aanna6
24.05.07, 20:20
jutro minie rok i miesiac jak zmarla moja mamusia przez ten rok duzo sie
wydarzylo ; przeprowadzilam sie z mezem i synem do ojca i brata zeby sie
nimi zajac (wszystko robie sama maz pracuje po 16 g a brat i tata maja
wszystko gdzies nawet z psem i smieci ja wynosze ) , URODZILAM DRUGIEGO
SYNA (MAMA BARDZO CHCIALA ZEBYM MIALA2 WIEC DLA NIEJ TO ZROBILISMY TUZ PO
JEJ SMIERCI SIE UDALO ) A Teraz mam wszystkiego dosc moje szkraby sa
kochane ale mam27 lat i sprzatam gotuje piore robie zakupy i
wszedzie wloke za soba dzieci (bo nianka kopsztuje to slowa mojego
brata) mam juz serdecznie dosc chce do mamy zaby mnie przytulila pomogla bo
ja juz wysiadam dlaczego tak musu=ialo byc miala tylko 47 lat .
sory ze mieszam was w to ale musialam sie wygadac a jeszcze gorzej bo za 2
dni dzien matki drugi raz bez niej ,pisze co mysle tu bo maz uwarz ze
przesadzam bo minal rok i powinnam zapomniec i juz niebeczec ale ja
niepotrafie ,,