Proszę o rade

21.05.07, 07:43
Witam,pisze na forum ponieważ mam strasznego doła a może wyżuty sumienia.A
chodzi o to ,że wczoraj mój 3,5 letni synek złamał ręke.Ja pracuje w pokoju
jest nas 4 jedna pojechała sobie z mężem akurat na ten tydzień do ąustrii,ja
chcę zostać w domu z dzieckiem.Razem ze mną mieszkają moirodzice,mama na
codzień opiekuje się moją córka która ma 2,5 roku,mąz wraca z pracy nieraz o
12 a nieraz o 15 różnie.Moja szefowa wie jaką mam sytuacje w domu i
stwierdziła że jestem nie fer w stosunku do niej i drugiej koleżanki biorąc w
tym tygodniu wolne i ona nie widzi potrzeby zostawania w domu.Jak myślicie ja
mam racje chcąc zostać przy dziecku (które mimo wszystko jest jeszcze
małe),czy może panikuje i powinnam iść do pracy.Pracuje w budżetówce więc
moje zwolnienie niczym mi nie grozi.Pozdrawiam
    • syriana Re: Proszę o rade 21.05.07, 08:11
      a Twoja nieobecność w domu niczym nie grozi synkowi ze złamaną ręką
      myślę, że nie musisz iść na zwolnienie
    • dorcia1234 Re: Proszę o rade 21.05.07, 08:12

      • wobbler Re: Proszę o rade 21.05.07, 08:16
        Heh,typowo dalas sie zakrecic.Pewnie ze byc w domu!W d...tam z praca.Nie
        wariuj,bo slusznie zrobilas.
        • sir.vimes Re: Proszę o rade 21.05.07, 08:28
          No jasne. Każdy powód dobry by nie iść do pracy.

          • magdalena997 Re: Proszę o rade 21.05.07, 08:42
            Dzięki już mi trochę lepiej.Moja szefowa ma 55 lat i jedno dziecko które od 4
            miesiąca zycia wychowuje państwo czyli żłobek itd.A moja mama rzeczywiście nie
            ogarnie dwójki.Narazie Kuba oswaja się z nową sytuacją
            • bunny.tsukino Re: Proszę o rade 21.05.07, 09:13
              A za Twoje zwolnienie kto zapłaci? Nie Państwo, skoro budżetówka?
              I w czym jesteś lepsza od szefowej, Ty 'zwaliłaś" opiekę nad dziećmi na Babcię.
              Przyganiał kocioł garnkowi.

              Sir ma rację. A ja się powstrzymam, żeby dosadniej nie napisać. Później
              wszystkie (kobiety) pokutujemy, bo nie chcą zatrudniać matek. I ja się
              absolutnie nie dziwię.
              • jasminum30 Re: Proszę o rade 21.05.07, 09:30
                bunny.tsukino napisała:

                > Sir ma rację. A ja się powstrzymam, żeby dosadniej nie napisać. Później
                > wszystkie (kobiety) pokutujemy, bo nie chcą zatrudniać matek. I ja się
                > absolutnie nie dziwię.

                No i widzisz magdaleno powinnaś teraz cierpieć za miliony. Nieważne własne
                dzieci, ważna lojalność wobec anonimowych "wszystkich kobiet", które co
                najwyżej na forum powstrzymają się, "żeby dosadniej nie napisać".
                • bunny.tsukino Re: Proszę o rade 21.05.07, 09:46
                  To chyba Konrad cierpiał za miliony, nie Magdalenkabig_grin
                  IMHo powodów do zwolnienia nie widzę, bo dzieciak już chyba zagipsowany, jest
                  ktoś do opieki, to ni zapalenie płuc czy biegunka, gdzie trzeba max uwagi
                  poświęcić dziecku, lekarstwa podawać, wentylować, zmieniać pieluchy.
                  Gdzieś jest wypowiedź Triss, że jak się chce to da się skombinować opiekę dla
                  malucha z ospa, tak by nikt nie musiał rezygnować z pracy. Ale trzeba chcieć, a
                  nie iść po linii najmniejszego oporu.
                  Rozumiem, nagłe wypadki, poważne choroby, przypadek losowy, a tu widać że
                  autorka dobrze kombinuję.

                  Reasumując, życzę Ci Magdaleno żeby szefowa pojechała Ci po premii, albo
                  dosięgła Cie redukcja etatów. Taki mały joke.
                  • zuzia412 Re: Proszę o rade 21.05.07, 13:54
                    bunny.tsukino napisała:

                    > > Gdzieś jest wypowiedź Triss, że jak się chce to da się skombinować opiekę
                    dla
                    > malucha z ospa, tak by nikt nie musiał rezygnować z pracy

                    Nie wiedziałam że niepoprawne jest branie zwolnienia na chore dziecko. Muszę
                    następnym razem pokombinować - może przywlokę je za sobą do pracy i położę pod
                    biurkiem. Co do autorki wątku - co ma do rzeczy z kim jest jej dziecko (babcią,
                    ciocią czy nowoczesnym robotem inteligentnym), skoro lekarz uzna że dziecko nie
                    może iść do przedszkola, to matka ma prawo z nim zostać.
                    • sir.vimes Zwolnienie na złamanie ręki????? 21.05.07, 13:58
                      Matczynym wzrokiem i dotykiem magdalenka nie przyspieszy procesu zrastania się
                      kości.
                      Jeżeli ktoś uważa , że złamanie ręki to powód do tygodniowego czy dłuższego
                      zwolnienia - to powinien zrezygnować z pracy zawodowej.
                      Albo rybki albo akwarium.
                      • twojasasiadka Re: Zwolnienie na złamanie ręki????? 21.05.07, 19:01
                        tia...prawdziwy kult pracy
                        nic innego się nie liczy
                      • izabela1976 Re: Zwolnienie na złamanie ręki????? 21.05.07, 19:13
                        sir.vimes napisała:

                        > Matczynym wzrokiem i dotykiem magdalenka nie przyspieszy procesu zrastania się
                        > kości.
                        > Jeżeli ktoś uważa , że złamanie ręki to powód do tygodniowego czy dłuższego
                        > zwolnienia - to powinien zrezygnować z pracy zawodowej.
                        > Albo rybki albo akwarium.


                        Idąc tym tropem to zapalenia płuc i wszystkich innych chorób także matczynym
                        wzrokiem i dotykiem nie wyleczymy. To po "kiego groma" mamy zagwarantowane 60
                        dni opieki nad chorym dzieckiem? Zlikwidować to i kazać matkom pracować.
                        • sir.vimes Re: Zwolnienie na złamanie ręki????? 22.05.07, 08:44
                          Moja droga, nie życzę ci, żebyś dowiedziała się jaka jest różnica między ręką w
                          gipsie a zapaleniem płuc.
                          A jeżeli wiesz jaka to dziwię się twojej wypowiedzi.
    • karanissa Re: Proszę o rade 21.05.07, 10:10
      1-2 dni na pewno zostalabym w domu z synkiem. Zlamanie reki to nie katarek czy
      inna pospolita wirusowka, gdzie maluch moze zostac z babcia.

      I zeby nie bylo - sama mam synka 3,5 roku, a na zwolnieniu "na dziecko" bylam
      raptem raz, gdy synek trafil na tydzien do szpitala. Biore pojedyncze
      dni "opieki nad dzieckiem" w razie czego, wymieniamy sie z mezem. Latam do
      pracy na pare godzin po poludniu i wieczorem, gdy musze cos pilnie zrobic.
      Wszystko da sie zorganizowac przy odrobinie dobrej woli z obu stron.

      A nie mozesz posiedziec z dzieckiem przez dzien, dwa, a potem wrocic do pracy?
      Musisz wziac caly tydzien wolnego?
      • magdalena997 Re: Proszę o rade 21.05.07, 15:55
        Dzięki wam bardzo,jutro idę do pracy dopiero pod koniec wezme zwolnienie żeby
        wszystko zakończyć.A tak wogóle to nie należe do mam które z byle katarem idą
        do lekarza a potem na zwolnienie.W tamtym roku przy trójce dzieci byłam raz na
        zwolnieniu,więc pare osób chyba żle mnie trochę oceniło.Ale wszystkich goraco
        pozdrawiam.A jeszcze chce dodac ze to moje dzieci a nie babci,a ona tez ma
        swoje lata
        • gabrysia_s Re: Proszę o rade 21.05.07, 18:11
          Z tego co mi wiadomo zwolnienie na dziecko Ci się nie należy, o ile
          zamieszkujesz w gospodarstwie domowym z osobami mogącymi opiekować się Twoim
          dzieckiem. U mnie w firmie wypisuje się się takie specjalne oświadczenie i
          przypuszczam, że ten przepis dotyczy również firm w budżetówce, nie tylko
          p[rywatnych. Pogrzeb w kodeksie pracy, żebyś nie musiała potem zwracać
          pieniędzy. Oczywiście nie chodzi o 2 dni opieki płatnej 100%, tylko o opiekę
          lekarską na chore dziecko.

          • twojasasiadka Re: Proszę o rade 21.05.07, 18:17
            złamanie ręki to poważna sprawa-dziecko cierpi,jest obolałe...moim zdaniem
            dobrze robisz z tym zwolnieniem
          • izabela1976 A gdzie w kodeksie... 21.05.07, 18:28
            gabrysia_s napisała:

            > Z tego co mi wiadomo zwolnienie na dziecko Ci się nie należy, o ile
            > zamieszkujesz w gospodarstwie domowym z osobami mogącymi opiekować się Twoim
            > dzieckiem. U mnie w firmie wypisuje się się takie specjalne oświadczenie i
            > przypuszczam, że ten przepis dotyczy również firm w budżetówce, nie tylko
            > p[rywatnych. Pogrzeb w kodeksie pracy, żebyś nie musiała potem zwracać
            > pieniędzy.


            A gdzie w Kodeksie pracy jest napisane, że babcia ma obowiązek opiekowania się
            wnukami?
            • gabrysia_s Re: A gdzie w kodeksie... 21.05.07, 18:37
              Tutaj:

              Art. 34.
              Zasiłek opiekuńczy nie przysługuje, jeżeli poza ubezpieczonym są inni
              członkowie rodziny pozostający we wspólnym gospodarstwie domowym mogący
              zapewnić opiekę dziecku lub choremu członkowi rodziny. Nie dotyczy to jednak
              opieki sprawowanej nad chorym dzieckiem w wieku do 2 lat.

              USTAWA
              z dnia 25 czerwca 1999 r.

              o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego
              w razie choroby i macierzyństwa



              • izabela1976 Re: A gdzie w kodeksie... 21.05.07, 18:44
                gabrysia_s napisała:

                > Tutaj:
                >
                > Art. 34.
                > Zasiłek opiekuńczy nie przysługuje, jeżeli poza ubezpieczonym są inni
                > członkowie rodziny pozostający we wspólnym gospodarstwie domowym mogący
                > zapewnić opiekę dziecku lub choremu członkowi rodziny. Nie dotyczy to jednak
                > opieki sprawowanej nad chorym dzieckiem w wieku do 2 lat.
                >
                > USTAWA
                > z dnia 25 czerwca 1999 r.
                >
                > o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego
                > w razie choroby i macierzyństwa
                >
                >
                >

                A co w sytuacji gdy owa babcia zamieszkująca wspólnie odmówi sprawowania opieki
                nad chorym dzieckiem? Czy prawo ją do tego zmusi?

                Co jeśli owa babcia jest schorowaną osobą i sama wymaga opieki? Zapłaci karę za
                to, że odmówiła pomocy swoim dzieciom?
                • izabela1976 Re: A gdzie w kodeksie... 21.05.07, 18:45
                  Moim dzieckiem opiekuje się teściowa, ale kategorycznie zapowiedziała mi, że
                  tylko zdrowym, chorym już nie. Jej prawo. A ja muszę się do tego dostosować.
                  • gabrysia_s Re: A gdzie w kodeksie... 21.05.07, 20:16
                    ZUS ma gdzieś relacje rodzinne, ustalają przepisy tak, żeby wypłacić jak
                    najmniej kasy. Oczywiście jeśli babcia jest schorowana to pewnie nie ma takiego
                    obowiązku, może jest pewna granica wieku, albo jakby co trzeba udowodnić, że
                    nikt inny zamieszkujący w gospodarstwie domowym nie mógł się dzieckim w tym
                    czasie zająć.
                    Oni wychodzą z założenia, że skoro z kimś mieszkasz pod jednym dachem to żyjesz
                    z nim w zgodzie.

                    A z drugiej strony to prawo działa w dwie strony. Jeśli mieszkasz z babcią
                    wymagającą opieki to twoim psim obowiązkiem jest się nią zająć. Taka osoba nie
                    dostanie np. pielęgniarki środowiskowej jeśli wymaga opieki. Ty musisz
                    udowodnić, że nie możesz zajmować się chorą osobą.

                    Niestety prawo swoje, życie swoje, ale kogo to obchodzi...
    • izabela1976 Re: Proszę o rade 21.05.07, 18:34
      Zostałabym z dzieckiem w domu. Z szefową bym się dogadała, że będę przychodzić
      do pracy po południu i zrobię najpilniejsze sprawy, tak by zbytnio nie obciążać
      koleżanek. A sama piszesz, że mąż potrafi wrócić do domu ok. 12, więc tym
      bardziej bym go zmoblizowała do takich wczesnych powrotów przez najbliższe dni.

      Z dzieckiem pobyłabym 2-3 dni i zobaczyła jak sobie radzi.

      Babci na pewno nie zostawiłabym dwójki tak małych dzieci, w tym jedno
      poszkodowane. Nie wiemy przecież w jakiej kondycji jest babcia i czy da sobie
      radę z dwójką maluchów. A już na pewno nie musi się godzić (babcia) na
      zajmowanie się więcej niż jednym dzieckiem na raz. Od tego są rodzice.
      • magdalena997 Re: Proszę o rade 21.05.07, 21:08
        I o to właśnie chodzi mimo że Kuba z pozoru daje sobie rade trzeba na niego
        uważać zeby gdzieś nie wszedł lub się nie przewrócił,tak było odrazu po
        założeniu gipsu usiadł na chuśtawke i spadł i okazało się że gips pękł,i
        dlatego trzeba mieć oczy otwarte a jest jeszcze Wiki która potrafi wejść
        wszędzie.I jak ma to ogarnąć babcia.Ale myśle że ile osób tak tyle
        poglądów.Chciałam poprostu sprawdzić czy dobrze robie.Pozdrawiam
Pełna wersja