lala9999
23.02.06, 00:10
jestem ze swoim facetem 2 lata w tym rok spedzilismy osobno..był w monie..
czekałam na niego bo bardzo go kocham.. jest zajeb dobrym człowiekiem..jest
jednak problem.. on nie ma wykształcenia i przez to pracy... mieszka bardzo
daleko ode mnie nie mozemy sie spotykac bo czasem on nawet nie ma za co do
mnie przyjechac.. prawka nie ma..wiec wiecie trudno jest...ja chciałabym sie
wyszałec a on nie pozwala mi samej chodzic na dyskoteki.. mówi zebym
poczekała az cos sobie załatwi jakas robote czy cos.. kurcze, ja czekam juz
bardzio długo ale czasem po prostu brak mi sił... przeciez nie zostawie go bo
nie ma chajsu.. sama nie mam najeb.. wiec to rozumiem. ale w naszej sytuaci
to bardzo nam ten brak kasy czy pracy zycie komplikuje.. prosze doradzcie mi
cos..dziekuje z goryjesli jest ktos kto to przeszedł...tzw ciezkie poczatki
to prosze odezwij sie.. bedzie mi lzej.. /pozdrowienia dla wszystkich na
forum/