Dodaj do ulubionych

Dzecko ? zmarnowana młodość

22.06.07, 13:40
Byłam wczoraj z córką na spacerku..i spotkałam swoją kumpelę (ma 30
lat)..spojrzała na mnie i mówi:długo opiekujesz się już tym dzieciorem ?
Zdębiałam i mówię, że to moja córeczka..ma na imię Balbinka i ma roczek....
Zbladała i mówi:Coś Ty,młodość sobie zmarnowałaś..a przestań...z M.masz to
dziecko? Jeszcze z nim jesteś? Tyle lat?
No w szoku byłam poprostu, nie wiedziałam co powiedzieć..zawsze uważałam ją za
fajną i taktowaną dziewczynę...a tu?

fakt córula nie była planowana,(myślimy o bracie dla niej...)
dodam ,że mam 23 lata,nidługo kończę studia dzienne ,jesteśmy w związku od 7
lat ...

kurcze czy faktycznie coś ze mną nie tak...??
mój ojciec też uważa ,że "zmarnowałam młodość" i w ogóle ze mną nie rozmawia..

ja jestem szczęsliwa..mieszkamy sami..podróżujemy czasem..o co więc chodzi...

jakoś mi smutno sad

pozdrawiam
patssi
Obserwuj wątek
    • oleesiaa Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 13:45
      Z tego co napisałaś wnioskuję, że jesteś szczęśliwa i zadowolona z życia...więc...
      Nie przejmuj się,
      mnie ludzie traktują podobnie.
      I napewno nic nie jest z Tobą nie taksmile

      Ważne, że jesteś szcześliwa a to co mówią puszczaj drugim uchem.
      Pozdrawiam!
    • kas2 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 13:45

    • chicarica Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 13:47
      Ja też uważam, że 23 lata to za wcześnie na dziecko, ale nie pouczam koleżanek
      bo to nie moja sprawa. Koleżanka to zwykła chamka, zwłaszcza z tymi tekstami o
      tym że jeszcze jesteś tyle lat z facetem.
    • iwles Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 13:49
      hehe
      bardzo "fajna" ta twoja koleżanka.....
    • luna333 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 13:51
      smutno - luzz ty właśnie dałaś sonie młodość no chyba że się w kolejnego bobasa zaopatrzysz niedługo - zresztą nawet gdyby- dzieci są innym światem. Czy zmarnowałaś młodość? ja bardzo żałuję że w twoim wieku nie miałam dziecka - teraz jestem uziemiona - mam 31 lat a moja koleżanka lat dawadzieścia kilka się luzuje bo dziecko na tyle duże że wakacje spędza u dziadków - ja sądzę że dodałaś sobie drugą młodość i będziesz jeszcze się bawić bo twoje dziecko dorośnie do chwilowego rozstania tzn bezproblemowego i bez wyrzutów sumienia/ to właśnie matki po 30 mają problem z tą młodością - niby młode a tu mały bobas i obowiązki. A tak wogóle to każdy ma inne priorytety - a nawet jeśli to sęk w tym jak to bezboleśnie pogodzić i nie jest to jakoś szczególnie zależne od wieku tylko... chyba każdy wpisze własną opcję - byle był szczęśliwy i innym nic do tego
      • sebaga Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 13:55
        ale nie rozumiem dlaczego Ci smutno? Jesteś szczęśliwa? Wynika z Twojego postu,
        że tak, to co Cię zdanie innych obchodzi..
        • patssi Re: Dziecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 13:58
          czuję się tak dziwnie..bo często ludzie myślą, że jaśli ktoś został "wcześnie"
          rodzicem to nie może być szczęśliwy..to nie jest prawada..

          patssi
      • lola211 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 14:02
        Jestem przeciwna zbyt wczesnemu zakladaniu rodziny.Dziecko zawsze zdazy sie
        urodzic, a mlodosc nie wroci nigdy.Praktycznie cale dorosle zycie byc rodzicem?
        To nie jest najlepsze rozwiazanie IMO.
        Ale nigdy nie przyszlo by mi do glowy mlodej matce tak "przywalac'- to jej
        sprawa, ja moge sie tylko cieszyc, ze sama mialam inaczej.
        • koza_w_rajtuzach Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 23.06.07, 15:14

          > Jestem przeciwna zbyt wczesnemu zakladaniu rodziny.Dziecko zawsze zdazy sie
          > urodzic, a mlodosc nie wroci nigdy.Praktycznie cale dorosle zycie byc
          rodzicem?

          Ale pamiętaj, że to coś jest dobre dla Ciebie nie musi być dobre dla innych.
          Ja jestem młodą mamą i nie było dnia, abym żałowała tego, że zdecydowałam się
          na dziecko. Mam dużo energii, mnóstwo pomysłów na zorganizowanie dziecku czasu,
          nie jestem niecierpliwa, nie złoszczę się z byle powodu. Nadaję się do tej
          roli, w przeciwieństwie do wielu wiecznie zirytowanych matek, które spotykam na
          placach zabaw i które z reguły są starsze ode mnie. Oczywiście nie sugeruję, że
          starsze matki są gorsze, bo z takimi młodymi jak ja rzadko się spotykam, więc
          nie wiem jak jest, ale ubodło mnie stwierdzenie "jestem przeciwna zbyt
          wczesnemu zakladaniu rodziny". Zbyt wczesne zakładanie rodziny jest wtedy kiedy
          dziewczyna nie może pogodzić się z tym, że została matką, uważa, że
          dostatecznie się jeszcze nie wyszalała. Ktoś kto cieszy się z bycia mamą,
          potrafi to dziecko utrzymać, nie płacze z faktu posiadania dziecka nie założył
          zbyt wcześnie rodziny.
    • ania.silenter a może 22.06.07, 14:05
      "trafiłaś" w jej czuły punkt. Nie ma dziecka i nie ma go z kim mieć? I stąd ta
      agresja? Nie cierpię jak ktoś podważa styl życia innych. Ja nie czepiam się
      singli albo bezdzietnych. Ich życie ich sprawa. Podobnie jak moje życie jest
      moją sprawą. A co do wczesnego macierzyństwa - żagluję, że nie urodziłam dzieci
      z 5 lat wcześniej. Już byłyby choć trochę odchowane.
      • joasiiik25 Re: a może 22.06.07, 14:28
        wszystko zalezy nie od lat a od dojrzalosci
        w wieku 22-23 (moze nawet jeszcze wczesniej) chcialam zalozyc rodzine (miec
        dziecko)
        czulam taka wewnetrzna potrzebe, gotowosc do macierzynstwa. Syna urodzilam w
        wieku 25 lat, czasami mam wrazenie,ze za pozno.

        no coz tak bywa-jednym jest dane miec dziecko wszesniej drugim pozniej
        mianowicie osobiscie po 30 nie planuje dzieci (zreszta i tak w 1 ciaze zaszlam
        jakims cudem)


        do autorki: jezeli czujesz sie szczesliwa to nie badz smutna
        dziecko nie oznacza ZMARNOWANEJ MLODOSCI
    • 18_lipcowa1 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 14:36
      wszystko rozumiem, dzieci piekna sprawa, macierzynstwo bla bla bla
      jednak uwazam posiadanie dziecka w wieku do 25-26 lat za zmarnowanie mlodosci,
      potem juz troche lepiej
      • chipsi Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 14:53
        18_lipcowa1 napisała:

        > wszystko rozumiem, dzieci piekna sprawa, macierzynstwo bla bla bla
        > jednak uwazam posiadanie dziecka w wieku do 25-26 lat za zmarnowanie
        mlodosci,
        > potem juz troche lepiej

        Zalezy jak na to spojrzeć. Ja mam 27 i jestem troche uziemiona małym dzieckiem.
        kumpela urodziła na studiach (na I roku), studia skończyła, dziecko odchowała a
        teraz ma fajną pracę i baluje z mężem w kazdy weekend i wakacje.
        • lola211 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 15:33
          Tu nie chodzi o balowanie, ale o odpowiedzialnosc.Miec 20 lat i byc
          odpowiedzialnym cale zycie za inna osobe? Jak samemu dopiero co sie doroslo?
        • 18_lipcowa1 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 19:15
          No to w takim razie co robilas do 27 roku zycia? Nie wybawilas sie wczesniej?
          • sir.vimes A jest jakiś nieprzekraczalny termin? 22.06.07, 19:32
            Trzeba "wybawić się" na studiach tudzież w szkole? Niektórzy całe życie sa dość
            imprezowi i aktywni. Są też domaorzy nie znoszący imprez, wyjazdów itp od
            zarania życia wink
            No i są też bardzo ciężkie studia na których bawić się może zaledwie paru
            geniuszy a reszta haruje dniami i nocami.

            Jakoś stawianie terminów typu : wyszaleć się do podyplomówki a później dbać o
            domek i piec ciasta wydaje mi się dziwaczne.
            • 18_lipcowa1 Re: A jest jakiś nieprzekraczalny termin? 23.06.07, 10:51


              Przepraszam inaczej - POZYC SAMEMU, na wlasny rachunek, bez obowiazkow. Lepiej?
              • sir.vimes Re: A jest jakiś nieprzekraczalny termin? 23.06.07, 12:32
                To zupełnie inna kwestia.

                • sir.vimes Re: A jest jakiś nieprzekraczalny termin? 23.06.07, 12:33
                  Chociaż - IMO każdy na jakieś obowiązki (i nie chodzi mi o wycieranie kurzuwink
                  • echtom Re: A jest jakiś nieprzekraczalny termin? 23.06.07, 13:02
                    Dopóki się uczysz i mieszkasz z rodzicami, to nie ma ich za wiele - szkoła +
                    owo wycieranie kurzu.
                    • sir.vimes Re: A jest jakiś nieprzekraczalny termin? 23.06.07, 13:57
                      Wiesz, różnie to bywa.
                      Czasem w domu oprócz rodziców mieszka np. sędziwy dziadek lub babcia dla której
                      trzeba być gejszą i pielęgniarką. Czasem ma się obowiązki wobec przyjaciół
                      (myślę o bardzo poważnych spawach, nie o obowiązkach towarzyskich).
                      Nie przepadam za takim generalizowaniem - że do 18 bez obowązków
                      nieodpowiedzalna małolata a tuż (czy po studiach) odpowiedzialna , płacąca
                      rachunki, pani.
                      Znam mniej więcej tyle samo infantylnych i nieodpowiedzialnych 30 latków co
                      odpowiedzialnych dzieciaków, z poważnymi, "dorosłymi" problemami.
        • tyssia Nigdy tak nie uważałam!!!!!! 23.06.07, 16:31
          Do mnie to nie jest zmarnowana młodość urodziłam gdy miałam 19 lat i sie ciesze!
          niektóre moje koleżanki bedą dopiero wozić noworodki ja juz troszkę odchowane
          bede miała i dalej bęę młodasmile
      • czarna_maruda Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 14:53
        Ja mam 32 lata i 2 letnią córkę i czasami mam wrażenie, że to ja młodość
        zmarnowałam, bo trzeba było rodzić 10 lat wcześniej ;D. Teraz dziecko byłoby
        odchowane i w miarę samodzielne, a ja mogłabym poszaleć ;D
    • kicia031 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 14:52
      ja starszaka urodzilam majac 21 lat. Nie uwazam, bym znmarnowala sobie mlodosc
      wrecz przeciwnie. A teraz mam nowego malucha i przezywam swoja mlodosc po raz
      kolejny, jest cudownie...
    • brak.polskich.liter Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 14:56
      Kolezanka dala popis chamstwa. Trzeba bylo potraktowac adekwatnie, czyli wujkiem
      Staszkiem. Olej i zapomnij.
      A w temacie... Nie sugeruj sie opiniami o tym "co w wieku lat 20-tu sie
      powinno", bo to kwestia podejscia. Dla mnie osobiscie wpadka i dziecko w wieku
      22 lat to bylaby tragedia i zmarnowana mlodosc. Ostatnia rzecza, o jakiej
      marzylam na studiach, to ciaza + malzenstwo. Ale kilka moich kolezanek
      pozachodzilo w ciaze na 3-4 roku studiow (nie wnikalam, czy planowo czy nie),
      urodzily dzieci, pokonczyly studia i na dzien dzisiejszy ciesza sie odchowanym
      potomstwem.
      Jesli jestes szczesliwa, zyjesz tak, jak lubisz, jestescie - jako rodzina -
      wydolni i samodzielni finansowo, to nie rozumiem, w czym problem.
    • oxygen100 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 15:08
      poziom moczu sięgnął oczu
      olac.
      robic co uwazasz za stosowne
      • erka235 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 15:17
        Pierwsze dziecko urodziłam mając 18lat.Teraz mając 29 lat nie zdecydowałabym się
        na dziecko.Moim zdaniem im wcześniej mieć dzieci tym lepiej.
        A koleżanke olej.
        • oxygen100 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 15:20
          zaluje ze ni wpdalam majac ze 20 lat. Bachor mialby 15 i juz bysmy razem na
          wyprzedaze chodzily zakladam ze bylaby to babatongue_out
          • erka235 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 15:22
            oxygen100 napisała:

            > zaluje ze ni wpdalam majac ze 20 lat. Bachor mialby 15 i juz bysmy razem na
            > wyprzedaze chodzily zakladam ze bylaby to babatongue_out


            oxy nie lubisz dzieci?czy mi się zdaje?
        • lola211 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 15:35
          Najlepiej majac lat 15- skoro im wczesniej tym lepiej..
          Dzieci maja dzieci- to jest takie super?
          A poza tym tak wczesne rodzicielstwo postarza- miec 40 lat i dorosle potomstwo,
          wnuki przez 50- tka? O rany..
          • erka235 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 15:37
            Ach:smile))
          • e_r_i_n Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 16:12
            Strasznie postarza. Raczej odmładza, bo wnuka biora za dziecko, a syna za brata smile.
            Robienie tragedii z narodzin dziecka jest smieszne. Pewnie, ze planowanie
            potomstwa w wieku lat 20 najlepszym pomyslem nie jest, ale przegiecie w druga
            strone (czyli twierdzenie, ze to zmarnowana mlodosc) tez dobre nie jest.
            Wszystko kwestia tego, jak sie sobie zycie w nowej sytuacji pouklada. Tak samo
            mlodosc sobie mozna zmarnowac bez dziecka, jak i z.
            • lola211 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 16:52
              > Strasznie postarza. Raczej odmładza, bo wnuka biora za dziecko, a syna za
              brata
              > smile.

              Tia, dopoki nie usłysza- mamo..
              • e_r_i_n Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 16:54
                Wiesz, jakby mnie ruszało to, co inni powiedzą, to nigdy bym z domu nie wyszła.
                Bo w kazdym moze ktos moze dostrzec cos, co mu nie pasuje.
                I naprawde, rozwazanie posiadania dziecka w kategoriach dramatu i postarzania
                nie przystoi dojrzałym osobom, ktore dziecko zaplanowały. Takie troche...
                infantylne jest? wink
                • lola211 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 17:02
                  Alez wcale nie trzeba brac serio tego argumentu i nim sie kierowac przy
                  podejmowaniu decyzji.Nie to mialam na mysli.



                  --------------------------------------------------------------
                  Człowiek mądrzeje z wiekiem. I zwykle jest to wieko od trumny.
                  • e_r_i_n Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 17:15
                    Nie no, generalnie jakiekolwiek argumenty, jak sie juz dziecko posiada, nie są
                    brane na serio smile.
            • sir.vimes Erin, bardzo mądrze piszesz! 22.06.07, 19:04
              "Tak samo
              mlodosc sobie mozna zmarnowac bez dziecka, jak i z."

              Szczególnie jeżeli chodzi o pieniądze i balangi - można nie dorobić się i
              nie "wyszaleć" mimo bezdzietności...
              Niechciane dziecko - to rzecz niefajna i w młodym wieku i leciwym. Ale
              chciane - NIGDY nie jest marnowaniem czegokolwiek.
    • ramka2 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 15:24
      Wszystko jest w porządku, nie powinnaś być z tego powodu smutna. Bądź
      szczęśliwa i ciesz się swoją rodziną. Twoja koleżanka to KAWAŁ CHAMA!!!
    • monia145 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 15:29
      Trzeba było jej powiedziec, żeby przestała czytać Cosmo albo inne Elle, bo jej
      sie wizja świata wykoślawiła...
    • gacusia1 Jestes dzielna i nie przejmuj sie! 22.06.07, 15:37
      Dokonalas wyboru,urodzilas dziecko i konczysz studia-brawo!Mieszkacie sami z
      mezem i bardzo dobrze!Nie przejmuj sie gadaniem innych.Ojciec pewnie mial dla
      Ciebie jakis plan i dlatego ma Ci za zle,ze zrobilas po swojemu.Powodzenia!
      • ledzeppelin3 Re: Jestes dzielna i nie przejmuj sie! 22.06.07, 15:45
        Trzeba było powiedzieć, że bzykasz się jak norka bez zabiezpieczenia, bo tylko
        wtedy masz orgazm. dyskusja się ucina.
        • verdana Re: Jestes dzielna i nie przejmuj sie! 22.06.07, 15:49
          Czysty wybudch zazdrości. Mogę postawić na to cały majatek (niezbyt to duzo,
          ale zwsze).
          • patssi myślę o stereotypie.... 22.06.07, 15:57
            który towrzyszy starszym...myślą, że jeśli "młodzi" ludzie mają dziecko to
            mieszkają u rodziców, wyjadają im z garanka i zrzędzą,że to,że owo.... nie
            iwestuą w siebie i taki tam...nie wszycy są jednakowi...

            pozdraiwam
            patssi

            myślę ,że wiele zależy od kwestii organizaji życia..

            patssi
            • e_r_i_n Re: myślę o stereotypie.... 22.06.07, 16:16
              patssi napisała:

              > który towrzyszy starszym...myślą, że jeśli "młodzi" ludzie mają dziecko to
              > mieszkają u rodziców, wyjadają im z garanka i zrzędzą,że to,że owo.... nie
              > iwestuą w siebie i taki tam...nie wszycy są jednakowi...

              Skoro wiesz, z czego wynikac moze komentarz kolezanki, to tym bardziej sie nie
              przejmuj smile.
              Zgadzam sie, ze stereotyp mlodej matki jest negatywny - patologia bez
              wyksztalcenia. Ale to stereotyp, nie reguła. Jak ktos ma ambicje i plany, to tak
              sobie zycie pouklada, ze nawet rodzac dziecko w wieku lat 20 je zrealizuje. Ty
              jestes tego przykladem, ja tez - urodzilam majac lat 20, skonczylam porzadna
              uczelnie, dziennie, teraz mam porzadna prace, wspaniale szescioletnie dziecko i
              czas i kase na korzystanie z urokow zycia smile. A ze pare imprez na koncie mniej?
              Co z tego?
          • asiorzynka Re: Jestes dzielna i nie przejmuj sie! 22.06.07, 15:57
            Sama sobie na pytanie dpowiedziałaś-jesteś szczęśliwa i tylko to sie liczy!
    • ma.pi Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 16:03
      patssi napisała:

      moja córeczka..ma na imię Balbinka i ma roczek....

      Sliczne imie :o)

      A koleznaka sie nie przejmuj, pewnie PMS ja dopadl.

      Pozdr.
    • vharia Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 16:07
      Daj spokój, pojechała panna nieelegancko i tyle. Jak juz wypaliła na początku
      bez sensu, to głupio jej sie było wycofać i wkopała się jeszcze bardziej.
      Bardziej bym sie martwiła opinią ojca, bo poprostu to bliska Tobie osoba i nie
      powinien Cie dołować. Ja urodziłam córkę mając 21 lat, nikt mnie nie dołował,
      zadowolona jestem z życia bardzo, Tobie polecam trzymanie się swego i
      puszczanie mimo uszu grubiańskich uwag.
      • vharia acha: 22.06.07, 16:14
        potem masz lat 28 czy 31, duże samodzielne dziecko i patrzysz na koleżanki,
        które właśnie urodziły i miotają się w pieluchach. Tezy, że mając 30-kę nie
        jest się młodym i kończą się potrzeby, aby poszaleć nikt chyba lansował nie
        będzie?

        Każdy medal ma dwie strony jak widać, a pouczanie innych, że "tylko ja dobrze
        wybrałam" troszkę śmieszne jestsmile
        • lola211 Re: acha: 22.06.07, 16:56
          Tezy, że mając 30-kę nie
          > jest się młodym i kończą się potrzeby, aby poszaleć nikt chyba lansował nie
          > będzie?

          Ja bede.Mlodosc owszem sie nie konczy, ale inaczej podchodzi sie juz do pewnych
          spraw.Czesto sie juz po prostu nie chce.
          I nagle sie stwierdza, ze za bardzo nie ma sie gdzie balowac, bo w klubach
          pelno malolatow.Nie ten klimat.
          • vibe-b Re: acha: 22.06.07, 17:22
            > Ja bede.Mlodosc owszem sie nie konczy, ale inaczej podchodzi sie juz do
            pewnych
            >
            > spraw.Czesto sie juz po prostu nie chce.
            > I nagle sie stwierdza, ze za bardzo nie ma sie gdzie balowac, bo w klubach
            > pelno malolatow.Nie ten klimat.


            Zalezy jak lezy.
            W wieku 30 lat ma sie przynajmniej jakas gotowke. To rozszerza mozliwosci
            satysfakcjonujacej rozrywki.
            I przeciez nie musi sie chodzic do klubow malolatow.
            • lola211 Re: acha: 22.06.07, 17:57
              > W wieku 30 lat ma sie przynajmniej jakas gotowke. To rozszerza mozliwosci
              > satysfakcjonujacej rozrywki.
              > I przeciez nie musi sie chodzic do klubow malolatow.
              >
              Tylko ze tych nie dla malolatow jak nas lekarstwo.
              No i jak pisalam- checi brak tak jakos.
              • sir.vimes Hmm, klubów brak? 22.06.07, 19:07
                Spytaj małolatów- większość powie, że multum klubów jest tylko dla "staruchów".
                • lola211 Re: Hmm, klubów brak? 22.06.07, 21:07
                  Ja wiem tylko jaki problem powstaje, gdy mamy sie gdzies udac.Po kolei odpadaja
                  kolejne lokale - wlasnie ze wzgledu na to, kto tam przychodzi.
          • vharia Re: acha: 22.06.07, 22:27
            Smętne wyznanie, mnie się chce i dzięki Bogu takich mam znajomych w otoczeniu.
            Ale jeśli opcje "poszaleć" ograniczają się tylko do mono-schematycznych klubów, to się w sumie nie dziwię.

            Większość 30-latków ma też dochody znacznie lepsze niż 20-latkowie a to otwiera sporo możliwości. Co do mnie to liczba dostęnych wariantów używania życia około 30ki przebiła znacznie np. I rok studiów.
            • vibe-b Re: acha: 23.06.07, 18:07
              vharia napisała:


              > Większość 30-latków ma też dochody znacznie lepsze niż 20-latkowie



              Wiekszosc ?? Znaczy sie ze nie wszyscy ? tongue_outP
              Znasz jakiegos trzydziestolatka ktory obecnie jest biedniejszy niz wtedy gdy
              mial 20 lat? Bo ja nie tongue_outPPPPP
              • vharia Re: acha: 24.06.07, 13:15
                W sumie- niesmile
                Asekurowałam sięsmile))
    • rita75 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 16:09
      Bzdura, oczywiscie, gdy nie poprzestanie sie tylko na dziecku i zadba o inne
      dziedziny zycia.
      • rita75 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 16:40
        Chcialam dodac, ze zbyt wczesna ciaza moze zmarnowac szanse na dobre
        wyksztalcenie- chociaz raczej nalezy traktowac to w kategoriach wymowki- po to
        by spoczac na laurach w roli żony, matki i wisieć na męzu.
        Na pewno zdobyc wyksztalcenie, zrobic kariere jest ciezej z dzieckiem" przy
        piersi" niz bez. Chociaz ja sadze, ze posiadanie dziecka to wspaniala motywacja
        chociaz i spory kop od zycia- bo w momencie pojawienia sie dziecka- konczy sie
        beztroska...tak wiec, jezeli ktos utozsamia dobrze przezytą mlodosc z bawieniem
        sie w mysl zasady hulaj dusza piekla nie ma- i jedynie te wartosci chce
        wyciagnac z zycia- moze odbierac to jako straconą mlodość- dla mnie waznyym
        jest by cale zycie dobrze przezyc, dzieci nie stoja temu na przeszkodzie- sama
        urodzilam w wieku 23 lat- dzisiaj mam wszystko- jezeli chodzi o sparwy
        materialne i szczesliwa rodzine....poprzednich lat nie uwazam za zamrnowane,
        mlodosc nie konczy sie na tych paru latach przed trzydziestką- jestem taka samo
        mloda, jezeli chodzi o wyglad, dodatkowo czuję pelnię szczescia, gdy patrze na
        moje dzieci i na to, co wspolnie osiagnelismy- dopiero jakbym tego wszytskiego
        nie miala- uznalabym poprzednie lata za stracone, tak wiec jest zupelnie
        odwrotnie.
        • e_r_i_n Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 16:46
          rita75 napisała:

          > Chcialam dodac, ze zbyt wczesna ciaza moze zmarnowac szanse na dobre
          > wyksztalcenie- chociaz raczej nalezy traktowac to w kategoriach wymowki- po to
          > by spoczac na laurach w roli żony, matki i wisieć na męzu.

          Zdecydowanie jest to wymówka. Chyba, ze dziewczyna z dzieckiem zostaje sama jak
          palec - wtedy wierze, ze moze miec klopot ze studiami. Jesli jednak ma wsparcie
          w ojcu dziecka i/lub rodzicach, to wszystko rozbija sie o ambicje i motywacje.

          > Na pewno zdobyc wyksztalcenie, zrobic kariere jest ciezej z dzieckiem" przy
          > piersi" niz bez.

          Szczerze? Nie uwazam tak. Jesli dla kogos wazne sa zarowno praca, jak i dziecko,
          to lepiej, zeby rodził wczesniej, niz odkładał dziecko na później. Bo później
          może byc wiekszy klopot ze zdecydowaniem sie na dziecko.

          Pewnie, że posiadanie dziecka to nie jest łatwy kawałek chleba wink. Ale tak jest
          niezaleznie od wieku. A z tym, ze to super motywacja, zgadzam sie w 100%. Nie ma
          czasu na marnowanie czasu smile.
          • rita75 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 19:17
            > Szczerze? Nie uwazam tak. Jesli dla kogos wazne sa zarowno praca, jak i
            dziecko
            > ,
            > to lepiej, zeby rodził wczesniej, niz odkładał dziecko na później. Bo później
            > może byc wiekszy klopot ze zdecydowaniem sie na dziecko.

            "ciezej" znaczylo dla mnie, ze musialam sie wykazac lepszym zroganizowaniem i
            samodyscyplinasmile
            • e_r_i_n Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 19:24
              rita75 napisała:

              > "ciezej" znaczylo dla mnie, ze musialam sie wykazac lepszym zroganizowaniem i
              > samodyscyplinasmile

              No ale to trening, ktory sie w zyciu przydaje wink
              • rita75 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 19:34
                > No ale to trening, ktory sie w zyciu przydaje wink

                faktsmile
    • echtom Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 16:22
      Ale w czym problem? Wybawiłaś się w liceum i przez połowę studiów - wystarczy,
      w końcu ile można imprezować? I jeszcze miałaś szczęście, że Twoja szkolna
      miłość okazała się tą prawdziwą. Koleżanka pewnie ma w perspektywie facetów na
      krótki romans albo kursy salsy dla samotnych i trudno się dziwić, że Ci
      zazdrości.
      • mama_frania Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 17:25
        ja też zmarnowałam młodość. Moja pierwsza miłość z liceum to mój obecny mąż (w
        związku jesteśmy 8 lat, małżeństwem cztery) i mam 16 miesięcznego synka smile Ale
        ja tam nie żałuję "zmarnowanej młodości" bo jestem szczęśliwa jak nigdy
        wcześniej. A koleżnaka pewnie zazdrosna, bo trzydziestka na karku i brak faceta.
    • sir.vimes Cóż, prostaczka 22.06.07, 19:00
      i chamka.
      Chyba po prostu już nie będzie twoją kumpelą. I nie cierpiałabym z tego powodusmile
      • guderianka Re: Cóż, prostaczka 22.06.07, 19:02
        gó.. wie smile
        jesteś młoda mama i będziesz młoda babcia big_grin
        ja moją urodziłam jak miałam 21lat smile- i mlodości nie zmarnowałam ani trochę smile
    • drinkit Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 19:45
      patssi napisała:

      > Byłam wczoraj z córką na spacerku..i spotkałam swoją kumpelę (ma 30
      > lat)..spojrzała na mnie i mówi:długo opiekujesz się już tym dzieciorem ?
      > Zdębiałam i mówię, że to moja córeczka..ma na imię Balbinka i ma roczek....
      > Zbladała i mówi:Coś Ty,młodość sobie zmarnowałaś..a przestań...z M.masz to
      > dziecko? Jeszcze z nim jesteś? Tyle lat?
      > No w szoku byłam poprostu, nie wiedziałam co powiedzieć..zawsze uważałam ją za
      > fajną i taktowaną dziewczynę...a tu?
      >
      > fakt córula nie była planowana,(myślimy o bracie dla niej...)
      > dodam ,że mam 23 lata,nidługo kończę studia dzienne ,jesteśmy w związku od 7
      > lat ...
      >
      > kurcze czy faktycznie coś ze mną nie tak...??
      > mój ojciec też uważa ,że "zmarnowałam młodość" i w ogóle ze mną nie rozmawia..
      >
      > ja jestem szczęsliwa..mieszkamy sami..podróżujemy czasem..o co więc chodzi...
      >
      > jakoś mi smutno sad
      >
      > pozdrawiam



      Zawsze sie zastanawiam skad ludzie czerpia tyle tupetu zeby wygłaszac swoje
      zdanie o zyciu innych? Pytasz czy cos z Toba nie tak? A po co w ogole pytasz?
      przeciez to wlasnie Ty wydajesz osad o samej sobie. Jezeli jestes SZCZESLIWA, a
      SZCZESCIE to cos do czego kazdy dazy, to chyba sama odpowiedzialas na swoje
      pytanie. Na przyszlosc radze wymyslec sobie jakas cieta uwage, zeby takich
      ludzi jak Twoja kolezanka zeszla od razu do parteru, na forum tez nie pytaj,
      zapytaj najpierw sama siebie! I olej takie zołzy.
      • patssi Re: Dziecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 21:03
        Dzięki dziewuszki...mój niemąż właśnie przykleja literki na łóżko naszej
        Księżniczki...,a Mała szaleje z piłką.W moim życiu wg.mnie wszystko jest tak jak
        sobie "zamarzyłam" smile

        kiss**

        pozdrawiam
        acha...i mam nadzieję, że owa koleżanka M.siedzi teraz i myśli czy wszystko z
        nią ok?...

        a tata nie wiem..kocham Go, ale on czasem zapomina, że jestem dorosła..
        • roksanaa22 ********* :) 22.06.07, 21:28
          Przestańcie.Ja urodziłam 2 mies po 18-tce,2,5 roku pózniej drugie.
          Jakoś zdałam maturę ,kończę jedną szkołę,niedługo zacznę studia.U mnie zawsze
          jest dużo dzieci.A to mała siostra,a to dwójka sąsiadki,a to dwójka
          koleżanki.Lubię to moje "zmarnowane " życie...Lubię podawać mężulkowi obiad pod
          nos,prasować mu koszule,i jak on masuje mi łydki oraz grać w "kółko graniaste".

          Dla każdego coś innego ważnego...
          • emilly4 Re: ********* :) 22.06.07, 21:35
            Fajnie,ze ci fajnie z taka gromadka dzieci. Ja to bym chyba zwarjowala,niestety
            nie odziedziczylam takich umiejetnosci po mojej mamie,ktora zawsze opiekowala
            sie dziecmi-nawet jak miala 7 lat i do tej pory to uwielbia...aha i NIGDY nie
            powiedziala ze jest zmeczona.
            Niektorzy nie sa stworzeni do posiadania maluchow i nikt im nie kaze,ale od
            razu naskakiwac na kogos za to ze ma,to straszna glupota i nietakt!
        • benignusia Re: Dziecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 22:03
          też jestem młoda,drugie planowane dziecko w drodze,i wiele osób nie rozumie
          mojego myślenia"najpierw wychowam,potem bede sie bawić,można sie dorabiać z
          dziecmi,podróżować,moje dzieci nic nie stracą z tego powodu że jestem po
          20-tce,a nie po 30 tce...."nasz wybór,nasza decyzja.niektórzy jednak muszą
          powiedzieć co myślą.ja mam to gdzieświnki tobie radze to samo!!
          • bi_scotti Re: Dziecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 22:20
            Pierwsze dziecko urodzilam gdy mialam 21 lat, w polowie studiow. Teraz dzieci
            juz wlasciwie dorosle, my z mezem wciaz mlodzi smile Mam kilka kolezanek, ktore
            dopiero teraz spaceruja z 3-4 letnimi brzdacami i choc to na pewno urocze, ja
            po cichu wspolczuje. Ja mam odchowane dzieci, mlodosc i zdrowie plus
            zdecydowanie lepsze dochody niz w wieku dwudziestu paru lat, co nie jest bez
            znaczenia gdy sie czlowiek chce bawic i/albo zwiedzac swiat. Z perspektywy,
            mysle ze jednak wczesna dwudziestka to lepszy czas niz pozna trzydziestka. Ale
            mysle to sobie po cichu; gdy ktoras 40-letnia kolezanka zachodzi w ciaze,
            gratuluje jak najszczerzej i zycze szczescia smile
            W dzisiejszych czasach, gdy wiekszosc ludzi zyje dlugo i jest w stanie utrzymac
            zdrowie im kondycje tez bardzo dlugo, "wybawianie" sie we wczesnej mlodosci nie
            jest juz az tak wazne - wybawic sie mozna zawsze a im sie jest starszym tym ma
            sie na to najczesciej wiecej srodkow, co ulatwia i uprzyjemnia zabawe wink)))
    • aloha57 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 22.06.07, 23:18
      Urodziłam synka mając lat 20, teraz mam 21 a synek 9 miesięcy. Nie żałuję, jak
      patrzę na moich znajomych którzy dalej się bawią to mi wcale nie szkoda, jeśli
      chcę gdzieś wyjść ze znajomymi to mąż zostaje z dzieckiem lub babcia. Mam
      cudownego męża i wcale nie uważam że marnuję sobie młodość w wieku lat 30 też
      można się bawić smile a wtedy mój synek bedzie miał 10 lat więc nie będzie problemu smile
      • asocial Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 23.06.07, 14:31
        ja mam 23 lata i mimo, ze mam bujna wyobraznie to jakos ja i dziecko... nie
        wspolgra. mialam kilkutygodniowe parcie na dziecko w wieku 20lat, ale to chyba
        hormony tylko.
        mimo, ze wszyscy mi zawsze mowia, ze jestem nad wiek dojrzala i ze wiekszosc
        moich znajomych ma ok 30lat/ to jesli chodzi o dziecko uwazam sie za gowniare i
        domowe pielesze, maz/chlopak i staly zwiazek (niedawno skonczylam swoj 3letni)
        sa zupelnie nie dla mnie. czesto zdarza mi sie wyjsc z domu w czwartek i wrocic
        w poniedzialek rano, co by bylo z dzieckiem?wink
        ale ty, jesli czujesz sie spelniona i szczesliwa tak jak zyjesz, to nie ma sensu
        przejmowac sie opiniami innych, w koncu dla ciebie to ty jestes najwazniejszasmile
    • koza_w_rajtuzach Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 23.06.07, 15:01
      Zmarnowana młodość? Eee tam, nie słuchaj takich rzeczy.
      Ja urodziłam córkę w wieku 21 lat. Mała była planowana, wymarzona, bardzo
      chciana. Uważam, że zmarnowałabym swoją młodość gdybym miała pić, palić,
      chodzić do dyskoteki, a potem gdybym po 30-tce ocknęła się i chciała mieć
      dziecko, okazałoby się, że już nie mogę.
      Mam świetną córkę, z której jestem dumna. Mogłabym przesunąć decyzję o
      macierzyństwie na późniejszy termin, ale to zawsze byłoby już inne dziecko, to
      już nie byłaby moja Klara wink).
      • rita75 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 23.06.07, 15:52
        Uważam, że zmarnowałabym swoją młodość gdybym miała pić, palić,
        > chodzić do dyskoteki,

        i w wyniku prowadzenia rozwiazlego zycia ejca zlapala...
        sorki, tak mi sie skojarzylo
        • koza_w_rajtuzach Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 23.06.07, 16:06
          > i w wyniku prowadzenia rozwiazlego zycia ejca zlapala...
          > sorki, tak mi sie skojarzylo

          nie musisz przepraszać, w końcu nie prowadzę rozwiązłego życia wink).
          Każdy ma inne potrzeby. Mnie imprezowanie nigdy nie wciągało. Lubię czasem jak
          przyjdzie do mnie koleżanka, wypijemy Karmi i to mi wystarcza smile.
    • bj32 Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 23.06.07, 15:09
      Mi się zawsze podobało, jak ktoś wygłaszał niepodważalne opinie, nie mając
      pojęcia, o czym gada. Koleżanka, rozumiem, stałego partnera nie ma, w związku
      długoletnim nie była i w potomstwo też zasobna nie jest? No to niech sobie
      wetknie komentarze w swoją ulubioną dziurę.
      Jeszcze można w miarę obiektywnie stwierdzić, że 16letnia córka sąsiadki
      cokolwiek się pospieszyła z macieżyństwem. Ale stwierdzać, że 23latka
      zmarnowała cokolwiek, bo ma męża i dziecko i jest jej w ogóle dobrze w życiu -
      to zwyczajnie głupie.
      Rodzice i ich zawiedzione nadzieje to jeszcze inna bajka...
      • syriana Re: Dzecko ? zmarnowana młodość 23.06.07, 15:29
        dziecko się ma wtedy kiedy się ma i postronnym nic do tego

        ale nie lubię często spotykanego także i w tym wątku podejścia deprecjonującego
        późniejsze (bo przecież okolice trzydziestki to nie późne) macierzyństwa

        tego wyliczania zagrożeń niepłodnością, rzekomym egoizmem i hedonistycznym
        stylem życia, które jakoby przesłania tzw. wyższe wartości do których posiadanie
        dziecka zawsze jest zaliczane
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka