chloechloe
25.06.07, 16:57
Piszę zainspirowana innym wątkiem - o flirtach.
Monia145 napisała tam:
"Nagminne, uwodzicielskie zachowania mogą być objawem zaburzenia osobowości, u
którego podstaw leży deficyt samooceny, potrzeba zależności od drugiego
człowieka i chronicznej potrzeby zainteresowania..."
i jest to tekst o mnie ;-(. Trzeci raz w życiu zdarza mi się, ze flirt wymyka
mi się spod kontroli i miesza w uczuciach ;-(
Mam kochającego, super męża, reszta też się układa ale nie mogę nie
kokietować, flirtować, szukać potwierdzenia swojej atrakcyjności.
Jak można to zmienić? Są jakieś sposoby na podniesienie swojej samooceny?
Bycie niezależnym? Może polecicie jakąś książkę a może tylko psycholog pomoże?
Nie stać mnie za bardzo na psychoterapię.