Prosze o rade..

21.05.07, 13:58
Czesc Wam!
Mam taki maly problem, mam 29 lat moj narzeczony ma 33 , mieszkamy razem ja
pracuje i on tez ja dodatkowo sie jeszcze niestety ucze, nie mam zadnego
wysokiego stanowiska pracuje na stanowisku asystentki w firmie panstwowej. Ale
ogolnie mamy duze 3 pokojowe mieszkanie, pracujemy obydwoje ( w tym ze u mnie
w pracy zmienilo sie szefostwo i juz ta praca niezbyt mi sie podoba), od
pewnego czasu bardzo zapragnelam miec dziecko..moj facet tez chce miec ale
ciegle mowi ze jeszcze zdąze..i trzeba na spokojnie wszystko przemyslec
itd..ale co? praca jest, mieszkanie jest, jednym problemem moze byc to ze moja
mama pracuje i raczej nei moze mi pomoc po maciezynskim jego mama juz jest na
emeryturze ale jest z innego miasta ona chetnie by mi pomogla ale ja raczej
nie bardzo chce z nia mieszkac bo ona jest bardzo namolna ze swoja osoba..

jak myslicie poradze sobie z dzieckiem i nauka? prace raczej jak nie tutaj
dostane gdzie indziej..

na co mam czekac? juz zaluje ze nie zaszalam wczesniej..

a jakie sa wydatk na dziecko w pierwszych miesiecachc?
    • zebra51 Re: Prosze o rade.. 21.05.07, 14:02
      Nie obraź się, ale jesli zadajesz powaznie takie pytania, to myslę, że sobie
      nie poradzisz.
    • soemi Re: Prosze o rade.. 21.05.07, 14:07
      To zależy jakie dochody ma Twój partner, czy bez Twojej pensji sobie
      poradzicie. Ja zrezygnowałam z pracy, było nam ciężko, ale wolałam chodzić w
      jednych spodniach i przez 3lata wychowywac dziecko, niżeli wymigać się pracą od
      bycia z dzieckiem w domu. Myślę, że Twój wiek to najwyższy czas, aby zajśc w
      ciążę. Jeśli chodzi o wydatki to zależy od Waszych priorytetów, dziecko
      naprawdę wiele nie potrzebuje, a najbardziej potrzebuje kochających rodziców.
      Zapewne dojdą koszty w postaci pieluch, ubranek-ale góra ich potrzebna nie
      jest, wystarczy po kilka szt. garderoby, wózek no i jak zdecydujesz się kariś
      sztucznie to mieszanki mleczne a to wydatek już średnio od 150zł w górę na m-c.
      • nikita1978 Re: Prosze o rade.. 21.05.07, 14:21
        soemi dziekuje za odpowiedz...
        dla nie ktorych to moze byc glupie pytanie owszem ale nie ktore kobiety sobie
        nei zdaja sprawy ile zmienia dziecko ja tez..chce miec dziecko ale czasmai mysle
        ze mnie to przerosnie i nie dam sobie rady..oczywiscie bede musiala wtedy dac
        sobie rade bez watpienia ale wtedy pewnie byloby bardzo ciezkko
    • iwoniaw Re: Prosze o rade.. 21.05.07, 14:17
      > na co mam czekac?

      No ja bym czekała przede wszystkim na chęć ze strony potencjalnego ojca. Z tego,
      co piszesz, wynika, że narzeczony jakoś specjalnie się nie pali do pomysłu,
      zatem nie dziw się, że zostaniesz ze wszystkim sama i jeszcze on może miec
      pretensje o wszelkie niedogodności. Ja bym się nie decydowała na dziecko, gdyby
      jego ojciec go nie chciał tak jak ja.

      > jak myslicie poradze sobie z dzieckiem i nauka?

      Jeśli narzeczony przyjmie postawę "to ty chciałaś, to sobie radź, to marnie
      widzę szanse. Uczyć się przy dziecku da (w różnym stopniu, jedne dzieci śpią
      20h/dobę, inne wymagają zabawiania przez te 20 h...), ale na egzaminy czy
      zajęcia go przecież nie weźmiesz.

      > a jakie sa wydatk na dziecko w pierwszych miesiecachc?

      A to zależy od stanu zdrowia dziecka, od tego, czy karmi się sztucznie czy tylko
      piersią, jakich pieluch się używa, jaką wyprawkę (wózek, łóżeczko, materac,
      ubranka, kosmetyki, zabawki) się kupuje. Same pieluchy to pewnie jakieś 200
      zł/m-c (licząc paczkę na tydzień).
    • wobbler Re: Prosze o rade.. 21.05.07, 14:25
      Wiesz,najpierw to wykpic Cie chcialam...Ale dam pokoj.Jak Soemi pisze-to
      conajmniej 150-200 zl/mies.Teraz dolicz jakies losowe
      przypadlosci...Choroby,tfu,i inne take.
      Moze najpierw zastanow sie,czy masz Ojca dla swego dziecka.Splodzic to kazdy
      matol umie-cala jazda zaczyna sie pozniej.
      • nikita1978 Re: Prosze o rade.. 21.05.07, 14:52
        mam ojca pewne o on chce dziecko ale nie teraz boi sie tak mysle..ja zreszta
        tez...a czy moje pytanie jest takie dziwne? wiem ze dziecko sie kocha miloscio
        bezinteresowan itp i jak nie bedzie mnie stac na cos tam to go nie wyrzuce ale
        odpowiedziec mozna..
        • miacasa Re: Prosze o rade.. 21.05.07, 15:21
          Nikito, zgodzę się z innymi, postawa "chcę mieć dzieko, tylko jeszcze nie teraz"
          to zawoalowana odmowa. Samotne macierzyństwo w stałyn związku z mężczyzną nie
          jest rzadkością. Masz 29 lat, biologii nie da się oszukać, myślę, że czas
          wyłożyć karty na stół.
        • net79 Re: Prosze o rade.. 21.05.07, 16:50
          Mężczyzna, żadko kiedy jest zdecydowany już w tej chwili, po przekroczeniu
          pewnego wieku będziesz musiała sieużerać z większą ilością badań w ciąży jest
          podwyższone ryzyko wad, bądź powikłań w ciąży. jesli uważasz, że was stać to
          spoko, a z opiekąi studiami dasz sobie radę, zawsze ktoś wieczorkiem popilnuje
          malucha,np mąż, albo mama, a jak dobrze się zorgnizujesz to znajdziesz też czas
          w ciągu dnia. Nie daj się zwariować, przy dziecku można wiele zrobić jeśli się
          nie przesadza z nadopiekuńczością ( co przy pierworodnym jest trudnesmile)).
          Dzieci dobrze śpiana spacerkach, tez doskonały czas do poczytania, dasz sobie
          radę, a wszystkie umiejętności przychodzą wraz z pierwszym oddechem dziecka.
          Jeśli chodzi o koszty,licz 2 paczki pamperów miesięcznie, kosmetyki typu
          chusteczki ( zużycie zależy od ciebie) do tyłka, kremik do pupy raz na 1-2
          miesiące, zalezy co kupujesz, oliwka, ewentualny krem do ciała i buźki,proszek
          raz na jakiś czas (bo wbrew pozorom wcale się go dużo nie zużywa), patyczki,
          waciki, pierdoły, kosztów ewentualnych leków nie przewidzisz. Nie wiem jak
          wysoka jest pensja twojego męża i czy będzie ci się należał zasiłek
          wychowawczy, więc trudno ocenić. Ja z jednym dzieckiem dawałam radę za nieduże
          pieniądze i nigdy nie miało pampów z rossmana i nic mu nie brakowało, brakowało
          czasem nam , ale dawaliśmy spokojnie radę. Naprawdę nie ma się czego bać.

          alizując Twoje wypowiedzi dochodze do konkluzji, iż Twoje aforyzmy sa mylne ze
          wzgledu na niezbyt planowe selekcjonowanie pryncypiów.
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,59476215.html
    • mamamichasia1 Re: Prosze o rade.. 21.05.07, 16:18
      Witam

      Chcę Ci powiedzieć,że dla niektórych facetów zawsze jest za wcześnie na dziecko.
      Fajnie jest wspólnie mieszkać ale poważne zobowiązania ?
      Jeszcze nie teraz.

      A kurde kiedy?
      Jak wejdziesz w menopauzę?

      Decyzja powinna być wspólna.
      Czujesz,że czas na ciążę, to z nim rozmawiaj i nie daj się zbyć.
      Czy myśleliście o legalizacji swojego związku?
      Super jest być mamą jak się ma przy sobie odpowiedzialnego mężczyznę.


    • moninia2000 Re: Prosze o rade.. 21.05.07, 16:26
      A ja powiem Ci tak...jak czuje. Jesli Ty tez sie boisz i wahacie sie oboje to
      czekajcie. Masz 29 lat, to wcale nie koniec swiata, jestes mloda, masz czas!
      TAkie ped, ze juz czas, ze zegar tyka to bezsens, jesli duch nie jest gotowy.
      Poza tym mozesz zawsze sie wahac, bo to...dziwna decyzja,-) Bo zawsze mozna
      czuc sie nie gotowym, dziecko wiele zmienia, ja sadze ze na lepszesmile
      Dla mnie wydatki pierwszych miesiecy jakos nie byly ogormne, tez sie ich balam,
      ale :
      -karmienie piersia= 0 zlotych, a karmisz tylko piersia 6 mies.czasem i dluzej
      -wiekszosc ciuszkow gratis (od znajomych i rodziny), rowniez od znajomych
      z "lancuszka", od ich starszych juz dzieci
      -jedynie koszt pieluszek..
      Jesli bedziesz uzywala tetrowych to napierzesz sie wiele, ale beda ekologiczne
      na pewno bardziej i tansze w ogolnym rozrachunku (zakup stalych sztuk, a nie
      paczek pampkow co iles dni).

      Poza tym ... coz tu duzo gadac, ja tez czekalabym raczej i rozmawiala z
      partnerem, az sie przekona, nie ma to jak zajsc i potem sie martwic. To cudny
      okres, czas radosci i spokoju winien byc, wiec..glowka do gory!
      Powodzenia
      • nikita1978 Re: Prosze o rade.. 22.05.07, 10:44
        dziekuje bardzo za wszystkie rady! też myśle ze decyzja powinna byc wspólna,
        wiem ze w tym roku będziemy starać sie o dzidziusia, nasze plany są na sierpień
        ja chcialam wczesniej juz teraz sie starać ale on powiedzial ze nie teraz..wiem
        ze na dziecko nigdy nie ma dobrego czasu wiec najlepiej jak sie odrazu zajdzie i
        pozniej mozna sie martwic, mysle ze dam sobie rade, w sumie postrzegaja mnie
        jako obrotna madra dzieczyne ktora sobei ze wszystkim radzi i przychodzą do mnie
        po rady, tylko czasami nikomu z tych znajomych nie przyjdzie do glowy ze ja ich
        tez potrzebujesmile i nei jestem wszechwiedzącasmile dlatgeo napisalam na forumsmile

        moj partner boi sie tego że niestety swiat juz nie bedzie sie krecil tylko wokół
        niegosmile starsznie rozpieszczony jest i mysli ze on jest najwazniejszy taki maly
        duzy dzieciaczekwink ale wiem ze jak musi to potrafi byc bardzo odpowiedzialny.

        pozdrawiamsmile Nikita
Inne wątki na temat:
Pełna wersja