rozstanie sentymentalne

27.05.07, 21:58
Postanowiłam rozstac się z ukochanymi zabawkami wczesno dziecięcymi moich
córeczek. Zabawki sa tak wykochane, że nie wszytskie sa w całości, np.
samochodzik do ciagnięcia jest popękany z tyłu. Nie mam se3rcva ukochanych
zabawek moich dzieci [po prostu wyrzucić. Czy wypada zaoferowac je komuś??
    • zabeczka84 Re: rozstanie sentymentalne 27.05.07, 22:50
      wypada
      na forum Oddam/Przyjmę znajdzie sie wiele chętnych.
      • najeeli Re: rozstanie sentymentalne 28.05.07, 06:56
        dziękuję zabeczko84 smile
    • noovaa Re: rozstanie sentymentalne 28.05.07, 09:13
      Ja takie rzeczy wrzucam do koszy czerwonego krzyża albo noszę to caritas. Na
      pewno będzie ktoś kto będzie chciał nawet "wykochane" zabawki smile
    • rycerzowa Re: rozstanie sentymentalne 28.05.07, 10:04
      Część (szczególnie te najbardziej wykochane) schowaj na pamiątkę. Naprawdę
      warto. smile
    • najeeli Re: rozstanie sentymentalne 28.05.07, 16:52
      anie myslicie że to zaracanie sie ciagłe ku przeszłości?? takie trzymanie
      zabawek??
      • zonka77 Re: rozstanie sentymentalne 28.05.07, 18:04
        ja nie myslę - mam pudełko w którym chowam pamiątki dla córci, kilka zabaweczek,
        tasiemka z imieniem ze szpitala, zdjęcia usg, album z pierwszego roczku, notesik
        gdzie opisywałam jej śmieszne pierwsze słowa i zabawne sytuacje, najpiękniejsze
        prace z przedszkola, dyplomy z konkursów muzycznych - myślę że będzie nam obydwu
        baaardzo miło kiedyś powspomina jak będzie już dorosła. Będzie miała tez co
        pokaza swoim dzieciom - ja mam kilka takich pamiątek od mamy i je uwielbiam i
        przechowuje jak największy skarb smile smile
        • mijaczek Re: rozstanie sentymentalne 28.05.07, 18:15

          kazdy wraca do przeszlosci... a wracanie do tej milej to wprost jak wyjazd na
          wakacje... szczegolnie jesli dotyczy dzieci... przedmioty pomagaja nam w
          przywroceniu wspomnien i je ozywiaja...
          ja mam takie malutkie pudeleczko ze zdjeciami Emki dookola...a w nim jej
          wszystkie pierwsze rzeczy... nie uwazam, zeby bylo tego ani za duzo ani za
          malo...czekamy jeszcze na pierwszy zabek, ktory jej wypadnie i chyba bedzie
          komplet :o)
          teraz pudelko nalezy do mnie... ale kiedys bedzie jej prezentem slubnym :o)
          mam nadzieje zapoczatkowac w ten sposob jakas tradycje rodzinna :o)
          Mia
          • dlania Re: rozstanie sentymentalne 29.05.07, 10:24
            No własnie to jest kwestia podejścia do materialnych pamiątek.
            To zależy tylko od człowieka, nie od jakiegoś ogólnego "uważania".
            Ja jestem przypadkiem biegunowo odmiennym niz dziewczyny powyżej: jak czytam o
            zasuszonych pępuszkach czy pierwszych ząbku, który wyleciał (moja córka go
            zresztą połknęła) to mnie jedynie mdli.
            Nie lubie, jak sa niepotrzebne rzeczy kolo mnie, od razu je wyrzucam lub
            sprzedaję. Zabawki też.
Pełna wersja