chce do mamy

24.05.07, 20:20
jutro minie rok i miesiac jak zmarla moja mamusia przez ten rok duzo sie
wydarzylo ; przeprowadzilam sie z mezem i synem do ojca i brata zeby sie
nimi zajac (wszystko robie sama maz pracuje po 16 g a brat i tata maja
wszystko gdzies nawet z psem i smieci ja wynosze ) , URODZILAM DRUGIEGO
SYNA (MAMA BARDZO CHCIALA ZEBYM MIALA2 WIEC DLA NIEJ TO ZROBILISMY TUZ PO
JEJ SMIERCI SIE UDALO ) A Teraz mam wszystkiego dosc moje szkraby sa
kochane ale mam27 lat i sprzatam gotuje piore robie zakupy i
wszedzie wloke za soba dzieci (bo nianka kopsztuje to slowa mojego
brata) mam juz serdecznie dosc chce do mamy zaby mnie przytulila pomogla bo
ja juz wysiadam dlaczego tak musu=ialo byc miala tylko 47 lat .
sory ze mieszam was w to ale musialam sie wygadac a jeszcze gorzej bo za 2
dni dzien matki drugi raz bez niej ,pisze co mysle tu bo maz uwarz ze
przesadzam bo minal rok i powinnam zapomniec i juz niebeczec ale ja
niepotrafie ,,
    • dorcia1234 Re: chce do mamy 24.05.07, 21:17
      NIE PRZESADZASZ
      moja mama odeszla ponad trzy lata temu a ja ciagle za nia tesknie. Czasami
      pomaga mi zdanie-mysl: ze we mnie jest troche mojej mamy i ze jest ona w mojej
      corce. Trudno napisac to co mowila pewna terapeutka ale sens jest taki ze my
      kobiety mamy pewna ciaglosc. I kiedy patrze na moja spiaca corke to widze moja
      mame i jakos mi lzej.
      A moze jednak warto wyprowadzic sie od taty i brata, nie doceniaja tego co
      robisz, okrutnie to zabrzmi ale znalezli sobie sluzaca. Jesli nie mozesz sie
      wyprowadzic to zaprotestuj, nie sprzataj po nich - wrzuc im ich rzeczy do ich
      pokoju, nie gotuj dla nich, tylko psa zostaw bo on nic nie winien,
      A ja czasen tez chce do mamy....
      Trzymaj sie mimo wszystko i pomysl ze masz dwoje cudownych dzieci
    • mathiola Re: chce do mamy 24.05.07, 21:27
      Mogę sobie tylko wyobrazić co czujesz i bardzo ci współczuję.
      Jesteś teraz bardzo zmęczona, a mama umarła ci stosunkowo niedawno. Masz
      malutkie dzieci a one potrafią dac w kość, wiem coś o tym.
      Z czasem będzie lepiej, teraz jeśli chcesz beczeć to becz.
      7 lat temu umarła moja najukochańsza babcia a ja nadal za nią tęsknię (to
      niemożliwe że już 7 lat!!!!! Wczoraj jeszcze u mniej byłam przecież...) i
      potrafię płakać za nią, ale już tak nie boli.
      Bliscy odchodzą i musimy się z tym pogodzić.
    • olifanka Re: chce do mamy 24.05.07, 23:36
      Biedulko, bardzo mi Cie zal.
      Wywiazalas sie ze zobowiazan, ale zapomnialas o sobie i tym ze masz prawo do
      swojej zaloby. Nie daj sobie wmowic ze minal juz odpowiedni czas na smutek.
      Zaloba to indywidualna sprawa i zadne reguly tu nie obowiazuja.
      Ale pomysl ze masz dwojke wspanialych dzieciaczkow, zyj dla nich, masz rodzine,
      sprobuj zagonic ich do pomocy, bo nie jestes przeciez maszyna.
      Trzymaj sie i nosek do gory.
    • net79 Re: chce do mamy 25.05.07, 10:18
      Kochana doskonale rozumiem ból po utracie mamy, to taki ból duszy, który
      zostaje na zawsze, tylko z czasem przechodzimy go inaczej.
      Napisz czy Twój ojciec i brat są niepełnosprawni??
      Moja mama też zostawiła ojca i brata,(zostawiła też mnie!!!) oni są lekko
      niepełnosprawni i dają sobie sami radę. Ja tam posprzątałam raz po śmierci mamy
      poukładałam ojcu tak, żeby dał sobie potem sam radę. A co do niańki, jeśli cię
      na nią stać, to sobie ją weź, co Twój brat ma do tego. Sorki za ostre słowa,
      ale przejęłaś rolę matki, jeśli ona wszystko za nich robiła to trudno, jej
      wola, pewnie też tego miała dośc i nie marzyła, żeby tak uwiązać swoją ukochaną
      córkę.Żadna matka nie marzy o czymś takim dla swojej latorośli. Kochana na
      twoim poświęceniu, dla ojca i brata może mocno ucierpieć twoja rodzina, pewnie
      mąż nie od święta ogląda twoją umęczoną twarz, a dzici nie raz będą musiały
      oglądać wybuch płaczu. Weź się za siebie i ustal nowe zasady w domu, nie jesteś
      ich służką, ale ukochaną siostrą i córką, czy oni tego nie widzą, czy też nie
      mogą otrząsnoć się po smierci mamy. Jeśli wszystko za nich robisz , to
      potrzebują stumulanta, którego brak. Mój ojciec nawet nauczył sam się robic
      torta dla syna, choc nie jest typem faceta, który poświęcał się swojej żonie.
      Na początku liczył, że będę przychodzić, czasem sprzątać, gotować i takie tam,
      ale ja miałm malucha i czasem olewałam bajzel u siebie, więc wytłumaczyłam, że
      ma dwie ręce i potrafi o wiele więcej, niż mu się wydaje.
      A swoją drogą podziwiam Twoje poświęcenie, ale ty w tym wszystkim jesteś też
      bardzo ważna, pomyśl co w chwili takiego zmęczenia powiedziałaby ci twoja
      mama...
      Odpocznij dziecko i nie przejmuj się tak, oni dadzą sobie radę. Chłopy to cwane
      beztie, wiedzą co robić, żeby się nie narobić i jak zapędzić kobietę w kozi
      róg. Szkoda maleńka życia, ciesz się nim, masz to co najważniejsze, swoją
      własną rodzinę i dbaj o nią i tak zrobiłaś już bardzo wiele. Daj troszkę na luz
      i nie wymagaj od siebie czegoś co jest ponad Twoje siły kochanie.
    • net79 Re: chce do mamy 25.05.07, 10:19
      Ona widzi jaka jesteś dzielna i tuli cię swoimi skrzydlatymi ramionami.
      ja tak myslę i to mi pomaga czasem...
      • syriana Re: chce do mamy 25.05.07, 10:24
        urodziłaś dziecko bo mama chciała żebyś miała dwójkę?
        co to znaczy, że ojciec i brat nic nie robią i dlatego Ty jesteś ich pomocą
        domową od wszystkiego?

        rozumiem, że kiepskie masz życie, ale trochę chyba na własne życzenie..
        • beniusia79 Re: chce do mamy 25.05.07, 10:30
          nie rozumiem po co wprowadzilas sie do ojca i brata? radze jak najszybciej
          uciekac, inaczej za kilka lat bedziesz przestarzalym, wykonczonym psychicznie i
          fizycznie wrakiem. masz swoja rodzine i ona teraz powinna byc wazniejsza dla
          ciebie niz twoj ojciec i brat-to brutalne ale taka jest prawda. podejrzewam, ze
          twoj maz tez nie jest zbytnio zadowolony z nowej sytuacji. zacznij zyc dla
          siebie i dla swojej nowej rodziny! powodzenia.
          • mamaemmy Re: chce do mamy 25.05.07, 10:45
            przytulam ciepło
            pomysl,że kiedys wszyscy spotkamy się po Drugiej Stronie.
            Twoja Mama opiekuje się Tobą z góry-myslę,że nie chciałaby żebyś tyle za nią
            płakała.Badz szczęśliwa-dla niej.
            Wiem,łatwo mowic,sama 3 lata płaczę za Dziadziem,choc może już nie tak
            intensywanie rozpaczam,odkąd przysnil mi się i sobie wtedy z nim porozmawiałam.
            Polecam fajne forum-Zycie po życiu.
            zaraz Dam Ci linka
    • mamaemmy Re: chce do mamy 25.05.07, 10:46
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23992
    • misia_75 Re: chce do mamy 25.05.07, 12:44
      Moja mama zmarła 4 lata temu,ale nawet do głowy mi nie przyszło przeprowadzać
      się do taty i brata aby ich wyręczać w codziennych obowiązkach(bo to właśnie
      robisz).Mój brat nawet nie wiedział jak włączyć pralke.Dziś wszystko robią
      sami,sprzątają ,piorą,prasują itd.To są proste czynności życia
      codziennego,wykonywane nie tylko przez kobiety.
      Pomyśl o sobie i o swojej rodzinie.
      A o mamie nie zapomnisz...
      • aanna6 Re: chce do mamy 25.05.07, 13:02
        dziewczyny jakbym niezajela miejsca mamy to oni by to mieszkanie
        zrujnowali .ojciec pracuje a potem piwkuje no jak go poprosze to zostanie
        z polgodziny z maluchami ale to rzadkosc brat za wszystko chce kase ma 23
        lata pracuje ale kase ma 2 dni i multum wtedy kolegow bratu niesprzatam
        tylko ojhcu raz na tydzien ale wc i lazienka jest niestety wspolna (BRAT
        NAWET DESKI NIEPODNIESIE )wpadlam na pomysl ze jego mocz bede scierac jeco
        ubraniami tylko niemam sumienia tego wprowadzic. co do pytania o
        niepelnosprawnosc sa jaknajbardziej sprawni tylko nieodpowiedzialni. tata
        tydzien po smierci mamy spalil kuchnie i to przewarzylo na naszej
        decyzij .wszyscy mi mowia ze niemoge ojca zostawic samego bo mama by tego
        niechciala ale on do konca mial ja gdzies jak go sciaglam z pracy do szpitala
        to odp po co tu mnie sciaglas przecierz jest dobrze i bez zmian a mama zmarla
        tego wieczora . niemoge zapomniec jej placzu jak ksiadz dawal jej ostatnie
        namaszczenie i jej wzroku jak odchodzilam , moj mlodszy synek to cala
        babcia
        • beniusia79 Re: chce do mamy 25.05.07, 13:41
          no wlasnie, i tu jest pies pogrzebany. wszyscy mowia, ze musisz zostac z ojcem.
          skad ja to znam... jednak nikogo nie interesuje to, ze ty sie meczysz a oni cie
          wykorzystuja. wyprowadz sie, uwierz mi-na poczatku wszyscy beda mieli do ciebie
          pretensje ale po czasie zrozumieja twoj wybor. myslisz pewnie, ze twoja mama by
          ci tego nie wybaczyla. twoja mama chcialaby dla ciebie najlepiej, zebys byla
          szczesliwa.... a nie jestes..
          u nas kiedys byla podobna sytuacja, zmarl ojciec. tez nam nie bylo latwo bo
          mama zostala sama. rodzina miala pretensje o to, my wyrzuty sumienia. ale taki
          stan rzeczy jest dla nas wszystkich najlepszy i wszyscy z czasem zrozumieli
          nasz wybor.
    • blou1 Re: chce do mamy 25.05.07, 13:12
      Bardzo Ci współczuję!!!!
      Mama to najbliższa także mi osoba, więc doskonale rozumiem Twój ból.
      Nie martw się dzieci podrosną i będzie Ci lżej.
      Gorąco pozdrawiam!!
    • ewelina199 Re: chce do mamy 25.05.07, 14:06
      Moja mamusia odeszla prawie 4 miesice temu majac jedyne 42 lata i jeszcze to do
      mnie nie dotarlo sad bardzo bardzo mi jej brakuje na kazdym kroku,Moj ojciec
      jest za granica od 14 lat mama trzech braci najstarszy ma 21 pozniej jestem ja
      20 i dwaj blizniacy 17 lat.Ja mam juz swoja rodzine meza i 11 miesiecznego
      synka.Mieszkamy razem z moim rodzenstwem tak tez bylo kiedy mama zyla.Starszy
      brat jest teraz za granica.Sa dwaj mlodsi doskonale cie rozumie ja tez sprzatam
      gotuje piore choc bracia nie moge narzekac potrafia wlaczyc pralke i wyprac
      swoje rzeczy tak samo jak pomagaja mi sprzatac zawsze kiedy ich poprosze
      zostana z malym fakt ze trzeba im to mowic po 3 razy.Raz cos zrobia a raz
      nie.Czasem mam juz dosc bo majac dwadziescia lat mam wszystko na glowie dom
      szkole braci itd bo 17 lat to sa jeszcze dzieci i trzeba jeszcze ich pilnowac
      wiadomo jak ja czegos nie zrobie to nie bedzie dobrze i jak to faceci nie
      potrafia na tip top posprzatac itd zloszcze sie na nich za balagan za to ze nie
      zawsze mnie sluchaja ze nie pojda doszkoly ze pyskuja ale nie moge ich zostawic
      i teraz to sa jakby nie tylko moi bracia ale moje dzieci wiem ze mama tak by
      chciala i jest ze mnie dumna ale czasem jestem zla na caly swiat dlaczego to my
      czemu nas to spotkalo.Dlatego cie rozumie choc troche sie u nas rozni.Przedemna
      pierwszy dzien matki zaniose ci mamusiu najpiekniejszy bukiet na grob Kocham
      Cie!
      • twojasasiadka Re: chce do mamy 25.05.07, 14:34
        bardzo Ci współczuję śmierci mamy...
        ale...nie rozumiem po co wprowadziłąś się z rodziną do domu ojca i brata???
        dziewczyno! masz już swoje życie.
        Argument że "rozwaliliby bez Ciebie mieszkanie" jest śmieszny-dadzą radę
    • oklaska Re: chce do mamy 25.05.07, 15:03
      PRZYTULAM CIĘ MOCNO DO SERCA!!!!
    • cosmolinka Re: chce do mamy 25.05.07, 20:00
      aanna6 napisała:

      > przesadzam bo minal rok i powinnam zapomniec i juz niebeczec ale ja
      > niepotrafie ,,

      Zapomnieć? Nigdy!!! Ja już 11 lat żyję bez mamusi i wciąż o niej pamiętam! Teraz
      nawet coraz częściej o niej myślę, bo mój synek jest do mamy troszkę podobny,
      ten uśmiech, spojrzenie... jakbym mamę widziała!
      A brakuje mi i to baaaaardzo, szczególnie teraz kiedy nie mam z kim tak szczerze
      pogadać, przytulić się i choć aby powiedziała, będzie dobrze. Jestem w takiej
      sytuacji, że... ach szkoda gadać.
      A odnośnie ojca i brata zrób tak jak dziewczyny mówią! Wiem co mówię, bo ja mam
      siostrę 9 lat starszą, i brata ze schizofrenią 5 lat starszego, ojciec z nami
      nie żył od dawna. Jak mama zmarła miałam 20 lat i to ja się musiałam zająć
      bratem ( nie poszłam na studia, bo musiałam iść do pracy). Siostra miała już
      swoją rodzinę, nic nam nie pomagała, wręcz tylko kłopoty potrafiła rozpocząć...
      Męczyłam się tak 10 lat, mimo że z rodzinnego domu się wyprowadziłam, założyłam
      swoją rodzinę i ...brata ciągałam ze sobą. Jak miał napady choroby, dzwoniłam do
      siostry mówiłam, że się boję (synek miał wtedy 4 miesiące) żeby go zabrała. A
      ona mi na to, że ona też ma dzieci (najmłodsza miała wtedy 6 lat) i nie będzie
      narażać siebie i ich! No i tak się męczyłam, aż teraz wyszło jak wyszło, znów
      sie przeprowadziliśmy i mój maż powiedział DOŚĆ, niech teraz ona się nim zajmie.
      I co zrobiła? Nie wzięła go do siebie, tylko wrócił do pustego rodzinnego domu,
      i tam żyje sam sad Rodzina mnie rozumie, ale siostra... Ma mi wiele do
      zarzucenia, doszło do tego, że telefonów od niej nie odbieram, nie spotykamy
      się, jak by jej nie było. Z jednej strony mi przykro, ale z drugiej strony mi
      ulżyło i to jest chyba silniejsze uczucie, niestety. Zrób to i wyprowadź się dla
      własnego i swojej rodziny psychicznego zdrowia.
      P.S. A pomyślałaś jak będzie wyglądać Twoje życie jak pójdziesz do pracy? Na
      spanie Ci czasu zabraknie jak za wszystkich będziesz musiała wszystko robić!
    • net79 Re: chce do mamy 27.05.07, 14:31
      Tak mi sięnasunęla pewna myśl.
      Wiecie czemu nasze mamy umierają tak wcześnie. Mija zmarła mając 47 lat,
      dlamnie to jeszcze młoda kobieta była.
      One tak samo jak my wszystkim sie przejmują i biorą odpowiedzialność za całą
      rodzinę i męczą się ponad swoje siły żeby zadowolić wszystkich, bo myślą, że
      taka ich misja. A potem zostawiają swoje dzieci w tak młodym wieku, a my
      powielamy te schematy. Same jesteśmy matkami i chcemy zafundowac naszym
      dzieciom samotne dorastanie. Ja nie chcę, już wiem co jest dla mnie
      najważniejsze i co czuje nawet dorosłe dziecko, kiedy matka odchodzi. Moja mnie
      zostawiła w najważniejszym i najpiekniejszym momencie mojego życia, a potem
      przeżywałam koszmar pustki po niej... Mój brat miał 12 lat... Zastanów się
      zanim przyjdzie Ci zejść na zawał serca... w wieku 45 lat, ile wtedy będą miały
      Twoje dzieci i czego dla nich będziesz chciała jak już Cię nie będzie...nie
      jesteśmy nadludźmi.
Pełna wersja