Dodaj do ulubionych

Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę

22.06.07, 18:50
Wczoraj wieczorem moja czteroletnia córcia przyszła do mnie z bukietem
czerwonych pelargonii w rączce i powiedziała: "Mamusiu, to dla Ciebie". Brzmi
sielankowo, co? Zaraz czar pryśnie, jak powiem, skąd te pelargonie! Ano od
sąsiadki ze skrzynki na balkonie. Najgorsze jest to, że nasi sąsiedzi to
ludzie po pięćdziesiątce, oboje dziwni (np. gdy któreś z nich chciało wyjść
na balkon i zorientowało się, że ktoś z nas jest na balkonie, to bez słowa
wracało do siebie. Poza tym odgrodzili się od nas i sąsiadów z drugiej
strony; postawili ściany z blachy). Dziwni są...a moja córa podstawiła sobie
taboret, wgramoliła się na niego i ogołociła z kwiatków dwie sadzonki
pelargonii. Nie wiem, czy sąsiadka awantury mi o to nie zrobismile
Obserwuj wątek
    • erka235 Re: Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę 22.06.07, 18:57
      Moja 6 latka też sąsiadom przez płot obrywa kwiatki i z dodatkiem wody i piasku
      "zupe" z nich gotuje.To tylko dzieci.smile)
      • erka235 Re: Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę 22.06.07, 18:58
        Sąsiedzi nie krzyczą i nic nie mówią.
        • czarna_maruda Re: Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę 22.06.07, 19:19
          A które piętro?
          • pppolonistka Re: Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę 23.06.07, 10:35
            Niski parter, wysoka balustrada
    • coronella Re: Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę 22.06.07, 20:23
      jezzzu, mam nadzieje że mieszkasz na parterze!!! Bo inaczej nie przyjme żadnego wytłumaczenia na pytanie: co robiło samo dziecko na balkonie, na stołeczku, zrywając kwiatki ze skrzynek sąsiadów. Aż mi ciarki przeszły.
      • czarna_maruda Re: Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę 22.06.07, 21:14
        Właśnie dlatego pytałam o piętro, mając nadzieję, że jedt to balkon/taras przy
        ziemi np. w bliźniaku...
      • sir.vimes Np. cicho bawiło się w salonie 22.06.07, 21:25
        a mama/tata szykowali coś w kuchni, robili , za przeproszeniem, kupkę tudzież
        segregowali pranie.

        Nie da się 24 godziny na dobę pilnować każdej czynności dziecka.
        Taka akcja z pelargoniami to nie więcej niż jakieś pięć - góra siedem minut.
        • coronella Re: Np. cicho bawiło się w salonie 22.06.07, 21:40
          no sorki, ale ja mam drzwi na balkon zamkniete, gdy nie mogę osobiście dopilnowac dziecka. A tym bardziej nie wyobrażam sobie wchodzenia na stołki na balkonie!! Przy barierce! i wychylania sie, żeby zerwać kwiatki od sąsiada!!!

          Ja wciąz mam nadzieje, że to było kilkanaście cm od ziemi.
          • sir.vimes Re: Np. cicho bawiło się w salonie 22.06.07, 21:48
            Możesz sobie nie wyobrażać - a twoje dziecko i owszem, wyobrazi sobie.

            Balkon moja córka bez problemu otwierała w tym wieku - i w domu i u innych
            ludzi. Ja zresztą, jak pamiętam, też .

            Czasem trzeba uprzedzić dziecko - i wyobrazić sobie nieco więcej niż ono. U
            mnie była jasna umowa - na balkonie bawi się z kotem, lalką, ale na nic nie
            wchodzi. Stołeczków tam nie było - bo pamiętam własne pomysły z dzieciństwa.
            Oczywiście, przynieść stołeczek to nie problem - ale to już by raczej ktoś
            zauważył. A, umowy balkonowej córka przestrzegała.
            • coronella Re: Np. cicho bawiło się w salonie 22.06.07, 21:54
              ja mam dodatkowe zabezpieczenie na balkon, takie zakładane na górze, gdzie ja ledwo sięgam.
              • sir.vimes Re: Np. cicho bawiło się w salonie 22.06.07, 21:58
                Takie jakby rolety?

                no można i tak, ale mi się nie podoba. Zresztą, dziecko IMO musi nauczyć się
                normalnego poruszania po mieszkaniu w pewnym momencie. A balkon też jest dla
                ludzi.
                • coronella Re: Np. cicho bawiło się w salonie 22.06.07, 23:01
                  nie rlety! taki haczyk, grzebień. Drzwi od balkonu sa uchylone, ale nie mozna ich szerzej otworzyć.
                  Moje dzieci sa jeszcze za małe żeby samodzielnie poruszać sie po balkonie. Może nie tyle za małe, co za mało przewidywalne. Dlatego na balkon na razie same nie wychodzą. Z reszta po co?
                  • sir.vimes Re: Np. cicho bawiło się w salonie 22.06.07, 23:21
                    Jak za małe to nie mają po co. Haczyk to niezła opcja. Sprytne.
        • pppolonistka Re: Np. cicho bawiło się w salonie 23.06.07, 10:37
          Tata w pracy, mama karmiła miesięczną córcię cycem
    • denea Re: Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę 22.06.07, 22:01
      To dla odmiany ja o sąsiadce. Dziwna nie dziwna idź i przeproś razem z
      dzieckiem zanim sama zauważy, może nie będzie tak źle.
    • asocial Re: Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę 22.06.07, 23:26
      jak bylam mala i mieszkalam w blogu, chcialam mamie sprawic niespodzianke i
      przyniesc jej kwiatki. zerwalam z ogrodu sasiadki JEDNEGO kwiata i wtedy
      kolezanka, z ktora bylam ublagala mnie, zebym oddala go jej, bo ona tez chce dac
      mamie. no. wiec ja nie dosc, ze zostalam bez kwiatka to jeszcze sasiadka
      przyszla poskarzyc sie na mnie mamie, a mama opieprzylacrying trauma do konca
      zyciawink moze to dlatego nie znosze jak ktos mi daje kwiaty?
      • edytkus Re: Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę 23.06.07, 05:09
        asocial napisała:

        > jak bylam mala i mieszkalam w blogu,

        oj chyba czas na internetowy odwyk wink))
        • dlania Re: Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę 23.06.07, 10:52
          edytkus napisała:
          > asocial napisała:
          > > jak bylam mala i mieszkalam w blogu,
          > oj chyba czas na internetowy odwyk wink))
          >
          Super!!!!!wink))))
          Moja sąsiadka tez mówi, że jej córka mieszka w szkolnym interneciewink
          • asocial Re: Dziecko potrafi zadbać o sąsiedzką zgodę 23.06.07, 12:33
            jezu, ale wstydtongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka