Dodaj do ulubionych

Danonki to g...

13.07.07, 16:34
Niby człowiek uświadomiony i wie od dawna - nie podawać, bo zdrowe tylko
pozornie, ale jak mi dzieci nie chciały jogurtów jeść, to diabeł chyba sam
mnie pokusił, sprzeniewierzyłam się swoim własnym zasadom, machnęłam ręką i
kupiłam to badziewie (no bo chyba jak dla dzieci to nie może być takie
całkiem do niczego). Jadły nawet, a jak. A potem dostały uczulenia, alergolog
od razu postawił na to świństwo i zakazał na przyszłość takich pomysłów. Bo
chemizowane i farbowane i ogólnie fuj.
Więc już wiem dlaczego Danonki nie.
Ale nie wiem za to, dlaczego oni tak paskudnie kłamią?
Dlaczego koncerny nas trują, produkują truciznę dla dzieci i sprzedają ją pod
płaszczykiem zdrowej żywności, bez której absolutnie nie można się obyć?
I każda matka, która dba o zdrowie dziecka, powinna kupić danonki (bo na
kości), nimm2 (bo witaminy), actimel (bo się nie choruje).
Czuję się oszukiwana na każdym kroku i mierzi mnie to, że człowiek w
dzisiejszych czasach musi umieć odróżniać prawdę od kłamstwa w najprostszych
dziedzinach zycia. A i nawet na prawda nie jest tak prawdziwa, jakbym
chciała, żeby była.
No. To tyle smile
Obserwuj wątek
    • dorcia72 Re: Danonki to g... 13.07.07, 16:42
      > Dlaczego koncerny nas trują, produkują truciznę dla dzieci i sprzedają ją pod
      > płaszczykiem zdrowej żywności, bez której absolutnie nie można się obyć?


      dla KASY ??
      • net79 Re: Danonki to g... 13.07.07, 16:48
        Wiesz jesli reklama,kłamie, a na opakowaniu jest przynajmiej prawdziwy skład to
        pół biedy....
        Ja durna jadłam serki danona w ciąży z Zuz, bo poprostu miałam na nie smaka i
        co, dziecko skaza białkowa, ma ponad dwa lata i jeszcze g.no nie przeszło.
        Wrrrrr
    • zapracowana6 Re: Danonki to g... 13.07.07, 16:47
      Zgadzam się.
    • lola211 Re: Danonki to g... 13.07.07, 16:49
      Ja z zasady nie kupuje reklamowanych produktow.Bo te z reguly sa gó..ane.Jak
      nie danonki to zupki w proszku (gdzie tyyyle warzyw)i inne trucizny.
      • dorcia72 Re: Danonki to g... 13.07.07, 16:53
        > Ja z zasady nie kupuje reklamowanych produktow.Bo te z reguly sa gó..ane.Jak
        > nie danonki to zupki w proszku (gdzie tyyyle warzyw)i inne trucizny.

        wczoraj mnie podkusiło i kupiłam sobie w Biedronce rogalik 7days
        rany, jak przeczytałam w domu skład na opakowaniu, to wymiękłam
        SAMA CHEMIA
        o ja durna trza mi było kajzerkę kupić a nie to świństwo
      • emilly4 Re: Danonki to g... 13.07.07, 16:55
        W UK I Irlandi serki danonki mozna podawac od 4 miesiaca zycia-. Na poczatku
        kupila mi je szwagierka,bo nowowsc odkrylasmile Emilka jadla ze smakiem(a czego
        ona nie zjetongue_out). Teraz po wielu artykulach o Danonkach przezucilysmy sie na inne
        jogurty o niebo lepszesmile)
        p.s
        w ciazy tez wcinalam danonki pol na pol..no co?
      • syriana Re: Danonki to g... 13.07.07, 17:59
        to nie reklama czyni z produktu gó.., ale skład

        nie mam specjalnego parcia na zdrowe odżywianie, ale rażą mnie takie maksymalne
        sztuczności w jedzeniu, zwłaszcza kreowanym jako to dla dzieci (a więc i
        najbezpieczniejsze)

        za nieetyczne uważam (i nie rozumiem, jak za kasę można oficjalnie przyzwalać na
        takie praktyki) hasło "pij mleko będziesz wielki" umieszczone na batonikach kinder

        trudno mi zrozumieć rodziców, którzy wierzą, że taka mleczna kanapka zaspokaja
        ileś tam procent dziennego zapotrzebowania na wapń
        • lola211 Re: Danonki to g... 13.07.07, 18:02
          Tylko ze tak sie dzwnie sklada, iz wiekszosc reklamowanych produktow jest
          wlasnie gó..ana.
          • syriana Re: Danonki to g... 13.07.07, 18:06
            bo reklamowane są spożywcze produkty, które są sztucznie tworzone albo
            wzbogacane chemią

            zwykłe warzywa czy owoce nie są żadną atrakcją ani wynalazkiem, więc reklamy nie
            potrzebują
            • lola211 Re: Danonki to g... 13.07.07, 18:33
              Ano wlasnie- dlatego stosuje opisana wyzej zasadesmile.
    • vpetelska Re: Danonki to g... 13.07.07, 17:04
      Dziwi mnie, że tak można wierzyć w reklamę.....
      • loganmylove Re: Danonki to g... 13.07.07, 18:10
        Żyjemy w takich czasach , że reklama jest wszędzie. Dorosły, oczytany człowiek
        chyba potrafi sobie z nią radzić, oddzielać ziarna itpsmile Pomału w miarę
        możliwości trzeba tez wkładać do głowy dzieciom, że nie kupujemy wszystkiego co
        można dostać w sklepach. Nie twierdzę, że nie kupuję w ogóle bo jak mała poprosi
        to raz na jakiś czas je. I tak woli zwykły jogurt naturalny i zwykły serek więc
        Danonek jej nie zaszkodzi a cieszy się jak coś tam znajdzie. Dlaczego? No pewnie
        tylko i wyłącznie dla kasy bo myslę, ze kości naszych dzieci producent ma
        głęboko w poważaniu. Mnie tylko zastanawia czemu zawsze Danonki są
        problematyczne-przeciez reklamuje się wiele innych świństw również podobno
        najlepszych dla dzieci a te Danonki zawsze wychodzą na pierwszy plan? Takie
        etatowe parówkismile
        • marina2 Re: Danonki to g... 13.07.07, 18:19
          robią to dla kasy -oczywiste.tanie w produkcji
          nie kupuję rzeczy prolonging mleka w kartonach chyba ,ze takie do 3 dni.chemia
          osacza
          w całym tym zgiełku medialnym reklamie trzeba mieć zlewkę jak na dziennik
          telewizyjny - jak reklamują ,namawiają olać.dzieciom tłumacze,ze chodzio
          wychowanie człowieka na konsumenta,a ja ucze ich wybierać.i mówię im jak
          działają media , o manipulacji,o tym,żeby chcieli znać fakty i sami wyciągali
          wnioski,a nie pan w tv powiedział albo jedna pani drugiej powiedziala na ucho.
    • marghe_72 Re: Danonki to g... 13.07.07, 18:05
      w jakim wieku sa dzieci, które reklamuja Danonki?
      raczej nei są niemowlakami..
    • adsa_21 Re: Danonki to g... 13.07.07, 18:05
      moje dzieci czasem ma smaka na danonki ale ostatnio trabi pitne jogurty
      mlekovity lub bakomy. sa o niebo lepszesmile)
    • miimiimii Re: Danonki to g... 13.07.07, 18:09
      Hmm.. a jeszcze wcale nie tak dawno, sypały się gromy na matki karmiąc dzieci
      jogurtami hipp, że po co, że danonki takie dobre i o niebo tańsze..smile To
      fajnie, że nie znalazła się tu wypowiedź żadnej fanatycznej zwolenniczki
      danonasmile
      • marghe_72 Re: Danonki to g... 13.07.07, 19:00
        miimiimii napisała:

        > Hmm.. a jeszcze wcale nie tak dawno, sypały się gromy na matki karmiąc dzieci
        > jogurtami hipp, że po co, że danonki takie dobre i o niebo tańsze..smile To
        > fajnie, że nie znalazła się tu wypowiedź żadnej fanatycznej zwolenniczki
        > danonasmile

        służę linkami big_grinD
    • gosika78 Re: Danonki to g... 13.07.07, 18:16
      Święte słowa.
      Grunt to nie dać sobie zamydlić oczu smile
    • anik801 Re: Danonki to g... 13.07.07, 19:20
      Większość reklamowanych rzeczy to bzdety za dużą kasę.Actimelki to też g....
      Tylko,że reklama wmawia ci,że dziecko będzie zdrowe i odporne.Grają na naszych
      emocjach,bo wiadomo,że każda matka chce dla dziecka wszystkiego co najlepsze.Ja
      nie kupuję ani danonków,ani actimelków,ani actiwi.Nie kupuję żadnych prodóktów
      typu "cudowne działanie".Zwykła bujda na resorach!
    • szymanka Re: Danonki to g... 13.07.07, 20:06
      Kiedyś na forum jakaś dziewczyna pisała, że zabrała danonka dla dziecka na
      spacer. Włożyła do torby (bodajże przy wózku) i zupełnie o nim zapomniała.
      Odkryła tego danonka po jakichś 2 czy 3 tygodniach, nawet nie był wzdęty! A
      pora letnia była i upały po 30 stopni.

      Ja to w ogóle uczuliłam się na firmę Danone. Nie kupuję żadnych produktów tej
      marki. To taki mój prywatny protest na reklamy Danona, moim zdaniem żerujace na
      podstawowych instynktach. A już poniżej pasa są reklamy Danona skierowane do
      dzieci. Dorosli są w stanie odróżnić bujdę od rzeczywistości a dzieci?

      Na szczęście moje dziecko zrozumiało tłumaczenia że, te reklamy nie do końca
      mówią prawdę a czasem wręcz kłamią. Teraz już sam patrzy krytycznie na reklamy.
      A Danona omija z daleka, trochę żeby mi zrobić przyjemność smile Słyszałam jak
      mówi do kolegi: Danonka nie chcę bo mama nie lubi tej firmy smile

      • sassello Re: Danonki to g... 13.07.07, 20:19
        nie ma to jak jogurt naturalny z owocami dla malucha...tylko uwaga żeby nie
        trafić na jogurt z żelatyną!!!
        • mathiola Re: Danonki to g... 13.07.07, 20:23
          nie ma to jak dzieci które plują jogurtem na odległość smile
          • sassello Re: :) 13.07.07, 20:29
            a tak swoją drogą to ciekawe dlaczego tymi parszywymi danonkami nie plują?
            • mathiola Re: :) 13.07.07, 20:36
              no właśnie diabli wiedzą. Pewnie od tych wszystkich ulepszaczy, polepszaczy i
              poprawiaczy smaku.
            • demarta Re: :) 13.07.07, 20:41
              no nie plują, bo reklamom zawierzyły, małe, to i naiwne wink)))))))

              mathiola, ja osobiście nie mam takiego problemu, jogurtów nie mogę stawiać na
              wierzchu, bo zżera wszystkie naraz! sama lubię zjeść jogurt na śniadanie, a to
              się zawsze kończy tak, że on zjada i kaszkę i mój jogurt, a ja siedzę głodna do
              południa, bo przy nim co sobie zrobię, to i tak w jego żołądku laduje, ale!
              hitem sezonu okazała się jedna rzecz: super słodkie maliny umyte, zalane
              jogurtem malinowym. rozdzibdziuję to widelcem i sok z malin okazuje się być tak
              dominującym, że wpiernicza to w tempie niemozebnym. a jak sama spróbowałam, to
              się zaśliniam jak go karmię wink)))) spróbuj, może to coś zmieni.
              • demarta Re: :) 13.07.07, 20:44
                a ostatnio zrobiłam ryż z jabłkami i cynamonem i taki suchy był, ze polałam też
                dżogurtosem winogronym. jogurtu nie było za bardzo czuć, ale zeżarty cały pod
                płasczykiem ryżu, jabłek i cynamonu. może tak coś pomoże?
                • emilly4 Tak samo jak wyszczuplajace balsamy.. 13.07.07, 21:15
                  tabletki odchudzajace,a ostatnio to nawet cos z woda mineralna wykombinowali,ze
                  niby teraz jest najlepsza..
                  Ktos sie ostatnio wypowiadal wlasnie na temat reklamy w Pl,i wyszlo na to,ze
                  niestety w naszym kraju jest luka prawna,ktora producenci skutecznie
                  wykorzystuja mogac w ten spsob wypisywac na swoich produktach czego dusza
                  zapragnie/potencjalny klient.
                  Rozbrajaja mnie do tego produkty light i niektore slodycze na ktorych napisane
                  jest % tluszczu..a cukru 99% ;P
                  • anik801 Re: Tak samo jak wyszczuplajace balsamy.. 13.07.07, 21:27
                    W cudowną moc balsamów to już w ogóle nie wierzę!Teraz są niby jakieś super-
                    wyszczuplą,zniknie celulit,ujędrnią skórę.Co prawda sama nie mam potrzeby
                    stosowania,ale widzę jak "cudownie" działa na siostrze męża.Ona się tym katuje
                    i zero efektu-dosłownie nic!A cudowna moc szamponów?Mają zrobić z Twoich włosów
                    super gładziutkie,a do tego odbudować.Akurat!Zresztą takich produktów możnaby
                    wymienić całe tony.No,ale niestety wiele osób daje się nabierać i kupuje,no bo
                    na reklamie tak pięknie wszystko wygląda!
                • agnes123 Re: :) 13.07.07, 21:16
                  Moja mała już nie chce jeść danonków smile chyba wyrosła ... smile
    • anik801 reklamy depilatorów;) 13.07.07, 21:32
      Dobre są reklamy depilatorów lub plastrów do depilacji.Laska jeździ depilatorem
      po gładkiej nodze i ma uśmiech od ucha do ucha(bo niby nic nie boli).Kurdę
      niech pokażą laskę z zarośniętą nogą i niech po niej jedzie tym depilatorem
      albo plastrem i zobaczymy czy nadal będzie się głupio uśmiechała.Nikt mi nie
      wmówi,że dzięki nasadce nic nie boli.Zanim skóra się przyzwyczai(a moja
      przyzwyczaiła się po kilku razach)to bardzo boli.No,ale kobiety wierzą,że
      depilacja będzie przyjemnością i biegną kupić super depilator za kilka stów!
    • ankab29 Re: Danonki to g... 13.07.07, 21:40
      Ale nie wiem za to, dlaczego oni tak paskudnie kłamią?
      > Dlaczego koncerny nas trują, produkują truciznę dla dzieci i sprzedają ją pod
      > płaszczykiem zdrowej żywności, bez której absolutnie nie można się obyć?

      dla k a s y mathiola, dla kasysmile

      A z innej beczki...
      Lubicie może zuper zdrowe i pożywne musli?
      No to podaję skład tej super zdrowej przekąski:
      płatki pszenne pieczone
      cukier, sól, ekstrakt słodu, emulgator E471, płatki żytnie, otręby pszenne
      granulowane, 17,5% powidła śliwkowe, olej roślinny, otręby owsiane, zarodki
      pszenne, ekstrakt słodu, emulgator: lecytyna sojowa, aromat, 8 % rodzynki,
      płatki wielozbożowe pieczone, mleko w proszku, emulgator E471, 6 %słonecznik,
      5,2 % pestki dyni, 4%jabłko suszone, 4% kostka śliwkowa (cukier, 32% śliwka,
      jabłko, błonnik jabłkowy, zagęstniki E 401, E 341 i regulator kwasowości E330,
      aromat, barwniki E163, E133), aromat...

      Trzeba po prostu etykiety czytać...A co do mleka, to wielu jest specjalistów od
      żywienia, którzy twierdzą, że nadmiar produktów mlecznych szkodzi dorosłym -
      nasz układ pokarmowy nie potrzebuje już tyle białka mleka krowiego co w
      dzieciństwie. Ale branża mleczarska też chce żyć, zarabiać, sprzedawać- więc
      hity-kity reklamowe nam wtłaczają i tyle...No i dlatego trzeba kupować
      actimelsmile))D

      Juz nie wspomnę o numerach wśród producentów wędlin- ale to już temat rzeka
      więc nawet nie drążęsmile
    • mim288 Re: Danonki to g... 13.07.07, 22:00
      uczulenie mozna mieć na wszystko, więc to nie kwestia danonków. Miliony dzieci
      jedza i uczulenia nie mają, zas mozna mieć uczulenie na zwykłe mleko (bez
      konserwantów, brwników itd itp) albo na super naturalne truskawki, czy kakao 9w
      100% rodukt natury), alergia o niczym nie swiadczy oprócz tego, że ktoś jest
      alergikiem.
    • aprylis1 Re: Danonki to g... 13.07.07, 23:08
      Kochane, a co teraz zdrowego mamy?! Żarcie do bani, a już to dziecięce to w
      ogóle... Ostatnio znajomy pediatra powiedział mi, że pewna firma (produkująca
      m.in. zupki dla niemowląt) dodaje różne świństwa do swoich produktów, że
      Pampersy uczulają conajmniej 97%dzieci, a potem mamy zastanawiaą się dlaczego
      pupcie ich pociech nie są tak gładkie jak w reklamach...Pozaz tym kubki
      niekapki, też wg dr Zawitkowskiego(tvn style)-do bani dla większości dzieci,no
      i buty znanej firmy- również do niczego.... Aż sama myśl mi się tu nasówa, że:
      tylko papier jest do..... ;o)

      Kurcze, w jakich czasach nam przyszło żyć?
      Pozdrawiam
    • marysienka110 Re: Danonki to g... 13.07.07, 23:15

      "Ale nie wiem za to, dlaczego oni tak paskudnie kłamią?
      Dlaczego koncerny nas trują, produkują truciznę dla dzieci i sprzedają ją pod
      płaszczykiem zdrowej żywności, bez której absolutnie nie można się obyć? "


      Gdyby koncerny napisaly ze to trucizna, to nikt by nie kupil.
      To ty decydujesz, co kupujesz.
      • guderianka Re: Danonki to g... 14.07.07, 09:03
        moja córka od malego wie że reklamy kłamią i nie wiem co to znaczy histeria w
        sklepie i krzyk"mamoo kuuup mi"wink zatem nie patrzę na reklamę-ale na etykietę,
        na zawartość mięsa w miesie, i ile produkt ma E coś tam z liczbami
        a dlaczego kłamią? bo mogą i mają z tego kasę
    • cyborgus Re: Danonki to g... 14.07.07, 09:16
      tylko dlaczego uwazacie ze korporacje oszukujace klienta to wymysl naszych
      czasow? Zawsze to robili, tylko dzis klient ma wiekszy dostep do informacji, i
      jest tego bardziej swiadomy, czyli w efekcie moze zaczac podejmowac lepsze
      decyzje przy zakupach.
    • mamairobcio Re: Danonki to g... 14.07.07, 12:28
      Czytam skład danonków i pojęcia nie mam co Was tak przeraża? Uświadomcie mnie
      czemu niby mają być aż tak złe?
      • agga_27 Re: Danonki to g... 14.07.07, 15:54
        Większość z was pewnie też uwierzyła, że zupki i inne produkty w słoiczkach dla
        niemowląt z datą ważności przez 3 lata też są bez konserwantów, bo na opakowaniu
        nic na ten temat nie jest napisane (na niektórych zaś dość enigmatycznie:
        "konserwanty: zgodnie z obowiązującym prawem" - czyli jednak są), ciekawe której
        by się udało zapasteryzować zupkę warzywną, by przez 3 lata była dobra do
        spożycia dla dorosłego, a co dopiero dla niemowlaka. Ale mimo wszystko, mimo
        tego, że o tym wiem, sama dawałam zupki ze słoiczków jak nie zdążyłam ugotować
        jej sama, bo tak jest po prostu wygodniej, nie mówiąc już o wyjazdach .Córka nie
        miała na nie uczulenia. Danonki też jej daję bo innych serków nie chce jeść
        (miała przejściowo smaka na serki Bakomy ale jej przeszło definitywnie). Na
        szczęście nie jest to jej główny składnik pożywienia.A tak w ogóle to w
        dzisiejszych czasach wszystko jest nafaszerowane chemią,nie możesz być pewna
        nawet marchewki kupionej na targu, a produkty ekologiczne są koszmarnie drogie.
        W takich czasach przyszło nam żyć.
      • marghe_72 Re: Danonki to g... 14.07.07, 22:54
        mamairobcio napisała:

        > Czytam skład danonków i pojęcia nie mam co Was tak przeraża? Uświadomcie mnie
        > czemu niby mają być aż tak złe?


        cukier
        sztuczne barwniki
        aromaty identyczne z naturalnymi
        jednym słowem samo zdrowie
        • hanna26 Re: Danonki to g... 15.07.07, 02:37
          Przecież to śmieszne.

          Gdyby wszystko to, na co jakieś dziecko jest uczulone, było aż tak niezdrowe, to już dawno cała ludzkość by wymarła. Dziecko mojej sąsiadki jest uczulone na jaja kurze (także te ekologiczne, od mojej teściowej). I jakoś nie przychodzi mi do głowy, żeby w związdku z tym unikać jajecznicy. Inna koleżanka jest uczulona na większość traw, pyłków - to dopiero super niezdrowe - powinniśmy wszyscy przestać wychodzić z domu. Ewentualnie na balkon, ale dalej nie!
          Jasne, że Danonki nie są aż tak zdrowe, jak zachwalają w reklamach. Ale bez przesady. Większych trucizn nie kupujecie? Poczytałyście kiedyś skład większości żółtych serów, szynki, polędwicy, itd? Codziennie konsumujecie bułeczki wypieczone pięknie dzięki polepszaczom piekarskim, jaja zniesione przez kurę, która całe życie siedzi w klatce i zjada w paszy ekstrementy. Przesadzam? Poczytajcie sobie kiedyś kład paszy, zobaczycie, z jakich pyszności to jajeczko zostało wyprodukowane.
          Większość z was zapewne kupuje od czasu do czasu galaretki, dżemy, kiśle, herbatki dla niemowląt, brzoskwinie w puszkach itd. We wszystkich tych produktach znajduje się kwasek cytrynowy. Substancja rakotwórcza.
          A was przeraża skład Danonków?
          Smieszne jesteście.
          • mathiola to ty jesteś śmieszna 17.07.07, 23:56
            • mathiola Re: to ty jesteś śmieszna 18.07.07, 00:03
              przepraszam, się kliknęło.
              Ja mimo trudnych czasów w jakich przyszło nam żyć, nie zachwycam się ani
              galaretkami, ani kisielami, ani budyniami, nie kupuje chipsów, chrupek, coli
              (chyba że na kaca i tylko dla siebie - nigdy dla dzieci). Bułki kupuje w bardzo
              dobrej chociaz bardzo drogiej piekarni, gdzie nie stosuje się polepszaczy a
              tylko zakwasy, jajka - od rodziny ze wsi, chyba że zabraknie to w sklepie.
              Warzywa uprawiam w ogródku - na lato i jesień, zimą kupuję sklepowe.
              Wiem, że w dzisiejszych czasach nie można ustrzec się przed zalewem chemii w
              pożywieniu, ale na opewno można ją bardzo ograniczyć. I dlatego mnie tak bardzo
              bulwersuje fakt, że coś, co jest reklamowane jako super zdrowe i dla dzieci,
              jest jedną wielką świecącą tablicą mendelejewa. Bo ja na codzień nie otaczam
              się tym całym gównem, którm teraz nas pasą, ja je omijam tak wielkim łukiem,
              jakim się tylko da. A Danonki to naprawdę gó... Nie ze względu na zawartośc
              białka krowiego - jak to jedna z mam próbowała insynuować, tylko z racji
              zawartości barwników, utrwalaczy itp. Jeśli to już w tych serkach jest, niech
              mi przynajmniej nie mydlą oczu, że dla zdrowia one są potrzebne, dla zdrowia i
              dla kości!!
          • marghe_72 Re: Danonki to g... 18.07.07, 11:16
            hanna26 napisała:

            > Przecież to śmieszne.
            >
            > Gdyby wszystko to, na co jakieś dziecko jest uczulone, było aż tak niezdrowe,
            t
            > o już dawno cała ludzkość by wymarła. Dziecko mojej sąsiadki jest uczulone na
            j
            > aja kurze (także te ekologiczne, od mojej teściowej). I jakoś nie przychodzi
            mi
            > do głowy, żeby w związdku z tym unikać jajecznicy. Inna koleżanka jest
            uczulon
            > a na większość traw, pyłków - to dopiero super niezdrowe - powinniśmy wszyscy
            p
            > rzestać wychodzić z domu. Ewentualnie na balkon, ale dalej nie!
            > Jasne, że Danonki nie są aż tak zdrowe, jak zachwalają w reklamach. Ale
            bez
            > przesady. Większych trucizn nie kupujecie? Poczytałyście kiedyś skład
            większośc
            > i żółtych serów, szynki, polędwicy, itd? Codziennie konsumujecie bułeczki
            wypie
            > czone pięknie dzięki polepszaczom piekarskim, jaja zniesione przez kurę,
            która
            > całe życie siedzi w klatce i zjada w paszy ekstrementy. Przesadzam?
            Poczytajcie
            > sobie kiedyś kład paszy, zobaczycie, z jakich pyszności to jajeczko zostało
            wy
            > produkowane.
            > Większość z was zapewne kupuje od czasu do czasu galaretki, dżemy, kiśle,
            herba
            > tki dla niemowląt, brzoskwinie w puszkach itd. We wszystkich tych produktach
            zn
            > ajduje się kwasek cytrynowy. Substancja rakotwórcza.
            > A was przeraża skład Danonków?
            > Smieszne jesteście.
            >
            >
            >
            nie czuję sie smieszna
            bez pieczywa nie da się żyć.. takoż bez warzyw, owoców
            bez chemicznego danonka owszem
            po co faszerowac się swiadomie świństwami?
            Po co przyzwyczajac dziecvko do cukru od najmłodszych lat?

            naprawe lepiej dac kawałek czekolady
          • marghe_72 Re: Danonki to g... 18.07.07, 11:19
            hanna26 napisała:


            > Większość z was zapewne kupuje od czasu do czasu galaretki, dżemy, kiśle,
            herba
            > tki dla niemowląt, brzoskwinie w puszkach itd. We wszystkich tych produktach
            zn
            > ajduje się kwasek cytrynowy. Substancja rakotwórcza.
            > A was przeraża skład Danonków?
            > Smieszne jesteście.

            galeretki i kisiele robię sama big_grin aczkolwiek rzadko
            dzemy mam domowe, niskosłodzone
            puszkowych owoców już nie kupuję.. moje dziecko pije głownie wode i niesłodzone
            herbaty owocowe i ziołowe

            To jak, wolno mi psioczyć na danonki, danonkopodobne produkty (monte..),
            soczki , parówki, chipsy itp? big_grin

            >
            >
            >
    • jagniatko Re: Danonki to g... 14.07.07, 16:06
      Wiecie co, jak byłam w podstawówce to oddałabym wszystko za produkty Danone'a,
      bo to kojarzyło się z dobrobytem no i też dlatego, że mama nam zabraniała to
      jeść, bo to świństwo. wink Teraz sama jestem dorosła, no i wiecie co, jadłam,
      jadłam tego Danona bo w końcu mi wolno wink ale po pewnym czasie stwierdzam, że
      to smakuje OBRZYDLIWIE. W porównaniu np z Bakomą czy produktami z Krasnystawu.
      Za dużo czuję tej sztuczności, strasznie to cholerstwo słodkie a jak popatrzę na
      etykietę... I to ma być dla dzieci? Nie, ja podziękuję, nie będę tym własnego
      dziecka faszerowała. Chociaż, małym dzieciom niestety to smakuje, więc od czasu
      do czasu trzeba będzie zafundować maluchowi, ale ograniczyć do niezbędnego
      minimum. smile
    • kiwi1910 Re: Danonki to g... 18.07.07, 03:33
      mh... nie wiem co oni dodaja i dlaczego gó.. bo mi sie jeszcze nie nawinął art
      na ten temat ale pracuje w firmie dostarczającej owoce np do Danona i muszą
      spełniać szalone normy. Bardzo trudno jest wyprodukować to co chcą kupić, serio
      najwyższa jakość a często i tak zwracają produkt bo ma przekroczenia ( z powodu
      zawartości chemii w owocach czy warzywach). No i barwione wiem czym są ale
      chyba nie mogę powiedzieć... w każdym razie naturalnie. Być może później sami
      dodaja do nich jakies syfy i uzdatniacze ale owoce z całą pewnością dostaja
      najlepszej jakości.
      • pamana Re: Danonki to g... 18.07.07, 10:01
        Od kiedy to to co jemy w ciazy ma wplyw na alergie u dzieci ?
        nie przesadzajmy.
        danaonki od 4 miesiaca to chyba trzeba na glowe upasc zeby to podawac takim
        maluchom,od roku w gore po lyzce i obserowac.

        nie ma reguly na alergie i odpornosc, znam dziecko ktore je doslownie wszytsko
        od malego w ilosciahc hurtownych, gdy mialo 7 miesiecy zjadlo tort,sernik i nic
        jej nie bylo,pozera dananki,chipsy itd i ma sie swietnie,podbnie dzieci ktore
        obserwuje na podworku od malego 3 lata z paczkami chipsow ,po kaluzach jesienia,
        rodzina z tym :"prostych" i dzieci moge sie zalozyc nigdy antybiotyku nie braly.

        wszytsko jst nafaszerowane chemia,konserwantami ,samo powietrze moze zabic .

        nie przesadzalabym z ta trucizna, chowane dziecko w ekologi ,zje w przedszkolu
        parowke i umrze.
        niech sie hartuja na zycie.
        p.
        • mathiola Re: Danonki to g... 18.07.07, 11:31
          A mnie właśnie wyjątkowo drażni widok małego dziecka z torebką chipsów w ręku.
          I co z tego że nie choruje teraz? Przecież to, że zje, nie znaczy że zachoruje.
          Ale nie wiemy, jaki wpływ tego typu odżywianie będzie miało na jego organizm w
          przyszłości. To znaczy wiemy jaki - na pewno nienajlepszy.
          Jeśli więc mogę chronić dziecko przed faszerowaniem go chemią, to go chronię.
          Nie czuję się gorsza z tego powodu, że moje dzieci nie odżywiają się chipsami i
          colą. A nawet lepsza się czuję od tych bezmyślnych mam, które twierdzą, że
          takie mamy czasy, chemia jest wszędzie i trzeba dziecko przyzwyczajać. I jak
          dają to znaczy że można jeść.

          A - i należy umieć odróżnić wszystkożerne dziecko od dziecka karmionego
          świństwem. Moje dzieci też są wszystkożerne ale w granicach normalnego
          jedzenia. Jedzą kotlety z cebulą, ostatnio oszamały talerz kopytek z masełkiem
          i bułeczką, ale chipsów nie dostaną dłuuuugo jeszcze. Do macdonalda tez nie
          pójdą. I Danonka też nie dostaną, bo skoro lekarz mówi, żeby nie dawać, to
          znaczy że coś w tym jest.
      • marghe_72 Re: Danonki to g... 18.07.07, 11:24
        kiwi1910 napisała:

        No i barwione wiem czym są ale
        > chyba nie mogę powiedzieć... w każdym razie naturalnie. Być może później sami
        > dodaja do nich jakies syfy i uzdatniacze ale owoce z całą pewnością dostaja
        > najlepszej jakości.

        a dlaczego nie możesz powiedzieć?

        na opakowaniu jest napisane czym sa barwione - m.innymi koszenilą

        Food-Info.net> Tematy > Barwniki żywności > Naturalne barwniki żywności

        Koszenila, Karmin, Kwas karminowy (E120)
        Koszenila jest nazwą barwnika otrzymywanego z mszycy o nazwie koszenila
        (Dactylopius coccus, dawna nazwa Coccus cacti) żerujących na kaktusach z
        rodzaju Opuncja. Owady te występują w tropikalnych rejonach Ameryki Południowej
        i Centralnej i wytwarzają barwnik odstraszający inne owady. Barwnik otrzymuje
        się z ciała i jaj owadów. Jest nadal wykorzystywany jako naturalny środek do
        odstraszania mrówek.


        www.food-info.net/pl/colour/cochineal.htm
        mniamm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka