Czy ktos jeszcze czuje sie niewolnikiem swojego domu?ja mam wrazenie ze tylko
sprzatam, sprzatam, sprzatam , ta czynnosc pochłania mi wiekszosc zycia a i
tak mieszkanie zapuszczone , sciany brudne wszystko uplamione, dziecko i pies
skutecznie dewastują mi mieszkanie.Chciałam olac ,przestac sie
przejmowac ,nie sprzatałam 2 dni , dom sie dosłownie klei a ja mam depresje ,
nie mam wyjsca zaraz musze łapac za szmate i je odgruzować.Bozsz co zrobic
zeby tak nie było? Mam urlop zamiast odpoczywac latam ze scierą inaczej nie
umiem