beatrix-kiddo
18.12.07, 13:14
Odgrzewam temat, bo uważam, że warto!
Wiecie, co mi się dzisiaj zdarzyło? Studenty, jak się dowiedziały, że wcale
nie mają gwarancji, że to ze mną będą mieć zajęcia w następnym semestrze, to
wpadły w autentyczną nieudawaną rozpacz! I prosiły, żeby jakoś tak zrobić,
żeby mieć zajęcia ze mną, bo ja dobrze tłumaczę, atmosfera na zajęciach
przyjemna i mnie lubią i UWAGA: dla mnie chcą się uczyć! Ludzie, ja naprawdę
nie spodziewałam się czegoś takiego, aż mi się oczka wilgotne zrobiły... no
lubię tę grupę, dobrze mi się z nimi pracuje, ale żeby aż tak?! Taki mały
sukces...
Wpisujcie Wasze sukcesy, no kurczę polepszmy sobie nastrój trochę, proszę!