tullinka
09.07.07, 22:44
Historia jakich pewnie milion.Ja na studiach, on wlasnie skonczyl szuka
pracy.Mamy 3 miesieczna coreczke-istny cud!!Ja z dzieckiem mieszkam u
rodzicow,on wiekszosc czasu z nami,na weekendy wraca do siebie,zeby dac tez
mojej rodzince troche luzu.Ale mi jest latwoej polegac na mamie niz na
nim,latwiej podjac decyzje kiedy mama poradzi.A facetowi to bokiem
wychodzi.Dodam ze raczej planujemy wspolna przyszlosc.Tylko na moich rodzicow
moge liczyc,potrzeba auta zeby gdzies KAsie zawiesc jest auto,potrzeba
zaleciec gdzies zawsze ktos zalatwi... A jego?? Tylko nalegali na slub
nalegali... narazie odpuscili,ale na finansowa pomoc tez jakos nie moge
liczyc... Mieli dac na wozek,cisza... A chrzciny za pasem,odemnie beda
rodzice i babcia a z tamtej strony ok 15 osob!!Bo komplec pradziadkow bo 3
braci... Jak ja mam to wszystko pogodzic i ulozyc tak zeby bylo nam trojgu
dobrze??