion czuje od poczatku, a plod wydaje "niemy
                krzyk" i w ogole rozumie co sie z nim dzieje.Jak widac oszolomy znajduja sie po
                kazdej stronie barykady pt aborcja.
      • agamama123 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 15:53
        Ja bym napisała, że ostatnia ciąża nie PO postinorze ale pomimo... A to świadczy
        o tym, że świadomie podejmowała ryzyko niechcianej ciązy nie zabezpieczając się
        odpowiednoi.
    • mijaczek Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 15:04
      jakie to wygodne cala wine zrzucic na ksiedza, ktory cie rozgrzeszyl, nie?
    • anik801 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 15:12
      Idę o zakład,że to zmyślona bajeczka!
    • 76kitka Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 19:39
      Ktoś kto jest w stanie śmierci mózgowej nie ma szansy na zycie, cuda żadko sie zdarzają, inaczej nie były by cudami. Natomiast zdecydowana większość embrionów dożywa w łonie mamy do chwili rozwiązania i naturalnie jego mózg staje sie aktywny. Powiedz kobiecie, która czeka na swoje upragnione maleństwo, a jest świeżo po zrobieniu testu, że nie jest mamą i że w jej brzuchu to jeszcze nie dziecko, to Cię zje żywcem. Ja jestem przeciwniczką aborcji, ale nie mam złotego środka, nie wymyslę nic by rodzice spodziewający sie dziecka się wzbogacili ani by dzieci nie trafiały do domów dziecka, ani by nie rodzidziły się niekochane w swojej biologicznej rodzinie. Nie mogę Cię ani pochwalić ani zganić, napewno stała sie tragedia.
      • 2razy_mama Re: OK! Jestem idiotką .... 16.04.07, 21:15
        i wkleiłam idiotyczny tekst! Nie ruszyło Was? To skąd tyle postów? Ja nie
        napisałam CO mnie ruszyło! Ani czy nie uważam też, tak jak niektóre z Was, że to
        bzdury wyssane z palca... Chciałam się po prostu dowiedzieć co sądzicie o
        tekście który znalazłam w internecie - tu jest dużo dziwnych rzeczy - a ja
        znalazłam właśnie to!

        P.S. Jak byście chciały wiedzieć to jestem z wykształcenia mikrobiologiem i
        troszkę się o rozwoju płodu ludzkiego też się uczyłam , więc bardzo proszę - nie
        posądzajcie mnie już więcej o napisanie TEGO TEKSTU!

        P.S.2 Nie było moim celem dawać argumentu ani tym co za, ani tym co przeciw
        aborcji.
        • syriana Re: OK! Jestem idiotką .... 17.04.07, 15:22
          Ciebie ruszyło, ale nie piszesz co
          nas nie ruszyło - masz pretensje

          aborcja jest aborcją, nie ma co tutaj dyskutować nad nią po raz kolejny

          ale razi i razić mnie będzie zawsze bełkot, kulawość i pretensjonalność wypowiedzi
          czy o o aborcji czy o kupowaniu majtek czy o myciu naczyń

          tekst jest niedojrzały i z pretensjami intelektualnymi co gorsza - skoro
          zależało Ci na naszym zdaniu

          temat aborcji jest w nim dla mnie drugorzędny
    • bea116 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 21:56
      sorry, ale jakoś nie mogę uwierzyć, żeby katolicki ksiądz namawiał kobietę do aborcji i to w konfesjonale..nie, no po prostu nie wierzę
      • moninia2000 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 16.04.07, 22:46
        Hmmmm.....zatem nie wierzysz tez, ze "ksiadz katolicki" robi "rzeczy zakazane"
        hihi, gwalci dzieci itp?? (Bez obrazy)
        Jak dla mnie tekst beznadziejny..
        Zbyt lekki, az smieszne, ze taki przykry..
        Nie wiem wlasciwie co dodac, bo tekst nie zasluguje na wieksza uwage, jak
        sadze..
        • typowa1 tu masz link do forum o aborcji!!!!!!!!! ttaj to n 16.04.07, 23:01
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20823
        • bea116 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 17.04.07, 00:17
          No pewnie, że robi, w końcu jest tylko człowiekiem, ale co innego robić i np. ukrywać a co innego nakłaniać do tego innych po płaszczem nauki Kościoła. Pulmonolodzy też palą ale nie mówią, że to niczym nie skutkuje.. Taka różnica.
          A opisana sytuacja to jak wątek z "Adwokata diabła" - surrealizm. Chociaż kto wie.. Podobnież największym zwycięstwem szatana jest to, że ludzie przestali go traktować poważnie.













          • lola211 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 17.04.07, 13:26
            Ponoc ksieza tez ludzie.A zatem rozni sa i ja nie pokusilabym sie o
            kategoryczne twierdzenie, ze NA PEWNO zaden ksiadz by tak nie mowil.Moze
            zdarzyl sie jakis ekscentryk, a moze niespelna rozumu.

            Mnie uderza jedno- traktowanie jako faktu bezdyskusyjnego, ze aborcja to
            morderstwo.
            • bea116 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 17.04.07, 14:05
              Napisałam "Chociaż kto wie", czytaj uważniej, a poglądy na aborcję to raczej nie jest kwestia ekscentryczności...Swoją drogą argumentacja księdza marna okrutnie.
              Co do drugiego, to aborcja jest dla mnie morderstwem i jest to dla mnie fakt bezdyskusyjny. Jeśli dla ciebie nie, to sprawa twoja i twojego sumienia. Nie zamierzam cię przekonywać.
      • babka71 Re: Ani katolicki ani protestancki, ani metodysta 17.04.07, 15:46
        ani pastor ewangelicki,prawosławny, żaden duchowny nie popiera zabijania..n/t
    • melka_x Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 17.04.07, 13:20
      Nie chodzi o drażliwość tematu, ale tak prymitywną, że aż śmieszna argumentację.
      Wiekszości foremek nie sam temat ruszył. Ludzie granatem od pługa oderwani z
      intelektualnymi pretensjamiwink)) jak autorka tego tekstu, będą równie
      bełkotliwie mówić o aborcji, jak i o wszystkim innym. Sam bełkot jest śmieszny
      i to nieporadne nibyintelektualne pitu-pitu, a nie jej poglądy na aborcję.
    • anol Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 20.07.07, 22:06
      kobieto lecz sie!! crying
    • net79 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 20.07.07, 22:19
      Żaden ksiądz, przyjaciel, wróg, przechodzień, mąż, nie mąż nie byłby w stanie
      przekonać mnie do wykonania, bądź nie aborcji. Wszystkie za i przeciw rozważam
      ja sama i ja podejmuję swoją własną niczym nie sterowaną (po za własnymi
      przekonaniami) decyzję.
      Podjęłam słuszną.
    • ramka2 Re: Przeczytajcie i pomyślcie... 21.07.07, 19:37
      No to jednej rzeczy tutaj nie rozumiem. Nie oceniam w tym momence Twojego
      postępowania. To nie moja sprawa. Ale nie rozumiem, dlaczego, skoro tak bardzo
      nie zgadzasz się z polityką kościoła katolickiego, nadal jesteś katoliczką.
      Przecież w Boga można wierzyć zawsze i wszędzie i przynależąc do innego
      kościoła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka