Dodaj do ulubionych

przebieracie dzieci w domu???

17.06.07, 19:39
Bo ja tak.I siebie zresztą też.Ale jak na wjście zakładam łdne ,markowe
ciuszki to nie histeryzuję ,że się pobrudziłysmile
Obserwuj wątek
    • shady27 nie rozumiem 17.06.07, 19:46
      to znaczy jak? Jak wychodzisz z domu to przebierasz w zwykle ciuchy, zeby markowych nie niszczyc? Dziecko chodzi w markowych po domu?

      U nas na poczatku tak bylo, ale od kiedy babcia zaczela przysylac ciuszki markowe w ilosciach hurtowych przestalam na to patrzec. Chociaz niektore mamusie ogarnia przerazenie, ze moje dziecko w ladnym ubranku smiga po zjezdzalni albo wyciera na ziemi smile
      • roksanaa22 Re: nie rozumiem 17.06.07, 19:58
        Poprostu wchodząc do domu zakładam dzieciom ciuchy których mi nie szkoda kiedy
        sie zaklaja plasteliną,poplamią np wiśniami czy czekoladą.Nie znaczy to ,że na
        spacerze dzieci siedzą koło mnie na ławce i się nie ruszają,Wręcz przeciwnie
        szaleją.
        • shady27 Re: nie rozumiem 17.06.07, 20:03
          aaaa czyli dobrze zrozumialam tongue_out
          No i pewnie, bo mi rece opadaja jak widze wystrojone dziecko na placu zabaw i mamusia co chwile wola"nie rusz, noie dotykaj, bo sie ubrudzisz".
        • kinga25b A mi tam nie szkoda 17.06.07, 20:07
          Mam masę ubrań dla dzieci, bo babcie szaleją i prześcigają się w zakupach. Nie
          szkoda mi ubrań, bo po co mi one, dzieciaki tak szybko wyrastają z ciuchów, a
          lubię jak łądnie wyglądają smile))

          • shady27 Re: A mi tam nie szkoda 17.06.07, 20:09
            kinga25b napisała:

            > Mam masę ubrań dla dzieci, bo babcie szaleją i prześcigają się w zakupach. Nie
            > szkoda mi ubrań, bo po co mi one, dzieciaki tak szybko wyrastają z ciuchów, a
            > lubię jak łądnie wyglądają smile))
            >

            u nas to samo smile
            • myelegans Re: A mi tam nie szkoda 17.06.07, 20:31
              Nie zwracam uwagi, czy w domu czy na wyjscia, on tak szybko rosnie, ze gdybym
              oszczedzala na wieksze okazje, to wyroslby zanim ubral.
              Jak kupuje takie, zeby byly wygodne, miekkie, dobrze jakosciowo, i w takich
              chodzi na zewnatrz i w domu.
        • dlania Re: nie rozumiem 17.06.07, 20:39
          Ja nie mam ciuchów, których mi szkoda. Dzieci wracają do domu (z przedszkola i
          spod opieki babci) i do wieczora dobrudzają (w piaskownicy, na trawie, w domu)
          to, co maja na sobie.
          • justi54 Re: dlania 18.06.07, 09:41
            Ja też nie mam ciuchów, których mi szkoda. Jednak nie wyobrażam sobie mojego
            dziecka cały dzień w jednych ciuchach. Po powrocie z przedszkola natychmiast
            jest mycie i przebieranie w czyste ciuchy. Nawet po przedszkolu jak gdzieś
            idziemy to mały wskakuje w nowe ubranko. Teraz jak są takie upały to nawet w
            przedszkolu dzieci są prysznicowane (na życzenie poszczególnych rodziców) i
            przebierane w zapasowe ubranka. Nie uzanję tzw dobrudzania.
    • koza_w_rajtuzach Re: przebieracie dzieci w domu??? 17.06.07, 20:33
      jeśli jest brudna to przebieram w czyste, a jeśli jest czysta to nie
      przebieram. Moja córka nie ma gorszych i lepszych ubrań, kupuję jej to co mi
      się podoba i to nosi niezależnie czy znajduje się w domu czy poza nim.
      Wszystkie ciuszki są jej, więc ma prawo je brudzić, niszczyć, niezależnie od
      tego czy są markowe czy też nie.
      Widzę natomiast jak inne matki panikują jak dziecko się wybrudzi. Zawsze mnie
      to dziwi.
      • marghe_72 Re: przebieracie dzieci w domu??? 18.06.07, 14:48
        koza_w_rajtuzach napisała:

        > jeśli jest brudna to przebieram w czyste, a jeśli jest czysta to nie
        > przebieram.
        a u mnie odwrotnie
        a niech się dobrudzi wink))
    • kurki_trzy Re: przebieracie dzieci w domu??? 17.06.07, 20:35
      Hmmm, a ja troche z innej strony. Przebieram i wszystko wrzucam do pralki jak
      wrazamy ze spaceru ale ja mam obsesje zarazkow (zawodowo).
      Ale moze niebawem sie to zmieni bo przeprowadzilismy sie do domu, wiec moze
      ogrod zweryfikuje moje podejscie i podziele ubranka na te gorsze i lepsze no
      wtedy bede przebierac tak jak Ty smile
    • jusytka oczywiście 17.06.07, 22:25
      Moje chłopaki potrafią w domu załatwić ciuszki w 5 minut, a jak z nimi wychodzę,
      chciałabym aby sie jako tako prezentowali wink Czasem nawet biorę im zapasowe
      ubranka jak gdzieś wychodzimy, bo nie lubię brudasków wink
      • igge Re: oczywiście 17.06.07, 22:31
        oczywiście nie! Natomiast sama czasami się przebieram w coś bardziej domowego,
        żebym czuła się swobodniej. Dzieciaki niezależnie od tego co mają na sobie
        czują się jednakowo wygodnie a ubrań mi nie szkoda.
    • mathiola A moje wszędzie latają w markowych 17.06.07, 22:58
      Czy to po domu czy to na wielkie wyjście, czy do piaskownicy czy też jak
      dzisiaj u babci na kolanach po trawie. Się upierze. A jak się nie dopierze to
      się wyrzuci. smile
    • lola211 Re: przebieracie dzieci w domu??? 17.06.07, 23:51
      Nie przebieram.Od rana chodzi w jednym zestawie, jaki by nie był, wieczorem do
      pralki i juz.
      • guderianka Re: przebieracie dzieci w domu??? 18.06.07, 08:08
        my wszyscy mamy "ciuchy domowe" i "ciuchy wyściowe"
        • zonka77 przebieram 18.06.07, 08:21
          Mamy podział na takie do tyrania i takie na elegancko.
          Z zasady mała ma ze 3, 4 zestawy ciuszków drogich, plus zawsze ze dwie piękne
          sukienki na wyjścia. Do przedszkola i na spacer ma ciuszki tańsze. Dla
          przykładu wójcika nosi jak idziemy gdzieś razem a 5.10.15 jak idzie do
          przedszkola czy piasku. Z zasady kupuję raczej w miarę formowe cuchy ale niedrogie.
          Mnie po prostu szkoda pieniędzy, oboje z m pracujemy na tą kasę i nie widzę
          sensu żeby dziecko wysyłac do piaskownicy w portkach za 100 zł. Moja córka jest
          zdolna do upaprania się potwornego i chyba by mnie trafiło gdyby za jednym razem
          poniszczyła ubranko na które właśnie wydaliśmy kupę kasy. Zresztą ile wogóle
          pieniędzy musiałamym wydawac na ciuchy jeśli nie dzieliłabym ubranek na te do
          brudzenia i te nie do brudzenia.
          A myślę że jej naprawdę nie przeszkadza ze na pupie ma ciuszek za 20 zł a nie za
          100. bawi się tak samo cudnie, zwłaszcza że staramy się zawsze kupowac jej
          ciuszki które jej się podobają, zawsze ładnie dobieram wszystko włącznie ze
          spineczkami i gumeczkami i skarpetkami - ogólnie mała jest ładnie ubrana zawsze smile
          • zonka77 Re: przebieram 18.06.07, 08:24
            Jeśli idziemy gdzieś gdzie nie planowaliśmy się babrac a po drodze zobaczymy
            piaskownicę czy brudne huśtawki to NIE, nie pozwalam włazic i się babrac np w
            pięknej białej sukience za 150 zł.
            Ale mała doskonale to rozumie i nie ma z tym problemu, dzięki temu jak wie że ma
            byc czysta to potrafi by czysta - tak od 4 roku zycia zaczęłam ją uczyc że nie
            zawsze i nie wszędzie można się babrac smile
    • wieczna-gosia Re: przebieracie dzieci w domu??? 18.06.07, 08:15
      nie przebieram chyba ze dziecko samo chce bo przepocone (lub ja widze ze sie
      przyda) natomiast ze wzgledu na wyglad nie przebieram.
      Moja tesciowa ma tendencje do sukien z motywami kwiatowymi i duuuza iloscia
      falban- ja to wycieram na placach zabaw bo nie lubie, ale nich dziecko chodzi,
      jak babcia kupila smile)) wzbudzajac przerazenie mam na placu zabaw (ksiazniczka
      bufiastymi rekawami kurz ze zjezdzalni sciera) smile
    • 76kitka Re: przebieracie dzieci w domu??? 18.06.07, 09:44
      mój teraz po domu lata w samych majteczkach, bo Mu gorąco. Jak ma jeansy to tez zdejmuje bo Mu niewygodnie. Jak wracamy wystrojeni, to mały i tak jest brudny więc Go trzeba przebrać. Po domu lata w gorszych ciuchach.
    • zuzia412 Re: przebieracie dzieci w domu??? 18.06.07, 14:42
      Wiosną i latem przebieram, ale nie z powodu markowości czy nie ciuchów. Po
      siedzeniu na plaży czy w piaskownicy - wiadomo. Ale nawet jeśli się nie upaprze
      (co rzadkością jest), to i tak przebieram. Jestem fatalnie uczulona na pyłki i
      mam nawyk że w ciuchach z dworu nie chodze po domu, musze musowo umyć twarz po
      powrocie - to samo robię z małą. A co do tzw. markowych ciuchów - jest mi rybka
      czy chodzi w nich na dwór czy po domu - i tak za chwilę z nich wyrośnie, poza
      tym pralka jest po to żeby prać.
    • edycia_s raczej odwrotnie: 18.06.07, 15:05
      Przebieram je (w czyste) jak jest wazniejsze wyjscie. Typu odwiedziny, restauracja.
      Jak idziemy na spacer, na zakupy, na rower, nie wiem jeszcze gdzie, to t-shirt i
      spodenki sa calodziennym standardem.

      To raczej ja sie przebieram w domu, po przyjsciu z pracy. Bo nie lubie paradowac
      po ogrodzie czy kuchni w spodnicy i na obcasiku smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka